Erebos

Tłumaczenie: Anna Urban
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,79 (356 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
58
8
102
7
87
6
43
5
9
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Erebos
data wydania
ISBN
9788323775386
liczba stron
464
słowa kluczowe
fantastyka, gra komputerowa, gra
język
polski
dodał
★Never★

Po jednej z londyńskich szkół krąży piracka wersja gry komputerowej ""Erebos"". Kto raz zagra, nie może się od niej oderwać. Zasady gry są bardzo surowe: każdy ma tylko jedną szansę, nie można z nikim o grze rozmawiać i trzeba grać bez świadków. Zadania wykonuje się w świecie rzeczywistym. Nick gra w ""Erebosa"" regularnie, aż dostaje rozkaz zabicia człowieka. Nie robi tego i wypada z gry....

Po jednej z londyńskich szkół krąży piracka wersja gry komputerowej ""Erebos"". Kto raz zagra, nie może się od niej oderwać. Zasady gry są bardzo surowe: każdy ma tylko jedną szansę, nie można z nikim o grze rozmawiać i trzeba grać bez świadków. Zadania wykonuje się w świecie rzeczywistym. Nick gra w ""Erebosa"" regularnie, aż dostaje rozkaz zabicia człowieka. Nie robi tego i wypada z gry. Kiedy jego bliski przyjaciel ulega ciężkiemu wypadkowi, Nick uświadamia sobie, że ""Erebos"" nie jest zwyczajną grą komputerową i że niełatwo będzie ją zatrzymać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Egmont, 2011

źródło okładki: http://www.egmont.pl/pl/audiobooki/art681.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 674
Robert | 2013-02-01
Przeczytana: 20 listopada 2012

Zasady gry są proste: Każdy ma tylko jedną szansę, by zagrać; nie można z nikim rozmawiać o grze; grać można tylko bez obecności świadków. Jeśli złamiesz którąś z nich, wypadasz z gry. Wejdź albo zawróć. Oto Erebos.

Po jednej z londyńskich szkół krąży tajemnicza płyta opatrzona napisem „Erebos”, która okazuje się zawierać grę komputerową. I nie byłoby w tym nic niezwykłego – ot, zwykłe młodzieżowe piractwo – gdyby nie fakt, że gry nie można nigdzie kupić, znaleźć o niej żadnych informacji o niej w Internecie, a wszyscy gracze jak ognia unikają rozmów na jej temat. Nick, chociaż zauważa dziwne zachowanie części uczniów, woli pobiegać z piłką niż ślęczeć przy komputerze nad kolejną grą. Dopiero, gdy jego najlepszy kumpel wybiera grę zamiast wspólnego treningu, Nick postanawia sprawdzić, co jest takiego świetnego w srebrnym krążku, że zabrał mu kumpla. Gdy już udaje mu się zdobyć własną kopię ma okazję zrozumieć, co jest tak urzekającego i niezwykłego w Erebosie. Gra wchodzi w interakcję w użytkownikiem (a nie tylko z postacią w grze), jest niezwykle inteligentna i zdaje się wychodzić poza zwykłe ramy przygodówki, do świata rzeczywistego. Zadania stawiane graczowi trzeba wykonywać nie tylko w lokacjach wirtualnych, ale również w tych całkiem prawdziwych i namacalnych. Niestety, w wyniku kilku niefortunnych zdarzeń Nick na własnej skórze odczuwa, że gra potrafi nie tylko być brutalna, ale również mściwa i bezwzględna, nie cofając się nawet przed uśmiercaniem nieprzychylnych jej osób.

Przyznać muszę, że książka wciąga równie mocno jak tytułowa gra. Na początku nic – żadnego zainteresowania, nawet lekkie wyparcie i chęć odstawienia na półkę, aż nagle czytelnik po prostu wsiąka, aż do ostatniej strony. Ursula Poznanski, mimo że dopiero debiutant (pomijając książki dla dzieci) napisała świetny thriller młodzieżowy. Pomijając oczywistości jak, świetna fabuła i styl, dopasowane do nastoletniego odbiorcy, warto zwrócić uwagę na świetnie przedstawiony świat gry i całą jego otoczkę. Chociaż komputerowi wyjadacze mogliby mieć wątpliwości, w kwestiach czysto technicznych, pozwalających na funkcjonowanie takiej gry, to trzeba przyznać, że zostały one zamaskowane doskonałą wręcz znajomością przez autorkę obecnych standardów działania komputerowych gier RPG i MMORPG.

Jedyny minus, to ten dla wydawnictwa Egmont za streszczenie prawie 300 stron na okładce książki. Gdybym to przeczytał przed właściwą lekturą, pewnie nie miał bym z niej tyle przyjemności. Chociaż przypuszczam, że jestem w gronie nielicznych szczęściarzy, którzy nie dość że nie przeglądali wspomnianej okładki, to jeszcze uchowali się przed identyczną i wszędzie wklejaną (sklepy internetowe, serwisy książkowe) informacją od wydawcy.

I mała dygresja. Skojarzenia z filmem „Stay Alive” są zasadniczo mylne, chociaż trzeba przyznać, jako element propagandowy sprawdzają się świetnie. Zanim zabrałem się za lekturę, wiele osób zachęcało mnie do książki właśnie poprzez nawiązanie do filmu. Gra, która nie jest tylko grą? Najlepiej wytłumaczyć to na podstawie znanego schematu, a film – popularny wśród młodzieży – obecny na rynku jest już ponad 6 lat. Właściwie, jedno i drugie dzieło mogło zacząć się od podobnego (a nawet identycznego) pomysłu. Jeśli tak, to „Erebos” jest namacalnym dowodem na to w jak diametralnie różnym kierunku może pójść początkowa koncepcja.

Podsumowując, zdecydowanie polecam. Chyba, że trafiło na totalnego geeka – w tym 1% przypadków raczej odradzam lekturę. Książka nieźle wciąga i jest wystarczająco gruba, aby dobrze zagospodarować czytelnikowi kilka ładnych wieczorów. Zdecydowanie, nie tylko dla młodzieży, a raczej dla każdego z umysłem otwartym na nowe treści :)

[Recenzja pierwotnie opublikowana na blogu www.zakladnik-ksiazek.pl]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kotek zwany Czesio

Świetna, barwna opowieść, która na pewno spodoba się dzieciom. Niebanalny i wyjątkowo ciekawy motyw został przedstawiony w przystępny dla młodego odbi...

zgłoś błąd zgłoś błąd