Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017
6,75 (345 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
20
8
62
7
113
6
77
5
32
4
13
3
12
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Save Me
data wydania
ISBN
978-83-7839-041-1
liczba stron
544
słowa kluczowe
życie, siła, matczyna miłość, walka
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść o ludzkich wyborach i niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą matczyna miłość. Nikt nie mógł przewidzieć, co wydarzy się tego dnia, kiedy Rose zgłosiła się do pomocy w szkolnej stołówce, by dyskretnie poobserwować swoją córkę. Urocza, choć nieśmiała trzecioklasistka Melly urodziła się ze znamieniem na twarzy, stanowiącym powód docinków innych dzieci. Od jakiegoś czasu stała się...

Opowieść o ludzkich wyborach i niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą matczyna miłość.

Nikt nie mógł przewidzieć, co wydarzy się tego dnia, kiedy Rose zgłosiła się do pomocy w szkolnej stołówce, by dyskretnie poobserwować swoją córkę. Urocza, choć nieśmiała trzecioklasistka Melly urodziła się ze znamieniem na twarzy, stanowiącym powód docinków innych dzieci. Od jakiegoś czasu stała się obiektem złośliwych ataków nowej koleżanki, co stawia Rose przed tragicznym wyborem, którego co dnia muszą dokonywać miliony rodziców na całym świecie: czy należy reagować, jeśli nasze dziecko potrzebuje pomocy, czy też lepiej nie interweniować, bo tylko pogorszy się w ten sposób sytuację?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Ocal_mnie-p-30752-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2428
Adrianna__ | 2017-07-29
Przeczytana: 28 lipca 2017

Miałam przeczucie, że książka Lisy Scottoline mnie wciągnie, ale nie sądziłam, że zrobi to po zaledwie kilku stronach. Ciężko było mi się od niej oderwać. Już dawno żadna powieść obyczajowa tak mocni na mnie nie zadziałała.
Rose McKenna zgłosiła się do pomocy w szkolnej stołówce, bo jedna z uczennic – Amanda – dokuczała jej córce Melly z powodu znamienia na policzku. Kobieta widząc, że córka coraz bardziej zamyka się w sobie postanawia jej pomóc. Zaczęła od prób rozmawiania z nauczycielami, którzy zbagatelizowali problem, a potem z mamą Amandy, ale ta również uważa, że Rose przesadza, bo dziewczynki powinny to załatwić między sobą, (czyli, co? Wytargać się z kłaki czy jak?). W końcu Rose podczas pełnienia dyżuru widzi jak Amanda naśmiewa się z jej dziecka wkracza do akcji. Chce uświadomić dręczyciele, że Melly to nie jest osoba bez uczuć. W tym samym momencie córeczka uciekła z płaczem do łazienki i wybuchł pożar, a Rose musi podjąć decyzję, kogo ratować: Amandę, która jest pod ręką czy szukać własnego dziecka…
Odnośnie postaci główną jest oczywiście Rose McKenna, która jest matką z powołania. Pragnęła dzieci, od kiedy tylko pamięta. Jest osobą, która chce ze wszystkimi żyć w zgodzie, jednak życie nie odpłaca się jej tym samym. W dzieciństwie użerała się z matką alkoholiczką przez, którą zostawił je ojciec. Rose ma też swoją straszną tajemnicę z przeszłości. Mimo to udało się jej stworzyć rodzinę, która kocha, ale czy ta rodzina przetrwa, gdy prawda wyjdzie na jaw, a sprawa z pożarem nabierze tempa? Jej mąż Leo to złoty człowiek, który zawsze jest w stanie usprawiedliwić Rose, a na dodatek kocha jej córkę z pierwszego małżeństwa. Jest on prawnikiem i w zasadzie więcej go nie ma w domu niż jest, więc trudno coś złego o nim powiedzieć oprócz tego, że w trakcie prawdziwego dramatu wybiera pracę, ale tłumaczy to obowiązkiem opłacenia rachunków. Najbardziej polubiłam Melly (wiadomo Potterhead!). Przypominała mi postać, którą kiedyś sama stworzyłam w opowiadaniu pisanym do szuflady. Dziewczynka wstydzi się swojego znamienia i zawsze pilnuje, aby było dokładnie zakryte włosami. Myślę, że na to zachowanie miał wpływ jej biologiczny ojciec, który nie umiał pokochać małej taką, jaką jest. Wiecznie ciągał ją po lekarzach ogarnięty obsesją żeby usunąć z policzka córki. Melly jest kochanym dzieckiem, ale nieszczęśliwym z powodu tego, że w kompleksy wpędził ją jej własny ojciec.
Dwie kwestie, które chcę poruszyć. Po pierwsze: prześladowanie w szkole. Temat ten zawsze mocno mnie dotyka. To pewnie z powodu własnych doświadczeń. W „Ocal mnie” również jest pokazane, że oprawca jest bezkarny, a to ofiarę chce się ukarać, np. poprzez przeniesienie do innej szkoły. To Melly uważana jest za dziwoląga, bo ma znamię, które z pewnością nigdy nie chciała dostać, a na dodatek uwielbia Harry’ego Pottera (ja też! Piątka Melly!). To Amandy wszyscy bronili, bo była popularna i ładna, a na dodatek jej rodzina zamieszkiwała miasteczko od pokoleń, a rodzina Rose wprowadziła się kilka tygodni temu. Tłumaczenia nauczyciele, matki Amandy otwierały mi nóż w kieszeni. Jak tak można? Krytykowały Rose, tylko, dlatego, że broniła swojego dziecka. Każda kobieta zrobiłaby to samo, gdyby ktoś krzywdził jej dziecko. I tym sposobem dochodzimy do punktu drugiego…
… O matkach często mówi się, że walczą o dzieci jak lwica o młode. Dlatego Rose chciała pomóc Melly, gdy ktoś ją krzywdził. Gdy wybuchł pożar również pierwszą myślą było jej dziecko. To był odruch, jako matki. To, co spotkało ją po pożarze od mieszkańców było okrutne. Ci ludzie nie umieli (albo nie chcieli) postawić się w jej sytuacji. Ja bardzo jej współczułam, bo przecież chciała zachować się dobrze, ale wygrał w niej instynkt macierzyński. I to nie jest nic dziwnego. Ludzie w książce powinni sobie zadać jedno zasadnicze pytanie: a jak ja zachowałbym się w tej sytuacji, gdyby życie mojego dziecka było zagrożone?
Powiem kilka słów o zakończeniu, które trochę było dla mnie naciągane. Nie pasowało mi ono zbytnio do całości powieści, ale również nie raziło, jakąś fantazją z innej planety. Po prostu za bardzo było to wszystko naciągane.
Zakończenie nie pasowało mi ono zbytnio do całości powieści, ale również nie było, jakąś fantazją z innej planety. Moja ocena byłaby wyższa, gdyby nie właśnie końcówka całej powieści, ale i tak uważam, że cała książka to dobra literatura i porusza ważny temat: prześladowania dzieci w szkole oraz bycia nowym w małych społecznościach.

"Każdy człowiek może zostać wykluczony, z dowolnego powodu, w dowolnym momencie. A czasem nawet bez żadnego powodu." ~ Lisa Scottoline, Ocal mnie, Warszawa 2012, s. 343.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Idealna

Sceptycznie podchodzę do polskich autorów, jeśli chodzi o sensacyjną literaturę. No i przekonałam się w jak dużym błędzie jestem:) Świetna powieść, m...

zgłoś błąd zgłoś błąd