Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pod słońce

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,51 (35 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
5
7
9
6
13
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Staring at the Sun
data wydania
ISBN
8386211180
liczba stron
184
słowa kluczowe
literatura angielska
język
polski
dodała
orchisss

Pilot myśliwca, lecąc wysoko nad kanałem La Manche, patrzy na wschód słońca. Pikuje 10 000 stóp, po czym, ku swemu zdumieniu, ponownie widzi, jak słońce wynurza się zza horyzontu. To niecodzienne doświadczenie inspiruje opowieść o życiu... "Pod słońce", powieść ambitna i przesycona refleksją filozoficzną, różni się od "Papugi Flauberta" w takim samym stopniu, w jakim ta książka różniła się...

Pilot myśliwca, lecąc wysoko nad kanałem La Manche, patrzy na wschód słońca. Pikuje 10 000 stóp, po czym, ku swemu zdumieniu, ponownie widzi, jak słońce wynurza się zza horyzontu. To niecodzienne doświadczenie inspiruje opowieść o życiu...

"Pod słońce", powieść ambitna i przesycona refleksją filozoficzną, różni się od "Papugi Flauberta" w takim samym stopniu, w jakim ta książka różniła się od poprzedniej. Jest dowcipna, ciepła i przepięknie napisana.

 

źródło opisu: Zysk i S-ka

źródło okładki: Zysk i S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 569
Nobliszka | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane

Tak sobie myślę, gdybym chciała opisać swoje życie, to czy by to była ciekawa opowieść? Bo przecież wyłączając z niego pojedyncze dni burz, krótkie okresy wahań nastrojów, „wielkie” porażki i „mega” osiągnięcia, od tego odejmując czas śmiechu do rozpuku i histerycznego płaczu, to ten mój żywot jest strasznie monotonny. Nie powiem, że nudny bo jak dotąd mnie nie znudził ale taki jakiś jednostajny, jak spokojne morze. Tylko, że ono spokojne bywa rzadko a z moim życiem jest na odwrót.

I gdybym tak spisała miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, to ewentualny czytelnik nie umarłby przypadkiem z nudów? Urodziłam się, żyłam, żyję. Doświadczam każdego dnia na swój własny sposób, wypróbowany, znajomy, nobliszkowy. I gdy cofam się pamięcią, to przeskakuję pewne okresy czasu, zatrzymuję się na wydarzeniach odbiegających od zwyczajnego nurtu. Ale czy te pominięte fragmenty nie są warte choć jednego zdania, czy były na nic, czy przepuściłam ten czas przez palce?

Nie, ja tak nie uważam. Każdy dzień, każda minuta to moja historia, moja opowieść, której nie snuję tylko słowami. Piszę ją gestem, ruchem, emocjami. Dokolorowuję relacjami z ludźmi, przeczytanymi książkami, obejrzanymi filmami, wysłuchaną muzyką. Ciągle widzę, słyszę i czuję. I myślę. Bo w mojej głowie pojawiają się refleksje. One dodatkowo nadają wszystkiemu dookoła sens.

Dziękuję Julianowi Barnes’owi za „Pod słońce”, bo to ta książka zainicjowała moje powyższe przemyślenia. Moje własne, może nudne.

Mam plan, gdy skończę osiemdziesiątkę zacznę palić, papierosy czy cokolwiek innego;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Eleonora i Park

Rainbow Rowell urzeka mnie sposobem w jaki kreuje wewnętrzny świat bohaterów. Chociaż nie utożsamiam się z żadnym z nich to jednak dzięki odpowiednio...

zgłoś błąd zgłoś błąd