Zamach na muzeum Hansa Klossa

Wydawnictwo: G+J
5,95 (44 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
3
7
14
6
13
5
6
4
2
3
0
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zamach na muzeum Hansa Klossa
data wydania
ISBN
978-83-62343-15-7
liczba stron
269
język
polski
dodała
Nataliya

Prawda jest bliżej, niż myślisz... Bezwzględny morderca, skorumpowany polityk i bezduszny przedsiębiorca. Który z nich przyczynił się do zamachu? Podwójne morderstwo i kradzież tajemniczej substancji z argentyńskiego laboratorium to dopiero początek akcji zorganizowanej grupy przestępczej. Supertajny agent rosyjskiego FSB Dymitr Kuzniecow przybywa do Polski. Śledztwo prowadzi do Muzeum Hansa...

Prawda jest bliżej, niż myślisz...

Bezwzględny morderca, skorumpowany polityk i bezduszny przedsiębiorca. Który z nich przyczynił się do zamachu?

Podwójne morderstwo i kradzież tajemniczej substancji z argentyńskiego laboratorium to dopiero początek akcji zorganizowanej grupy przestępczej. Supertajny agent rosyjskiego FSB Dymitr Kuzniecow przybywa do Polski. Śledztwo prowadzi do Muzeum Hansa Klossa w Katowicach, a potem na ulice Warszawy. Kuzniecow i prowadzący sprawę zagadkowych morderstw inspektor Daniel Bernat będą musieli stoczyć decydującą walkę o życie milionów ludzi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo G+Jksiążki

źródło okładki: Wydawnictwo G+J ksiażka

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (74)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 712
Żona_Pigmaliona | 2017-08-05

Dla mnie ta pozycja to zwyczajny przeciętniak . Na kolana mnie nie powaliła , ani niczym nie zaskoczyła . Po trochę w niej wszystkiego . Morderstwa , przeszczepianie twarzy , klonowanie ludzi , skorumpowani politycy a nawet mniemanie o ucieczce Adolfa Hitlera do Argentyny w 1945 roku , a to wszystko na '' tle '' otwarcia tytułowego Muzeum Hansa Klossa w Katowicach . Piotr Owcarz , bo on owe muzeum '' popełnił '' też nie wzbudził mojej sympatii . Zachowuje się jak pępek świata , policję traktuje jak małoletnich gówniarzy , a panienki '' przelatuje '' na swoim biurku . Policjanci też nie lepsi , przyciężkawy dowcip na który się silą wcale mnie nie śmieszył w dodatku mocno okraszony przekleństwami . To ma być ten tak zwany '' realizm '' ? Aha , jeszcze żeby było bardziej realistyczniej , mocno uwypuklona śląska nędza i bieda . Można przeczytać , jak nic lepszego nie ma w zasięgu ręki .

książek: 2104
Aneczka | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Do książki podeszłam z pewnym dystansem i dozą ostrożnego, aczkolwiek sceptycznego zaciekawienia. Stało się tak z dwóch powodów. Pierwszy z nich to kryminał sam w sobie. Nie ma nic gorszego niż słaby przedstawiciel tego gatunku literackiego. Drugi związany jest z faktem, że napisany został przez polskiego autora. Jednak zdecydowałam się podjąć ryzyko, od razu dodam, że było warto, a nawet więcej! Pan Rekosz ma niesamowity dar opisywania wydarzeń. To moje pierwsze spotkanie z autorem, ale zostałam wierną fanką jego prozy. Podaje faktyczne informacje związane z otwarciem Muzeum Hansa Klossa w Katowicach, sprawnie osadza w tych realiach akcję powieści, daje życie intrygującym, złożonym bohaterom.

Dymitr Kuzniecow jest tajnym agentem rosyjskiego pochodzenia. Zabija podwładnego mu człowieka z powodu tajemniczej pastylki, wyglądem przypominającej aspirynę, przez którą zginęli również pracownicy laboratorium. Ma totalnie zmienić porządek świata. Mała, niepozorna zawartość, zarazem...

książek: 328
Elżbieta | 2012-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2012

Po tę książkę sięgnęłam z ciekawości, aby zobaczyć, jak autor detektywistycznych powieści dla młodych czytelników (seria o Morsie i Pinky) pisze dla dorosłych. "Zamach..." jest oczywiście kryminałem, próbą odpowiedzi na pytanie, dlaczego pierwsze naprawdę istniejące muzeum popkulturowe w Polsce musiało zostać zamknięte. Rzeczywistość i fikcja sprzęgnięte piórem Rekosza dają hipotetyczną odpowiedź. Akcja dzieje się szybko, dialogi są sprawne, ciekawi bohaterowie. Podobało mi się i na pewno sięgnę po inne pozycje tego autora.

książek: 170
Tycjan | 2013-04-13
Na półkach: Przeczytane, Kupione 2013
Przeczytana: 10 kwietnia 2013

Tytuł może zmylić "tandetą", ale muzeum to tylko punkt wyjścia dla akcji książki. Dostajemy nawet niezłą powieść sensacyjną, którą czyta się bardzo szybko i miło bo wciąga. Dużą jej zaleta jest język, który chyba od bardzo dawna nie raził mnie sztucznością jeżeli chodzi o polskich pisarzy piszących o dzisiejszych czasach. Opisani policjanci żartują tak jakbyśmy to my robili na ich miejscu i zachowują się i mówią jak "żywi" ludzie, a nie jak stworzone tylko na potrzeby książki postacie.
Sama fabuła nie jest do końca naciągana, a opisana rzeczywistość to ta, którą znamy z mediów i z własnego doświadczenia.
Kupiłem bo zaintrygował mnie tytuł, a skończyłem jako dobrą książkę sensacyjną.

książek: 46
Marceli | 2017-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

spodziewałem się czegoś lepszego,bardziej intrygującego a jest według mnie taka nijaka,niby fajnie się czyta ale szału nie ma,szkoda,zawiodłem się

książek: 403
MsPikuss | 2012-10-10
Przeczytana: 10 października 2012

W książce Dariusza Rekosza spotykamy się z kryminałem, który jest trochę inny, a finał nieco zaskakuje. Wszystko zaczyna się w chwili, gdy w Katowicach przy ulicy Gliwickiej powstaje Muzeum Hansa Klossa, a więc muzeum poświęconego serialowi Stawka większa, niż życie. Niespodziewanie ktoś włamuje się do muzeum, jednakże nic nie znika, tylko gablota z silikonowymi Klossem i Brunerem jest naruszona, ale same figury nie zniknęły. Kto więc ma zamiar ukraść bohaterów serialu? I w jakim celu? Zachęcam do przeczytania tejże książki.

Zamach na Muzeum Hansa Klossa niezwykle przypadł mi do gustu, bardzo lubię kryminały, a ten nieco odmienny niezwykle mnie zainteresował. Nie wiem na ile powodem był lekki, aczkolwiek interesujący sposób pisania Dariusza Rekosza, a na ile moja znajomość Katowic. Czytając tą książkę nie miałam problemu z odnalezieniem się w miejscach, szczególnie właśnie, gdy akcja działa się w Katowicach. Dla mnie ogromnym autem książki było to, że rozdziały opatrzone były...

książek: 72
Gregory_deVar | 2015-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: czerwiec 2014

Przeczytałem chociaż długo się naczekała u mnie w biblioteczce. Trzymał mnie od niej z daleka przede wszystkim tytuł, który wydawał się być nonsensowny i zarazem marketingowy (wspomagany "marką" Klossa)
Jednakże w czytaniu okazało się to zgrabnym, miłym i konsumowalnym połączeniem powieści sensacyjnej, kryminału oraz literatury obyczajowej. Nie jest to wielka literatura ale ma swój klimat i fragmenty mocno powyżej średniej (np. pobyt jednego z bohaterów u rodziny zajmującej się zbieractwem węgla z szyn kolejowych). Ma też fragmenty słabe jak chociażby początek rodem z powieści akcji klasy B.

Dodatkowym bonusem jest umieszczenie akcji na moim rodzinnym Śląsku i dobrze oddane poczucie "małych heimatów" ponieważ akcja dzieje się m.in. w kilku ciekawie sportretowanych śląskich miastach (chyba, że to tylko mój sentyment..)

książek: 4300
inkaa2000 | 2017-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2017

Taka sobie opowiastka na wakacyjne popołudnie. Rewelacji żadnych nie znajdziecie.

książek: 12
SoWaOwa | 2018-05-01
Na półkach: Przeczytane

Bełkot, po prostu bełkot.

książek: 421
Mauro666 | 2018-10-10
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 64 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd