Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabić Jane

Tłumaczenie: opracowanie zbiorowe
Cykl: Stacy Killian (tom 1)
Wydawnictwo: HarperCollins
7,45 (928 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
119
8
200
7
309
6
119
5
59
4
12
3
11
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
See Jane Die
data wydania
ISBN
9788323883463
liczba stron
496
słowa kluczowe
morderstwo, sensacja, pętla
język
polski

Nastoletnia Jane Killian, potrącona przez motorówkę, cudem uniknęła śmierci. Po serii operacji plastycznych, w końcu może zapomnieć o tym strasznym wydarzeniu. Wreszcie może cieszyć się pełnią życia. Jest spełnioną artystką, której rzeźby coraz częściej doceniane są przez krytyków sztuki. Z mężem, doktorem Ianem Westbrookiem, oczekują z niecierpliwością narodzin pierwszego dziecka. Czego...

Nastoletnia Jane Killian, potrącona przez motorówkę, cudem uniknęła śmierci. Po serii operacji plastycznych, w końcu może zapomnieć o tym strasznym wydarzeniu. Wreszcie może cieszyć się pełnią życia. Jest spełnioną artystką, której rzeźby coraz częściej doceniane są przez krytyków sztuki. Z mężem, doktorem Ianem Westbrookiem, oczekują z niecierpliwością narodzin pierwszego dziecka. Czego chcieć więcej?
Szczęście pryska, gdy Ian staje się głównym podejrzanym w sprawie o brutalne morderstwo. Jane najpierw wierzy w niewinność męża, lecz w miarę jak toczy się śledztwo, narastają w niej wątpliwości. Co więcej, niespodziewanie powraca też koszmar z przeszłości. Jane dostaje anonimowe listy i zaczyna wierzyć, że pochodzą od człowieka, który z premedytacją przed laty spowodował wypadek na jeziorze. Musi stawić czoło przerażającej prawdzie. Jej dręczyciel wie o niej wszystko, a co gorsza – zna jej najgłębiej skrywane lęki. I z pewnością bezlitośnie wykorzysta je, by zabić Jane.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2011

źródło okładki: http://harlequin.pl/ksiazki/zabic-jane

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1693
Przeczytana: 23 stycznia 2012

Chcę usłyszeć Twój krzyk

„Zabić Jane” Erica Spindler
wyd. Mira
rok: 2011
str. 496
Ocena: 5/6

Muszę przyznać, że początki mojej przygody z książką Ericy Spindler - Zabić Jane, nie należały do najbardziej udanych. Przeczytałam pierwsze zdanie prologu i poległam na placu boju, najzwyczajniej w świecie zasypiając. Teraz mam nauczkę, że nie zaczyna się czytać nowej powieści w godzinach późnonocnych, wtedy jednak odniosłam wrażenie, że jest to całkiem niezły pomysł. Niestety, z powodu tej wieczornej klapy bardzo trudno mi było sięgnąć po tę powieść dnia następnego. Tak jakoś już mam, że, choć wiem, iż to całkowicie błędne podejście, te pierwsze zdania powieści są dla mnie bardzo ważne. Postanowiłam jednak nie być mięczakiem i następnego dnia, choć nie z samego rana i, jeśli idzie o szczerość, bliżej godzin wieczornych, ponownie sięgnęłam po Zabić Jane. I tym razem przepadłam z kretesem. Okazało się bowiem, że już te pierwsze zdania powieści są tak pasjonujące i tak wciągające, że od książki nie da się oderwać. W krótkim czasie pochłonęłam jedną trzecią lektury. Gdyby nie fakt, iż następnego dnia musiałam wcześnie wstać i udać się do pracy, na pewno nie przerwałabym czytania. Szybko jednak dokonałam kalkulacji i okazało się, że w tym tempie ta blisko pięćsetstronicowa powieść zostanie przeze mnie pochłonięta w maksymalnie trzy dni, co w moim wykonaniu można nazwać niebywałym sukcesem. Okazało się jednak, że moje rachunki był dość kiepskie, bo gdy zasiadłam do Zabić Jane w poniedziałek, nic nie było w stanie mnie od niej oderwać. Czytałam, czytałam i czytałam. Aż nastała ciemna i głucha noc, a ja zamknęłam książkę, ponieważ się skończyła. Jest to dla mnie o tyle szokujące, że do tej pory jedynie garstka przeczytanych przeze mnie powieści sprawiła, że zarywałam noc i czytam, aż do oporu. Przypuszczam, że gdyby lektura miała więcej stron, to snu nie zaznałabym wcale. Dlaczego? Bo gdy czyta się coś tak pasjonującego, nie sposób myśleć o rzeczach tak przyziemnych jak wypoczynek.

Paranoja, mania prześladowcza, obsesja. Obawa o siebie, o rodzinę, o spokojny i pewny dzień jutrzejszy. Niepewność, strach i przerażenie. Wywoływanie wilka z lasu, przepowiadanie przyszłości, samospełniająca się przepowiednia. To tylko słowa. Ale te właśnie słowa umożliwiają dokonanie opisu osoby, którą już kiedyś ktoś próbował zabić, którą ktoś kiedyś próbował… zamordować. Czy to możliwe, by piorun trafiał w to samo miejsce dwa razy? Czy los może być na tyle okrutny, że na jedną osobę sprowadza coraz to nowsze i większe nieszczęścia? Dlaczego są na świecie ludzie, którym po prostu złe rzeczy się nie dzieją, a są i tacy, którym dzieją się one na okrągło? Zastanawiające, prawda? Człowiek na co dzień nawet nie myśli, jaki świat może być niesprawiedliwy, jak nierówno może rozkładać się bilans dobrych i złych rzeczy przytrafiających się ludziom. Mnie do takich przemyśleń skłoniła powieść Ericy Spindler zatytułowana dość tajemniczo bo Zabić Jane. Dlaczego? Na ten temat odrobinę wyjawię poniżej.

Jane Killian - Westbrook od niedawna ma wszystko. Patrząc na jej życie z boku można by stwierdzić, że ta kobieta ewidentnie została w czepku urodzona. Dlaczego? Cóż, jest kilka powodów. Od kilku ładnych lat wygląda jak „człowiek”, a niektórzy mogliby się nawet pokusić o stwierdzenie, że jest piękna. Odniosła niesamowity wręcz sukces w życiu zawodowym i jest bardzo rozpoznawalną artystką. Po babce odziedziczyła gigantyczny majątek, przy czym nadmienić należy, iż babka w testamencie uwzględniła tylko i wyłącznie Jane. Szczęśliwie wyszła za mąż za przystojnego i bardzo w niej zakochanego chirurga plastycznego. A do tego wszystkiego kilka tygodni wcześniej zaszła w ciążę, co wydawało jej się niemożliwe. Czy można od życia chcieć czegoś więcej? Chyba nie. I Jane nie chce. Pragnie jedynie utrzymać to wszystko i być zawsze tak szczęśliwą, jak w chwili obecnej. Okazuje się jednak, że los bywa bardzo zdradliwy, a karty przez niego rozdawane w każdej chwili mogą okazać się nic niewarte. Pewnego wieczoru Jane budzi własny przeraźliwy krzyk. Koszmar powrócił. Ponownie jest nastolatką, która udała się na wagary i ponownie beztrosko dryfuje na wodzie. Na brzegu jej przyjaciele dopingują ją i sprawdzają jak daleko Jane wypłynie. Nagle ta sielanka zmienia się w prawdziwy horror. Na dziewczynę kieruje się motorówka, nic nie dają krzyki przyjaciół, nic nie daje przerażony wzrok Jane, bo sterujący łodzią jakby specjalnie płynął w jej stronę. Nie mija wiele czasu, a nasza bohaterka trafia pod motorówkę i ulega ciężkim obrażeniom. Koszmar się jednak na tym nie kończy. W przeciwieństwie do prawdziwych wydarzeń, zgodnie z którymi Jane zostaje cudem uratowana, w koszmarze sternik zawraca swą łódź i ponownie naciera na swoją ofiarę. Bo nie wystarczy mu, że okaleczył dziewczynę. Musi ją zabić. I to właśnie ta część snu przeraża Jane najbardziej. Niestety, w prawdziwym życiu motorówki i sternika nigdy nie odnaleziono, nikt więc nie został ukarany za to, co przytrafiło się dziewczynie. Lata po wypadku upłynęły jej więc na myśleniu, kto mógł dopuścić się tego czynu. Czy kiedykolwiek się tego dowiedziała? Czy to możliwe, by prześladowca z lat młodości powrócił i chciał zniszczyć to, co udało się jej przez te lata zbudować? Czy można być na tyle chorym, by czekać kilkanaście lat tylko na to, by móc zniszczyć komuś życie? By się tego dowiedzieć koniecznie musicie przeczytać powieść Zabić Jane autorstwa Ericy Spindler.

Miałam już wcześniej kilkukrotnie okazję czytać powieści pani Spindler i muszę przyznać, że za każdym razem jestem pod większym wrażeniem. Autorka ma ewidentny talent do wciągania czytelnika w tworzoną przez siebie historię. Odnosi się wręcz wrażenie, że jest się jednym z głównych bohaterów. Ja już na wstępie powieści utożsamiłam się z Jane i wraz z nią przeżywałam wszystkie dotykające ją klęski. Jak ona się bałam i jak ona rozglądałam się za potencjalnym niebezpieczeństwem. Jedyną różnicą między nami był poziom zaufania. Bo ja, w przeciwieństwie do bohaterki, nie ufałam niemal każdej napotkanej osobie. Ona była pełna wiary, a ja pełna wątpliwości, bo w końcu, gdzieś w pobliżu czaiło się zło. Zaraz na wstępie powieści wytypowałam osoby, które mogły być odpowiedzialne za to wszystko i muszę przyznać, że wiele się nie pomyliłam. Autorka zastosowała jednak pod koniec powieści pewien zabieg, dzięki któremu równocześnie można było podejrzewać każdego i nikogo. Totalne pomieszanie z poplątaniem siejące w czytelniku wątpliwości. Zakończenie niemal mistrzowskie. Jestem pod ogromnym wrażeniem i polecam książkę każdemu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna, która się boi

To chyba znowu Alfred Hitchcock (wybaczcie, nie mam pamięci do cytatów, ale reżyser był autorem wielu świetnych powiedzonek i anegdot) dawał taką rece...

zgłoś błąd zgłoś błąd