Aparatus

Cykl: Światy Pilipiuka (tom 4)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,07 (1924 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
150
8
416
7
695
6
393
5
121
4
37
3
17
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746884
liczba stron
416
słowa kluczowe
antologia
język
polski
dodał
Casthaluth

Aparatus. Twoja przepustka do świata ludzi i zdarzeń, których istnienia nawet nie podejrzewasz. To nie portal do fantastycznych krain. Kiedy nasz świat zdradza swoje sekrety, fantastyka nie jest już potrzebna. Poznaj ludzi którzy odkrywali nieznane prawa natury i stanęli oko w oko z nienazwanym. Znajdź nieistniejący świerk lutniczy, odkryj wynalazki, które mogły odmienić losy świata. Zanurz...

Aparatus. Twoja przepustka do świata ludzi i zdarzeń, których istnienia nawet nie podejrzewasz.

To nie portal do fantastycznych krain. Kiedy nasz świat zdradza swoje sekrety, fantastyka nie jest już potrzebna.

Poznaj ludzi którzy odkrywali nieznane prawa natury i stanęli oko w oko z nienazwanym. Znajdź nieistniejący świerk lutniczy, odkryj wynalazki, które mogły odmienić losy świata. Zanurz się w bezdenne stawy warszawskich Łazienek, by zmierzyć się z niepojętą grozą. Poczuj bicie serca Dzwonu Wolności. Wspomnij ideały, dla których we współczesnym świecie nie ma już miejsca.

Aparatus. Curiosum. Unikat. Czy warto go w ogóle dotykać? Warto! Otwórz i wsłuchaj się w echo dawno minionych wydarzeń.

Zbiór liczy 8 opowiadań. Cztery z nich to teksty publikowane m.in. w Science Fiction Fantasy & Horror:

Za kordonem
Dzwon Wolności
Staw
Aparatus

Tytuły nowych opowiadań:

Ośla opowieść
Choroba białego człowieka
Ostatni biskup
Księgi drzewne

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Antologia po raz czwarty

Gdy zdarza mi się w księgarni stanąć przed wyborem zakupu powieści czy zbioru opowiadań, bez wahania wybieram tę pierwszą opcję. Zdecydowanie wolę rozwinięte historie, przy których będę mógł spędzić z bohaterem dłuższy czas, a nie tylko krótką chwilę, jak to bywa w przypadku opowiadań. Od każdej reguły znajdzie się jednak wyjątek, a tu wyjątkiem jest dla mnie Andrzej Pilipiuk, którego opowiadania cenię na równi z „pełnometrażowymi" opowieściami. Z przyjemnością zabrałem się więc za lekturę „Aparatusa", czyli najnowszej antologii opowiadań Pilipiuka, wydanej przez Fabrykę Słów.

Akcja „Aparatusa", pomimo tego, iż jest on zbiorem opowiadań, kręci się głównie wokół dwóch bohaterów, a tematyka i klimat poszczególnych historii są do siebie całkiem zbliżone. Wspomnianymi głównymi bohaterami opowiadań są: Paweł Skórzewski, lekarz znany już z wcześniejszych zbiorów autora, oraz nowa postać, Robert Storm, kolekcjoner i poszukiwacz różności - od sztućców, po kilkusetletnie dzieła sztuki zegarmistrzowskiej. Obydwu panom „przypadły” po trzy opowiadania, a pozostałe dwa przedstawiają innych, „jednorazowych” bohaterów. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tekstów jest bijąca z kart książki tajemnicza groza, obawa przed nieznanym i nierealnym. Autor porusza różne tematy, zawsze jednak sprawom z pozoru prostym i wytłumaczalnym, towarzyszy cień czegoś nie z tego świata. Bohaterowie Pilipiuka poszukują rozwiązań problemów i zagadek, które niejednokrotnie nie powinny zostać rozwiązane, z...

Gdy zdarza mi się w księgarni stanąć przed wyborem zakupu powieści czy zbioru opowiadań, bez wahania wybieram tę pierwszą opcję. Zdecydowanie wolę rozwinięte historie, przy których będę mógł spędzić z bohaterem dłuższy czas, a nie tylko krótką chwilę, jak to bywa w przypadku opowiadań. Od każdej reguły znajdzie się jednak wyjątek, a tu wyjątkiem jest dla mnie Andrzej Pilipiuk, którego opowiadania cenię na równi z „pełnometrażowymi" opowieściami. Z przyjemnością zabrałem się więc za lekturę „Aparatusa", czyli najnowszej antologii opowiadań Pilipiuka, wydanej przez Fabrykę Słów.

Akcja „Aparatusa", pomimo tego, iż jest on zbiorem opowiadań, kręci się głównie wokół dwóch bohaterów, a tematyka i klimat poszczególnych historii są do siebie całkiem zbliżone. Wspomnianymi głównymi bohaterami opowiadań są: Paweł Skórzewski, lekarz znany już z wcześniejszych zbiorów autora, oraz nowa postać, Robert Storm, kolekcjoner i poszukiwacz różności - od sztućców, po kilkusetletnie dzieła sztuki zegarmistrzowskiej. Obydwu panom „przypadły” po trzy opowiadania, a pozostałe dwa przedstawiają innych, „jednorazowych” bohaterów. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tekstów jest bijąca z kart książki tajemnicza groza, obawa przed nieznanym i nierealnym. Autor porusza różne tematy, zawsze jednak sprawom z pozoru prostym i wytłumaczalnym, towarzyszy cień czegoś nie z tego świata. Bohaterowie Pilipiuka poszukują rozwiązań problemów i zagadek, które niejednokrotnie nie powinny zostać rozwiązane, z racji możliwych nieprzyjemnych konsekwencji. A czytelnik z zapartym tchem śledzi ich losy, razem z bohaterami zagłębiając się w plątaninę spraw realnych i nadprzyrodzonych.

Pilipiuk potrafi naprawdę solidnie wykreować swoje postaci, sprawiając, że czytelnik z niezwykłą łatwością może poczuć do nich sympatię i czerpać tym samym jeszcze większą satysfakcję z lektury. Skórzewski i Storm to świetnie dopracowani bohaterowie o bogatych osobowościach, których zachowanie zawsze jest adekwatne do stworzonego wyobrażenia. Autor nie zaskakuje czytelnika ich dziwnymi wybrykami, jak to bywa niekiedy u innych pisarzy-fantastów, bohaterowie zachowują się jak realnie myślący ludzie. Co ciekawe, sympatię budzą u Pilipiuka nawet postaci, które zgodnie z panującymi zasadami moralności, nazwać należałoby negatywnymi - lwowski ulicznik-awanturnik zwerbowany na szpiega, czy też młody hitlerowiec o typowo fanatycznym podejściu do nauk Führera.

Autor potrafi też idealnie oddać ducha czasów i okolic, jakie opisuje. Pisząc o zrujnowanym przez wojnę Lwowie sprawia, że czytającemu na myśl przychodzą obrazy zbombardowanych budynków, szare, zakurzone ulice i zaszczuta ludność, a zabierając czytelnika w syberyjską tajgę, powoduje na skórze dreszczyk zimna i powiew dzikiej, nietkniętej ludzką ręką natury.

Jak przystało na tytuł wydany przez Fabrykę Słów, książka jest ilustrowana, a strony są bardzo efektownie stylizowane na stary, podniszczony papier. Ilustracje do antologii sporządził Daniel Grzeszkiewicz. Jego obrazki są naprawdę znakomite, idealnie oddające treść opowiadań, wnoszące przy tym do książki dodatkową, drobną porcję grozy i tajemniczości – obrazek z kotami i te ich hipnotyzujące oczy – majstersztyk.

Po „Aparatusa” sięgnie z pewnością każdy fan Andrzeja Pilipiuka i na pewno będzie zadowolony. Jest to jednak książka, którą polecić można znacznie szerszemu gronu odbiorców - nie tylko tym, którzy lubują się w fantastyce, ale także wielbicielom kryminałów, historii czy zdarzeń paranormalnych. Na poparcie moich słów powiem tylko, że książkę w tej chwili z niemałym zapałem pochłania moja mama, która gustuje w powieściach typowo kobiecych, w historii i kryminałach ( lekka nutka fantastycznej, nadprzyrodzonej natury w opowiadaniach w ogóle jej nie przeszkadza). Sięgnijcie więc śmiało po tę antologię i zacznijcie odkrywać tajemnice świata z bohaterami Pilipiuka - nie zawiedziecie się.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3674)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1450
Arek | 2018-03-15
Przeczytana: 15 marca 2018

"Aparatus", jak najczęściej u Pilipiuka bywa, jest zbiorem opowiadań.
Napisane są one lekkim stylem, parę ma oryginalny klimat.
W każdym z nich jesteśmy w innym miejscu, czasie, inne postacie są z nami.

Jednak nasz archeolog i pisarz w jednej osobie, w tych utworach popisał się średnią formą.
Nie potrafił mnie wciągnąć, oderwać o życia codziennego.

Książkę czytało mi się szybko, mimo tego że nie znałem znaczenia wielu wyrazów.
Autor popisuje się ogromną wiedzą z bardzo wielu dziedzin.
Jednak przez to że fakty miesza z wyobrażonymi zdarzeniami lub rzeczami, nie umiałem ich oddzielić.

Mimo tego myślę że niektóre opowiadania zapadną mi w pamięć na długo.
Moja ocena to naciągane 7/10

książek: 2605
onika | 2015-04-11
Przeczytana: kwiecień 2015

Przepadam za opowiadaniami autorstwa Andrzeja Pilipiuka i żywię do nich absolutnie bezkrytyczne uwielbienie, więc jakiekolwiek moje opinie na ich temat są całkowicie subiektywne. A jak występuje w nich mój ulubiony Paweł Skórzewski, to osiągam pełnię czytelniczego szczęścia i mam umysł otumaniony zachwytem. Nie do końca rozumiem, na czym to zjawisko polega, gdyż pisarz ma bardzo charakterystyczny styl, a jego książki są przykładem literatury edukacyjno-propagandowej.

Pilipiuk ma zdecydowany pogląd na wiele spraw i w swoich opowiadaniach przedstawia go w sposób bezkompromisowy. Generalnie nie przepadam za takim nawracaniem na jedyny właściwy sposób myślenia, ale w przypadku tego autora nie przeszkadzam mi ten jego mentorski ton, choć nie zawsze mi po drodze z jego przekonaniami. Za to mało znane ciekawostki historyczne pisarz przedstawia w absolutnie fascynującej formie i bez zadęcia.

„Aparatus” to spójny zbiór opowiadań, których tematyka nie będzie zaskoczeniem dla fanów autora....

książek: 1103

Kolejny zbiór opowiadań z cyklu „Światy Pilipiuka”, który mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Po raz kolejny autor przenosi nas do alternatywnych rzeczywistości, a przygody kolekcjonera staroci Roberta Storma i doktora Pawła Skórzewskiego po prostu „wciągają”.
Zbiór może nawet trochę lepszy od poprzedniego, który przeczytałem „Szewc z Lichtenrade”.
Plusy:
- czyta się szybko (nawet za szybko) i z zainteresowaniem;
- relaks i odstresowanie gwarantowane, a tego nam potrzeba w dzisiejszych czasach;
- pokazanie w sposób łatwy i przyjemny naszych obaw i lęku przed nieznanym i czymś co wydaje się nam nierealne;;
- świetne oddanie klimatu miejsc, w których dzieje się akcja oraz przekazanie mnóstwa ciekawostek na ich temat;
- dosyć ciekawe dwa pozostałe opowiadania bez udziału dwójki wspomnianych bohaterów – „Staw” i „Za kordonem. Lwów”.
Minus:
- trochę brak opowiadania z Oszakowskim;
Bardzo dobry zbiór opowiadań. Jak dla mnie najlepsze to „Ośla opowieść” oraz „Księgi drzewne”.
Polecam.

książek: 203
mariusz | 2014-10-03
Przeczytana: 02 października 2014

Na Andrzeja Pilipiuka natrafiłem dzięki portalowi lubimyczytać.pl
Mając na uwadze że autor jest niemal moim rówieśnikiem i zalicza się do czołówki najpoczytniejszych obecnie pisarzy w Polsce, postanowiłem zapoznać się z jego twórczością, zwłaszcza że rodzimych pisarzy do tej pory czytałem sporadycznie.
W bibliotece natrafiłem na trzy pozycje pana Pilipiuka, postanowiłem wziąć na pierwszy ogień "Aparatus". Do tej pory broniłem się przed czytaniem zbiorów opowiadań, więc sam byłem ciekaw czy ta forma literacka przypadnie mi do gustu.
No i stało się, osiem opowiadań zawartych w książce bardzo mi się spodobało. Każde opowiadanie zawiera jakąś tajemnicę, której rozwiązanie wznieca dreszcz emocji ocierający się o horror, choć całość to świetna fantastyka. Należy podkreślić doskonałe przygotowanie historyczne autora, które wyraża się w opisach miejsc i czasu akcji poszczególnych opowiadań. Perełką "Aparatusa" są główni bohaterowie Paweł Skórzewski i Robert Storm świetnie wykreowane...

książek: 0
| 2014-03-21
Przeczytana: 21 marca 2014

W tym zbiorze opowiadań, obok przygód Pawła Skórzewskiego i Roberta Storma, mamy też kilka ciekawostek z zupełnie innej bajki. Szczególnie zainteresował mnie "Staw". Widać tu inspirację twórczością jednego z ojców literatury grozy H.P. Lovecrafta. To dla mnie taki bonus. Pilipiuk i Lovecraft w jednym. To jak skumulowana szóstka w totolotka :-)
Pilipiuk, jak zawsze, w sposób lekki, łatwy i przyjemny snuje opowieści rodem z innego świata i pozwala odpocząć szarym komórkom wielbicieli horroru i fantastyki w jednym.

książek: 108
sai | 2015-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2015

Łał, ta część opowiadań jest jeszcze bardziej ciekawa aniżeli późniejszy zbiór "Szewc z Lichtenrade". Wciągająca na maksa od pierwszego do ostatniego opowiadania. Jak zwykle bardzo prosty styl. Czyta się bardzo szybko, aż szkoda że te strony tak szybko umykają. I Jak tutaj nie polubić Pawła Skórzewskiego czy Roberta Storma? Nie mogłem się doczekać kiedy właściwie zaczną się opowiadania z ich udziałem ale nawet te pozostałe były po prostu świetne."Za kordonem. Lwów" - coś pięknego. "Ostatni biskup" tytułowy "Aparatus", "Staw" czy w końcu "Księgi Drzewne" - opowiadania do których na pewno powrócę. Czytając książki pana Pilipiuka dużo się uczę, jak zwykle mnóstwo ciekawostek, świetne opisy na przykład Lwowa na maksa pobudzają wyobraźnie. Zabrałem się od tyłu do tego zbioru ale czym prędzej pędzę jutro do biblioteki po Rzeźnika drzew. Naprawdę polecam.

książek: 469
Krzysztof | 2016-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

Nie jest to Pilipiuk jakiego najbardziej lubię, ale nie jest też zupełnie najgorzej. Dzwon wolności i Choroba białego człowieka to historie warte przeczytania.

książek: 605
Adrian F | 2014-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 stycznia 2014

Polecam Aparatusa wszystkim miłośnikom pana Pilipiuka. W niemal każdym z opowiadań autor doskonale oddał klimat miejsc, w których rozgrywa się akcja. Przedstawianym historiom towarzyszyła świadomość, że niby wszystko jest takie jak wygląda, ale gdzieś coś jest niedopowiedziane i to właśnie to okaże się kluczową sprawą. Zwłaszcza rozwiązanie ostatniego opowiadania o przygodach doktora Skórzewskiego (to o dzwonie) sprawiło, że miałem gęsią skórkę i naprawdę wyczuwałem tę bardzo niedobrą rzecz która się stała... Brawo dla autora :)

książek: 548
Ettelea | 2012-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2012

Swojego spotkania z „Aparatusem” troszkę się obawiałam. Nie czytałam wcześniejszych zbiorów opowiadań pana Pilipiuka, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Książka jest prezentem i kiedy tylko wzięłam ją do ręki, zakochała się w niezwykle klimatycznej okładce i świetnie stylizowanym papierze. Brawa dla Fabryki Słów za tak cudowne wydanie, które zachęciło mnie do natychmiastowego czytania. Już po pierwszym opowiadaniu zostałam kupiona.

Książka ta zawiera 8 opowiadań, które albo osadzone są na kanwie wydarzeń historycznych, albo przedzierają się przez zakurzone już strony przeszłości. W każdym z opowiadań znajdzie się przyjemny dreszczyk z kapką fantasy. Po skończeniu „Aparatusa” miałam mieszane uczucia. Jedne opowiadania ogromnie mnie wciągały, natomiast w innych, chociaż fabuła była ciekawa, brakowało mi mocniejszego zakończenia. Miałam wrażenie, że nie były one do końca przemyślane. Natomiast nie mogę powiedzieć złego słowa na temat języka opowiadań. Tekst płynie, wręcz sam...

książek: 665
tivrusky | 2014-01-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 13 stycznia 2014

To moje pierwsze - wyjątkowo udane, trzeba od razu zaznaczyć - spotkanie z panem Pilipiukiem. Oczywiście słyszałem o nim wcześniej, bo jak tu niby nie słyszeć? Opinie od bardzo dobrych, przez dobre, średnie, aż do tych złych, były tak zróżnicowane, że nie byłem w stanie określić tego, czy jego literatura może mi się spodobać, czy nie. Nie było rady - trza było wziąć i samemu coś przeczytać.

Padło na "Aparatus" - jak się później okazało, jeden z wielu pilipiukowych zbiorów opowiadań - i, jak również się okazało - padło bardzo dobrze. Wspólną cechą wszystkich utworów jest oglądanie się za siebie i patrzenie w przeszłość ("Trzeba wziąć i rzucić siebie w przeszłość" - jak zwykł mawiać Pumba), podążanie za jakimiś zaszłymi zagadkami, rozszyfrowywanie wydarzeń sprzed dziesięcio- i stuleci. I to właśnie jest solą tego dziełka - czułość, z jaką autor spogląda na historię poszczególnych przedmiotów, poszczególnych ludzi. Jest przy tym szczegółowy, dokładny, mam nieraz wrażenie, jakby sam...

zobacz kolejne z 3664 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd