6,7 (27 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
1
7
11
6
5
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362498055
liczba stron
300
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Meksyk. Dwadzieścia jeden milionów mieszkańców nie mogło się mylić. Najbardziej skorumpowana policja świata, więcej teatrów niż w Paryżu, więcej aborcji niż w Londynie, więcej uniwersytetów niż w Nowym Jorku. Kryzys trwa tu od 25 lat. Niezbyt magiczny realizm gospodarki sprawia, że bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. Przetrwali tylko ci, którzy widzieli już wszystko -...

Meksyk. Dwadzieścia jeden milionów mieszkańców nie mogło się mylić. Najbardziej skorumpowana policja świata, więcej teatrów niż w Paryżu, więcej aborcji niż w Londynie, więcej uniwersytetów niż w Nowym Jorku. Kryzys trwa tu od 25 lat. Niezbyt magiczny realizm gospodarki sprawia, że bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi. Przetrwali tylko ci, którzy widzieli już wszystko - teraz mogą się tylko śmiać. Witamy w Meksyku, najlepszym mieście na tej planecie, gdzie chaos oznacza piękno, a życie poza prawem jest nie tylko normalne, ale i konieczne.

Krwisty i intymny portret nieskończonego miasta w dwunastu opowiadaniach noir zebrał Paco Ignacio Taibo II, odnowiciel meksykańskiego kryminału. Pośród autorów znani wielbiciele meksykańskiej stolicy: Juan Hernández Luna, Achy Obejas, Eduardo Antonio Parra, Rolo Diez.

 

źródło opisu: http://www.claroscuro.pl/meksyk_noir.php

źródło okładki: http://www.claroscuro.pl/meksyk_noir.php

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 6548

Meksyk last minute

Otwierasz Czytelniku tę książkę, zadowolony z mającej za chwilę nastąpić lektury. Przewidując chwilę odprężenia wyciągasz się wygodnie na - w zależności od zasobności portfela – krześle, kanapie lub szezlongu, z tych co to są zupełnie niepraktyczne, ponieważ zajmując ogromną przestrzeń mieszczą tylko jedną osobę i, nawadniając się herbatą, kawą lub bardziej pasującym do okoliczności wysokoprocentowym płynem, dajesz się wciągnąć już po kilku zdaniach w sam środek świata mroku i bezkresnego zła. Z ciepełka swojego miejsca w środku Europy lub jeszcze wygodniejszego, gdzieś tam, gdzie rzucił cię los, wpadasz w samo centrum, rzecz by nawet można – trzewia – najludniejszego na świecie miasta, jednego z najwyżej zbudowanych a jednocześnie – jednego z najbardziej zanieczyszczonych, którego piękno i różnorodność mogą przemienić się w najczarniejszy koszmar. Witamy w Mexico City lub – jak mówią miejscowi – w Districto Federal (DF).

Bez obaw jednak - w istocie wolumin, który trzymasz nie przyniesie ciężkiego, długiego snu, z którego nie można się obudzić. Tym razem forma tomu – zbiór opowiadań, z których każde niesie odrębną formę i język, wprowadza odmienny nastrój, przynajmniej na początku – daje ci szansę na wytchnienie, bowiem czas potrzebny na odwrócenie strony nie tylko pozwala się wynurzyć z tego szamba i zobaczyć światło dokoła, ale również pozwala odetchnąć głęboko, po dłuższym wstrzymywaniu oddechu ze strachu czy zaskoczenia. Antologia, jak wieniec pogrzebowy ułożony przez...

Otwierasz Czytelniku tę książkę, zadowolony z mającej za chwilę nastąpić lektury. Przewidując chwilę odprężenia wyciągasz się wygodnie na - w zależności od zasobności portfela – krześle, kanapie lub szezlongu, z tych co to są zupełnie niepraktyczne, ponieważ zajmując ogromną przestrzeń mieszczą tylko jedną osobę i, nawadniając się herbatą, kawą lub bardziej pasującym do okoliczności wysokoprocentowym płynem, dajesz się wciągnąć już po kilku zdaniach w sam środek świata mroku i bezkresnego zła. Z ciepełka swojego miejsca w środku Europy lub jeszcze wygodniejszego, gdzieś tam, gdzie rzucił cię los, wpadasz w samo centrum, rzecz by nawet można – trzewia – najludniejszego na świecie miasta, jednego z najwyżej zbudowanych a jednocześnie – jednego z najbardziej zanieczyszczonych, którego piękno i różnorodność mogą przemienić się w najczarniejszy koszmar. Witamy w Mexico City lub – jak mówią miejscowi – w Districto Federal (DF).

Bez obaw jednak - w istocie wolumin, który trzymasz nie przyniesie ciężkiego, długiego snu, z którego nie można się obudzić. Tym razem forma tomu – zbiór opowiadań, z których każde niesie odrębną formę i język, wprowadza odmienny nastrój, przynajmniej na początku – daje ci szansę na wytchnienie, bowiem czas potrzebny na odwrócenie strony nie tylko pozwala się wynurzyć z tego szamba i zobaczyć światło dokoła, ale również pozwala odetchnąć głęboko, po dłuższym wstrzymywaniu oddechu ze strachu czy zaskoczenia. Antologia, jak wieniec pogrzebowy ułożony przez szalonego artystę, mimo różnorodności stylistycznej, przeskoków w czasie i perspektywie oraz położeniu miejsca akcji (różne dzielnice) oraz różnych typach ludzkich, które poznajemy, jest wyjątkowo spójna – łączy je miasto, obiekt miłości i nienawiści jego mieszkańców, miejsce gdzie wszystko jest niemożliwie możliwe, które samo w sobie posiada zdolność uśmiercania. Po jego ulicach, a raczej zakamarkach i bezdrożach oprowadzi cię, Czytelniku, wielu narratorów, czasem obiektywnych, częściej – bohaterów opowieści. Historie tu zebrane mogą przybrać formę poetycko-filozoficznego obłoku refleksji, wspomnień, zeznań lub slangowy monolog, możesz uraczyć się klasyczną opowieścią noir w stylu Chandlera, chronologiczną historią o posmaku meksykańskiego folkloru, splątaną i wariacką oraz pełną barokowego przesytu mieszanką melodramatu z filmem gore w klimacie filmów Almodovara a może nawet Jodorowsky’ego czy wreszcie kocią mruczanką będącą wyraźnym ukłonem w stronę Lewisa Carrolla. I podobnie jak w meksykańskiej kuchni – mieszanka ta, syta, różnobarwna i o wielu smakach – może okazać się odkryciem, przesadą lub też być dla ciebie zupełnie niestrawna. Wypróbuj zatem sam na własnym literackim układzie trawiennym. ¡Buen provecho!

Ogłoszenie bezpłatne: odbyłeś właśnie, Czytelniku, bezpłatną, a dokładniej – w cenie książki, podróż do Meksyku. Zgodnie z tytułem naszego anonsu była to podróż „last minute” – uczestniczyłeś bowiem w ostatniej minucie życia kilku osób. Nic nie odpręża tak, jak śmierć, zwłaszcza cudza i zwłaszcza na ekranie (szklanym czy papierowym), prawda? Wchodząc śmiałym krokiem do biura podróży w poszukiwaniu wakacji w korzystnej cenie pamiętaj, że wybierając Meksyk Last Minute, możesz zdecydować o swoich ostatnich minutach...

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 51
zuzanka | 2019-04-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2019

Spodziewałam się duużo więcej. Opowiadania są jak dla mnie nierówne - jedne bardzo dobre, inne -nijakie...

książek: 180
lsidorki | 2018-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 marca 2018

Niesamowite wprowadzenie (pierwszy rozdział) do świata Noir Meksyku, to trzeba zaznaczyć w osobnym zdaniu! A ponadto kilka wciągających opowiastek, które zdecydowanie przebiły Tel Awiw, były logiczne i miały w oku ten błysk. Były słabsze momenty, ale znacznie mniej. Chociaż może to znów ten sentyment? A! Najsłabsza historia z księdzem po zmianie płci, to i również trzeba zaznaczyć w osobnym zdaniu!

książek: 103
Koff | 2015-09-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2015

Meksyk noir to Niestety najsłabsza z trzech jak dotąd wydanych w Polsce części cyklu "noir" (oprócz niej ukazały się Barcelona i Moskwa). Opowiadanie numer 1 oraz przedostatnie, jeszcze potrafiły wciągać i trzymały poziom. Reszta mniej lub bardziej słaba.

Najmocniejszym punktem tego tomu jest wstęp, autorstwa jednego z zamieszczonych w zbiorze prozaików. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o tym niezwykle brutalnym i niewdzięcznym do życia mieście, koniecznie musicie to przeczytać.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd