Zenga zenga, czyli jak szczury zjadły króla Afryki

Wydawnictwo: The Facto
5,94 (18 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
2
6
8
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61808-14-5
liczba stron
136
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Sergiusz

„Zenga, zenga” to podwójny obraz ogarniętej wojną domową Libii oraz barwnego środowiska korespondentów wojennych. Andrzej Meller od maja do września 2011 objechał wszystkie możliwe fronty, towarzysząc powstańcom walczącym z reżimem Muammara Kadafiego. Jako jedyny reporter obywał się bez hełmu i kamizelki kuloodpornej. Choć był pod niejednym ostrzałem, wrócił z tej krwawej wojny bez szwanku, co...

„Zenga, zenga” to podwójny obraz ogarniętej wojną domową Libii oraz barwnego środowiska korespondentów wojennych. Andrzej Meller od maja do września 2011 objechał wszystkie możliwe fronty, towarzysząc powstańcom walczącym z reżimem Muammara Kadafiego. Jako jedyny reporter obywał się bez hełmu i kamizelki kuloodpornej. Choć był pod niejednym ostrzałem, wrócił z tej krwawej wojny bez szwanku, co zdaniem jego libijskich przyjaciół było zasługą Allaha. Samą książkę napisał już bez pomocy sił nadprzyrodzonych.

 

źródło opisu: The Facto, 2012

źródło okładki: The Facto

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (54)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1931
Aleksandra | 2013-04-22
Przeczytana: 07 kwietnia 2013

Przede wszystkim - dobra, ale za krótka. Pan Meller robi dokładnie odwrotnie niż większość współczesnych "reporterów" i "podróżników", którzy gotowi są po dwóch tygodniach pobytu w popularnym mieście Europy zachodniej pisać książkę z pozycji eksperta. A tutaj? Fragmenty w rodzaju: "Siedzieliśmy sobie i nagle rakieta obok uderzyła", "biegał po linii frontu i robił zdjęcia" albo opisy umierających powstańców to norma. A są to przeżycie, delikatnie mówiąc, niestandardowe. Szkoda więc, że naprawdę ciekawe przygody, które większość reporterów i "reporterów" przedstawiłaby jako przygodę życia, opisane są tu w dwóch zdaniach. A Andrzej Meller przeżył swoje, oj, przeżył.

książek: 7
Agnieszka | 2012-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jeśli mam być w 100% szczera to nie przebrnęłam przez nią do końca...Mimo najszczerszych chęci oraz zainteresowania Libią nie poniosła mnie, a nawet zmęczyła. Ok, bycie korespondentem wojennym jest na pewno fascynujące - ale żeby napisać dobrą książkę trzeba być też dobrym pisarzem, wnikliwym obserwatorem świata a nie tylko jego konsumentem, świadkiem dziejących się wydarzeń. Takim właśnie świadkiem - ale nie obserwatorem jest według mnie Andrzej Meller. To co opisuje jest po prostu przekazaniem faktów czytelnikowi. Faktów skądinąd ciekawych ale brakuje tu spostrzeżeń choćby o poziom głębszych, będących bodźcem do własnychprzemyśleń...
Niestety nie każdy człowiek, nawet ten mający najbarwniejszy życiorys, może napisać dobrą książkę. Do tego jest potrzebne to coś, czego w "Zenga zenga" ewidentnie brakuje..

książek: 63
lew_harper | 2013-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2013

Dość krótka książka, nie jest to bynajmniej jej wada, w przystępny sposób pozwalająca na zaznajomienie się z przebiegiem konfliktu w Libii. Jednostronna - z oczywistego względu - reporterzy rzadko przekraczają granicę konfliktu. Pan Meller wybrał do książki ciekawe rozmowy z bojownikami, którzy zostali wyrwani ze zwyczajnego życia, aby przeciwstawić się dyktaturze. W książce znajdziemy również ślad klimatu panującego pomiędzy reporterami.

książek: 176
Michał | 2012-05-18
Przeczytana: 17 maja 2012

Z cyklu "Reporter na froncie". Pan Meller sprawnie, a miejscami dowcipnie, opisuje pobyt w ogarniętej rewolucją Libii.
Brak tu jakiś "głębszych" refleksji, ale nie jest to wcale wadą książki. Uwaga do autora (za to mały minus dla książki): 'lunatic' to po polsku 'szaleniec, wariat', a nie 'lunatyk'.
Polecam, ale bez zachwytu.

książek: 164
kjonca | 2017-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2017

Za krótka. I to jest główny mój zarzut. Pisana lekko, autor nie stroni od pokazania przyziemnych problemów reportera wojennego ("gdzie się zakwaterować, żeby nie zjadło to mojego budżetu")
Może brakuje tu jakiejś głębszej refleksji, ale z drugiej strony ... może takie właśnie suche fakty, bez własnego komentarza najbardziej przemawiają.
No i powinien być to wyrzut sumienia dla nas, zachodnich społeczeństw. Cały czas przewija sie w tej książce motyw: 'Kiedy nam NATO pomoże' ...
My, Polacy, mamy żal do Wielkiej Brytanii i Francji za 'dziwną wojnę', a co robimy, żeby pomóc zbuntowanym Libijczykom czy (teraz) Syryjczykom?

książek: 63
malkontent1980 | 2018-08-21
Na półkach: Przeczytane
książek: 2120
Sillie | 2017-05-09
Na półkach: Przeczytane
książek: 52
Michał Rejman | 2014-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 1029
Peroxidepest | 2013-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2013
książek: 61
EmmaRosencrantz | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2013
zobacz kolejne z 44 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd