Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,73 (64 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
11
7
18
6
15
5
6
4
2
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393329014
liczba stron
272
słowa kluczowe
samotność, kobieta
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Książki Soni Raduńskiej dla wielu osób, zwłaszcza dla kobiet, stanowią ważny przełom w poznawaniu, rozumieniu i kochaniu siebie. Po Białych zeszytach (2005) oraz Kartkach z białego zeszytu (2008) nadchodzi pora na SOLO, w którym autorka przełamuje tabu samotności. SOLO to intymne zapiski dojrzałej kobiety, szczęśliwej w samotności i pomimo niej. Sensualny, poetycki głos człowieka,...

Książki Soni Raduńskiej dla wielu osób, zwłaszcza dla kobiet, stanowią ważny przełom w poznawaniu, rozumieniu i kochaniu siebie. Po Białych zeszytach (2005) oraz Kartkach z białego zeszytu (2008) nadchodzi pora na SOLO, w którym autorka przełamuje tabu samotności.

SOLO to intymne zapiski dojrzałej kobiety, szczęśliwej w samotności i pomimo niej. Sensualny, poetycki głos człowieka, zaprzyjaźnionego ze sobą i z własnym życiem.


Fragment z książki:


"Jest wieczór, godzina 21, po upalnym dniu, teraz naprawdę przyjemnie. Siedzę sobie w moim ślicznym balkonowym ogrodzie (pelargonie, aksamitki, wietrzny dzwon, bluszcze, słoneczniki i iglaki) w sukience bez rękawów, z bosymi stopami.

Maleńkimi łyczkami sączę Martini Bianco z cytryną i lodem, pogryzam winogrona i brzoskwinie. Przy nogach stary pies liże moją stopę. Czarna kotka Noemi kombinuje, jak wskoczyć na balustradę balkonową. Miła sytość. Sesin było dla mnie bardzo dobre, choć trudne, bo choruję. Przez ostatnie dwa dni w Falenicy mój kawałek białej ściany wydawał mi się absolutnie wystarczającym powodem do życia. Każdy krok niósł pokój. Zapach kaszy i cynamonu był jak symfonia. Dobę po skończeniu wracałam do Gdyni w stanie namiętności. Tylko czytałam, pisałam i piłam wodę, ale żyłam w stu procentach.[...]

Pociemniało, prawie już nie widzę liter. Czarna kotka siedzi koło białego posążka Buddy.

Przytulam Cię z miłością."

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dobra Literatura, 2011

źródło okładki: http://www.dobraliteratura.pl/zapowiedz/122/solo.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 958
Zbyszek | 2012-03-17
Na półkach: Przeczytane

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem tę książkę coś mnie do niej przyciągnęło i poczułem, że muszę ją koniecznie przeczytać. Nie wiem już teraz co to było: tytuł, okładka (zresztą bardzo ładna) czy może krótki opis. Podobno nic nie dzieje się bez powodu. W każdym razie wdzięczny jestem Opatrzności, że postawiła na mojej drodze "Solo" Sonii Raduńskiej i, że najzwyczajniej w świecie nie przegapiłem tej książki. Nie mogę powiedzieć, że wiedziałem cokolwiek o autorce lub, że czytałem którąś z jej książek, chociaż nazwisko wydawało mi się dosyć znajome. Sonia Raduńska jest bowiem psychologiem, pisarką i felietonistką, autorką wydanych wcześniej Białych zeszytów (2005) oraz Kartek z białego Zeszytu (2008).

"Jesteśmy jak śliwki węgierki wiszące na drzewie w październiku; trochę już podmarznięte, zmarszczone, ale najsłodsze i gęste od treści."[s.21]

Kiedy ktoś mnie zapyta o czym lub o kim jest Solo, odpowiem, że o dojrzałych kobietach. I już widzę oczami wyobraźni tych, którzy po takich słowach pomyślą sobie: "To w takim razie chyba nie dla mnie." Nieprawda, nic bardziej mylnego. To jest książka także dla Ciebie. Bardzo piękna i mądra książka, która porusza tak uniwersalne tematy jak miłość, szczęście, rodzicielstwo, samotność, wolność, śmierć.
"Zobaczyłam, w jak wielu fragmentach mojego pisania zajmuję się śmiercią:: realną i symboliczną, ludzi znanych i nieznanych osobiście, różnych gatunków istot żywych z wróblem i kwiatami włącznie. Również czytam o śmierci z zainteresowaniem. Oswajam śmierć? Ufam śmierci, bo tylko ona - oprócz miłości - dotyka mnie do żywego. Pamiętam Treyę Wilber piszącą: "Być może nie dożyję przyszłej wiosny, ale posłuchajcie tylko jak śpiewa ten ptak!". Nikt nie wie, więc i ja nie wiem, czy dożyję następnej wiosny, ale jaką urodę ma dzisiejszy wrześniowy dzień! Jak przejmująco śpiewa Peter Gabriel. Jak zmysłowo pachnie nasłoneczniona skóra ramienia." [s.81]

Solo napisane jest w formie dziennika, osobistych zapisków dojrzałej kobiety, Soni, z zawodu psychoterapeutki, byłej żony, matki, przyjaciółki, miłośniczki kotów i zwierząt, która odnotowuje ważne dla siebie wydarzenia, zarówno te szeroko nagłośnione w mediach, jak i te zaobserwowane wyłącznie przez nią, nikomu nieznane, ale bardzo dla niej ważne. Dzieli się z nami swoimi przemyśleniami na temat wielu życiowych spraw. Mijają kolejne pory roku, domykają się kolejne cykle w przyrodzie, podobne do siebie jednak nie takie same. Odchodzą bliscy jej ludzie i zwierzęta. Jest samotna, ale bardzo w swej samotności szczęśliwa. Potrafi czerpać radość z życia, ze zwykłej codzienności, i opisywać ją w bardzo atrakcyjny dla czytelnika sposób. Niby nic szczególnego się nie dzieje, nie ma spektakularnych fajerwerków, a mimo to wprost trudno oderwać się od lektury. Sonia jest też kobietą, którą chciało by się poznać osobiście i zaprzyjaźnić się z nią. Komentuje i przedstawia swoje poglądy, z którymi można się zgadzać lub nie, na wiele dość kontrowersyjnych spraw, takich jak wojna w Iraku, obecność tam polskich żołnierzy, patriotyzm, aborcja. Swoją wewnętrzną siłę i energię do życia czerpie z uprawianej przez siebie medytacji oraz z tego co jest najlepsze w buddyzmie.

Poza tym książka została napisana naprawdę pięknym, niemal poetyckim językiem. Wiele uroku dodają jej też znajdywane co jakiś czas małe klejnociki w postaci pięknych haiku, wierszy, jak również bardzo licznych cytatów z wypowiedzi lub książek ważnych dla autorki osób, które zaraz po przeczytaniu ma się ochotę jeśli nie zapamiętać to przynajmniej podkreślić ołówkiem lub zapisać.
"Od wczoraj ważne zdanie:
Ja chyba muszę nie musieć nic,
Bo tylko wtedy wiem,
Co naprawdę muszę,
A czego nie."
Jacek Kleyff [s.114]

Lektura książki Sonii Raduńskiej to pewnego rodzaju terapia, pełna pozytywnej energii, która zmienia trochę człowieka. Dzięki niej zaczynamy inaczej patrzeć na świat i ludzi wokół nas, zastanawiać się co tak naprawdę ważne jest w życiu, co to znaczy być szczęśliwym. Zwalniamy starając się cieszyć każdą chwilą, bardziej dostrzegać we wszystkim pozytywne strony, więcej czasu poświęcać tym, których kochamy, bo życie na tym świecie jest krótkie i możemy nie zdążyć nacieszyć się nim i przegapić coś bardzo ważnego.
"Nadużywa się celnych słów księdza Twardowskiego o śmierci: "Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..." Chodzimy utartymi ścieżkami.
A o tym samym Bronisław Maj:
[...] Nie gotowi: w pół słowa, z nie
wysłanym listem, kobietą nie dość pokochaną,
zatajonym
grzechem, ktory pozostanie śmiertelny - nikt nie jest
gotowy. Pokochać to, co skazane. Nie ma innej
miłości. Z każdym żegnać się tak, jak na zawsze
to znaczy być dobrym, wybaczać. Nie odkładać na jutro,
nie tłumić słów ważnych i wielkich, może nie być
czasu, nie być przestrzeni. Nie będzie już
innej miłości. [...] [s.107]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Law and the Lady

Całkiem ciekawa historia kobiety, która tuż po ślubie odkrywa, iż jej nowy małżonek skrywa przed nią jakiś osobisty sekret. Mimo ostrzeżeń męża aby ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd