Kradnąc konie

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
6,8 (240 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
26
8
41
7
72
6
51
5
32
4
2
3
7
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ut og stjœle hester
data wydania
ISBN
978-83-7414-403-2
liczba stron
288
słowa kluczowe
literatura norweska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
sQra

Trond Sander zawsze pragnął zamieszkać na pustkowiu. Swoje zamierzenie może zrealizować w wieku sześćdziesięciu siedmiu lat, po śmierci żony. Spokój, który spodziewa się znaleźć w mroźnych norweskich lasach, nie będzie jednak zupełny. Pewnej nocy Trond poznaje swojego jedynego sąsiada, a spotkanie z nim nieoczekiwanie budzi wspomnienia. Mężczyźni spotkali się już w 1948 roku, kiedy...

Trond Sander zawsze pragnął zamieszkać na pustkowiu. Swoje zamierzenie może zrealizować w wieku sześćdziesięciu siedmiu lat, po śmierci żony. Spokój, który spodziewa się znaleźć w mroźnych norweskich lasach, nie będzie jednak zupełny. Pewnej nocy Trond poznaje swojego jedynego sąsiada, a spotkanie z nim nieoczekiwanie budzi wspomnienia. Mężczyźni spotkali się już w 1948 roku, kiedy piętnastoletni bohater spędzał z ojcem wakacje na farmie. Doświadczenia, które chłopak zebrał tego niezwykłego lata - tragiczna śmierć niewinnej osoby, gorycz zdrady, pierwsza miłość i pierwsze doświadczenia erotyczne - miały wpływ na cały jego dalszy los.
"Kradnąc konie" to nastrojowa opowieść o upływie czasu, zmieniających się niepostrzeżenie etapach naszego życia. Fascynujące, parne, pełne emocji lato młodego bohatera miesza się z chłodną, spokojną aurą jego starości. Książka napisana przejrzystym, sugestywnym językiem, na długo pozostaje w pamięci.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2008

źródło okładki: http://www.wab.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (524)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 854

To książka dla szukających spokoju i wyciszenia. Nie ma w niej wartkiej akcji. Narratorem jest sześćdziesięciosiedmioletni Trond, który trzy lata po śmierci żony właśnie zamieszkał w niewielkim domku nad jeziorem, daleko na wschodzie Norwegii.

Jest początek listopada, pada śnieg. Niedługo skończy się to tysiąclecie. Trond codziennie wstaje przed świtem, wychodzi z psem Lyrą na spacer, pali w piecu, pije kawę przy kuchennym stole, obserwuje ptaki przez szybę. Jest samotnikiem: "Przez całe życie tęskniłem za samotnością w takim miejscu jak to. Nawet gdy było najpiękniej, co wcale nie zdarzało się rzadko (...) A teraz mieszkam tu i jest prawie dokładnie tak, jak sobie wyobrażałem". Przypadkowe spotkanie z sąsiadem przywołuje w nim wspomnienia z lata 1948 roku.

Książkę czyta się łatwo, może nawet zbyt łatwo. Wspomnienia Tronda przeplatają się z jego rzeczywistym życiem. Lato z zimą. Młodość ze starością. Przyjaźń z samotnością.

Kiedyś w młodzieńczych latach, kradnąc z przyjacielem...

książek: 869
tajgula | 2012-12-03
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 03 grudnia 2012

Niezwykła książka. Oszczędna w słowach, wręcz surowa i właśnie dlatego tak dobrze mi się ją czytało. Bardzo spokojna, ale nie usypiająca. Czytając ją dosłownie czułam zapach norweskich lasów i chłód sypiącego się z nieba śniegu...

książek: 523
fiona | 2013-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2013

Niby nic specjalnego.Zwykła historia, bez zaskakujących zwrotów akcji czy emocjonalnej karuzeli.A jednak ma w sobie to COŚ co sprawia,że chce się ją czytać .Jakąś wewnętrzną PRAWDZIWOŚĆ:zapach żywicy po wycince sosen, dym z ogniska, chłodny wiatr od morza, blady mroźny poranek, kurz na pustej drodze i zapach stajni upalnym latem.Wszystko to jest wręcz namacalne- wystarczy przeczytać akapit, zamknąć oczy i już TAM być.
Książka jest wyjątkowa też z tego względu,że czytając zdania od razu wyczuwa się to napięcie, które istnieje pomiędzy nimi.Tak jakby najcenniejsze ukryte było między jednym a drugim zdaniem, między jednym a drugim słowem i wybrzmiewało gdzieś w ciszy.
No i niesamowity związek ojca z synem- takie prawdziwe męskie relacje.
Bardzo mi się to wszystko podobało!Myślę,że nie raz do niej wrócę!

książek: 2636
Monika | 2015-04-24
Przeczytana: 22 kwietnia 2015

Pierwsza część książki podobała mi się. Historia snuła się niespiesznie niczym w powieści Whartona, była ujmująca i zajmująca. Niestety, w drugiej połowie zrobiło się zwyczajnie nudno.

książek: 1739
kodoga | 2016-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2016

Po lekturze sprzed kilku dni “Nie zgadzam się” z przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę Pera Pettersona. “ Kradnąc konie “ to wspomnienie pewnego lata z dzieciństwa głównego bohatera, teraz już starszego mężczyzny. Lata, spędzanego z ojcem, dodajmy lata obfitujące go w brzemienne w skutkach wydarzenia.
Schemat dość często spotykany w literaturze, gdzie teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Jednak język, którym posługuje się autor, sposób snucia opowieści, do tuzinkowych nie należą. Akcja toczy się niby to niespiesznie, jest czas na delektowanie się słowem, aurą, a jednak w gruncie rzeczy dzieje się dużo. Pod skorupą pozornego spokoju aż wrze...

książek: 254
Tantiema | 2018-04-26
Na półkach: Przeczytane

Niby nie wciąga aż tak, a jednak...ciężko ją odłożyć...Niby jednostajna, prawie monotonna, ale jakże uspokajająca...Tak szerokie spektrum emocji, od radości do wielkiego smutku opisane w jednym tonie,tyle akceptacji tego, czego nie sposób zmienić,a także znalezienie swojego wyjścia na to,aby przejść nad tragicznymi wydarzeniami do porządku dziennego.

książek: 2288
Katula | 2014-09-01
Przeczytana: 01 września 2014

Jak dla mnie genialna
Taka książka do smakowania ze względu na styl pisania...
Taka książka do smakowania ze względu na zawartość...
Zatapiałam się w opisach przyrody....
Przypominałam sobie i uczyłam się prawd oczywistych....
Ujęła mnie masa niedomówień i niedopowiedzeń.............
Specjalnie zwalniałam tempo, żeby się za szybko nie skończyła i jestem gotowa zacząć od nowa.........
Dzięki książce zrozumiałam, że marzenia są do spełniania........

Pewnie za jakiś czas coś dorzucę..........

Polecam!!!! ale ostrzegam, moim zdaniem nie jest to czytadlo

książek: 1096
Edrisan | 2014-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2014

Rzeczywiście bardzo męska książka. Męski świat, męskie relacje, męska psychologia. Bardzo ciekawe. Zapamiętam na pewno: podejście do bólu, tego fizycznego, z czasem przełożonego na psychiczny: "sami decydujemy kiedy ma boleć"; podejście do pracy, a raczej do wysiłku fizycznego, kiedy trzeba znaleźć wewnętrzny rytm i spokój, stworzyć jedność z narzędziem, które trzyma się w ręku- wtedy praca jest przyjemnością a nie wysiłkiem. Bardzo podobał mi się również opis dawnych norweskich sianokosów. Taki lokalny koloryt, u nas było inaczej, z naciskiem na było, u nich i u nas, bo teraz era maszyn. No i ta wspólna praca, kiedy ludzie bark w bark coś robią i cieszą się z tego. Trochę jak u Orzeszkowej. A pro po literackich skojarzeń to na pewno wspomnienia bohatera to taki powrót do Arkadii, Arkadii, która ma swoje cienie, ale w swej wymowie jest nienaruszona. Polecam, książka dobra na lato.

książek: 763
lbadura | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2018

Całkiem przez przypadek natrafiłem na tego audiobooka. Zachęciła mnie okładka, krótki opis oraz sam tytuł. Kilka tygodni temu przeglądałem półkę z audiobookami w mojej lokalnej bibliotece i właśnie natrafiłem na pudełko z płytami CD. W trakcie słuchania poszperałem trochę w Internecie aby więcej dowiedzieć się o autorze, jego twórczości oraz o tej konkretnej książce. Natrafiłem na świetną audycję radiową BBC World Service z serii "World Book Club", która poświęcona była właśnie Perowi Pettersenowi.
Per Petterson przez niektórych krytyków literacki uważany jest za najwybitniejszego współczesnego autora norweskiego piszącego powiedzmy niekryminalne książki non-fiction. Norwegię dobrze osobiście znam z kilkunastu książek Jo Nesbo, które udało mi się już przesłuchać. Dotychczas nie miałem okazji zapoznać się z literaturą norweską innych współczesnych autorów. Bardzo się cieszę, że właśnie natrafiłem na tą książkę, na tego autora.
Klimat książki jest bardzo skandynawski. Część fabuł...

książek: 58
Pawwweł | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane

Książka, która nie ma prawa się podobać !
Usypia, zanudza, ciężko w niej uchwycić rytm, narracja jet bardzo dziwna, ciężko o jakąś jasną wyraźną puentę pomiędzy rozdziałami. Spędzamy piękne letnie dni z nastoletnim pełnego wigoru Trond'em i jego ojcem po to by nagle znaleźć się z nim kilkadziesiąt lat później i jego suczką w typowej dla Norwegii zimy. A jednak...

Wszystkie te rzeczy, których nie lubię w literaturze napisane przez pana Pettersena, wydały mi się przepiękną przygodą. Przepiękną lecz bardzo smutną. Książka opowiada o przemijaniu, o dorastaniu i zmaganiu się w życiu z odejściem kogoś kogo się kochało. Bardzo kochało i pomimo upływu lat pamięć o tej osobie wcale nie blaknie. Ta przeplatanka pomiędzy upalnymi wakacjami a próbą odpoczynku na jesieni( no tutaj akurat podczas zimy) życia intryguje. Jest to też próba opisania i zmagania się z utratą przyjaźni, tej młodzieńczej i szczerej nie obwarowanej żadnym kunktatorstwem ani grą pozorów.

W tej książce nie ma żadnych...

zobacz kolejne z 514 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd