Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 98 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 227 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Korrida. Taniec i krew

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
data wydania: wrzesień 2011
ISBN: 978-83-7515-139-8
liczba stron: 256
słowa kluczowe: korrida
język: polski
typ: papier
dodał: pastelova
6 (3 ocen i 2 opinie)
 
Kup książkę
Cena od 37,00 zł

O drogę na arenę nie trzeba pytać. Wystarczy podążyć za tłumem i dźwiękami orkiestry. Co tydzień w dziesiątkach francuskich i hiszpańskich miast i miasteczek gorączka korridy ogarnia tysiące osób. Wśr... O drogę na arenę nie trzeba pytać. Wystarczy podążyć za tłumem i dźwiękami orkiestry. Co tydzień w dziesiątkach francuskich i hiszpańskich miast i miasteczek gorączka korridy ogarnia tysiące osób. Wśród nich jest Janusz Kasza.
Zakochany od lat w korridzie próbuje zrozumieć zawartą w niej tajemnicę śmierci. Wśród lawendowych wzgórz Prowansji pije wino, kosztuje małży i zachwyca się flamenco. Odwiedza dziadka Antonia, uznanego hodowcę byków, który przy cygarach i kieliszku absyntu snuje fascynujące opowieści. W podróży towarzyszy mu ognista Nicole, odkrywająca przed nim uroki śródziemnomorskiej fiesty.
pokaż więcej.


źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2011

źródło okładki: otwarte.eu



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce
 (4)

Opinie czytelników
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik, 2011

Korrida. Jednych fascynuje, drudzy natomiast stanowczo się jej sprzeciwiają. Niezależnie jednak od osobistych poglądów jest ona ciekawym zjawiskiem, któremu warto bliżej się przyjrzeć. Miałam okazję tego dokonać dzięki książce „Korrida. Taniec i krew”. Jej autor Janusz Kasza, zapalony podróżnik, fotograf i tłumacz literatury francuskiej przybliży nam czym jest korrida i na czym polega jej istota.

Wspólnie z autorem wybierzemy się w niezwykłą podróż do Hiszpanii i Francji. Przemierzymy kręte dróżki Prowansji, zachwycimy się lawendowymi wzgórzami, spróbujemy najlepszych win i skosztujemy małż. Jednak to dopiero początek naszej fascynującej przygody. Odwiedzimy bowiem arenę do walk dla byków, porozmawiamy z hodowcami tych zwierząt i dowiemy się więcej o nich. Na chętnych czeka też pełne ekspresji flamenco a także opowieści dziadka Antonia. Nicole, towarzyszka autora, przy okazji zdradzi nam kilka ciekawostek śródziemnomorskiego klimatu i południowej sjesty.

Książka została bardzo elegancko wydana. Okładka ze skrzydełkami, śliski, kredowy papier, ozdobniki na stronach czy piękne, bogate w kolory ilustracje to zaledwie początek. Ciekawym zabiegiem było umieszczenie na końcu słowniczka pojęć związanych z zagranicznymi wyrażeniami i ogólnie korridą. Mnóstwo ciekawostek i intrygujących szczegółów, których próżno szukać w innych miejscach. Będą nawiązania do literatury i sztuki czy sylwetki znanych matadorów. Od początku do końca z książki bije niezwykła pasja i miłość do korridy a dzięki żywemu i plastycznemu językowi pochłania się w niebywałym tempie.

„Korrida. Taniec i krew” to bardzo intrygująca publikacja, która dla wszystkich miłośników podróży, Hiszpanii, Francji czy korridy będzie świetną przygodą. Nie zawiodą się również Ci, którzy szukają oryginalnej lektury bogatej w liczne fotografie z różnych zakątków świata. Polecam!!

Moja ocena: 5/6


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 stycznia, 2012

Większość moich recenzji rozpoczynam od stałego punktu, który można zawrzeć w dwóch krótkich słowach: "przyznam szczerze". I przyznaję się do wielu - mniej lub bardziej chlubnych różności. Ku uciesze tych, którzy mnie czytają i nieco znają. I pewnie znudzeniu tych, którzy tylko czytają. Z okazji recenzji "Korridy" oszczędzę Was, moi drodzy Czytelnicy, bo pewnie domyślacie się ciągu dalszego mojego wyznania. Tak, korridy nie widziałam ;)

Z czym kojarzyłam korridę przed lekturą książki Janusza Kaszy? Pojmowałam ją dość stereotypowo - Hiszpania, arena, byk, torreador. Jako zwierząt wielbicielka raczej nie pochwalałam. Zdania po lekturze nie zmieniłam. Jednak - perspektywę pojmowania zagadnienia poszerzyłam i dostrzegłam aspekty, o których wcześniej nie miałam pojęcia. I rozumiem oraz wiem więcej.

"Korrida. Taniec i krew" w głównej mierze opowiada o bogatej tradycji walk z bykami. Autor stara się przedstawić większość aspektów, co powoduje, iż książka staje się swoistym połączeniem przewodnika, leksykonu i podręcznika. Janusz Kasza wprowadza czytelnika w specyfikę tradycji, objaśniając kolejne etapy. Udaje mu się również przełamać kilka stereotypów. Co najważniejsze jednak, autor postawił sobie za ambicję udowodnić, że korrida to tak naprawdę nieodłączny element kultury i postrzeganie go tylko w kontekście zabójstwa zwierząt, jest sporą ignorancją. Korridę uważa się za jedną z najstarszych i nieprzerwanie odprawianych od tysięcy lat ceremonii, mających być współczesną formą składania krwawych ofiar ze zwierząt. Korrida jest obecna przede wszystkim na terenie Hiszpanii (jednak od 1 stycznia 2012 roku jest zakazana na terenie Katalonii, a od 1991 roku na Wyspach Kanaryjskich), Portugalii i krajów Ameryki Łacińskiej. Co ciekawe, korrida jest również bardzo popularna w południowej Francji, szczególnie na terenie Prowansji.

Janusz Kasza drobiazgowo opowiada o ceremonii samej walki - dla laika mnogość hiszpańskich słów może być nieco przytłaczająca. Jednak nie można autorowi odebrać zafascynowania tematem, ogromnej wiedzy w tym zakresie oraz pasji, jaką żywi do korridy. Warto nadmienić, że rodzajów korridy jest kilka - od tych, których celem jest zerwania kwiatka umieszczonego pomiędzy rogami byka, poprzez takie, w których celem jest jak najbardziej efektowny przeskok pomiędzy rogami, na tych w których byki giną wbiciem szpady w rdzeń kręgowy zwierzęcia. Byki są prowokowane muletą czyli kawałkiem materiału przyczepionym od krótkiego drążka - istnieje kilkadziesiąt rodzajów ruchów. Co ciekawe, kolor materiału nie ma znaczenia - byki widzą kolory monochromatyczne. Najczęściej jednak muleta jest czerwona bądź różowa z żółtym podbiciem. Na uwagę zasługuję również ubiór matadora nazywany traje de luz (czyli świetlisty strój) - bogato wyszywany z charakterystycznymi elementami. Kilka lat temu stroje dla torreadorów zaprojektował sam Georgio Armani.

Książkę dopełniają piękne fotografie autorstwa samego Janusza Kaszy. Dodatkowo bardzo mocno została rozbudowana część leksykonowa - jest słowniczek pojęć, historia korridy, odniesienia w mitologii różnych nacji, literaturze, kinematografii, malarstwie. Dość blado na tym tle prezentują się krótkie refleksje autora z podróży po Prowansji, które ratują opisy gastronomiczne.

Książka nie zmieniła mojego zdania na temat korridy - mimo głębokiej tradycji, moim zdaniem, uśmiercanie zwierząt dla rozrywki jest po prostu zbędne. Janusz Kasza pozwolił mi jednak docenić część artystyczną walki, polegającą na swoistym tańcu torreadora z bykiem. Do pewnego momentu robi to spore wrażenie. Warto przeczytać, aby poznać historię i tradycję, charakterystyczną szczególnie dla Półwyspu Iberyjskiego. I postarać się chociaż nieco ją zrozumieć ...

bazgradelko.pl



Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.