Grona gniewu

Okładka książki Grona gniewu
John Steinbeck Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
672 str. 11 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
The Grapes of Wrath
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2012-07-26
Data 1. wyd. pol.:
2012-07-26
Liczba stron:
672
Czas czytania
11 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378392163
Tłumacz:
Alfred Liebfeld
Tagi:
bezrobocie bieda Kalifornia klasyka literatury kobieta mężczyzna poszukiwanie pracy powieść amerykańska Pulitzer rywalizacja USA uczucie walka o przetrwanie wielki kryzys
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Lektura obowiązkowa


Link do recenzji

1097 48 165

Oceny

Średnia ocen
8,3 / 10
3542 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1222
203

Na półkach:

Monumentalna powieść, pełna bólu, niesprawiedliwości i cierpienia, ale równocześnie niosąca nadzieję. Fenomenalne portrety psychologiczne (zwłaszcza matki) i jeden z najwspanialszych portretów rodziny w literaturze.

Monumentalna powieść, pełna bólu, niesprawiedliwości i cierpienia, ale równocześnie niosąca nadzieję. Fenomenalne portrety psychologiczne (zwłaszcza matki) i jeden z najwspanialszych portretów rodziny w literaturze.

Pokaż mimo to

6
avatar
103
8

Na półkach:

Powieść stworzona została ponad 80 lat temu, dlatego momentami może wydawać się nieco przeciągła i archaiczna. Pomimo czasu, jaki upłynął od publikacji pierwszego wydania, jest to wciągająca i uniwersalna historia, która pokazuje jak bardzo wytrwały jest człowiek w dążeniu do godnego życia. Książka ma także wydźwięk ideologiczny, jednak wbrew niektórym opiniom, nie jest to historia "lewicująca". Moim zdaniem to opowieść o tym, jak bardzo w układaniu świata potrzebna jest równowaga. Socjalizm jaki znamy przynosił ludziom cierpienie, jednak bezwzględny kapitalizm także mocno odbił się na tych, którzy nie mieli szansy przygotować się do niego. Z pewnością jest to pozycja, którą warto przeczytać.

Powieść stworzona została ponad 80 lat temu, dlatego momentami może wydawać się nieco przeciągła i archaiczna. Pomimo czasu, jaki upłynął od publikacji pierwszego wydania, jest to wciągająca i uniwersalna historia, która pokazuje jak bardzo wytrwały jest człowiek w dążeniu do godnego życia. Książka ma także wydźwięk ideologiczny, jednak wbrew niektórym opiniom, nie jest to...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
970
337

Na półkach: ,

Liczyłam na "porywającą lekcję historii", ale historii tu niewiele, raczej historia oczami jednej rodziny. A kryzys typowo amerykański, czyli gdyby nie był amerykański, to by go nie było, bo tylko Amerykanie potrafią zrobić problem z niczego i doprowadzić do tego, żeby stał się problemem na bardzo dużą skalę (vide: upadek jednego banku w 2008 roku).
Bohaterowie nie wzbudzili mojej sympatii ani współczucia, a tłumaczenie, że traktory zabrały ludziom pracę jest żenujące (traktory zapewne spadły z nieba, nikt nie produkował części do nich, nikt ich nie montował i nie były potrzebne ręce do tego rodzaju pracy, bo przecież wszyscy byli w tym czasie na dzierżawionym polu).

Liczyłam na "porywającą lekcję historii", ale historii tu niewiele, raczej historia oczami jednej rodziny. A kryzys typowo amerykański, czyli gdyby nie był amerykański, to by go nie było, bo tylko Amerykanie potrafią zrobić problem z niczego i doprowadzić do tego, żeby stał się problemem na bardzo dużą skalę (vide: upadek jednego banku w 2008 roku).
Bohaterowie nie...

więcej Pokaż mimo to

51
Reklama
avatar
665
603

Na półkach: ,

Jedna z najwspanialszych amerykańskich powieści jakie przeczytałem.

….Młody wieśniak wraca po kilku latach odsiadki do swojej rodzinnej miejscowości, skąd wraz ze swą familią zabiera manatki i wyrusza za chlebem, godną pracą i lepszym życiem…

Istotą powieści jest ukazanie bezdusznego mechanizmu wyzysku mas pracujących przez system kapitalistyczny. Przy czym nie jest to kapitalizm jaki obecnie funkcjonuje w rozwiniętych państwach wraz z solidnymi osłonami socjalnymi, prężnie działającymi związkami zawodowymi dbającymi o pracowników i odpowiednimi regulacjami w kodeksie pracy chroniącymi słabszą stronę w stosunku pracy jaką są pracobiorcy…

Nie… W „Gronach gniewu” jest ukazany kapitalizm bardziej dziewiętnastowieczny, rodem z dzikiego zachodu, taki który pozwala bankierom, spekulantom i innym obszarnikom bezkarnie wyzyskiwać zdanych na ich łaskę robotników, płacąc im głodowe stawki za uczciwą pracę, a wszelkie przejawy buntu czy niezadowolenia gasić w zarodku przez prymitywny terror lub szantaż (Nie chcesz pracować? Znajdziemy cały tabun chętnych na twoje miejsce, a ty umrzesz z głodu).

Jak przetrwać w takich warunkach? Dobrze oddaje to cytat z głównego bohatera: „powiem mamie jak to było, kiedy siedziałem w kryminale. Człowiek nie może myśleć o tym, kiedy go wypuszczą bo dostanie bzika. Musi myśleć tylko o dniu dzisiejszym, a następnego dnia znów o tym, że w sobotę będzie grał w piłkę”.

W powieści zawarte są 3 wielkie prawdy z manifestu uciskanych robotników:

1. „Gdy własność gromadzi się w zbyt nielicznych rękach, musi być odrzucona”;
2. „Gdy większość ludzi cierpi głód i zimno, to bierze sobie to co jej potrzeba przemocą”;
3. „Represje mają jedynie ten skutek, że wzmagają opór i jednoczą prześladowanych”.

„Grona Gniewu” przepojone są rodzinną atmosferą, opiewają perypetie pewnej amerykańskiej rodziny farmerów, ich wzajemne relacje, stosunki, pragnienia, miłostki.
Nie brak w książce apoteozy natury, rodem niczym z „Błogosławieństwa Ziemi” Hamsuna, w szczególności we fragmencie, gdzie za wzór podaje się człowieka zespolonego z przyrodą kroczącego za pługiem, w przeciwieństwie do traktorzysty prowadzącego martwy traktor po ziemi której nie kocha i nie szanuje.

Największe jednak wrażenie zrobiło na mnie zakończenie ukazujące poświęcenie człowieka do bliźniego. Aby nie spojlerować nie będę wdawać się w szczegóły, lecz świetnie końcówkę dzieła Steinbecka ukazuje cytat z Biblii: „Jeśli dwaj będą spać zagrzeje się jeden od drugiego”.

Jedna z najwspanialszych amerykańskich powieści jakie przeczytałem.

….Młody wieśniak wraca po kilku latach odsiadki do swojej rodzinnej miejscowości, skąd wraz ze swą familią zabiera manatki i wyrusza za chlebem, godną pracą i lepszym życiem…

Istotą powieści jest ukazanie bezdusznego mechanizmu wyzysku mas pracujących przez system kapitalistyczny. Przy czym nie jest to...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
429
78

Na półkach:

Moja przygoda z twórczością Steinbecka zaczęła się od świetnej "Ulicy Nadbrzeżnej", która zachęciła mnie do eksploracji innych dzieł tego artysty. Zresztą nie miałem wyboru, albowiem miałem już inne książki w swoim posiadaniu. Przyszła zatem kolej na pozycję dziś recenzowaną.

John Steinbeck wywodził się z rolniczej rodziny, co miało wpływ na jego dzieła. "Grona gniewu" są uważane za jedną z najlepszych powieści, które napisał.

Krótko o fabule, będą ogólniki bez szczegółów zdradzających clou:
Tom Joad po latach wraca w rodzinne strony i zastaje sytuację zgoła odmienną od oczekiwanej. Miejscowość ta bowiem zderzyła się z widmem industrializacji. Jak na to zareagowała jego rodzina? Przekonajcie się sami.

W "Gronach Gniewu" przedstawiono nam cały socjologiczny przekrój społeczeństwa - od lekkoduchów po dewotki, więc jest tu dla każdego coś miłego.

Powieść ta uważana była za coś co godzi w amerykański interes, przez co była zakazana. Autor bowiem wytyka w niej wady dotyczące gospodarki wolnorynkowej we wczesnym wydaniu i bynajmniej nie jest to negacja kapitalizmu, ale wezwanie do refleksji.

Moja przygoda z twórczością Steinbecka zaczęła się od świetnej "Ulicy Nadbrzeżnej", która zachęciła mnie do eksploracji innych dzieł tego artysty. Zresztą nie miałem wyboru, albowiem miałem już inne książki w swoim posiadaniu. Przyszła zatem kolej na pozycję dziś recenzowaną.

John Steinbeck wywodził się z rolniczej rodziny, co miało wpływ na jego dzieła. "Grona gniewu" są...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
41
13

Na półkach:

Właśnie skończyłam lekturę. Trudno mi zebrać myśli i znaleźć słowa. Rozjeżdża emocjonalnie i zachwyca jednocześnie. Arcydzieło.

Właśnie skończyłam lekturę. Trudno mi zebrać myśli i znaleźć słowa. Rozjeżdża emocjonalnie i zachwyca jednocześnie. Arcydzieło.

Pokaż mimo to

4
avatar
1100
395

Na półkach:

Długo przymierzałam się do przeczytania , kojarząc niektóre fragmenty z filmu oglądanego lata temu. Początek trochę się ciągnie ale świetne pióro zachęca do dalszego czytania. Z czasem tak wciąga, że trudno się oderwać, chociaż temat, trudny aż do bólu( kryzys w Ameryce, bezrobocie, nędza, głód....)

Długo przymierzałam się do przeczytania , kojarząc niektóre fragmenty z filmu oglądanego lata temu. Początek trochę się ciągnie ale świetne pióro zachęca do dalszego czytania. Z czasem tak wciąga, że trudno się oderwać, chociaż temat, trudny aż do bólu( kryzys w Ameryce, bezrobocie, nędza, głód....)

Pokaż mimo to

3
avatar
455
72

Na półkach:

"Nic nie jest dane nam raz na zawsze..." - pierwsza myśl jaka nasunęła mi się podczas słuchania ... Przez całą powieść przewijały się w mojej głowie również dwa wyrazy w różnych odmianach: człowiek i człowieczeństwo. Polecam. Bez wątpienia jest to książka z gatunku "must read".

"Nic nie jest dane nam raz na zawsze..." - pierwsza myśl jaka nasunęła mi się podczas słuchania ... Przez całą powieść przewijały się w mojej głowie również dwa wyrazy w różnych odmianach: człowiek i człowieczeństwo. Polecam. Bez wątpienia jest to książka z gatunku "must read".

Pokaż mimo to

25
avatar
1076
797

Na półkach:

Jak byśmy się zachowali, gdyby okazało się, że z dnia na dzień tracimy wszystko? Nie mamy już gdzie mieszkać i co włożyć do gęby nie tylko sobie, ale także naszym dzieciom. Czy można w jednej chwili całkowicie przemodelować swoje życie? Nawet jeśli wydaje nam się, że żyjemy w stabilnych czasach, sytuacja może zmienić się w mgnieniu oka. Pokazuje to wojna w Ukrainie, która skutkuje między innymi tym, że miliony ludzi musi szybko uciekać ze swoich domów, żyć w niepewności i szukać schronienia z dala od rodzinnych stron. Dawniej ludzie również uciekali przed konfliktami zbrojnymi, ale do wielkich migracji zmuszały ich także inne czynniki, na przykład sytuacja ekonomiczna. Tak było choćby w Stanach Zjednoczonych w czasach morderczego Wielkiego Kryzysu.

W wyniku szalejącego gospodarczego kryzysu rodzina Joadów musi opuścić Oklahomę i szukać szczęścia w innym rejonie Stanów Zjednoczonych. Migrują do Kalifornii, gdzie według zapewnień agitatorów ma na nich czekać dobrobyt i mnóstwo pracy. Na miejscu okazuje się jednak, że rzeczywistość nie dorasta do pięt folderom reklamowym – prawie dla nikogo nie ma żadnego zajęcia, a jeśli ktoś znajdzie pracę, to jest ona chwilowa, a człowiek pracuje za głodowe stawki. Co więcej, miejscowi są wrogo nastawieni do przybyszów, obawiając się, że wygłodzeni migranci zabiorą im źródła zarobku.

„Grona gniewu” nie są powieścią łatwą. I nie mówię tu wcale o stylu pisania Johna Steinbecka, bo ten jest naprawdę dobry, chodzi raczej o poruszaną tematykę. Opowieść o rodzinie Joadów jest swego rodzaju tragedią – chociaż kibicujemy bohaterom i chcemy, żeby znaleźli swoje miejsce na ziemi, gdzieś pod skórą cały czas czai się przekonanie, że to wszystko nie może skończyć się dobrze. Podróż protagonistów ku marzeniom od samego początku wydaje się skazana na porażkę, a każdy kolejny dzień w drodze jest po prostu odwlekaniem nieuniknionego.

Ponury fatalizm jest cechą charakterystyczną „Gron gniewu”. Widzimy, że Joadowie naprawdę się starają, chcą uczciwie pracować i zbudować stabilne życie, ale ich wysiłki cały czas spełzają na niczym. Steinbeck świetnie kreuje atmosferę niepewności jutra. Pokazuje, że bohaterowie starają się zachować nadzieję, ale z dnia na dzień tracą siły i motywację. Bo w jaki sposób można wykrzesać z siebie entuzjazm, jeśli wszystko sprzysięga się przeciwko człowiekowi? Joadom nie tylko nie sprzyjają okoliczności, nie mogą też liczyć na żadną pomoc państwa, co więcej, gnębienie „Oklaków” przez kalifornijskich plantatorów jest niejako usankcjonowane.

Choć większa część powieści dzieje się w drodze, nie można mówić o żadnej monotonii, która trawiłaby „Grona gniewu”. Steinbeck pisze zajmująco i potrafi utrzymać uwagę czytelnika nawet w najbardziej przyziemnych momentach fabuły. Ciekawym zabiegiem okazało się umieszczenie między regularnymi rozdziałami fragmentów przedstawiających sytuację panującą w tamtych czasach w Stanach Zjednoczonych. Pozwoliło to zbudować szerszy kontekst i lepiej nakreślić tło podróży Joadów, a czytelnikowi nie do końca zorientowanemu w historii umożliwiło czytanie książki bez konieczności zaglądania w historyczne opracowania.

Bohaterowie „Gron gniewu”, nie tylko ci pierwszoplanowi, to ludzie ubodzy. Już w Oklahomie ich życie nie opływało w luksusy, a po wyruszeniu w przymusową podróż sytuacja zmieniła się na jeszcze gorsze. Okoliczności są dla większości z nich dalece niesprzyjające, mimo to starają się zachować choć odrobinę pozytywnego myślenia. Ważna jest dla nich rodzina, a trzymanie się razem ma pomóc przezwyciężyć trudności. Steinbeck dobitnie pokazuje, że są to ludzie dumni – nie pragną żadnej zapomogi, chcą tylko stworzenia warunków ku temu, by sami mogli zatroszczyć się o własny byt, bez konieczności nieustannego omijania kłód rzucanych im pod nogi przez gospodarczy kryzys.

Słynna powieść Johna Steinbecka nie straciła nic na sile rażenia, co więcej, w czasach galopującego konsumpcjonizmu jest swego rodzaju ostrzeżeniem, przestrogą przed zbytnim zatraceniem się w dobrobycie, przypomnieniem, że zawsze na pierwszym miejscu powinien stać człowiek. Bo gdy zabraknie empatii, a do głosu dochodzą wielkie instytucje (kiedyś banki, dzisiaj korporacje) i zaczynają dyktować warunki i kreować sytuację ekonomiczną, to właśnie szary, zwyczajny człowiek staje się tylko pyłem, który może zostać błyskawicznie przemielony przez bezlitosne tryby bezdusznego systemu. Warto o tym pamiętać.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2022/04/john-steinbeck-grona-gniewu-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - https://www.facebook.com/Szortal/posts/5298661293489888

Jak byśmy się zachowali, gdyby okazało się, że z dnia na dzień tracimy wszystko? Nie mamy już gdzie mieszkać i co włożyć do gęby nie tylko sobie, ale także naszym dzieciom. Czy można w jednej chwili całkowicie przemodelować swoje życie? Nawet jeśli wydaje nam się, że żyjemy w stabilnych czasach, sytuacja może zmienić się w mgnieniu oka. Pokazuje to wojna w Ukrainie, która...

więcej Pokaż mimo to

34
avatar
303
141

Na półkach:

Klasyka literatury zawsze się obroni. Przejmująca powieść o człowieczeństwie, trudach ziemskiego życia.

Klasyka literatury zawsze się obroni. Przejmująca powieść o człowieczeństwie, trudach ziemskiego życia.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
John Steinbeck Grona gniewu Zobacz więcej
John Steinbeck Grona gniewu Zobacz więcej
John Steinbeck Grona gniewu Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd