Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zamieniona

Tłumaczenie: Ewa Spirydowicz
Cykl: Trylle (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,18 (1737 ocen i 211 opinii) Zobacz oceny
10
269
9
168
8
320
7
404
6
291
5
142
4
59
3
44
2
20
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Switched
data wydania
ISBN
9788324141920
liczba stron
304
język
polski
dodała
Klaudia

Zamieniona w dniu urodzin... Rozdarta pomiędzy dwoma światami... Przywrócona magii... Kiedy Wendy Neverly miała sześć lat, matka, przekonana, że jest potworem, usiłowała ją zabić. Jedenaście lat później Wendy usiłuje zgłębić swoją tajemnicę. Kim jest? Do jakiego świata należy? I dlaczego jest inna? W kolejnym nowym mieście i w nowym liceum Wendy znowu jest wyobcowana. Nie potrafi się z...

Zamieniona w dniu urodzin...

Rozdarta pomiędzy dwoma światami...

Przywrócona magii...


Kiedy Wendy Neverly miała sześć lat, matka, przekonana, że jest potworem, usiłowała ją zabić. Jedenaście lat później Wendy usiłuje zgłębić swoją tajemnicę. Kim jest? Do jakiego świata należy? I dlaczego jest inna?
W kolejnym nowym mieście i w nowym liceum Wendy znowu jest wyobcowana. Nie potrafi się z nikim zaprzyjaźnić. I nikomu nie może zdradzić swojego sekretu: że potrafi wpływać na ludzkie umysły, narzucać im swoją wolę...
Pewnej nocy za jej oknem zjawia się nieoczekiwanie tajemniczy Finn. Chłopak zna odpowiedzi na jej pytania, zagadkę
jej przeszłości, źródło jej daru i drogę do miejsca, którego istnienia nawet nie podejrzewała..

 

źródło opisu: Amber, 2012

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 504
Zrecenzowana | 2012-04-07
Przeczytana: 06 kwietnia 2012

„Głupcowi wydaje się, że wie wszystko. Mędrzec wie, że nic nie wie.”

Okładka dumnie głosi, że „Trylogia Trylle wywołała sensację wydawniczą, jakiej nie było od czasu Stephenie Meyer ani nawet J. K. Rowling.”. Rozumiem, że ten napis miał zachęcić, ale ze mną było chyba odwrotnie. Nie przepadam za takim porównywaniem ze znanymi nazwiskami, ale nie oceniałam, w końcu jeszcze nic nie wiedziałam o treści. Dlatego pojawia się pytanie, czy pierwszy tom tak zachwalanej trylogii rzeczywiście jest taki dobry? Na początku powiem, że tak, mimo że autorka nie ustrzegła się kilku błędów. Jakich? Zapraszam do zapoznania się z recenzją.

Kiedy Wendy miała sześć lat, jej matka, przekonana że Wendy jest potworem, rzuciła się na nią z nożem. Z tym potworem, to po części prawda, tylko, że Wendy o tym nie wie. Dlatego, gdy jedenaście lat później próbuje zgłębić tajemnicę swego pochodzenia, nie chce wierzyć w jego rezultaty. Jednak pewnego dnia na jej parapecie pojawia się chłopak, utrzymujący, że zna odpowiedzi na wszystkie pytania, w tym to o pochodzeniu Wendy. A byłoby jeszcze lepiej, żeby chłopak chciał zdradzić coś więcej, niż to, że musi ją zabrać w miejsce, o którym istnieniu nawet nie wiedziała...

Pierwszym z atutów jest nieszablonowa (no, przynajmniej po części...) fabuła. Oczywiście mamy dziewczynę, mamy chłopaka, niebezpieczeństwo i tajemnicę, ale chodzi mi bardziej o sam motyw przewodni całej trylogii – Trylle. Nazwa od razu przyniosła mi na myśl trolle (nie wiem, skąd skojarzenie ze Shrekiem...) stworzonka niezbyt przyjazne. Postacie z „Zamienionej” są bardziej pasożytami – podrzucają swoje dzieci bogatym ludziom, żeby po osiągnięciu przez podrzutki zabrać je wraz z całym majątkiem. Niezbyt spodobało mi się takie zachowanie, zresztą naszej głównej bohaterce też nie przypadło ono do gustu. Mimo że motyw ‘podrzutków’ pojawił się już między innymi w „Skrzydłach Laurel”, udało mi się nie porównywać obu powieści, dzięki czemu ocena będzie z pewnością wyższa – ominęłam zręcznie poczucie, że ‘to już było’.

Wendy to jedna z tych postaci, które polubiłam od pierwszej strony. Może czasami wydawała mi się rozkapryszona, czy może dziecinna, ale cenię ją za chęć odkrywania tajemnic, a przede wszystkim za swój upór. O nie, Wendy nie pozwoli, żeby coś działo się bez jej wiedzy, za to z jej udziałem i nie zgadza się na wszystko potulnie kiwając główką, ale potrafi się celnie odgryźć.
Kolejną postacią, o jakiej warto wspomnieć jest Willa. Z kolei z nią było odwrotnie – najpierw jej nie lubiłam, a później spojrzałam na nią z innej strony. Na początku zachowywała się ‘snobowato’ i nie obchodziło jej nic poza czubkiem własnego nosa. Później doszły do tego celne wypowiedzi i po prostu szerszy pogląd na sposób życia, więc w ogólnym rozrachunku i tę postać oceniam pozytywnie.
Wśród gamy bohaterów odnalazłam jeszcze jedną przyjazną duszyczkę, a mianowicie Rhysa. Nie występuje tutaj za często, ale mam nadzieję zobaczyć go w kolejnej części. A jednak, mimo ograniczonego czasu udało mu się zdobyć moją sympatię poprzez swoją osobowość i nietuzinkowe teksty.
Poza wymienionymi, w „Zamienionej” występuje jeszcze wielu bohaterów, ale żaden nie pozostał głęboko w mojej pamięci przede wszystkim przez szablonowość lub po prostu zwyczajnie małą częstotliwość spotkań z nimi.

Jak to zwykle w młodzieżówkach bywa, narrację w całości objęła główna bohaterka, w tym przypadku Wendy. Nie dopatrzyłam się w jej sposobie przekazywania informacji żadnych większych błędów, poza kilkoma literówkami, ale to przecież nie jej wina. Jeśli chodzi o styl pisania, autorka całkiem dobrze wywiązała się ze swojego zadania. Posługuje się lekkim, młodzieżowym językiem, ale nie przesadzając ze slangiem, tak więc całość jest łatwa w odbiorze.

Na początku wspomniałam, że autorka nie ustrzegła się błędów. Pierwszy z nich to praktycznie sam początek, który od razy rzucił mi się w oczy. Uważam, ze Wendy jakoś za szybko się wszystkiego dowiedziała, więc zabrakło mi czasu, żebym sama mogła się wczuć w dotychczasowe życie dziewczyny. Najpierw Wendy nie wie nic, nawet niczego nie podejrzewa, by za dosłownie kilka stron zadawać już bardzo szczegółowe pytania dotyczące świata Trylli. Zabrakło mi tutaj jakiegoś ‘etapu przejściowego’, bo autorka praktycznie od razy zaczęła nas wprowadzać w świat istot kojarzących mi się wciąż ze Shrekiem. Niespieszno mi wybaczyć tego Amandzie Hocking, bo to jej już któraś tak z kolei książka, ale postanowiłam jednak przymknąć ta to oko i zobaczyć jak warsztat pisarski autorki rozwinie się w kolejnej części.

Żeby nie kończyć przykrym akcentem, postanowiłam wspomnieć jeszcze o ślicznej oprawie książki. Okładka z miejsca przykuwa wzrok ładnie wyeksponowanym tytułem, a także tajemniczym rysunkiem, który nawet ma co nieco wspólnego z fabułą. Jeśli chodzi o środek, czcionka jest dobrze dobrana i przede wszystkim czytelna, dlatego nie męczy oka. Warto jeszcze wspomnieć o imponująco przedstawionych tytułach rozdziałów, podobnych do motywu okładki, dlatego całość wydania oceniam pozytywnie.

Mimo wymienionego błędu, „Zamienioną” czyta się bardzo przyjemnie i przede wszystkim szybko. Cała lektura zajęła mi nie więcej niż dwa popołudnia, i tak przerywane co i rusz przygotowaniami do świąt. Dlatego też, w ogólnym rozrachunku, powieść polecam przede wszystkim miłośnikom młodzieżówek, a zwłaszcza paranormali, ale myślę, że każdemu czasami przyda się taki ‘odmóżdżacz’, a „Zamieniona” jest tego bardzo dobrym przykładem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odwykownia

Sympatyczna, dość ciekawy pamiętnik z odwyku. Tylko, czy ma przełożenie na rzeczywistość? Jak na mój gust, albo bohater nie był jeszcze alkoholikiem &...

zgłoś błąd zgłoś błąd