Cierpienia młodego Wertera

Tłumaczenie: Franciszek Mirandola
Wydawnictwo: Greg
5,22 (13551 ocen i 618 opinii) Zobacz oceny
10
326
9
719
8
837
7
2 265
6
2 265
5
2 551
4
1 122
3
1 833
2
510
1
1 123
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373276024
liczba stron
112
słowa kluczowe
werter
język
polski
dodał
Adrian

„Żegnam cię Lotto! Żegnam na zawsze!” to ostatnie słowa człowieka zakochanego, dla którego miłość stała się absolutem. Dla Wertera Lotta była całym światem. Tak kocha romantyczny kochanek, który nareszcie odnalazł bliźniaczą duszę. Niebo i piekło miłości... Uniesienia miłosne i katusze człowieka odtrąconego... Klasyczny trójkąt... Konflikt uczucia i rozumu... Czy Goethe wiedział, jak bardzo...

„Żegnam cię Lotto! Żegnam na zawsze!” to ostatnie słowa człowieka zakochanego, dla którego miłość stała się absolutem. Dla Wertera Lotta była całym światem. Tak kocha romantyczny kochanek, który nareszcie odnalazł bliźniaczą duszę. Niebo i piekło miłości... Uniesienia miłosne i katusze człowieka odtrąconego... Klasyczny trójkąt... Konflikt uczucia i rozumu... Czy Goethe wiedział, jak bardzo swoim utworem wpłynie na świadomość młodych ludzi, którzy będą gotowi dla miłości, jak Werter, oddawać życie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo GREG, 2010

źródło okładki: http://www.greg.pl/lektury/9,466_Cierpienia-mlodego-Wertera.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1037
Nana | 2012-09-07
Przeczytana: 02 września 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To powieść epistolarna więc czyta się ją w miarę szybko, jeśli komuś nie przeszkadzają dość liczne metafory:)
Osobiście zakochałam się w tym cudownie kochającym Werterze, choć jak trafnie zauważył Albert - jego tak duża miłość mogła być potęgowana niedostępnością Lotty... Cóż... Uważam, że to pozycja konieczna, której nie można nie przeczytać nawet jeśli przebrnęło się przez omawianie na lekcji bez tej konieczności. (osobiście jestem jeszcze przed omawianiem w szkole, więc może jeszcze nie wyczerpałam całego tematu, ale biorąc pod uwagę, że praktycznie jakby człowiek popatrzył na moją książkę to by się zdziwił - średnio na każdej stronie można znaleźć 1 cytat... Musiałam kupić nowe fiszkixD)

Aha chciałabym jeszcze napisać, że w pewnych momentach nie da się nie porównywać siebie z głównym bohaterem, tytułowym, narratorem - osobiście zauważyłam dużo podobieństwa u siebie w myśleniu... Były jednak momenty, które niestety wykraczały już po za zwykłą wrażliwość i już w sumie od jakiejś końcówki 1 tomu można zwrócić uwagę na pewne opinie Wertera, które zdecydowanie pasują do samobójcy...

Kończąc - POLECAM!



UWAGA KRÓTKO O TREŚCI DLA TYCH, KTÓRYM NIE CHCIAŁO SIĘ CZYTAĆ:

OSTRZEGAM NAPRAWDĘ NIE WARTO ZNAĆ SZCZEGÓŁÓW JEŚLI CHCECIE PRZECZYTAĆ POZYCJĘ...

Jak zapewne wiecie to nieszczęśliwa historia miłosna, w której Werter na samym końcu popełnia samobójstwo. W dużym skrócie - Lottę poznał kiedy jechał na przyjęcie. Była ona znajomą jego partnerki i kiedy jechali na bal wstąpili do jej domu aby ją ze sobą zabrać. Już wtedy Lotta była zaręczona, więc został ostrzeżony, żeby "przypadkiem się w niej nie zakochał". Lotta podczas nieobecności narzeczonego zaprzyjaźniła się z Werterem. Byli bardzo dobrymi przyjaciółmi, również po powrocie Alberta, bo Werter również z nim się zaprzyjaźnił. Nie mógł jednak znieść tej perspektywy i za namową Wilhelma (do niego pisał prawie każdy list) wyjechał aby zostać politykiem. Jego kariera nie rozwijała się jednak najlepiej, szczególnie po pewnym... Po pewnej towarzyskiej wpadce, więc wrócił z powrotem, do już poślubionej Lotty. Fakt, że tak długo przebywał w jej towarzystwie zaczął denerwować Alberta i jego stosunki z żoną nieco się pogorszyły. Przed świętami Bożego Narodzenia Lotta poprosiła Wertera aby nie odwiedził jej aż do Wigilii. Werter jednak w tym czasie zdecydował się już na poważny krok - kazał uregulować wszystkie rachunki i spakować się. Następnego dnia podczas nieobecności Alberta, łamie przysięgę daną Lotcie i odwiedza ją przed Wigilią. W tym momencie możemy domyśleć się, że Lotta jednak coś czuje do Wertera, bo tutaj już nie czytamy tylko listów ale i adnotację od wydawnictwa... W każdym razie Werter żegna się z Lottą dowiedziawszy się, że jego miłość jest jednak w pewnym stopniu odwzajemniona. Pożycza następnego dnia strzelby od Alberta, które służącemu podaje Lotta niezbyt pewna czy jest to dobry pomysł. Wieczorem równo o 12 w nocy Werter strzela sobie w głowę, tuż po napisaniu ostatniego listu do Lotty. Jego pogrzeb odbywa się bez księdza i nie uczestniczy w nim Albert, bo czuwa nad swoją chorą żoną.
Mam nadzieję, że pomogłamxD

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na południe od Brazos

Wielkie nieba! Baba czyta western! Mało tego – ta baba jest tym westernem zachwycona! Pytanie zasadnicze: co może być fascynującego w książce, w które...

zgłoś błąd zgłoś błąd