Wyprawa wzdłuż Amazonki

Tłumaczenie: Anna Wolna
Seria: Niesamowite historie
Wydawnictwo: Hachette Polska
6,59 (68 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
13
7
15
6
16
5
13
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377398418
liczba stron
424
język
polski
dodała
Mariola

W kwietniu 2008 roku Ed Stafford podjął próbę – jako pierwszy człowiek na świecie – przejścia całej długości Amazonki pieszo. Prawie dwa i pół roku później pokonał kontynent południowoamerykański i dotarł do ujścia tej ogromnej rzeki.Wyprawie towarzyszyło nieustające ryzyko – Ed musiał radzić sobie z aligatorami, jaguarami i węgorzami elektrycznymi, nie mówiąc już o kontuzjach i burzach...

W kwietniu 2008 roku Ed Stafford podjął próbę – jako pierwszy człowiek na świecie – przejścia całej długości Amazonki pieszo. Prawie dwa i pół roku później pokonał kontynent południowoamerykański i dotarł do ujścia tej ogromnej rzeki.Wyprawie towarzyszyło nieustające ryzyko – Ed musiał radzić sobie z aligatorami, jaguarami i węgorzami elektrycznymi, nie mówiąc już o kontuzjach i burzach tropikalnych. Książka zabiera czytelników w brawurową podróż przez niezwykle zróżnicowane biologicznie krainy śladami najpotężniejszej rzeki na świecie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 212
Macoma | 2017-11-11

Czytam wcześniejsze recenzje i nie wierzę. Ludzie piszą ,że książka jest o lekkomyślności i brawurze oraz o tym jak nie organizować wypraw.Ktoś jeszcze dorzuca ,że o słomianym zapale. Ludzie czy wyście w ogóle przeczytali tą książkę ? Bo mam wrażenie ,że tylko okładkę ...
Bo idąc tokiem waszego rozumowania to wszystkie XIX wieczne wyprawy odkrywcze to jedna wielka lekkomyślność i brawura.
Jak można pisać ,że facet jest naładowany testosteronem. To ,że z uporem na przekór przeciwnościom walczył o ukończenie tej ponad dwuletniej epopei ,nieludzkiego wysiłku i odwagi to powód do szacunku i uznania a nie krytykowania za to czy tamto. Książka jest napisana żywym językiem faceta ,który dokonał niemożliwego a wnioski zawarte na temat ludzkiej natury każdy powinien wziąć sobie do serca.
Lektura obowiązkowa dla każdego miłośnika Amazonii i ekstremalnych wypraw.

książek: 27
Damian | 2016-04-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetna książka.
Od samego początku podróży autor zmaga się ze swoim umysłem. Wylewa swój gniew na towarzyszy głównie w pierwszych dniach (trochę to męczy ale dzięki temu czujemy jak on, co wychodzi na plus) na szczęście nie trwa to długo
Ogólnie wpada raz w dobry nastrój innym razem w depresję, ale mimo wszystko ciągle walczy ze zmęczeniem fizycznym i psychicznym idąc naprzód.
Super przygoda, fajnie opisuje swoją podróż (bez zbędnej cenzury), życie mieszkańców na których napotyka, pogłoski jakie wśród nich chodzą, okrucieństwa z jakimi się spotykają ze strony żądnych władzy i pieniędzy, jak na niego reagują.
Bardzo fajne jest to, że pokazuje siebie takim jakim jest pisząc zarówno dobrze jak i źle na swój temat, przyznaje też, że w trudnych momentach reaguje apatią.

Opinie typu ...książka słaba naładowana testosteronem i głupotą jego działań... są puste i nie zwracajcie na nie uwagi :p
Zmęczenie fizyczne doprowadza do różnych stanów psychicznych (ciągłych zmian nastroju)...

książek: 76
Kasia | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane

Niestety język jakim pisana jest książka jest na niskim poziomie. Może w oryginalnym języku lepiej się prezentuje.

książek: 1818
Jjolka | 2015-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2015

W porównaniu do negatywnych opinii o tej książce nie uważam wyprawy za lekkomyślną. Stafford poiadał dobre predyspozycje, potrafił nawiązać odpowiednie kontakty, a to że mógł zginąć przez dzikie zwierze czy ludzi brał przecież na swoją własną odpowiedzialność. A skoro zyskał sponsorów i wsparcie to dość solidnie opracował i zorganizował wyprawę. Z pełną odpowiedzialnością podjął się wyzywania, i zrealizował je. Nie ukrywał emocji, pisał szczerze. Gratuluję wytrwałości i zazdroszczę siły. A sama książka choć czasami nużąca utrzymuje czytelnika przy lekturze.

książek: 32
Asiorix | 2015-04-21
Na półkach: Przeczytane

Mam do powiedzenia jedno książka jest rewelacyjna opowiada fantastyczną podróż!!!:)

książek: 410
Mayvram | 2014-07-02
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Ed Stafford, znudzony monotonnią swojego życia, pewnego dnia stawia sobie cel – chce być pierwszym człowiekiem, który pieszo przejdzie całą długość Amazonki. Przez wiele miesięcy załatwia wizy i zezwolenia oraz pozyskuje potrzebny sprzęt i pieniądze od sponsorów, aby cała wypraw mogła dojść do skutku.

W kwietniu 2008, Ed w końcu wyrusza w pogoni za przygodą wraz z kolegą Lukiem i przewodnikiem Ozem. W trakcie marszu skład ekipy wielokrotnie się zmienia, a miejscowi przewodnicy pojawiają się i odchodzą. Jednak przypadkowo zaangażowany w ekspedycję Peruwiańczyk Cho okazuje się być kimś więcej, niż tylko towarzyszem i bezpowrotnie zmienia życie Eda. Niesamowita determinacja i pragnienie sprostania wyzwaniu obydwu przyjaciół sprawiły, że zamierzony cel mógł zostać osiągnięty.

„Wyprawa wzdłuż Amazonki” to z pewnością niezwykła powieść. Dzięki niej mogłam dowiedzieć się, jak trudno jest przetrwać białemu człowiekowi wśród dzikich, wrogo nastawionych plemion Ameryki Południowej....

książek: 606
kroofy | 2013-10-30
Przeczytana: październik 2013

Powinna mieć tytuł "Z testosteronem przez Dżunglę", autor wykazuje się w niej głupotą, porywczością i ignorancją.
Wyrusza totalnie nieprzygotowany, focha się i dąsa nie tylko na swoich współtowarzyszy ale również na miejscową ludność. Dziwi mnie, że główny współtowarzysz wyprawy, peruwiańczyk Cho w ogóle z nim wytrzymał. Szkoda, też że to nie on jest autorem tej książki, byłaby z penością o wiele ciekawsza i inspirująca.
Tak jak napisała jedna z czytelniczek, to historia o tym jak nie organizować wyprawy. Nie umie ani jej prowadzić ani nią zarządzać ani przygotować do drogi.

książek: 72
KDuczmal | 2013-03-19
Na półkach: Przeczytane

To książka o tym, jak nie organizować wypraw. To książka o lekkomyślności, o brawurze i o słomianym ogniu. To książka o tym, jak pakować się w kłopoty na własną prośbę, jak przedzierać się przez nieznane tereny na oślep, bez zachowania zdrowego rozsądku.To książka o tym, jak zdobywać szczyty w skarpetkach lub sandałach. To książka o tym, jak wkraczać na tereny tubylców i szukać guza. To książka o tym, jak wędrować z przewodnikiem, poznanym w internecie, z którym nie można się porozumieć. To książka o pozowaniu na twardziela, by zaistnieć za wszelką cenę.Nie wierzcie nawet zdjęciom, na których Stafford z dzikim wzrokiem pokonuje rzekę - były pozowane.

książek: 1467
Melmothia | 2012-10-14
Na półkach: Przeczytane, Inne kraje
Przeczytana: 14 października 2012

Fascynuje mnie temat podróży, szczególnie podróży w te zakątki świata, w których nowoczesność nie pochłonęła jeszcze ostatniego skrawka natury. Dżungla amazońska to chyba jedno z najbardziej fascynujących miejsc na Ziemi. Po książce Eda Stafforda spodziewałam się nietuzinkowego opisu odpowiedniego dla niesamowitego przedsięwzięcia, jakiego się podjął. Moje rozczarowanie wynika więc zapewne z wysokich oczekiwań, zgoła odmiennych od tego, co dostałam. Miałam nadzieję na szczegółowe opisy dżungli, sposobu przedzierania się przez nią, życia w niej, sposobu przetrwania. Myślałam, że będzie o kulturze plemion, które autor napotykał na swojej drodze, roślinach i zwierzętach… W sumie dostałam to, o czym napisałam wyżej, ale w tempie sprintu na 100 metrów. Autor skupia się bowiem przede wszystkim na trasie, podaje dziesiątki nazw, jedna za drugą, tak samo wymienia kolejnych przewodników oraz opisuje swoje relacje z nimi (te fragmenty były akurat zbyt rozwlekłe, do tego powtarzały wciąż to...

książek: 16
WKC_KLUCZ | 2012-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2012

„WYPRAWA WZDŁUŻ AMAZONKI”, ED STAFFORD, wydawnictwo HACHETTE

Mroźne peruwiańskie Andy, kolumbijscy handlarze narkotyków, brazylijska dżungla, dzikie i wrogo nastawione plemiona Indian, 860 dni, ponad osiem tysięcy kilometrów pieszo. Żołnierz zawodowy armii brytyjskiej, uczestnik misji bojowej w Afganistanie, przewodnik wypraw naukowo -badawczych, geograf. To nie jest scenariusz filmu sensacyjno – przygodowego. Jest to opis niezwykłej pod każdym względem wyprawy, zaczynającej się u źródeł Amazonki w peruwiańskich Andach, a kończącej się u ujścia rzeki, nad Atlantykiem, w Brazylii.
Jej bohaterem jest autor książki, który wbrew wielu przeciwnościom losu, rozpoczął wyprawę w kwietniu 2008 roku, by po 860 dniach ją zakończyć. Pomimo tego, że był zawodowym żołnierzem, zawodowym przewodnikiem, geografem z wykształcenia, wydawałoby się osobą posiadającą doskonałe kwalifikacje, kilkakrotnie bliski był przerwania tej podróży. Ale poczucie odpowiedzialności przed sponsorami i osobami,...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd