Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lokatorka Wildfell Hall

Tłumaczenie: Magdalena Hume
Wydawnictwo: MG
7,47 (668 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
50
9
88
8
187
7
208
6
98
5
21
4
7
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Tenant of Wildfell Hall
data wydania
ISBN
978-83-7779-068-7
liczba stron
528
słowa kluczowe
angielska
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Majka

Inne wydania

Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, gdzie w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością męża.


Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Nikt nie może uciec przed przeszłością...

 

źródło opisu: http://www.granice.pl/ksiazka,lokatorka-wildfell-hall,251527

źródło okładki: http://www.esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rod...»

Brak materiałów.
książek: 1035
Kinga | 2012-10-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2012

Och, droga Jane, widziałaś? Do dworu Wildfell Hall ktoś się wprowadził…
- To niemożliwe! Przecież on jest opuszczony od lat! To ruina! Kto mieszka w tak zaniedbanym domu? Jakiś przystojny dżentelmen może?
- Ależ nie! Imaginuj sobie, kochana, że kobieta! Całkiem sama!
- Kobieta? Sama? To nie przystoi!
- Istotnie, Jane. Ale najprawdopodobniej jest to jakaś młoda wdowa. Całkiem słusznej urody…

Plotki. Ile krzywdy wyrządzają na świecie. Najczęściej są nieprawdziwe, uwłaczające godności obmawianej osoby. Jednak tak bardzo je lubimy… Często nie potrafimy się powstrzymać, węszymy sensację, opowiadamy dokoła niesprawdzone informacje. Taka ludzka natura…

Gdy do opuszczonego dworu Widfell Hall wprowadza się piękna i tajemnicza wdowa, wśród okolicznych mieszkańców aż huczy od plotek. Wszyscy chcą pochwalić się wiedzą na temat nowej sąsiadki.
Domysły graniczą z absurdem…

Sama kobieta, Helena Graham, nic nie dementuje. Czasami pojawia się na „obowiązkowych” spotkaniach towarzyskich. Czasami wymawia się obowiązkami i…małym synkiem.
Skrupulatnie ukrywa swoją tożsamość. Ukrywa się. Próbuje żyć na uboczu.
To zachowanie przynosi jednak odwrotne od zamierzonych skutki. Piękną malarką zaczyna się interesować młody dzierżawca – Gilbert Markham…

„Lokatorka Wildfell Hall” to książka wyjątkowa. Napisana w pięknym stylu i posiadająca specyficzny, cudowny, dziewiętnastowieczny klimat, charakteryzujący twórczość znanych siostrzyczek.
Interesująca jest forma powieści.
Ma ona budowę ramową lub mówiąc bardziej potocznie szkatułkową.
Anne Bronte zaserwowała nam opowieść w opowieści. Całość stanowią listy. Listy ciekawe, okraszone dialogami i zawierające pewien bardzo zajmujący pamiętnik…

Na uwagę zasługują bohaterowie, istny majstersztyk!
Każdy dopracowany, każdy obdarzony wyrazistym charakterem. Anne Bronte żadną ze swoich postaci nie potraktowała „po macoszemu”. Choć i tak na największe uznanie zasługują postaci głównych bohaterów. Wręcz mroczna Helena, niedoświadczony, lecz ogromnie sympatyczny Gilbert i w końcu największy „smaczek” powieści: pan Huntingdon. Jego osobę po prostu trzeba poznać.
Chylę czoła przed Autorką.
Romans? Tak, ale nie do końca. Z pewnością dałoby się podciągnąć „Lokatorkę Wildfell Hall” pod powieść psychologiczną. Lecz romansem istotnie jest. Romansem traktującym o ważnych sprawach.
To książka mocno feministyczna, opowiadająca o dążeniu do niezależności, wewnętrznej sile kobiet i
o świecie… od niepamiętnych czasów rządzonym przez mężczyzn. Nudne, stare, nieważne? Nie. Ponadczasowe.
Zasady się zmieniły, społeczeństwo…
niekoniecznie.
Wiele osób uważa, że „Lokatorka Widfell Hall” nudzi, dłuży, nie wciąga.
Czy to prawda?
Szczerze mówiąc, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Z każdym czytelnikiem może być inaczej. Mnie powieść oczarowała od pierwszych stron. Już na samym początku wessał mnie świat przedstawiony przez Autorkę. Wessał i nie chciał puścić. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Dosłownie, bo urzekła mnie okładka i solidne wydanie powieści.
A jak już doceniłam pisarski kunszt panny Bronte…
Przepadłam.
„Lokatorka Widfell Hall” to powieść bezsprzecznie doskonała.
Niebanalna, dopracowana w każdym calu.
Poruszająca.
Jak dla mnie: arcydzieło. To dopiero moja druga powieść autorstwa utalentowanych sióstr. Jestem pewna, że na tej się nie zakończy przygoda z ich twórczością.
Gorąco polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powtórka

Świetny kryminał!! - wciąga i czyta się go z przyjemnością. Ale inny...dlatego miłośników mrocznych zagadek, intryg, zabójstw i śledztw na pewno zasko...

zgłoś błąd zgłoś błąd