Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Klimatyzowany koszmar

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,97 (37 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
8
7
12
6
5
5
0
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Air-Conditioned Nightmare
data wydania
ISBN
83-86743-63-8
liczba stron
281
język
polski
dodała
MsSurrealist

W 1939 roku, po dziesięciu latach na obczyźnie, Henry Miller powrócił do Stanów Zjednoczonych wiedziony przemożnym impulsem: chciał zobaczyć ojczyznę taka, jaka jest w istocie - dotrzeć do korzeni amerykańskości. W towarzystwie Abe'a Rattnera, przyjaciela i nauczyciela malarstwa, wyruszył w podróż, która trwała trzy lata, odwiedził wiele miejsc i zaprzyjaźnił się z ludźmi wszelkiego pokroju....

W 1939 roku, po dziesięciu latach na obczyźnie, Henry Miller powrócił do Stanów Zjednoczonych wiedziony przemożnym impulsem: chciał zobaczyć ojczyznę taka, jaka jest w istocie - dotrzeć do korzeni amerykańskości. W towarzystwie Abe'a Rattnera, przyjaciela i nauczyciela malarstwa, wyruszył w podróż, która trwała trzy lata, odwiedził wiele miejsc i zaprzyjaźnił się z ludźmi wszelkiego pokroju. Owocem tej odysei jest "Klimatyzowany koszmar".
Nie ulega wątpliwości, że przypominająca zły sen amerykańska rzeczywistość lat czterdziestych jest nadal żywa. Pisarz ujrzał wówczas kraj pełen wielkich interesów i małych ludzi, środków przekazu epatujących przemocą i przytępiających wrażliwość odbiorcy, ogromnych korporacji przemysłowych eksploatujących ponad miarę swych pracowników i zatruwających środowisko naturalne, powszechnego życia na kredyt, tanich samochodów i gadżetów, dezinformacji i uprzedzen - słowem duchową i estetyczną pustkę. "Nigdzie na świecie nie nastąpił tak wielki rozdźwięk między człowiekiem a naturą" - mówi jedna z jego konkluzji.
A mimo to Miller zakochuje się w swoim samochodzie i płacze ze wzruszenia n a widok Wielkiego Kanionu. Jego opowiadania i eseje są hymnem na cześć ludzi wyjątkowych, osób sławnych, a także tych nikomu nieznanych, które mocą twórczą i stylem życia opierały się uniformizacji dusz i umysłów.

"Ze wszystkich pisarzy, których wydala Ameryka, Henry Miller jest najbliższy Celine'owi (...). mierzy nie w uszy, umysły czy sumienia, ale w trzewia i splot słoneczny." - "The New Leader"

 

źródło opisu: Wydawnictwo Noir Sur Blanc, 2000

źródło okładki: http://www.noir.pl/ksiazka/110/Henry-Miller-Klimatyzowany-koszmar

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 522
Sławek Jurusik | 2012-04-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 kwietnia 2012

O snach Amerykanów po raz enty

Zauważyłem, że wraz z pisarzami, którzy w młodości oczarowywali czytelnika swoją witalnością, energią i żądzą przygód, starzeją się ich bohaterowie, a literatura zmienia swoją formę o sto osiemdziesiąt stopni. Kerouac w „Big Sur” ukazuje swoje krytyczne i gorzkie oblicze, „Hollywood” Bukowskiego nie epatuje już ani seksem, ani przemocą, a „Klimatyzowany koszmar” Millera to również całkiem inna bajką, biorąc pod uwagę jego poprzednie dokonania.

Na pewnym etapie życia pisarz postanowił wyruszyć do Francji. Nie mając – prócz pieniędzy na statek – grosza przy duszy, pamiętając zaledwie dwa podstawowe francuskie słowa, bez jakichkolwiek znajomości autor słynnych „Zwrotników” wykazał się ogromną odwagą, opuszczając ojczyznę aż na dziesięć lat. Po powrocie Miller postanowił zwiedzić swój kraj, a wrażenia z tejże podróży opisać, czego efektem jest właśnie „Klimatyzowany koszmar”.

Jak można się domyśleć, powieść wręcz pełna jest porównań Stanów Zjednoczonych i Francji. Autor nie pomija niczego – począwszy od fizycznej strony kraju (wygląd miast, architektura), poprzez zaawansowane zmiany obyczajowe i społeczne (pojawiające się wówczas pierwsze oznaki konsumpcjonizmu), skończywszy na sztuce zarówno amerykańskich, jak i francuskich artystów oraz tym, jak ustosunkowane do niej jest społeczeństwo. Ci jednak, którzy spodziewali się lekkiej powieści drogi, okraszonej komentarzami autora odnośnie ówczesnej kondycji kraju, srodze się zawiodą – elementów świadczących o podróżowaniu bohatera pojawia się naprawdę niewiele; w praktyce cała powieść to wywody pisarza oraz jego nieliczne wspomnienia z pobytu na obczyźnie. Jak można wywnioskować po tytule, serwowane przez Millera podsumowanie Ameryki nie wypada zbyt pozytywnie na tle innych państw europejskich. Autor na każdym kroku krytykuje kierunek, w jakim podąża jego ojczyzna, oraz mentalność swoich rodaków. Dostrzega w nich pustkę i dążenie do zatracenia. Podobną pustkę widzi zresztą w przepełnionych, zatęchłych fabrycznym smrodem miastach, które nawet pod względem parków nie są w stanie dorównać europejskim metropoliom, oraz popadających w coraz większe zapomnienie i pogardę atrakcjach geograficznych Ameryki, jak choćby Wielki Kanion.

To zupełnie inny Miller od tego znanego ze „Zwrotników” czy trylogii „Różoukrzyżowania”. Zamiast o kobietach, problemach finansowych czy zabawnych przyjaciołach tutaj pisze o dużo istotniejszych kwestiach. Sporo miejsca poświęca sztuce, odnosząc się do niej z ogromnym szacunkiem, co chwilami przywodzi na myśl wspomniane „Big Sur” Kerouaca. Autor gruntownie przedstawia wiele sylwetek znamienitych, choć nie zawsze popularnych artystów. Pojawia się miedzy innymi rozdział poświęcony kompozytorowi Edgarowi Varèsie oraz malarzom takim jak Hilaire Hiler, Alfred Stieglitz czy John Marin. Poza tym przeczytamy kilka zabawnych anegdot o częściach i częściach części samochodowych, zwiedzimy parę istotnych dla Amerykanów miejsc i dowiemy się sporo o samym kraju.

„Klimatyzowany koszmar” to pokaźny zbiór informacji o Stanach Zjednoczonych z końca lat trzydziestych XX wieku. Informacji ujętych w bardzo subiektywny sposób, przeplatających się z ciekawymi spostrzeżeniami i intrygującymi poglądami. Momentami jednak brakuje w nim elementu przygodowego, czegoś, czego można było uświadczyć, czytając wcześniejsze powieści autora. Ten młodzieńczy, nieco perwersyjny i wiecznie szukający wrażeń duch gdzieś się niestety zapodział.

Zapraszam na http://villmar.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilczyca i Czarny Książę #2

MIŁOŚĆ/NIENAWIŚĆ W pierwszym tomie „Wilczycy i Czarnego Księcia” autorka tak bardzo przyspieszyła akcję, że w niespełna dwieście stron przedstawiła w...

zgłoś błąd zgłoś błąd