Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przebudzenie

Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,54 (225 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
13
8
27
7
66
6
63
5
23
4
6
3
11
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310120939
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Młoda dziennikarka Zuzanna niespodziewanie otrzymuje spadek po nieznanym krewnym - malowniczą posiadłość na Mazurach. Zafascynowana przeszłością swoich przodków, powoli zaczyna zgłębiać tajemnice rodziny. Nie może jednak oprzeć się wrażeniu, że grozi jej niejasne niebezpieczeństwo.
Kto z najbliższego otoczenia dziewczyny jest przyjacielem, a kto śmiertelnym wrogiem?

 

źródło opisu: http://merlin.pl/

źródło okładki: http://merlin.pl/

Brak materiałów.
książek: 818
Batalia | 2015-12-14
Na półkach: Przeczytane, Babskie, 2015
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Klasyczne opko. Główną bohaterką jest przepiękna merysujka, nad której rodem ciąży straszliwa klątwa związana z wydarzeniami sprzed wieków - opisanymi już w prologu, opowieść jest więc odarta z części tajemnicy, a kolejne wydarzenia toczą się w już mniej lub bardziej przewidywalny sposób.

Mary Sue jest samotna, jej rodzice zginęli w wypadku samochdowym, a niedawno umarła też wychowująca ją od dzieciaka babka. Jeden raz (!) złamane serce w okresie licealnym skutecznie zamyka ją na emocjonalne związki z mężczyznami. Oczywiście nie zraża to panów, którzy są obowiązkowo przystojni i praktycznie od pierwszego wejrzenia w niej zakochani. Stary, młody - bez różnicy! Nawet antagonista nie może oprzeć się jej urokowi. Z jednej strony Mary czuje, że ktoś jej źle życzy, mało tego, śledzi, z drugiej jednak otwiera drzwi nie weryfikując tożsamości gościa przez domofon i z miejsca ufa dwóm spotkanym przed chwilą facetom, z którymi od razu nawiązuje przyjacielskie relacje.

Stereotypowe przedstawienie: my, wykształceni miastowi - wy, ciemny lud ze wsi. Jest obowiązkowa Danusia prowadząca obskurny sklepik i będąca ośrodkiem wszystkich plotek. I równie podręcznikowa babcia-czarownica wygrażająca Mary. Bo też bohaterka dziedziczy (w całkowicie pokrętny i nieprawdopodobny sposób) kawał ziemi na Mazurach, będącej już od ponad 200 lat kością niezgody między dwoma zwaśnionymi rodami. Cała intryga szyta jest grubymi nićmi jak późne odcinki Scooby'ego Doo, a wskazówki do jej rozwiązania spadają na Mary praktycznie z nieba. Wieje nudą, napięcie jest budowane nieudolnie, a zakończenie chyba dla nikogo nie może być zaskoczeniem.

Opisy seksu tradycyjnie słabe. Czytał ktoś dobre (a przynajmniej realistyczne) w polskiej "literaturze kobiecej"? Ja się jeszcze nie natknęłam. Tu bez niespodzianek i do bólu schematycznie - najpierw rzucają się na siebie zwierzęco, potem już kochają się delikatnie, zawsze dochodzą razem, on może bez przerwy, a ona jest wycieńczona jego siłą i męskością, ale oczywiście błaga o jeszcze. Ani słowa o antykoncepcji (a to ci miastowi), ani słowa o prysznicu! Kiedy po dwóch orgazmach Mary przestraszy się uczuć, które już chyba żywi (po kilkunastu godzinach znajomości) do trulofa, zakłada na siebie sukienkę, pakuje walizkę i wsiada do samochodu. Dokładnie tak - nieumyta i bez bielizny. W tym dość ciekawym stanie dociera na przystań, gdzie radośnie wdaje się w następną znajomość z obcym mężczyzną.

Rzecz ewidentnie pisana na kolanie. Z jednej strony ałtorka bombarduje nas zapychaczami w stylu: "Zazwyczaj na klatce schodowej - z wyjątkiem momentów, gdy ktoś wchodził do mieszkania lub z niego wychodził - panowała cisza.", a z drugiej zapomina wysłać bohaterkę do łazienki po seksie, przez co każe jej biegać po okolicy oblepioną wszelkimi wydzielinami (bo prawdziwe uczucie trulofa gumek nie uznaje).

Uśmiałabym się nawet, gdyby nie to, że to wszystko jest jednak pisane na poważnie. Nie polecam, nie traćcie czasu, a już zwłaszcza pieniędzy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chwila na miłość

Książka piękna, bo prawdziwa! Prawdziwa, więc piękna! Bardzo podobało mi się subtelne i zaskakująco łagodne przedstawienie trudnej wojennej treści i t...

zgłoś błąd zgłoś błąd