
To, co zostało

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Kobiety to czytają!
- Tytuł oryginału:
- The Storyteller
- Data wydania:
- 2013-09-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-09-10
- Data 1. wydania:
- 2013-02-26
- Liczba stron:
- 560
- Czas czytania
- 9 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378396048
- Tłumacz:
- Magdalena Moltzan-Małkowska
Czy można wybaczyć niewybaczalne? Najbardziej poruszająca powieść Jodi Picoult!
Ludzie doznają różnych strat, wielkich i małych. Można stracić kolejkę, cnotę, pracę. Głowę, serce albo rozum. Można stracić dom na rzecz banku, patrzeć, jak dziecko wyjeżdża na stałe na drugi kontynent, a mąż popada w demencję. Strata to nie tylko śmierć, a żal ma wiele postaci.
Osamotniona Sage Singer, zrozpaczona po śmierci matki, zaprzyjaźnia się ze starszym panem, ulubieńcem lokalnej społeczności, emerytowanym nauczycielem. Pewnego dnia Josef prosi ją o nietypową przysługę: chciałby, aby pomogła mu umrzeć. Wyznaje, że nie jest tym, za kogo przez wiele lat się podawał. Mężczyzna skrywa straszną tajemnicę z przeszłości, sięgającą czasów II wojny światowej i masowych mordów na ludności żydowskiej. Czy Sage zgodzi się mu pomóc? Czym będzie wówczas jej czyn: aktem miłosierdzia wobec drugiego człowieka czy wymierzeniem sprawiedliwości bezwzględnemu naziście? Czy ma do tego prawo?
Kup To, co zostało w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki To, co zostało
Siła prawdy, potęga sprawiedliwości, nauka na przyszłość
Jak ona to robi?, chciałoby się zapytać po przeczytaniu najnowszej powieści amerykańskiej pisarki Jodi Picoult „To, co zostało”. Jak ona to robi, że każda jej książka osiąga wysokie nakłady, że grono jej fanów nieustannie się powiększa, że wciąż ma pomysły na nowe publikacje, po które sięgają miliony osób na całym świecie niezależnie od podejmowanej tematyki? Być może dzieje się tak ze względu na fakt, iż autorka lubi tematy trudne, budzące kontrowersje i mnóstwo pytań zarazem, a niewielu potrafi tak skutecznie prowokować, zmuszając przy okazji do przyjrzenia się sobie. Oczywiście, Picoult często robi to schematycznie, przedstawiając punkt widzenia każdego z bohaterów, co sprawia, iż jej książki mają nierówny poziom. „To, co zostało” jest zdecydowanie jedną z lepszych, o ile nie najlepszą powieścią w jej dorobku: świetna, poruszająca do głębi i niebanalna. Autorce udało się dotknąć bolesnej historii z poprzedniego stulecia, sprytnie połączyć ją z rzeczywistością XXI-wieku i współczesnymi jej problemami, a nawet zbudować romans…
Bohaterką książki jest Sage, młoda Żydówka od 3 lat przychodząca na spotkania ‘Pomocnych Dłoni’, grupy osób pogrążonych w żałobie. Jej ojciec zmarł kiedy dziewczyna miała 19 lat, a matka osierociła ją 3 lata później. I choć Sage ma dwie siostry, to prowadzi samotniczy tryb życia: pracuje po nocach w piekarni (pieczenie stanowi swoistą terapię po przeżytych traumach i ma długą tradycję w jej rodzinie),a blizna na twarzy po wypadku samochodowym, tzw. ‘mapa niepowodzeń jej życia, jedynie utwierdza ją w przekonaniu, że szczęście nie jest jej pisane. Na spotkaniach w grupie kobieta poznaje sędziwego Josefa Webera (chodząca dobroć (…) Trenował dziecięcą drużynę baseballową, organizował sprzątanie parku Riverhead, wiele lat uczył niemieckiego w (…) liceum). Z czasem nabierają do siebie zaufania, stają się sobie bliscy. Wtedy pada osobliwa prośba ze strony mężczyzny, by Sage pomogła mu umrzeć. Jak się okazuje ten miły pan, przez wielu odbierany jako przyjacielski staruszek w przeszłości był esesmanem! Dziewczyna nie może początkowo w to uwierzyć. Weber opisując, jak żyła jego rodzina przed dojściem Hitlera do władzy, czemu ludzie uwierzyli nazistom, jakie było jego stanowisko wobec systemu totalitarnego, ukazuje cały mechanizm nazistowskiej propagandy i zmusza tym samym Sage do działania. Josef, według jej mniemania uważa, że jej czyn wypełni biblijną sprawiedliwość, że zostanie spłacony karmiczny dług, gdy Żydówka uśmierci człowieka, który Żydom odbierał życie. Z logicznego punkt widzenia ona doskonale wie, że to nieprawda, a z emocjonalnego – nie chce mu nawet dać satysfakcji, że rozważy jego prośbę. Pragnie go natomiast ukarać, będąc świadomą, iż chęć zemsty i poczucie sprawiedliwości dzieli cienka granica. Wrogi stosunek do nazizmu bez wątpienia potęguje fakt, iż jej ukochana babcia, Minka, urodziła się w Polsce i przeżyła Holokaust jako jedyna z rodziny. Seniorka rodu ma możliwość opowiedzenia czytelnikowi swojej przerażającej historii o codziennym życiu w Litzmannstadt-Getto (tym razem z Jodi Picoult przemierzamy polskie ziemie!),Auschwitz oraz obozach na terenie Trzeciej Rzeszy, o tym jak traciła najbliższych, jak walczyła każdego dnia o to, by ocaleć. Możemy także przeczytać fragmenty jej twórczości z tamtego okresu - opowieś[ci] fantastyczn[ej] o upiorze – polskiej wersji wampira - przeplatające się z wątkami współczesnymi. Owa fikcyjna historia Anny i jej ojca piekarza żyjących w domku w lesie jest niejako okrutną przepowiednią na czasy przyszłe… Jak zakończy się historia oprawcy i potomków ofiar? Czy tajemnica Josefa ujrzy światło dzienne? Czy zatriumfuje sprawiedliwość, prawda, przebaczenie, będące zapowiedzią przyszłości z nadzieją w tle?
„To, co zostało” to mocna, poruszająca ważkie tematy książka, która dotyka prawdziwej, namacalnej historii, bliskiej naszemu polskiemu sercu. Powieść nie jest przegadana, rozwleczona, nie trąci też kiczem, nie wpisuje się w nurt banalnych opowieści wojennych, ale jest dopracowana i jak najbardziej aktualna. Na przykładzie Holokaustu Picoult zdaje się ostrzegać przed współczesnymi zagrożeniami: Świat niczego się nie nauczył. Rozejrzyj się. Nadal mamy czystki etniczne. (…) Byłam pewna, że przeżyłam po to, aby coś takiego nigdy już się nie zdarzyło, ale chyba się myliłam. Bo to wciąż się dzieje, Sage. Każdego dnia, wyznaje z troską Minka. Myślę, że w tej publikacji można się doszukiwać walorów edukacyjnych. Historia Josefa Webera może uświadomić każdemu, kto dostaje rozkaz popełnienia zbrodni przeciwko ludzkości, że nawet zaawansowani w latach naziści są chwytani i osądzani. Bo w historii nie chodzi o daty, miejsca, wojny. Chodzi o ludzi, którzy muszą być świadomi siły opowieści, mogącej zmienić losy człowieka albo nawet ocalić jego życie. Wszak po to czytamy książki, prawda? By sobie uświadomić, że czegokolwiek doświadczymy, nie jesteśmy jedyni.
Agnieszka Biczyńska
Opinia społeczności książki To, co zostało
Moim zdaniem, to najlepsza powieść pani Picoult - najbardziej dojrzała i najbardziej poruszająca. Gdy sięgałam po "To, co zostało", wiedziałam (nauczona doświadczeniem),że książka mnie pochłonie, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Przeczytałam ją jednym tchem, zarywając część nocy, ale nie potrafiłam oderwać się od lektury. Tak jak w wielu innych utworach autorki, klucz do rozwiązania zagadki, z jaką stykają się bohaterowie, tkwi w przeszłości. Tym razem to przeszłość bardzo odległa, sięgająca drugiej wojny światowej. I właśnie dramatyczne zdarzenia z czasów Zagłady najbardziej wstrząsają czytelnikiem. Mamy okazję poznać je z dwóch perspektyw - kata i ofiary, co sprawia, że cały czas konfrontujemy relacje, szukając wspólnych punktów. Na uwagę na pewno zasługują także bieżące wydarzenia, które są nierozerwalnie powiązane z przeszłością. Jodi Picoult poruszyła w tej powieści wiele bardzo ważnych problemów. Na plan pierwszy wysuwa się temat odpowiedzialności za popełnione zło. Autorka szuka również odpowiedzi na pytania o to, w jaki sposób w człowieku do głosu dochodzi potwór i czy wszystkie winy można odkupić. Dużym plusem jest przekonująco, wiarygodnie pokazane tło historyczne, co w przypadku amerykańskich autorów piszących o Holokauście należy do rzadkości. Tu opowieść o życiu w łódzkim getcie i późniejszym pobycie bohaterki w obozach koncentracyjnych jest snuta zgodnie z prawdą historyczną i przypomina relacje osób, które przeżyły opisywane piekło na ziemi. W przypadku pani Picoult takie rzetelne ukazanie problemu nie jest niczym nowym, gdyż pisarka zawsze bardzo skrupulatnie przygotowuje się do każdej podejmowanej tematyki, co owocuje realistyczną i interesującą fabułą. "To, co zostało" jest powieścią, obok której nie można przejść obojętnie. Jestem pewna, że długo będę ją pamiętać, nie tylko ze względu na treść, ale i dojrzały, literacki styl.
Oceny książki To, co zostało
Poznaj innych czytelników
9734 użytkowników ma tytuł To, co zostało na półkach głównych- Chcę przeczytać 5 074
- Przeczytane 4 582
- Teraz czytam 78
- Posiadam 1 002
- Ulubione 403
- 2014 98
- Jodi Picoult 70
- Chcę w prezencie 63
- 2013 49
- 2018 39





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce To, co zostało
Są książki, które czyta się jednym tchem, i takie, które czytają nas, obnażając nasze lęki, uprzedzenia i pamięć. The Storyteller aspiruje do tej drugiej kategorii. To powieść o winie i przebaczeniu, o pamięci, która nie pozwala przeszłości umrzeć, oraz o opowieści jako ostatnim schronieniu dla prawdy. A jednak im dłużej pozostawałam pod jej wpływem, tym bardziej moje odczucia stawały się niejednoznaczne.
Picoult prowadzi narrację z precyzją charakterystyczną dla swojej twórczości. Przeplata teraźniejszość dramatem minionych dekad i buduje napięcie wokół moralnego dylematu, który ma zaniepokoić czytelnika i zmusić go do zadania sobie trudnego pytania: czy zło może prosić o przebaczenie? Konstrukcja jest sprawna, niemal bezbłędna warsztatowo. Jednak historia podąża drogą boleśnie przewidywalną. Każde kolejne odkrycie pojawia się dokładnie tam, gdzie się go spodziewamy. Emocjonalne kulminacje rozwijają się z wyliczoną precyzją. Brakuje elementu zaskoczenia, iskry, która pozwoliłaby uwierzyć, że los bohaterów może wymknąć się schematowi.
Jednego jednak nie można autorce odmówić. Fragmenty obozowe są poruszające i niezwykle sugestywne. Opisy rzeczywistości obozowej pulsują grozą oraz ciszą, która brzmi głośniej niż krzyk. W tych partiach Picoult osiąga prawdziwą siłę wyrazu. Surowość detalu i chłód faktów zestawione z kruchością ludzkiego życia tworzą momenty autentyczne i głęboko przejmujące. To tutaj powieść oddycha najpełniej. To tutaj przestaje być konstrukcją, a staje się doświadczeniem. Te rozdziały bez wątpienia zasługują na uwagę i pozostają w pamięci.
Jeśli jednym z zamierzeń autorki było pokazanie, że ludzie rzadko są jednoznaczni i że najczęściej istnieją gdzieś pomiędzy dobrem a złem, w szerokim spektrum szarości, trudno nie dostrzec pewnej niekonsekwencji. Poszczególni bohaterowie otrzymują wielowymiarowość. Ich moralne pęknięcia są starannie ukazane. Tymczasem Polacy w partiach rozgrywających się w okupowanej Polsce przedstawieni są niemal wyłącznie w jednym świetle. Brakuje tu tej samej subtelności i gotowości do uznania złożoności postaw. To uproszczenie jest szczególnie dotkliwe, zważywszy na fakt, że część akcji toczy się w Polsce, kraju o niezwykle skomplikowanej historii wojennej.
Co więcej, babcia, będąca kluczową postacią opowieści o przeszłości, nigdy wprost nie mówi o poczuciu polskiej tożsamości. Podział tożsamościowy oparty głównie na religii, przy jednoczesnym subtelnym oddzieleniu od przynależności państwowej, sprawia wrażenie konstrukcji nieco sztucznej. Jakby narodowość została zredukowana do tła, a religia stała się jedynym wyznacznikiem tożsamości. W realiach wojennej Europy Środkowo Wschodniej granice te były boleśnie splecione. Ich uproszczenie osłabia wiarygodność historii.
Z tych powodów nie mogę powiedzieć, że The Storyteller jest powieścią w pełni dobrą. Jest sprawna, momentami głęboko poruszająca, w niektórych fragmentach niemal wybitna. Jednak jako całość pozostawia poczucie niedosytu. Zbyt wiele elementów wydaje się wymuszonych. Zbyt wiele emocji zostaje wypowiedzianych wprost, jakby autorka nie do końca ufała czytelnikowi, że odnajdzie sens w ciszy między słowami.
A jednak tej powieści nie da się zbyć obojętnością. Nawet gdy irytuje, nawet gdy budzi sprzeciw, skłania do refleksji. Być może w tym tkwi jej paradoksalna siła. Nie w doskonałości, lecz w zdolności do wzniecania rozmowy o pamięci, winie i odpowiedzialności. Moja ocena pozostaje zawieszona między uznaniem a rozczarowaniem. Jedno jest pewne. Opowieści dotykające najciemniejszych kart historii nigdy nie są łatwe ani dla pisarza, ani dla czytelnika.
Są książki, które czyta się jednym tchem, i takie, które czytają nas, obnażając nasze lęki, uprzedzenia i pamięć. The Storyteller aspiruje do tej drugiej kategorii. To powieść o winie i przebaczeniu, o pamięci, która nie pozwala przeszłości umrzeć, oraz o opowieści jako ostatnim schronieniu dla prawdy. A jednak im dłużej pozostawałam pod jej wpływem, tym bardziej moje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę książkę jako kolejną z półki na Legimi. Spojrzawszy na nazwisko autorki, spodziewałam się dramatu psychologicznego, ale to jak książka się rozwinęła było dla mnie totalną niespodzianką. Książka porusza temat holocaustu, z niesamowitą dokładnością i odwzorowaniem emocji bohaterów, zarówno ofiar jak i katów. Niesamowite doświadczenie. Polecam, ale ostrożnie, bo to historia, która siedzi w człowieku nawet po odłożeniu książki.
Sięgnęłam po tę książkę jako kolejną z półki na Legimi. Spojrzawszy na nazwisko autorki, spodziewałam się dramatu psychologicznego, ale to jak książka się rozwinęła było dla mnie totalną niespodzianką. Książka porusza temat holocaustu, z niesamowitą dokładnością i odwzorowaniem emocji bohaterów, zarówno ofiar jak i katów. Niesamowite doświadczenie. Polecam, ale ostrożnie,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita. Dawno nie czytałam tej autorki i zapomniałam jak dobre książki pisze. Powieść jest cudowna. Nic więcej nie trzeba dodawac
Niesamowita. Dawno nie czytałam tej autorki i zapomniałam jak dobre książki pisze. Powieść jest cudowna. Nic więcej nie trzeba dodawac
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorąco polecam każdemu. Ta historia zostaje w głowie na długo. Opisy o prześladowaniu Żydów i holokauście wstrząsają i nie pozwalają oderwać się od książki. Nie potrafiłam się od niej oderwać, tak bardzo mnie wciągnęła.
Gorąco polecam każdemu. Ta historia zostaje w głowie na długo. Opisy o prześladowaniu Żydów i holokauście wstrząsają i nie pozwalają oderwać się od książki. Nie potrafiłam się od niej oderwać, tak bardzo mnie wciągnęła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna opowieść splatające ze sobą historię babci - kobiety która przetrwała likwidację łódzkiego getta i uwięzienia w obozie Auschwitz i wnuczki - pocharatanej przez wczesną utratę obojga rodziców, która że swoją strata próbuje się uporać piekąc chleb i biorąc udział w spotkaniach grupy wsparcia dla osób dotkniętych żałoba. Spotyka tam starszego pana, z którym jej losy splatają się bardziej niż myśli. Książka wciąga od pierwszego zdania "My father trusted me with the details od his death". Książka opowiada historię zagłady splatając ja z baśnią, opowieścią tkaną przez Minkę, jako sposób na przetrwanie w getcie. Ogólnie polecam choć początkowo można pogubić się w mnogości opowieści i narratorów.
Przepiękna opowieść splatające ze sobą historię babci - kobiety która przetrwała likwidację łódzkiego getta i uwięzienia w obozie Auschwitz i wnuczki - pocharatanej przez wczesną utratę obojga rodziców, która że swoją strata próbuje się uporać piekąc chleb i biorąc udział w spotkaniach grupy wsparcia dla osób dotkniętych żałoba. Spotyka tam starszego pana, z którym jej losy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, co niewybaczalne.
Prowadząca samotniczy tryb życia Sage podczas terapii grupowej przepracowywania żałoby poznaje sympatycznego starszego pana, z którym wkrótce się zaprzyjaźnia. Niedługo potem ów staruszek wyjawia jej, że w trakcie wojny nadzorował blok kobiecy w obozie koncentracyjnym, a teraz prosi ją, aby pomogła mu przenieść się na tamten świat w ramach specyficznie pojmowanego odkupienia.
Pisarstwo Jodi Picoult opiera się w dużej mierze na tym, że kontrowersyjnymi tematami kamufluje fakt, że są to zwykłe czytadła. Tutaj jest podobnie, choć jednocześnie nie jest to do końca typowa książka tej autorki. Brak tu choćby rozprawy sądowej, ograniczono też liczbę perspektyw, z której ukazano tę historię. Całkiem nieźle wypada cały wątek związany z Holocaustem - nie ma tu raczej nic szczególnie odkrywczego (zwłaszcza dla Polaka),ale na tle tego, co się współcześnie w tym temacie wydaje, jest to naprawdę porządne. Nie obyło się też bez wątku romantycznego, który choć jest w dużej mierze przewidywalny, kończy się w sposób otwarty i nieoczywisty.
Straciłam serce do tej autorki już dawno temu, więc niczego specjalnego się nie spodziewałam, ale to mnie naprawdę pozytywnie zaskoczyło.
O tym, co niewybaczalne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProwadząca samotniczy tryb życia Sage podczas terapii grupowej przepracowywania żałoby poznaje sympatycznego starszego pana, z którym wkrótce się zaprzyjaźnia. Niedługo potem ów staruszek wyjawia jej, że w trakcie wojny nadzorował blok kobiecy w obozie koncentracyjnym, a teraz prosi ją, aby pomogła mu przenieść się na tamten świat w ramach...
Nie wciągnęła mnie ta książka. Poprzednie zdecydowanie lepsze.
Nie wciągnęła mnie ta książka. Poprzednie zdecydowanie lepsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSiedzę już 10 minut przed pustym polem tekstowym, w którym miałem pisać recenzję i nie wiem, co robić. "To, co zostało" jest powieścią współczesną napisaną w 2013 roku. Zapewne większość kojarzy książki typu "Tatuażysta z Auschwitz" (czyli notabene sztandarowy przykład pozycji tego typu) i słyszała o zarzutach wysuwanych wobec Heather Morris. "To, co zostało" jest książką podobną, niestety.
Wciąż jednak nie wiem, jak ją ocenić. Z jednej strony wciągnąłem się od pierwszych stron. Na długo przerwałem lekturę, ale moje myśli nieustannie do niej wracały. "To, co zostało" kojarzyło mi się z obezwładniającym zapachem świeżego, parującego pieczywa. Ta część fabularna dziejąca się współcześnie była ciekawa. Gdyby Jodi Picoult trzymała się głównego tematu, czyli rozliczenia mężczyzny, który w trakcie II wojny światowej był nazistą, a potem żył przez przeszło pół wieku w ukryciu, byłoby okej. Książka nie zmyślałaby faktów, nie tworzyłaby nowej historii. Tymczasem autorka zdecydowała się na wymyślenie przeszłej perspektywy zbrodniarza z czasów II wś. Za dużo wydarzyło się takich historii. Nie wolno wymyślać nowych, tylko dokumentować te, które dotąd nie zostały spisane. One zasługują na wybrzmienie, w odróżnieniu od fantazji współczesnych osób autorskich, które często niewiele mają wspólnego z prawdą.
"To, co zostało" to punkt amerykańskocentryczny, takież spojrzenie na historię. A wszyscy wiemy, jak to jest z wiedzą wszelaką Amerykanów - czy to geograficzną, czy to historyczną właśnie. W "Podziękowaniach" Jodi Picoult napisała, że zainspirowała się przede wszystkim postacią Szymona Wiesenthala, Żyda, więźnia nazistowskiego obozu koncentracyjnego, autora "Słonecznika". W takim razie dlaczego nie dotarła do źródeł faktograficznych i nie stworzyła historii zgodnej z prawdą?
Ponadto Picoult zaznaczyła, że rozmawiała z wieloma ofiarami Holocaustu, czytała jeden tekst wspomnieniowy. Znowuż, dlaczego nie postawiła na opowiedzenie czyjegoś życia, autentyczną opowieść? To mój ogromny zarzut wobec książki. Podczas II wojny światowej zginęło tak wiele osób, że nie wolno do tego dokładać cierpienia, które w istocie nie miało miejsca. Według mnie to niemoralne.
Autorka napisała także, że merytorycznie pomagał jej doktor historii z Amerykańskiego Muzeum Pamięci Holokaustu, a inna osoba zdradziła niemiecki punkt widzenia. Czego zabrakło? Oczywiście polskiej perspektywy. Wiedząc, jaki jest stan wiedzy historycznej Amerykanów, pewnie się domyślacie, że i tutaj nie udało się wyeliminować wszystkich błędów. NIE WOLNO traktować "Tego, co zostało" jako źródła wiedzy jakiejkolwiek. Autorka pisze np. o wiwatujących Polaków, którzy dopingują Niemców upokarzających Żydów. Nie ma natomiast wzmianki o Polakach zastraszanych czy tych, którzy rzeczywiście pomagali. Nie chodzi mi o to, że Polacy powinni być ukazani tylko w pozytywnych barwach, absolutnie nie. Autorce powinno zależeć na ukazaniu prawdy, a więc możliwie jak największego wachlarza postaci - od czarnych, po szarych w różnych odcieniach aż po białe. Podczas gdy Polacy są tylko źli, Niemcy już nie. Pojawiają się dobre jednostki. I to dobrze, bo takie przecież były. Przeszkadza mi brak konsekwencji. Poza tym różne inne wzmianki, często w jednym zdaniu (np. że alianci rzekomo nie wiedzieli o tym, co dzieje się w niemieckich obozach koncentracyjnych i obozach zagłady) były zwykłym kłamstwem.
Ta moja niemoc związana jest z tym, że subiektywnie książka mi się podobała. Historia była wciągająca, pomijając durny, niepotrzebny romans na samym końcu. Obiektywnie zaś widzę tyle groźnych błędów, szczególnie wobec coraz częściej negowanego faktu, że Holokaust w ogóle miał miejsce (w Polsce mniej, w innych krajach zdecydowanie mocniej). Wobec tak wysokiej oceny, jaką ma książka, ja chyba, mimo wszystko, ocenię ją najniżej, jak się da, bo brakuje negatywnych głosów na jej temat. A te powinny wybrzmieć przede wszystkim. Jesteśmy to winni ofiarom.
Siedzę już 10 minut przed pustym polem tekstowym, w którym miałem pisać recenzję i nie wiem, co robić. "To, co zostało" jest powieścią współczesną napisaną w 2013 roku. Zapewne większość kojarzy książki typu "Tatuażysta z Auschwitz" (czyli notabene sztandarowy przykład pozycji tego typu) i słyszała o zarzutach wysuwanych wobec Heather Morris. "To, co zostało" jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria zagubionej kobiety, oszpeconej po wypadku. W tle historia Babci, ocalałej z Holocaustu (nieco beletrystyczna, wygładzona). Po przeczytaniu zapowiedzi liczyłam, jednak na więcej dylematu, dramatyzmu. To taka delikatna, spokojna historia. Czyta się dobrze, szybko i wciąga.
Historia zagubionej kobiety, oszpeconej po wypadku. W tle historia Babci, ocalałej z Holocaustu (nieco beletrystyczna, wygładzona). Po przeczytaniu zapowiedzi liczyłam, jednak na więcej dylematu, dramatyzmu. To taka delikatna, spokojna historia. Czyta się dobrze, szybko i wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTemat Żydów w czasie II Wojny Światowej, łódzkie getto i obóz koncentracyjny w amerykańskim bestsellerze - czy to ma jakąkolwiek szansę na powodzenie? Jeśli jest tak napisane, to zdecydowanie ma!
Powieść wciąga jak bagno i o bagnie opowiada. Porusza trudne tematy, wspomina ciężki czas, a bohaterowie są bardzo realistyczni. I może nie byłoby w niej nic szczególnego, gdyby nie część współczesna. Zadaje ona pytania czy zbrodnia się przedawnia, czy da się wybaczyć nazizm, czy winy można odkupić?
Całość jest intrygująca i zostaje w głowie na długo, nawet miło drobnych amerykanizmów
Temat Żydów w czasie II Wojny Światowej, łódzkie getto i obóz koncentracyjny w amerykańskim bestsellerze - czy to ma jakąkolwiek szansę na powodzenie? Jeśli jest tak napisane, to zdecydowanie ma!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść wciąga jak bagno i o bagnie opowiada. Porusza trudne tematy, wspomina ciężki czas, a bohaterowie są bardzo realistyczni. I może nie byłoby w niej nic szczególnego, gdyby...