Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pola

Wydawnictwo: Replika
7,79 (178 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
27
8
49
7
53
6
16
5
5
4
1
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7674-195-6
liczba stron
424
język
polski
dodała
AMisz

Tosia Pogorzelska jest pełną werwy i energii miłośniczką egzotycznych mieszanek herbat, wyśmienitą kucharką, posiadaczką wyostrzonego zmysłu obserwacji. Obdarzona została ponadto ogromną mądrością życiową, dowcipem i… ciętym językiem. Jest osobą niezwykle ciepłą – tak ciepłą, jak najnowsza książka Magdaleny Zimny-Louis. Tytułowa Pola to natomiast postać rodem z przedwojennych powieści –...

Tosia Pogorzelska jest pełną werwy i energii miłośniczką egzotycznych mieszanek herbat, wyśmienitą kucharką, posiadaczką wyostrzonego zmysłu obserwacji. Obdarzona została ponadto ogromną mądrością życiową, dowcipem i… ciętym językiem. Jest osobą niezwykle ciepłą – tak ciepłą, jak najnowsza książka Magdaleny Zimny-Louis.
Tytułowa Pola to natomiast postać rodem z przedwojennych powieści – ciotka, która wpłynęła na losy Tosi i jej rodziny, i za którą wszyscy tęsknią, poszukując własnej recepty na szczęście...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2012

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5316

Rodzinna opowieść oczami starszej damy

Sagi rodzinne to mój ulubiony gatunek książek. Z chęcią sięgam po kolejne publikacje opowiadające o dziejach rodzin, o sekretach i tajemnicach mających wpływ na codzienność całych familii. Kolejna książka polskiej pisarki Magdaleny Zimny-Louis to właśnie tego typu historia. To  opowieść z życia przeciętnej polskiej rodziny, która rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat XX wieku. Narratorką jest Tosia Pogorzelska, która jest sędziwą starszą panią. Ma osiemdziesiąt lat i czuje się już zmęczona życiem na tym łez padole. Postanawia zaszyć się w domowych pieleszach i w tym otoczeniu doczekać kresu życia.

Tytułowa Pola to postać już nieżyjąca. To ciotka Tosi, która miała niesamowity wpływ na jej życie. Od wczesnej młodości po sędziwą starość. Od wyrwania z zapadłej podkarpackiej wsi aż po zapisanie olbrzymiego spadku. Pieniądze Tosi w głowie nie przewróciły. Pękate konto jest owszem pewnym zabezpieczeniem, ale i polisą dla dzieci i wnuków uroczej staruszki. Ona sama nie jest materialistką. Strona po stronie sędziwa przemiła staruszka wciąga nas w przeszłość swojej rodziny, której korzenie wywodzą się z Rzeszowszczyzny. Tam w niewielkiej wiosce mieszkali rodzice Tosi. Nie byli majętni. Matka pomagała we dworze przed wojną podobnie jak jej ciotka. Ojciec Tosi szybko umarł. Pola tuż przed wybuchem wojny wyjechała do Lwowa i poślubiła oficera. Antoninie nie odpowiadało wiejskie życie i ciężka harówka od świtu do nocy. Pewnego dnia w latach 50. Pola niczym dobra wróżka...

Sagi rodzinne to mój ulubiony gatunek książek. Z chęcią sięgam po kolejne publikacje opowiadające o dziejach rodzin, o sekretach i tajemnicach mających wpływ na codzienność całych familii. Kolejna książka polskiej pisarki Magdaleny Zimny-Louis to właśnie tego typu historia. To  opowieść z życia przeciętnej polskiej rodziny, która rozgrywa się na przestrzeni kilkudziesięciu lat XX wieku. Narratorką jest Tosia Pogorzelska, która jest sędziwą starszą panią. Ma osiemdziesiąt lat i czuje się już zmęczona życiem na tym łez padole. Postanawia zaszyć się w domowych pieleszach i w tym otoczeniu doczekać kresu życia.

Tytułowa Pola to postać już nieżyjąca. To ciotka Tosi, która miała niesamowity wpływ na jej życie. Od wczesnej młodości po sędziwą starość. Od wyrwania z zapadłej podkarpackiej wsi aż po zapisanie olbrzymiego spadku. Pieniądze Tosi w głowie nie przewróciły. Pękate konto jest owszem pewnym zabezpieczeniem, ale i polisą dla dzieci i wnuków uroczej staruszki. Ona sama nie jest materialistką. Strona po stronie sędziwa przemiła staruszka wciąga nas w przeszłość swojej rodziny, której korzenie wywodzą się z Rzeszowszczyzny. Tam w niewielkiej wiosce mieszkali rodzice Tosi. Nie byli majętni. Matka pomagała we dworze przed wojną podobnie jak jej ciotka. Ojciec Tosi szybko umarł. Pola tuż przed wybuchem wojny wyjechała do Lwowa i poślubiła oficera. Antoninie nie odpowiadało wiejskie życie i ciężka harówka od świtu do nocy. Pewnego dnia w latach 50. Pola niczym dobra wróżka obiecuje wywieźć siostrzenicę w wielki świat i pomóc zadomowić się jej w stolicy. Obietnicę spełnia po roku. Tym samym życie Tosi ulega wielkim zmianom. Staje się inne, barwniejsze i ciekawsze niż wiejska egzystencja, której rytm nadają święta kościelne i pory roku.

Na ostatniej stronie książki jest bardzo wymowna ilustracja autorstwa Agnieszki Koczot. Przed lustrem siedzi starsza sędziwa osoba, a zwierciadło odbija postać młodej dziewczyny.

Ta książka jest niczym pamiętnik, w której główną rolę odgrywają dwie kobiety. Każda z nich ma nieco inną osobowość i charakter, a jednak tak wiele je łączy poza więzami krwi. Ciotka jest Tosi o wiele bliższa niż rodzona matka. Jest dla niej wzorem i niejako przewodniczką w dużym mieście i innym stylu życia. Miasto Tosię zachwyca. Rodzinna wieś wydaje się zabitą deskami dziurą. Tosia żyje barwnie – szuka swojego miejsca w życiu, kocha, wychodzi za mąż, rodzi dzieci. Ale wciąż obecna jest w jej życiu ciotka. Ich relacje nie ochładza nawet wyjazd Poli za żelazną kurtynę. Tosia na starość z sentymentem i nostalgią wspomina swoje życie. Mimo niedociągnięć zdrowotnych nie staje się zgorzkniała. Jest sympatyczną, ciepłą osobą. Służy radą rodzinie, jest wyrozumiała i nie krytykuje bez zastanowienia. Zaprzyjaźnia się z sąsiadem, który staje się jej bliski jak wnuk. Postać Tosi bardzo przypadła mi do gustu. Jest niezwykle ciekawie wykreowana i bardzo naturalna. Jest niczym perła w rodzinie – pomaga dzieciom, delikatnie napomina, łagodzi wszelkie konflikty i kłótnie.

Zagłębiając się w opowieść Tosi mamy okazję poznać losy zwyczajnej polskiej rodziny, na której życie mają wpływ wydarzenia historyczne. Akcja książki to czasy komunizmu jaki nastał po II wojnie światowej i okres transformacji po nim. Poszczególni członkowie klanu Wawelów stoją po różnych stronach barykady. Są z prawej i lewej strony. Pracują w UB, są członkami Solidarności. Dotykają ich czystki antysemickie. Losy tych zwyczajnych ludzi okazały się dla mnie niezwykle ciekawe. Śledziłam je z zapartym tchem, ciekawa co się zdarzy na kolejnych stronach powieści. A Tosia jest naprawdę znakomitą narratorką. Spędziłam kilkanaście uroczych godzin w towarzystwie „Poli”. Nie brakło wzruszenia, uśmiechu, łezki przy końcu książki, refleksji i wspomnień. Powieść okazała mi się tym bliższa, że w dużej mierze jej akcja rozgrywa się w regionie Polski, w którym mieszkam. Przed oczami jak żywe stawały mi obrazy Rzeszowa, jego rozkwitu. Długo mogłabym chwalić autorkę, ale przede wszystkim należą jej się brawa za nieprzesłodzenie tej powieści i za perfekcyjne splecenie ze sobą wielu wątków.

„Pola” to historia o miłości, przyjaźni i sile rodzinnych więzów. To historia ciekawa i frapująca. Ta powieść to smakowity kąsek dla fanów polskiej prozy obyczajowej. Gorąco ją polecam na zimowe wieczory. Przy jej lekturze okażą się chwilką. Serdecznie polecam.

 Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (480)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2345
Grażyna | 2016-06-22
Przeczytana: czerwiec 2016

Możliwe ,że wszystko się zgrało ...i w czasie i potrzebie właśnie tej historii.W każdym razie wspaniale wykreowana postać Tosi Pogorzelskiej.Cała historia stała mi się bardzo bliska pewnie też dlatego , że niektóre zdarzenia,sytuacje jakby wyjęte z "życiorysu" mojego lub moich Bliskich.A zawojowały mnie całkowicie ,przemyślenia na różne wydarzenia,sytuacje w otaczającym świecie.Mądrość życiowa,dystans do siebie-wszystko ubrane kiedy należy w dowcip (cięty ale smaczny).Wiem,że to fikcja literacka ,ale w moim odczuciu jest tu tyle prawdziwych zdarzeń,charakterów.....czyli tego wszystkiego z czym spotykamy się na co dzień. Przyznaję-jestem pod urokiem tej powieści....

książek: 2283
kasandra_85 | 2012-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/11/pola-magdalena-zimny-louis.html

książek: 2863
Liza | 2014-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2014

To rodzinna opowieść oczami 80-letniej Tosi, która przeżyła wiele, jest pogodzona z nieuniknionością śmierci i postanawia zostać w swoim mieszkaniu. Poznajemy jej sposób myślenia, gdy w licznych retrospekcjach zaznajamia nas ze swoim życiem i ogromnym wpływem jaki miała na jej poczynania tytułowa Pola- ciotka rodem z przedwojennych opowieści, za którą ogromnie tęskni.

Tosia Pogorzelska to żona, matka, babcia pełna ciepła, życzliwości, miłości i życiowej mądrości. Obdarzona dowcipem, z dystansem do siebie i ciętym językiem jest nieszablonową postacią, bo sama przed sobą przyznaje się do drobnych kłamstewek, pewnej małostkowości i niestabilności uczuciowej. Wbrew moim obawom nie skupiła się na swojej starości i bolączkach, bardziej troszczyła się o bliskich. To dobra narratorka przenosi czytelników z wydarzeń współczesnych do przeszłości, ma smykałkę do opowieści, choć przyznam, że czasami chwilę zajmowało stwierdzenie o jakich wydarzeniach opowiada.

Tytułowa Pola to natomiast...

książek: 495
bewelka86 | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2014

Wbrew zdjęciu i opisowi z okładki "Pola" nie jest typową powieścią z gatunku literatury kobiecej. Owszem opowiada o kobietach, jednak jest to historia, którą poznajemy dzięki 80-letniej staruszce - Tosi Pogorzelskiej. Ten pomysł, aby narratorką była starsza pani uważam za bardzo ciekawy, zwłaszcza, że sporo się dzieje na płaszczyźnie teraźniejszości, a więc poznajemy trochę sposób myślenia i patrzenia na świat osoby, która wiele już widziała i przeżyła i wcale nie ma pretensji o to, że niedługo musi odejść z tego świata.

Pani Antonina pewnego dnia uznaje, że do śmierci nie opuści już swego mieszkania. Oznajmia tę decyzję swojej rodzinie i stara się zorganizować sobie dalsze życie. Poznajemy jej dzieci: Artura i Zuzannę, którzy co jakiś czas wpadają do niej w odwiedziny. Pomocą służy również młody sąsiad - Jacek i od czasu do czasu córka Artura - Agnieszka.

Stopniowo dowiadujemy się coraz więcej o przeszłości Tosi, a także o dramatycznej sytuacji w rodzinie Jacka. Tosia bardzo...

książek: 1078
dilbi | 2015-05-04
Przeczytana: 04 maja 2015

Przepiękna historia życia opowiedziana przez 80-letnią starszą panią. I wcale nie staruszkę! Niezwykle inteligentną, żywiołową, zaradną. Taką, w której towarzystwie uwielbia przebywać cała rodzina - a szczególnie wnuki. I która trzyma tą rodzinę w całości - mimo tego, że jej dzieci są od siebie tak bardzo różne. Jak ja bym chciała być właśnie taka na starość (o ile będzie mi dane dożyć tak pięknego wieku).
Polecam - naprawdę!

książek: 6310
MoniS | 2013-10-19
Przeczytana: 16 października 2013

Po naprawde udanej lekturze "Slady chamowania" Magdaleny Zimny Louis, z niecierpliwoscia czekalam kiedy bedzie mi dane zabrac sie do jej drugiej ksiazki. Doczekac sie wprost nie moglam, takie mialam dobre przeczucie wobec niej :) Sprawdzilo sie! Powiem odrazu, ksiazka podobala mi sie bardzo. Ciesze sie, ze trafilam na ta autorke - wlasciwie przez przypadek. Wybieralam ksiazki w bibliotece w Londynie i rzucila mi sie w oczy okladka z Big Benem w tle. Jak tu nie pozyczyc cos takiego;) Dzieki temu wiedzialam, ze autorka napisala druga ksiazke, czyli ta o ktorej tu teraz mowa - POLA. Ale odbiegam nieco od tematu... Okazuje sie, ze warto zabrac sie do czytania czegos o czym sie wczesniej nie slyszalo, bo moze sie okazac, ze to strzal w dziesiatke:)

Pierwsze co zaskoczylo mnie w tej ksiazce, to to ze narratorem powiesci wcale nie jest tytulowa Pola, ale starsza juz kobieta zwana Tosia. Nie wiem czemu ubzduralam sobie, ze tytul sie odnosi do bohaterki. Od pierwszej jednak strony ksiazka...

książek: 1893
Katula | 2014-08-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 04 sierpnia 2014

G E N I A L N A

Oczywiście dodam w swojej kategorii..............

Siła tej książki to jej normalność
czytając te książkę, ani przez moment nie miałam wrażenia, że coś jest przesadzone, przerysowane, nierealne i nie może się dziać gdzieś tam naprawdę....

Miałabym ochotę napisać o małym zgrzycie, z którym subiektywnie;) miałam do czynienia, ale patrząc na całość uznaję, że to niepotrzebne, chyba, że przy czytaniu kolejnej pozycji p.Magdaleny natknę się na podobne "uchybienia", wtedy tu wrócę :) i o tym napiszę

Czytając tę książkę, która wciągnęła mnie bardzo (byłam nieczynna dla otoczenia :) ) zastanawiałam się jak określić swoje wrażenia...
Do głowy przychodziło mi:
- fajna,
- bardzo dobra,
- skończyłam na genialna...... i tak miałam zostawić, bez dodatkowego komentarza (fabuły konsekwentnie nie opiszę i opisywała nie będę, za wystarczający uważam prawie zawsze na okładce) bowiem dawno, bardzo dawno nie czytałam książki, która tak bardzo trafiłaby w mój gust...

książek: 485
Karolina | 2013-04-01
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: marzec 2013

Ciekawa, wielowątkowa fabuła, do tego bardzo dobrze napisana.
Czyta się lekko i przyjemnie.

książek: 3346
aleksnadra | 2012-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2012

Ponad rok temu miałam przyjemność poznać debiutancką książkę Magdaleny Zimny- Louis "Ślady hamowania". Zrobiła ona na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Swoimi spostrzeżeniami nie omieszkałam podzielić się z jej autorką. W grzecznościowej wymianie maili dowiedziałam się, że kolejna powieść Pani Magdaleny jest w trakcie przygotowań. Wtedy obiecałam sobie, że bez względu na okoliczności, muszę książkę poznać. Słowo się rzekło. "Polę" przeczytałam jednym tchem.

"Pola" opisuje skomplikowane więzy rodzinne, odkrywa jej korzenie, relacje między bliskimi osobami, ich wpływ na podejmowane decyzje czy zachowanie.
Magdalena Zimny- Louis przedstawia nam osiemdziesięcioletnią Tosię Pogorzelską- kobietę, żonę, matkę, babcię pełną ciepła, życzliwości, miłości i życiowej mądrości. To nie jest szablonowa, statystyczna starsza pani. Nie skupia się na swojej starości, nie zadręcza otoczenia swoimi realnymi czy wyimaginowanymi bolączkami czy chorobami. Tosia jest pełna sił witalnych, optymizmu,...

książek: 3633
Anna | 2014-12-23
Przeczytana: 14 grudnia 2014

„Każdy człowiek ma swoją historię, którą można by opisać. Byłyby to bardzo dobre książki. Żyjemy ciekawiej, niż nam się wydaje”[1].

Chyba niewiele osób w pierwszym momencie mogłoby przyznać przytoczonym słowom rację, niemniej z pewnością część z nas doszłaby do wniosku, iż każdy tworzy swoją własną historię, która gdyby została spisana, stworzyłaby coś unikalnego. Być może stąd bierze się tak ogromna popularność sag rodzinnych. Właśnie o jednej z takich pozycji chciałabym Wam opowiedzieć. Powinnam zacząć od tego, że pierwszy raz odkąd jestem małą cząstką lokalnego Dyskusyjnego Klubu Książki, miałam okazję uczestniczyć w tak ożywionej polemice nad omawianym tytułem. Biorąc pod uwagę poruszane aspekty, które wcześniej czy później stają się bliskie każdemu z nas, było to czymś naturalnym.
Tosia, a właściwie pani Antonina Pogorzelska jest osiemdziesięciolatką, która mieszka w przeciętnym rzeszowskim bloku. Poznajemy ją w chwili, kiedy podejmuje bardzo ważną dla siebie decyzję. Tydzień...

zobacz kolejne z 470 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd