Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Myszy i koty

Tłumaczenie: Joanna Nałęcz
Wydawnictwo: Amber
7,06 (252 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
26
8
50
7
66
6
44
5
31
4
6
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mice
data wydania
ISBN
9788324140350
liczba stron
272
język
polski
dodała
Liliowa

Nie szukałyśmy domu. Szukałyśmy kryjówki. Myszy nie mają domu… Szesnastoletnia Shelley i jej matka znalazły taki dom z dala od ludzi. Uciekły z Londynu. Zostawiły za sobą strach i koszmarne wspomnienia. Matka - o upokorzeniach i okrucieństwie męża, córka o tym, co spotkało ją z rąk szkolnych koleżanek. Pokorne, ciche, zastraszone zbyt długo znosiły agresję. Tu mają nadzieję wyleczyć psychiczne...

Nie szukałyśmy domu. Szukałyśmy kryjówki. Myszy nie mają domu…
Szesnastoletnia Shelley i jej matka znalazły taki dom z dala od ludzi. Uciekły z Londynu. Zostawiły za sobą strach i koszmarne wspomnienia. Matka - o upokorzeniach i okrucieństwie męża, córka o tym, co spotkało ją z rąk szkolnych koleżanek. Pokorne, ciche, zastraszone zbyt długo znosiły agresję. Tu mają nadzieję wyleczyć psychiczne i fizyczne rany, i cieszyć się bezpiecznym, kojącym życiem.
Ale pewnej nocy ich spokój znów zostaje brutalnie zakłócony. W ich azyl znów wkracza przemoc.
I wtedy w Shelley coś pęka.
Potulna mysz zmienia się w drapieżnika…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2011

źródło okładki: http://esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodz...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1438
Tetiisheri | 2012-01-17
Przeczytana: 16 stycznia 2012

„Byłam myszą…Wolałam więc cierpieć w milczeniu i przemykać pod ścianami w poszukiwaniu bezpiecznej kryjówki, w nadziei że nikt mnie nie zauważy.”

Shelly – jedna z głównych bohaterek thrillera psychologicznego Gordona Reece, amerykańskiego pisarza – w taki sposób określa siebie. Ta nieśmiała, zamknięta w sobie szesnastoletnia dziewczyna w powieści pełni funkcję narratora pierwszoosobowego. Starannie nakreśla czytelnikowi otaczający ją świat, opowiada o swoim życiu i problemach w szkole oraz domu, a dzięki niezwykle rozwiniętemu intelektowi dokonuje dogłębnej analizy psychologicznej niektórych postaci występujących w "Myszach i kotach". Jej życie to pasmo nieszczęść i cierpień, przez które decyduje się przechodzić sama. Sytuacja rodzinna nie przedstawia się w różowych barwach - rodzice są właśnie po rozwodzie, z ojcem nie ma żadnego kontaktu, a matki przechodzącej swojego rodzaju kryzys nie chce obarczać kolejnymi zmartwieniami. Czuje się osamotniona i bezbronna jak mała, szara myszka.

Nie może liczyć nawet na przyjaciółki, bo te już nie są takie jak kiedyś. Niegdyś papużki nierozłączki, świetne towarzyszki zabaw i fantastyczne pokrewne dusze są teraz zupełnie innymi, obcymi już osobami. Shelly niejednokrotnie zastanawia się co się przyczyniło do zmiany osobowości Teresy, Emmy i Jane.

„czy wygląd wpływa na naszą osobowość, czy też to osobowość wpływa na nasz wygląd? Czy to barwy wojenne na ciele sprawiają, że członkowie plemienia stają się wojownikami? Czy też odwrotnie?...”

Koleżanki w szkole początkowo naśmiewają się z jej bezradności, zaczynają od niewinnych żartów, które z czasem przeradzają się w coraz poważniejsze obelgi, aby ostatecznie stać się torturami. Shelly przeżywa w szkole istne piekło, a brak wsparcia powoduje, że coraz częściej myśli o samobójstwie.

Szokujące jest to, że matka Shelly dowiedziawszy się o problemach córki w szkole, podczas wizyty u dyrektora nie potrafi wykrztusić z siebie praktycznie żadnego słowa, nie umie prawidłowo zareagować na krzywdę jaką jej wyrządzano, nie odpiera zarzutów, kiedy nagle Shelly zaczyna się obwiniać o zaistniałe zdarzenia. Siedzi cicho na krześle – jak ta mysz.

Kiedy sytuacja wychodzi na światło dzienne i pojawia się sprzyjająca ku temu okazja, Shelly z mamą wyprowadzają się do domu znajdującego się na całkowitym odludziu. Przynosi im to niekłamaną satysfakcję i ukojenie. Shelly uczy się teraz w domu, z dala od dręczących ją koleżanek. Mama znajduje pracę w malutkiej firmie prawniczej. Obie stopniowo przyzwyczają się do nowego życia, w którym dominującą rolę odgrywają uległość, oraz nieumiejętność wypowiadania swojego zdania i sprzeciwiania się komukolwiek. Takie były zawsze i takie są nadal - wydawałoby się nieudaczne. Ich życie przybiera określony, spokojny i uporządkowany rytm - praca, nauka, i popołudnia spędzane w swoim towarzystwie na grze na pianinie, oglądaniu filmów, czytaniu powieści - wydawałoby się pełnia spokoju.

Nieoczekiwanie któregoś dnia sielanka zostaje zakłócona. W obliczu zagrożenia Shelly i jej mama dopuszczają się wstrząsającego czynu, który powoduje nieprzewidywalny obrót sytuacji.

Akcja powieści nabiera tempa, a czytelnik czuje grozę i narastające napięcie. Gordon Reece kreuje prawdziwy dreszczowiec, w którym fabuła - w atmosferze niepewności i lęku, który wraz z pojawieniem się kolejnych elementów układanki intensyfikuje odbiór - zmierza do punktu kulminacyjnego. Tak jak przystało na prawdziwy thriller i tutaj bohaterowie znajdują się w niebezpiecznej sytuacji, z której ucieczka wydaje się niemożliwa. Dynamizm akcji jest bardzo wyraźnie zaznaczony i stanowi tło dla przemian zachodzących w zachowaniu się ofiar. Emocje, zagrożenie, wizja śmierci i przede wszystkim, w przypadku Shelly, akty znęcania się nad bohaterką, na nowo kształtują osobowość postaci. Gordon Reece w mistrzowski sposób dokonuje drobiazgowej analizy ludzkich zachowań i wyszczególnia czynniki wpływające na podejmowane przez nie decyzje. „Myszy i koty” to świetne studium psychologiczne postaci, które w sytuacji zagrożenia życia i u kresu wytrzymałości nagle pękają, nie wytrzymują napięcia i przechodzą drastyczną przemianę z szarej myszki w drapieżnego kocura w pewnym stopniu kontrolującego przebieg wydarzeń. Bo czyż nie jest tak, jak spostrzega Shelly, że

„Wydaje nam się, że panujemy nad tym jaki obrót przybiera nasze życie, uważamy się za kapitanów trzymających ster w dłoniach, ale tak naprawdę to Los (…) kieruje naszym statkiem. Możemy równie dobrze puścić ster i zdrzemnąć się na rufie, bo to jakaś zewnętrzna siła decyduje, czy uda nam się dopłynąć do portu, czy też zatoniemy bez śladu. Myślimy, że kontrolujemy sytuację, ale w rzeczywistości nie mamy nad niczym żadnej kontroli.”

W „Myszach i kotach” występują wszystkie elementy charakterystyczne dla dobrej książki. Intrygująca fabuła, wartka, dynamiczna akcja, wnikliwe portrety psychologiczne postaci i piętrzące się napięcie. Autor porusza trudny temat prześladowania, wskazuje ścieżkę jaką znęcanie wyznacza swojej ofierze i wyjaśnia w jaki sposób ekstremalne sytuacje przyczyniają się do zrozumienia mechanizmów ludzkich zachowań. Powieść niewątpliwie spodoba się miłośnikom psychologii, zawiłych relacji międzyludzkich, szczegółowych analiz mechanizmów drzemiących w człowieku i jego reakcji budzących się do życia w skrajnych sytuacjach.

http://czytadlatetiisheri.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść wigilijna

Osobiście uważam, iż Święta Bożego Narodzenia są świętem sprzedanym, czysto marketingowym, to już nie jest to samo co kiedyś. Czytając więc ''Opowieść...

zgłoś błąd zgłoś błąd