Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Drogi Opatrzności

Wydawnictwo: Norbertinum
7 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-86837-80-2
liczba stron
266
język
polski
dodała
Wiola-M

Relacja z zesłania do Kazachstanu autorstwa ks. Tadeusza Fedorowicza zapoczątkowała serię wydawniczą „Duchowieństwo polskie w więzieniach, łagrach i na zesłaniu w ZSRR”. Ks. Fedorowicz na własną prośbę w 1940 r. został deportowany na Syberię, a następnie do Kazachstanu, by pełnić wśród wywiezionych na „nieludzką ziemię” Polaków swą kapłańską posługę. Dał świadectwo człowieczeństwa w...

Relacja z zesłania do Kazachstanu autorstwa ks. Tadeusza Fedorowicza zapoczątkowała serię wydawniczą „Duchowieństwo polskie w więzieniach, łagrach i na zesłaniu w ZSRR”. Ks. Fedorowicz na własną prośbę w 1940 r. został deportowany na Syberię, a następnie do Kazachstanu, by pełnić wśród wywiezionych na „nieludzką ziemię” Polaków swą kapłańską posługę. Dał świadectwo człowieczeństwa w najbardziej nieludzkich okolicznościach i bezkompromisowego zawierzenia Opatrzności. Jego podążanie za głosem wewnętrznej Prawdy było nacechowane heroizmem; łączył chrześcijański optymizm z niebywałą otwartością duchową. Ojciec Święty Jan Paweł II w swej książce nazwał go „swym kierownikiem duchowym, któremu wiele zawdzięcza”.
z okładki:
W tym czasie, nie pamiętam dnia, miałam wizytę jedną z najważniejszych w moim życiu. Odwiedził mnie ksiądz Tadeusz Fedorowicz, który czasami przychodził w różnych sprawach pomocy. Gdy mu otworzyłam drzwi, uderzył mnie wyraz jego twarzy, spokojny, prawie radosny, nawet promienny jakby jakimś wewnętrznym szczęściem. Dziwny to był kontrast z otaczającym nas wówczas cierpieniem. Przyszedłem się pożegnać. A dokąd Ksiądz jedzie? Nie wiem. Usiadł i wyjął z jednej kieszeni mały kryształowy kieliszek. To z domu - powiedział z uśmiechem. Z drugiej kieszeni wyjął malutką książeczkę, w której minimalnymi literkami były wypisane teksty stałych części mszy. Zrozumiałam. Wiedziałam, że księża starają się wcisnąć do wagonów w chwili odjazdu na wschód, że strażnicy pilnują, by to uniemożliwić, ale, że się czasem udaje. Mój gość mówił, że z władzą duchowną już swój wyjazd uzgodnił, że ma nadzieję, iż mu się uda wskoczyć do ruszającego już wagonu. Liczył, że to nastąpi w najbliższych dwóch dniach. Prosił o modlitwę by mu się udało. Wyszedł, żegnając się z uśmiechem i blaskiem w oczach. Gdy zamknęłam za nim drzwi, miałam wrażenie, że smuga światła po nim pozostała. Wyjechał wkrótce potem. To się działo 11, 12, 13 lutego 1940 roku w całej wschodniej Polsce. Mniej więcej dziesięć dni potem miejscowe władze ZWZ były już w posiadaniu wiadomości, wedle których wywieziono wówczas około miliona chłopów polskich. Obliczenie to później okazało się dość ścisłe?. Karolina Lanckorońska, Wspomnienia wojenne. 22 IX 1939-5 IV 1945

 

źródło opisu: http://www.poczytaj.pl/17830, z okładki wyd. Norbertinum

źródło okładki: http://www.triuno.pl/tl_files/images/publikacje/Dr...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 235
Rubikon | 2016-03-01

„Drogi Opatrzności” to wśród zesłańczych wspomnień książka nietypowa i niejednoznaczna. Z jednej strony bowiem, napisana jest ona w duchu optymizmu i pozytywnego podejścia autora do świata i ludzi, które pozwalają autorowi i innym bohaterom tej relacji przetrwać ciężki okres zesłania, na które autor udał się z własnej woli, chcąc nieść posługę duchową wywiezionym Polakom. Z drugiej jednak – trudno powiedzieć ostatecznie, czy taki charakter relacji wynika wyłącznie z pogodnego stosunku autora do rzeczywistości, czy może także z pewnej naiwności (np. w kontaktach ze śledczymi z NKWD i z wojskowymi radzieckimi, o których mówi on często, że byli to bardzo mili, grzeczni, kulturalni i przyzwoici ludzie), chęci ucieczki od złych wspomnień lub z tego, że na jego szczęście tak naprawdę ominęła go większość z tego, co złożyło się na tragiczny los wielu innych deportowanych osób.

Oprócz wstępu poświęconego losom zesłanych księży i publikacjom na ten temat, książka zawiera także aneks – obejmujący listy wysyłane przez autora do Polski, a ponadto przejmujące wspomnienie Barbary Böhm* o jednej z więźniarek, Ludwice Kownackiej, osobie o wielkich zaletach intelektualnych i duchowych. Umieszczone tu piękne wiersze zesłańcze tej ostatniej, a także Barbary Böhm i innych Polek – pełne tęsknoty do kraju, nadziei na ocalenie i szczypty humoru nawet w trudnych warunkach i beznadziei zesłania – są najmocniejszą stroną aneksu, a kto wie, czy i nie całej książki. Choć bowiem książka ta skupia się głównie na losach autora, opowiedzianych przy tym wartkim stylem, który sprawia, że przez te wspomnienia się wręcz płynie, to właśnie zamykające ją wiersze mogę polecić przede wszystkim.

* Jej wspomnienia można znaleźć także w książce „Dziewczyny z Syberii” Anny Herbich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grzesznik

Właściwie to nie wiem czemu sięgnęłam(?) właściwie słowo to: kupiłam(!)"Grzesznika" Wiedząc jaka będzie tematyka byłam zaskoczona wulgaryzma...

zgłoś błąd zgłoś błąd