Galaktyczny druciarz

Tłumaczenie: Cezary Ostrowski
Wydawnictwo: Rebis
6,22 (23 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
7
6
9
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Galactic Pot-Healer
data wydania
ISBN
83-7120-288-1
liczba stron
189
język
polski
dodał
Philip

Galaktyczny druciarz to mieszanka fantasy, science fiction, filozofii i mitologii. Joe Fernwright, bezrobotny naprawiacz ceramiki w zdominowanym przez plastik, ponurym świecie przyszłości, jest gotów na wszystko. Nawet na przyjęcie wyjątkowo niepewnej propozycji od osobliwej i potężnej istoty zwanej Glimmungiem. To dysponujące niemal nadprzyrodzonymi mocami stworzenie zaprasza Joego do...

Galaktyczny druciarz to mieszanka fantasy, science fiction, filozofii i mitologii. Joe Fernwright, bezrobotny naprawiacz ceramiki w zdominowanym przez plastik, ponurym świecie przyszłości, jest gotów na wszystko. Nawet na przyjęcie wyjątkowo niepewnej propozycji od osobliwej i potężnej istoty zwanej Glimmungiem. To dysponujące niemal nadprzyrodzonymi mocami stworzenie zaprasza Joego do przyłączenia się do grupy fachowców, którzy wydobędą starożytną katedrę z dna morza na odległej planecie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo REBIS 1996

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 565
Lukas90 | 2018-11-16
Na półkach: Przeczytane

Galaktyczny Druciarz…tak… od czego by tu zacząć…Początkowo moja opinia miała liczyć ledwo 140 znaków, ale rozrosło się to do gigantycznych rozmiarów. To może po kolei.

BLURB: Tajemniczy Glimmung przedstawia Fernwright’owi propozycję nie do odrzucenia. Jeśli tylko Joe na nią przystanie wszystkie jego troski prysną a na jego konto wpłynie bajroniczna sumka pieniędzy.


O BOHATERACH

Joe Fernwright - Po raz kolejny Dick wrzuca na taśmę bohatera – mężczyznę po rozwodzie, z żonką Kate, która wisi mu na karku i domaga się alimentów. Pan Alimenciarz – a mianowicie Joe Fernwright to straszny niecierpliwiec. To postać, o którą walczą dwie siły: chęć na śmierć i niemoc usiedzenia w miejscu. Istny rollercoaster. Dodam, że bawił mnie niezmiernie ,,zapał’’ jaki towarzyszył Joe’mu przy rozwiązywaniu zagadek, które serwowali mu przez telefon kumple.

Mali Yojez – taka tam laska, która towarzyszy Joe’emu na Planecie Plowmana.

MYŚL PRZEWODNIA, ESENCJA

Myślą przewodnią fabuły jest Heldscalla. Symbolizuje ona pewien cel, problem, przedsięwzięcie. Nie podoła się temu w pojedynkę. Tu potrzeba wielu rąk do pomocy. Bez względu na porażkę czy sukces całemu przedsięwzięciu winna towarzyszyć siła walki i motywacja.

ANALOGIE LITERACKIE, FILOZOFIA I INNE ODNIESIENIA

Odniosłem wrażenie, że inspiracją dla I rozdziału mogło być ,,1984’’ Orwella. Tutaj też mamy głównego bohatera, którego przytłacza życie i rutyna w pracy. Chciałby coś zmienić tylko nie wie jak. Oboje pracują w biurach. Oboje żyją w świecie pogrążonym w ustroju komunistycznym. Jeśli chodzi o rozdział VIII można tu odnaleźć pośrednie nawiązania do lovecraftowskich postaci, w IX do Fausta, X do Verna, Blade Runnera czy Klanów Księżyca Alfa, a w XII do Starego Testamentu.

Autor, jak to w swoich powieściach, przeplata, a w zasadzie przywołuje filozofię klasyków np. Kanta czy Leibniza. W ,,Galaktycznym Druciarzu’’ wspomina również o teoriach Bernoulliego, Baynesa-Laplace’a, Rudolfa Carnapa czy Hansa Reichenbacha. Dick, choć długo się nad nimi nie rozwodzi to jednak przywołanie tej listy uczonych powiązane jest z pewną tajemniczą księgą, która ukazuje się na kartach powieści. Muszę przyznać, że żadnego z wyżej wymienionych nazwisk, prócz Laplace’a nie znałem aż do tej pory – może jak znajdę chwilę to sobie o nich poczytam.

Podobnie rzecz się ma z wybitnymi psychologami( np. Maslowa i Junga), których pewne poglądy odnajdziemy w trakcie lektury.

Prócz wyżej wymienionych uczonych i ich przeplatających się w fabule teorii warto zwrócić uwagę na powiązania, które autor zasygnalizował – chodzi tu o wuba i Cadbury’ego ( s. 18, 81).

MUZYKA

Podobnie jak w ,,Blade Runnerze’’ tak i w ,,Galaktycznym Druciarzu’’ znajdziemy listę wykonawców muzycznych, których uwielbiał słuchać kalifornijski pisarz. Tak dla jasności, mowa jest o muzyce klasycznej. Warto sobie później tę listę odtworzyć na Youtubie bądź na gramofonie.

O RELIGII I PRAWIE

strony 114 i 115. Robot Willis opisuje Chrystusa ze swojej własnej perspektywy i porównuje go z innym znanym bóstwem z Bety 12. Czytając te fragmenty można odnieść wrażenie jakoby umniejszano, zdegradowano rolę Chrystusa. Serca chrześcijan czytających tą powieść [ a w zasadzie ten fragment ] winny gorąco rozgorzeć w tym miejscu. Odnosząc się do ww. fragmentu można pokusić się o stwierdzenie (i wcale by mnie to nie zdziwiło) że celem tego religijnego wtrącenia było skłonienie czytelników do dyskusji teologiczno – filozoficznej. Wycięcie tego fragmentu z pewnością nie naruszyłaby konstrukcji powieści.

Prócz ustępów filozoficznych bądź religijnych mamy też parę fragmentów które przypominają kazusy prawne – znajdziemy je nie tylko w ,,Galaktycznym Drucairzu’’, ale i w innych dziełach tegoż autora.

MINUSEM KSIĄŻKI JEST

Minusem tej książki jest to, że fabuła zaczyna szwankować w chwilą gdy Joe zakłada zanurza się w podwodnym świecie w poszukiwaniu mitycznej Heldscalli. Poczynając od tego momentu aż do końca książki odniosłem silne wrażenie jakoby autor siłował się sam ze sobą byle tylko dokończyć tę powieść. I wnioskując po dialogach i konstrukcji kreślonej przez PKD fabuły miał z tym nie lada kłopot. Zupełnie jakby się wypalił w tamtym momencie. Jakby zabrakło weny. Taką na siłę pisaną fabułę nie czyta się przyjemnie, wręcz ma się ochotę ją uciąć. Sam autor uznał tę powieść za swoje najgorsze dzieło.

CO MNIE MILE ZASKOCZYŁO

Mamy za sobą wadliwe elementy. Czas na plusy! Co mnie mile zaskoczyło? Zaskoczył mnie sposób, w jaki Glimmung wybawił z opresji Joe’go kiedy ten trafił do aresztu oraz ich pierwsza wspólna rozmowa. To było naprawdę niesamowite i zaskakujące. Drugą rzeczą która mnie pozytywnie zaskoczyła to relacja między Willisem a Joe a także zestaw różnych technologicznych innowacji i pomysłów, które znajdziecie na str. 7, 8, 11, 13, 17, 22, 23, 24-25, 28, 29, 64, 68-69 oraz 71-72, 75, 78-80, 96, 100,-101, 103-104, 107. 111, 119, 124, 126, 179…taaa…by jednak nie zepsuć wam frajdy nie zdradzę o jakie konkretnie innowacje i gadżety chodziło.

PODSUMOWANKO

Książka raczej pozytywnie nie nastraja, ale ma swoje dobre momenty. Znajdziemy w niej masę innowacyjnych gadżetów, androidy, podróże międzyplanetarne, fachowe terminy dotyczące ceramiki czy w końcu teologiczno – filozoficzno - psychologiczne nawiązania które bardziej stanowią tło niżeli bodziec napędzający fabułę. To, co rzeczywiście sprawia, że przewracamy kolejne kartki to chęć zrozumienia, jaką rolę odgrywają względem siebie poszczególne postaci oraz upewnienie się czy wewnętrzne rozdarcie i ucieczka od problemów, które nieustannie trawi Joe’go skończy się czy też będzie towarzyszyć mu aż po kres jego dni.

POST SCRIPTUM

Ps. Czy w trakcie wertowania dickowskich czytadeł wyobrażaliście sobie poszczególne wizje i sceny wydarzeń w formie gry komputerowej widzianej z pierwszo albo trzecioosobowej perspektywy - wiecie...takiej w stylu ,,Cyberpunk 2077'' albo ,,Max Payne 2''? Ja czasem tak mam.

Ps.2 - w 1966r PKD napisał powieść dla dzieci pt.,,Nick and the Glimmung''. Historia opowiada o perypetiach Nicka i jego kota Horacego...na planecie Plowmana. Ilustrowana książka została wydana w 1988 przez wydawnictwo Gollancz. Trudno dostępna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli

W nierzeczywistej materii realnego świata wszystko, co dobre zamknęło się w książce, a może raczej w książkach Ałbeny Grabowskiej. Nie zdawałem sobie...

zgłoś błąd zgłoś błąd