Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wieczory petersburskie

Tłumaczenie: Marta Bucholc
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Kolory Idei". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego
6,6 (5 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
0
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les soirées de Saint-Petersbourg
data wydania
ISBN
978-83-235-0888-5
liczba stron
378
język
polski
dodał
Łukasz Kuć

Oddajemy w ręce czytelnika pierwsze polskie wydanie Wieczorów petersburskich Josepha de Maistre'a, jego niedokończone arcydzieło. Filozoficzny dialog o doczesnych rządach Opatrzności łączy walory literackie z ogromnym ładunkiem polemicznej pasji. Autor rzuca na szalę całą swoją wiedzę, erudycję i talent pisarski, by wbrew naukowo uzasadnianej pysze zwątpienia, a często także wbrew zdrowemu...

Oddajemy w ręce czytelnika pierwsze polskie wydanie Wieczorów petersburskich Josepha de Maistre'a, jego niedokończone arcydzieło. Filozoficzny dialog o doczesnych rządach Opatrzności łączy walory literackie z ogromnym ładunkiem polemicznej pasji. Autor rzuca na szalę całą swoją wiedzę, erudycję i talent pisarski, by wbrew naukowo uzasadnianej pysze zwątpienia, a często także wbrew zdrowemu rozsądkowi, dowodzić, że Bóg jest obecny we wszystkich sprawach ludzkich, nade wszystko zaś w życiu politycznym. Słynne ze swej kontrowersyjności i po wielokroć cytowane wywody: pochwała kata, apologia wojny i filipiki antyoświeceniowe, nabierają zupełnie nowego znaczenia. Przed oczyma czytelnika staje pejzaż rewolucyjnej epoki widzianej oczyma konserwatywnego arystokraty o żarliwości jakobina, którego twórczość wciąż zdumiewa i przywodzi do desperacji tak jego admiratorów, jak i przeciwników.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, 2011

źródło okładki: http://www.wuw.pl/ksiegarnia/product_info.php?products_id=4542

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 287
Koval | 2013-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2013

Josepha de Maistre’ a postrzega się często jako ojca XX-wiecznych totalitaryzmów. „Wieczory petersburskie” przekonują, że jest to bardzo powierzchowna ocena.
To nic, że ów pochodzący z Sabaudii filozof od prawie 200 lat nie żyje. Czołowy autorytet naszej swawolnej epoki – Isaiah Berlin – zdążył mu już przyprawić gębę faszysty i wroga rodzaju ludzkiego. De Maistre nie ufał ludzkiemu rozumowi, a człowieka uważał za zepsutą istotę, której pozostaje wyłącznie zdawać się na bożą łaskę i padać na kolana przed majestatem władzy – tej duchowej w osobie papieża oraz tej politycznej, czyli monarchy absolutnego. „Wieczory petersburskie” to zbiór 11 dialogów z udziałem Hrabiego, Senatora i Kawalera. Hrabia to alter ego de Maistre’ a. Rozmowy toczone są na bardzo różne tematy (m. in. wierzenia plemion indiańskich), bo autor imponował erudycją.

Właśnie w „Wieczorach…” Berlin znalazł fragment, który doprowadził go do wniosku, że de Meistre to prekursor totalitaryzmów. Chodzi o charakterystykę powołania kata. Sabaudczyk ustami Hrabiego oznajmia: „[…] to on [kat] jest zgrozą i spoiwem ludzkiej zbiorowości. Usuńcie ze świata ten niezrozumiały czynnik: w tej samej chwili chaos zapanuje w miejsce ładu, trony upadną i zniknie społeczeństwo”.
W dzisiejszej Europie figura kata wydaje się reliktem barbarzyńskiej przeszłości. Ale przecież kluczową kwestią podejmowaną przez de Maistre’ a nie jest sama kara śmierci, lecz sprawiedliwość. Mamy tu polemikę z Wolterem, który w „Traktacie o tolerancji” zwrócił uwagę na problem pomyłek sądowych w wyrokach śmierci. Zdaniem Sabaudczyka takie pomyłki należą do wyjątków. Ale jeśli nawet się zdarzają, to nie nam wydawać w takich sprawach werdykty.

Według de Maistre’ a źródła niezasłużonego cierpienia zawsze okryte są tajemnicą, bo tylko Bóg zna powody, dla których spada na człowieka doczesne nieszczęście. „Światem rządzą wyłącznie prawa ogólne – wyjaśnia Hrabia Kawalerowi – nie będzie pan jednak zapewne utrzymywał, że gdyby fundamenty tarasu, na którym rozmawiamy, nagle zostały wysadzone w powietrze przez jakieś podziemne wrzenie, Bóg byłby zobowiązany zawiesić na naszą korzyść prawo ciążenia, gdyż taras ten dźwiga w tej chwili trzech ludzi, którzy nigdy nikogo nie zabili i nie okradli”. Ale – jak dowodzi sabaudzki filozof – każdy z nas chciałby zawieszenia praw ogólnych. Skoro modlimy się o cud, to jesteśmy przekonani, że Bóg powinien nam go zesłać. Tymczasem cud jest zawsze wyjątkiem od reguły – czymś, co wymyka się wszelkiej logice. Zasada przyczyny i skutku nie ma do niego zastosowania.

Zanim de Maistre udał się do Petersburga, uciekł ze swojej ojczyzny przed okrucieństwami rewolucji francuskiej. W jego głowie zrodziły się te same pytania, jakie w XX wieku stawiali świadkowie Holokaustu. Odpowiedzi Sabaudczyk szukał w chrześcijaństwie. W „Wieczorach…” padają głęboko biblijne słowa: „Dlaczego sprawiedliwy cierpi?”.
I jeśli coś można filozofowi zarzucić, to tylko to, że nie uległ optymistycznym przesądom Oświecenia, brutalnie zweryfikowanym przez dwa minione stulecia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Klub wisielców

Tony Parsons zasłynął z wielu książek, ale ja przygodę z jego twórczością zaczęłam od pierwszego tomu cyklu z Maxem Wolfe. Max Wolfe ma do rozwiązani...

zgłoś błąd zgłoś błąd