Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lubiewo bez cenzury

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,71 (713 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
40
9
54
8
138
7
181
6
176
5
55
4
25
3
22
2
11
1
11
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377998601
liczba stron
432
słowa kluczowe
homoseksualizm
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Książka kultowa i kamień milowy polskiej literatury po 89 roku, „ciotowski” Dekameron. Tłumaczona na paręnaście języków, adaptowana teatralnie i wkrótce filmowo. Opowieść o środowisku homoseksualistów w czasach PRL – spisana na podstawie rozmów z „emerytowanymi” gejami. Odważna obyczajowo i językowo opowieść o ludziach, którzy nie mieli prawa istnieć w społeczeństwie. Lubiewo było nominowane...

Książka kultowa i kamień milowy polskiej literatury po 89 roku, „ciotowski” Dekameron. Tłumaczona na paręnaście języków, adaptowana teatralnie i wkrótce filmowo.
Opowieść o środowisku homoseksualistów w czasach PRL – spisana na podstawie rozmów z „emerytowanymi” gejami.
Odważna obyczajowo i językowo opowieść o ludziach, którzy nie mieli prawa istnieć w społeczeństwie.
Lubiewo było nominowane do Nike 2006, Paszportów Polityki 2005, Fenomenów "Przekroju" w 2005 r. Powieść otrzymała także Nagrodę Literacką Gdynia 2006 oraz Nagrodę Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek 2006
W ŚWIECIE KSIĄŻKI ukazuje się po sporych zmianach pod tytułem "Lubiewo bez cenzury". Zmiany w książce wprowadzone przez autora dotyczą układu tekstu ale i samych opowieści – pojawiły się nowe postacie, niektóre wątki zostały rozbudowane, inne skrócone.
Książka jest bogatsza, jeszcze śmielsza od pierwotnej wersji.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

książek: 872
Kurz | 2014-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2014

Ot tak, pewnego dnia, mądra ja stwierdziła, poznam Witkowskiego. Ale jako, że nie porywam się z motyką na słońce i nie planuję prześladowań tego człowieka (aczkolwiek chciałabym mieć jego autograf), czym prędzej zaczęłam szukać jego pozycji w bibliotekach. Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że jak już jest, to kolejka kilometrami się ciągnie, bardzo uprzejma pani bibliotekarka może mnie wpisać na listę, ale nie obiecuje, że ktoś mnie nie uprzedzi. Słodycz się leje, ja kiwam głową, mimo wszystko proszę o wpisanie na listę. I lecę do następnej. Tym razem miałam do czynienia ze wzrokiem typu: "dziecko, o co ty prosisz... nie przyznawaj się, że chcesz czytać Lubiewo, toż to wstyd...". Podziękowałam. I poszłam do księgarni. Jest. Ale Drwal. Okej, prawie świetnie, szkoda tylko, że chciałam inną. Ale mówię sobie - poczekaj, kiedyś będzie.

Po - uwaga - półtora roku zachodzę do tej samej księgarni. I Lubiewo jest! Zerka na mnie z lubieżnym uśmiechem, rozchyla swe nog... okładki, oczywiście, że okładki, zaprasza do ohydnej lektury. I tak oto jest. Moja. Brakuje tylko okrzyku "Bierz mnie, ty brutalu!". Byłby bardzo w stylu.

Jednak nie od razu ją przeczytałam. Musiała swoje odleżeć na przyłóżkowej półce. Dwa razy się zakurzyć. Musieli ją podziwiać moi znajomi, kiedy pełna zadowolenia ją prezentowałam. Ale się doczekała. Może powód dość niechlubny, ale lepszy taki niż żaden. Nastał więc ten wielki dzień, stwierdziłam, że poczytam coś, przy czym się wyłączę, przy czym nie będę musiała dużo myśleć, co mnie po prostu odmóżdży. Bingo!

Nie spodziewałam się tylko, że starym zwyczajem, w każdej książce znajdę problemy. A tutaj... tutaj problem pogania problem, przez problem przeskakując i problem wymijając. Problemowe wyścigi, maratony. Może wydawać się, że piszę od rzeczy. Gdzie problemy w książce, która opowiada o życiu pedałów, tak przegiętych, że mówią o sobie per (wybacz, autorze!) Michaśka, Pizdencja itp? A jednak.

Niby wszystkie postaci są fałszywe, ale zadziwiająco pasujące do autora. Nie, że każda to autor, broń Boże, jeszcze tego by tu zabrakło. Chodzi mi właśnie o Michaśkę. Adnotację odautorską Cenzury, poprawki, wrażliwe polonistki podpisuje właśnie tą, żeńską formą swojego imienia. W powieści pojawia się Michaśka. Która jest literatem. Urodzona w 75. I tych informacji jest jeszcze trochę, ale po co się w nie wgłębiać? Sądzę, że to wszystko ma taki specyficzny smaczek. Nie szukałam odpowiedzi w sieci na ile moje przypuszczenia są trafne. Jeśli nie są - ciekawe wpuszczenie czytelnika w błędne rozumowanie. Jeśli są - takiego życia tylko pozazdrościć. Bo nie należy ono do nudnych i monotonnych.

Swoim zwyczajem, moja podświadomość wybrała bohatera ulubionego. I tym razem także jest to ostatnia ofiara losu, taka sierota życiowa. Mowa tu o Diance. ...miała sznyty na rękach, pochodziła z Bratysławy. I już jest moja. Nie mam pojęcia dlaczego tak często wybieram postaci tak skrajnie bezbronne, niewinne, wykolejone życiowo, psychicznie i fizycznie, ale tak jest. I jest też Dianka. Miała sznyty na rękach, pochodziła z Bratysławy. I chciało mi się płakać, kiedy jak zwykle nic jej nie wychodziło. I było mi z tym źle. I nadal nie potrafię odciąć się od własnych problemów.

Jak już pisałam na wstępie - chciałam się odmóżdżyć. A marnie wyszło. Zachciało mi się być filozofem. I teraz mam. Nie ważne czy czytam gniota, czy coś wybitnego, czy o sprawach przyziemnych, czy o nadnaturalnych - wszędzie jest piękno, które trzeba docenić. A to z kolei jest okropnie męczące. Bo nie mogę odpocząć.

A może wybieram złe książki?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dotyk miłości

Lekka, niezobowiązująca książka. Bardzo przewidywalna i mocno naiwna, ale gdy ktoś szuka odskoczni na wieczór nada się. Kate prowadzi biuro matrym...

zgłoś błąd zgłoś błąd