Listy do Boga

Tłumaczenie: Paweł Kopycki
Wydawnictwo: POLWEN
7,74 (163 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
22
8
34
7
31
6
22
5
8
4
3
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Letters to God
data wydania
ISBN
978-93-7557-111-0
liczba stron
304
słowa kluczowe
wiara, choroba
język
polski
dodał
matgarita

Powieść ta została zainspirowana głośnym filmem ukazującym prawdziwą historię chłopca nieuleczalnie chorego na raka mózgu. Tyler radzi sobie z chorobą, pisząc listy do Boga. To chwytająca za serce opowieść pełna miłości, triumfu i uśmiechu. Przede wszystkim jednak jest to historia o nadziei – niezależnie od okoliczności.

 

źródło opisu: http://www.polwen.pl/idk-524

źródło okładki: http://www.polwen.pl/idk-524

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (511)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 44
Nemezis | 2018-03-24
Na półkach: Przeczytane

Prawdopodobnie po tę pozycję nigdy bym nie sięgnęła, gdybym nie dostała jej w prezencie. Miałam opory, żeby ją w ogóle zacząć czytać, bo tematyka chorych na raka dzieci jest dla mnie zbyt wzruszająca i nie chciałabym pochlipywać nad każdą stroną.
A jednak przeczytałam i postaram się ją ocenić obiektywnie, pomijając moją generalną niechęć do tego typu literatury.
Rodzina Doherty przeszła wiele począwszy od nieplanowej ciąży w młodym wieku, poprzez śmierć męża i ojca oraz wiążących się z tym problemów finansowych aż do niespodziewanej choroby młodszego syna i brata (Taylera).
Jak sam tytuł wskazuje, dużą rolę w ich życiu odgrywa Bóg. W Nim szukają ukojenia, zrozumienia i sensu tego, co się dzieje w rodzinie. Może za wyjątkiem Bena (starszego syna) wszyscy są przekonani, że modlitwa jest lekarstwem na każdą bolączkę.
I to jest właściwie główny temat książki. Nie znajdziemy w niej opisu walki z chorobą, zmagania się z kolejnym dniem, nie czujemy bólu, który przecież musiał towarzyszyć...

książek: 2413
Anka | 2014-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2014

Wzruszająca historia, może nie w pełni wiarygodna, ale na pewno dająca do myślenia.
Czytałoby się znacznie lepiej gdyby nie styl jakim została napisana. Chwilami wręcz dziecinny i niezręczny. Poza tym to kolejna pozycja, którą czytałam w ostatnim czasie z bardzo źle wykonaną korektą. Szkoda, że zaniedbania, odbijają się na wartości opowiedzianej historii.

książek: 335
BIETKA | 2011-12-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 06 grudnia 2011

Piękna, mądra książka o bohaterskim, 7-letnim chłopczyku.
Wspaniale wydana: w twardej, błękitnej oprawie z niebieską obwolutą, w kolorze, który chłopiec uwielbiał.
Przez Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, o którego istnieniu aż dotąd nie wiedziałam.
Rzecz jest o wartości dobrej rodziny, która wszystko przeżywa razem, która nieustannie się wspiera! Kiedy spadają na nią nieszczęścia, choć z trudem, potrafi jednak się podnieść i z wiarą w Boga w sercu iść dalej, dzielnie kontynuować życie. A Tyler, jeszcze dziecko, to dla tej doświadczonej rodziny dar od Boga; jest jak list pisany od Niego dla swoich najbliższych. Rodziny, przyjaciół, życzliwych, zatroskanych sąsiadów.
To bohaterskie dziecko, wychowane w dobrej, kochającej rodzinie, znajduje sposób na odnalezienie się w ekstremalnej sytuacji śmiertelnie zagrożonego życia. Pisze listy do Boga, które staną się jak czarodziejska, ale autentyczna różdżka, która na dobre odmieni życie kręgu najbliższych mu osób łącznie z listonoszem...

książek: 1245
miedzystronami | 2011-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2011

Małe dzieci cechuje ta charakterystyczna rozbrajająca szczerość, beztroska, naiwność w sposobie myślenia i postrzegania świata. W swoich małych główkach potrafią stworzyć wiele teorii dotyczących tego, co ich spotyka każdego dnia. Jak więc tłumaczą sobie i dają radę z chorobą, jeśli ta ich dotknie? Jak wtedy reagują?

Tyler Doherty ma siedem lat, uwielbia grać w piłkę i spotykać się ze swoją przyjaciółką Sam. Ma dorastającego brata buntownika, kochającą mamę, która na wszelkie sposoby próbuje wiązać koniec z końcem po tym jak 4 lata wcześniej straciła męża.

Tyler taty nie pamięta, zna go z filmów, zdjęć i opowieści, nie zna poważnych problemów. A mimo wszystko potrafi zmierzyć się z tym, co go spotyka. Po kilku miesiącach nieustającego bólu głowy, wymiotach i błędnych diagnozach wykryto w jego mózgu złośliwy guz. Rozpoczyna się walka o życie chłopca. Ale nie mamy tu długich opisów leczenia, cierpienia małego pacjenta. Sens zamyka się w reakcji chłopca i jego rodziny, w ich...

książek: 540
Marta | 2013-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2013

Książka jest niezwykłą nauką o wierze, cierpieniu i radzeniu sobie ze stratą. Opowiada historię chłopca, u którego wykryto guza mózgu. Pod wpływem tego zaczyna on pisać listy do Boga, które z czasem, zaczynają inspirować innych ludzi do działania. Listy te zmieniają nie tylko tego chłopca, ale innych ludzi wokół.
Książka jest naprawdę godna polecenia.

książek: 1520
Melania | 2012-06-03
Przeczytana: 03 czerwca 2012

Nie chce żeby kogoś zmylił tytuł, to taka książka obyczajowa jak tysiące innych ale nie do końca .... w tym wszystkim przewija się Bóg .... pytania do niego .... prośby .... podziękowania.

Rodzina na którą spada nieszczęście, pijany kierowca zabija ojca rodziny. Na matkę spada cała odpowiedzialność, musi podjąć prace i zmagać się sama z codziennością. Ma oparcie w swojej matce, gdy pomału jakby się wydawało wychodzą na prostą .... na rodzinę spada następna straszna wiadomość, Tyler ma raka mózgu .... i znów zaczyna się walka o życie syna .... szpital .... operacja .... chemioterapia .... załamanie że to już koniec .... odchodzenie .... frustracja i żale starszego syna Bena. Ale nie myślmy że to jest całkiem smutna historia .... nie .... są opisane cudowne chwile szczęścia, radości, humoru .... choćby super przyjęcie kostiumowe i nagłe rodzenie sąsiadki :) .
A w tym wszystkich sytuacjach .... smutnych i radosnych .... przewija się Bóg .... jego miłość do nas .... to żeby mu...

książek: 2618
Kasiek m | 2011-11-17
Na półkach: Akcja 52, Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2011

Swego czasu świat szalał na punkcie „Oskara i pani Róży”, ta książka jest podobna, albo nawet jeszcze lepsza. Przez przypadek, oczarowana okładką wzięłam ją z biblioteki. I zaczęłam czytać.
Poznajemy czteroosobową rodzinę, wierzących, kochających się ludzi, na samym początku ginie ojciec co burzy życie całej rodziny, matka do tej pory tylko wychowująca dzieci musi zacząć zarabiać i wychowywać synów sama, tylko z pomocą swej matki. Czytamy o tej rodzinie, normalnych ludzi z wadami, zaletami, patrzymy jak pokonują trudy codziennego życia, takie przyziemne, zwykłe. Cios jaki na nich spadł już jest okrucieństwem losu… Boga? A z lektury opisu na okładce wiemy co się stanie dalej, ale nie chce się wierzyć w takie złe fatum. Są dobrymi ludźmi, czy Bóg doświadczy ich jeszcze tak ciężką chorobą uroczego Tylera? Bo nic gorszego nie dopuszczałam do głosu.
Książka jest obyczajową opowieścią o amerykańskiej rodzinie, duże znaczenie dla funkcjonowania tych ludzi ma wiara, nie jest to jednak...

książek: 154
Justyna16823 | 2013-10-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 października 2013

Piękna i wzruszająca opowieść o małym chłopcu, który mimo ciężkiej choroby nie przestaje ufać Bogu. Poprzez swoje listy daje wiarę osobom wokół siebie, pokazuje że nawet w najgorszej sytuacji warto wierzyć, ukazuje miłość w cierpieniu. Jeżeli już się po nią sięgnie to nie można obok niej przejść obojętnie, daje dużo do myślenia. Dlatego warto ją przeczytać.

książek: 701
Justyna | 2014-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2014

"Listy do Boga" to kolejna książka, którą nazywam "w typie Oskara" nawiązując oczywiście do dzieła pana Erica Emmanuela Schmitta. "Listy do Boga" to pełna refleksji smutna opowieść o utracie bliskich i walce z nieuleczalną chorobą dziecka. Ładna i mądra. Jedyny minus to tłumaczenie, które roi się aż od niegramatycznych zdań.

książek: 349
Karolina | 2012-06-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 18 czerwca 2012

Wspaniała, wciągająca książka. Do przeczytania jednym tchem. Opowiada o nieszczęściu młodej matki i żony, którą Bóg doświadcza raz za razem. Wiara jej małego, chorego synka oraz matki, która pomaga córce w tych trudnych chwilach napawają optymizmem i chęcią walki z nieszczęściami.
Polecam. Szczególnie tym, którzy poszukują sensu życia.

zobacz kolejne z 501 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd