Nemezis 
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 13 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-02-06 10:24:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: 50 na 50

Przeczytałam z uśmiechem na twarzy. To wprawdzie nie komedia, ale nie mogłam przejść obojętnie wobec ogromnej dawki ironii, tak umiejętnie wplecionej w fabułę.
Akcji tu jak na lekarstwo, niewiele się dzieje, ale za to postacie chyba powstały tylko po to, by autor (tożsamy z narratorem) mógł do woli natrząsać się z przywar rosyjskiego społeczeństwa. I dostaje się każdemu, nie wyłączając nawet...
Przeczytałam z uśmiechem na twarzy. To wprawdzie nie komedia, ale nie mogłam przejść obojętnie wobec ogromnej dawki ironii, tak umiejętnie wplecionej w fabułę.
Akcji tu jak na lekarstwo, niewiele się dzieje, ale za to postacie chyba powstały tylko po to, by autor (tożsamy z narratorem) mógł do woli natrząsać się z przywar rosyjskiego społeczeństwa. I dostaje się każdemu, nie wyłączając nawet służby. Dialogi są po prostu genialne w swojej prostocie, zwłaszcza że towarzyszy im drugie, prześmiewcze dno. Dzięki szczegółowym opisom miejsc, ludzi i przedmiotów łatwiej poczuć klimat tamtych czasów, choć według dzisiejszych kanonów, pewnie te akapity dla niektórych czytelników byłyby zbyt nużące. Ja narzekać nie zamierzam.

Najbardziej intrygującą postacią jest oczywiście główny bohater Czyczykow (pisownia nazwiska w wydaniu z 1949 roku), bo dopiero na końcu powieści dowiadujemy się, kto zacz. W dzisiejszej terminologii mógłby uchodzić za specjalistę od marketingu, zważywszy na to jak umiejętnie podchodzi potencjalnych sprzedawców, by transakcja kupna-sprzedaży doszła do skutku: groźba, prośba, obietnica, każdy chwyt jest dozwolony. Do ostatnich stron nie wiadomo jednak, czym kieruje się Czyczykow i na co mu do licha potrzebne są te martwe dusze?! Skupuje je w dobrej wierze? A może ma jakiś niecny plan w zanadrzu? Na pewno za kilka lat wrócę do tej książki, bo chcę się przekonać, jak ją odbiorę, gdy moje myśli nie będą się już koncentrować wokół pytania, czy główny bohater to łotr czy filantrop.

pokaż więcej

 
2019-01-13 20:02:22
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Druga część zapowiadała się bardzo dobrze. Odbita branka została porwana, ale cóż z tego, jeśli ten wątek umarł śmiercią naturalną i autor szybko przeniósł nas do obozu Sobieskiego. U Sienkiewicza miłość, wojna i przygoda współistniały, tutaj niestety tego połączenia zabrakło. Czarski znów raczył czytelnika pięknie odmalowanymi potyczkami i bitwami, ale dla mnie to za mało, by powieść mnie... Druga część zapowiadała się bardzo dobrze. Odbita branka została porwana, ale cóż z tego, jeśli ten wątek umarł śmiercią naturalną i autor szybko przeniósł nas do obozu Sobieskiego. U Sienkiewicza miłość, wojna i przygoda współistniały, tutaj niestety tego połączenia zabrakło. Czarski znów raczył czytelnika pięknie odmalowanymi potyczkami i bitwami, ale dla mnie to za mało, by powieść mnie wciągnęła. W dowolnym momencie przerywałam czytanie, bez żalu, że muszę to zrobić.
Niektóre urywki mnie nawet denerwowały, bo jeśli ktoś tak świadomie nawiązuje do stylu, wątków i języka Sienkiewicza, to pisanie o kastrowaniu i „ gównojadach” budzi po prostu mój niesmak. Podobnie ma się z golibrodą Korycińskim wel Zagłobą. Na przykład, w Potopie Zagłoba (bądź co bądź uznany już rycerz) jedzie do Lubomirskiego, ale w towarzystwie jeszcze bardziej sławnego Jana Skrzetuskiego. Tymczasem w Szerszeniach Sobieski wysyła do „skaptowania” litewskich hetmanów swojego golibrodę Korycińskiego. Kto przy zdrowych zmysłach, by uwierzył, że roztropny król, mógłby tak postąpić? Cóż to byłby za afront?! I jeszcze to naiwne tłumacznie, że Sobieski nie miał nikogo innego do dyspozycji.
Doczytałam do końca bez emocji i bez żalu, że dotarłam do ostatniej strony. Mimo wszystko zakupiłam już 3 tom, bo mam nadzieję, że będzie lepszy.
Znów daję 7 gwiazdek, bo w ten sposób chcę docenić pracę autora.

pokaż więcej

 
2018-12-28 20:25:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Kontynuacja Trylogii to za dużo powiedziane, raczej luźne nawiązanie dzięki głównym bohaterom: synom bliźniakom państwa Wołodyjowskich oraz golibrodzie Korycińskim, wzorowanym na Zagłobie.
Generalnie podoba mi się styl pisania autora, choć tu i ówdzie przeszkadzały mi trywialne wstawki, mające się nijak do sienkiewiczowskiej tradycji. Z przyjemnością z kolei czytałam frazy zapożyczone z...
Kontynuacja Trylogii to za dużo powiedziane, raczej luźne nawiązanie dzięki głównym bohaterom: synom bliźniakom państwa Wołodyjowskich oraz golibrodzie Korycińskim, wzorowanym na Zagłobie.
Generalnie podoba mi się styl pisania autora, choć tu i ówdzie przeszkadzały mi trywialne wstawki, mające się nijak do sienkiewiczowskiej tradycji. Z przyjemnością z kolei czytałam frazy zapożyczone z wypowiedzi Kmicia, Rocha, Zagłoby, Podbipięty itd. i włożone w usta innych bohaterów. Bawiłam się przy tym doskonale, sięgając pamięcią do pierwowzoru i niczym w quizie odpowiadałam sama sobie na pytanie, kto to mówił i do kogo.
Cała wyprawa na Wiedeń opisana jest w powieści barwnie i z polotem. Sceny batalistyczne nie nudziły mnie ani trochę. To akurat z mojego punktu widzenia, mocna część książki, aczkolwiek historykiem nie jestem, więc nie mogę ocenić rzetelności zawartych tam informacji. Słabszym punktem Szerszeni jest fabuła. Bohaterami nie są piękni, waleczni młodzieńcy i porwane panny, ale dzieci. Mimo wszystko z Jankami Muzykantami, Antkami i Anielkami potrafiłam się z zżyć, a z braćmi Wołodyjowskimi już nie. Podążający za nimi mnich ze swoim siepaczem, by dokonać zemsty, też mnie nie przekonał. Wątek romansowy (odbita branka i rycerz) pojawiają się dopiero na końcu książki, więc tak na dobrą sprawę nie miałam komu kibicować.
Daję 7 gwiazdek, może na wyrost, ale cieszę się, że takie książki powstają. Liczę, że drugi tom będzie bardziej przygodowy.

pokaż więcej

 
2018-12-22 19:52:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Biblioteka Narodowa (tom 6)

Dzięki nagłośnionej w mediach 220 rocznicy urodzin autora coś mnie skusiło, by wrócić do tego objętościowo niepozornego tomiku. Ach! Cóż za relaks i przyjemność czytania. Daje 10 gwiazdek, bo w przypadku Mickiewicza wcale nie zamierzam porównywać Ballad.. do arcydramatu Dziady III czy Pana Tadeusza. Mistrzostwo słowa!

 
Moja biblioteczka
38 27 1652
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (70)

Ulubione cytaty (36)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd