Zostało z uczty bogów

Wydawnictwo: Świat Książki
6,9 (155 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
28
7
59
6
28
5
11
4
6
3
1
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324705610
liczba stron
432
słowa kluczowe
bolszewizm Newerly
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Zostało z uczty bogów to autobiograficzna powieść, w lekko zbeletryzowanej formie przedstawiająca dzieciństwo i młodość autora, od narodzin w Białowieży, przez lata spędzone w Jabłonnie, po kolejne etapy życia w Rosji (Penza-Symbirsk-Kijów-Odessa). Rzecz kończy się wraz z nielegalnym przekroczeniem przez autora granicy radziecko-polskiej na rzece Horyń w okolicach Ostroga. Newerly kreśli...

Zostało z uczty bogów to autobiograficzna powieść, w lekko zbeletryzowanej formie przedstawiająca dzieciństwo i młodość autora, od narodzin w Białowieży, przez lata spędzone w Jabłonnie, po kolejne etapy życia w Rosji (Penza-Symbirsk-Kijów-Odessa). Rzecz kończy się wraz z nielegalnym przekroczeniem przez autora granicy radziecko-polskiej na rzece Horyń w okolicach Ostroga. Newerly kreśli własną ewolucję światopoglądową na tle szerokiej panoramy wydarzeń, związanych z rewolucją i wojną domową w Rosji. Prawie cała powieść ukazała się w okresie liberalizacji cenzury pod wpływem "Solidarności" w osobnym zeszycie pisma "Meritum" (1981 nr 2).

 

źródło opisu: http://culture.pl/pl/tworca/igor-newerly

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

książek: 1814
Agnieszek | 2012-12-11
Na półkach: Przeczytane, Domowa półka
Przeczytana: 10 grudnia 2012

Momentami zapierająca dech (dzieciństwo w Białowieży u dziadka - carskiego łowczego!), momentami przynudnawa (rozliczenia ideologiczne) autobiograficzna powieść pisarza kojarzonego z PRL-em. Słusznie zresztą.

"Zostało z uczty bogów" przybliża lata kształtowania się osobowości pisarza, doświadczenia rewolucji, intymne szczegóły dorastania, wreszcie - gorzką próbę podsumowania całego życia.
Ten osobisty ton, przefiltrowanie historii przez własne przeżycia jest dla mnie zaletą.

W czasie lektury niejednokrotnie zestawiałam obraz radzieckiej rewolucji pokazany przez Newerlego i Ossendowskiego. Mają wiele wspólnych spostrzeżeń co do istoty ideologii i jej ofiar.
Newerly zdaje się jednak nie wnikać do końca w istotę sprawy. Interesują go ludzie, ich uczucia, próby poradzenia sobie z doświadczeniami, które ich spotykają - czasem jakby bez ich udziału.
Owszem, jest więziony, relegowany z uczelni, wokół niego giną ludzie, kocha, ucieka: przydarza mu się to, co innym. Tyle że wciąż żyje i może z perspektywy lat próbować beznamiętnie przybliżyć te chwile.

Zaskoczeniem była dla mnie informacją, że pisarz, przybywając do Polski, nie znał zbyt dobrze języka, którym przyszło mu potem zarabiać na chleb. W tej autobiografii używa wielu wtrąceń: świadomie i z pożytkiem dla odbiorcy.

Szczęśliwy, kto oglądał świat
W chwilach przemiany i przełomu:
Bogowie go do swego domu
Wezwali, by do uczty siadł.
(F. Tiutczew)

Ile jeszcze zostało z uczty bogów?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieznany

Okładka takie powinny być okładki horroru skąd biblioteka Fabuła Lasy Vermoth,potwory atakujące.Ludzi. Moja opinia Naprawdę bardzo dobry hor...

zgłoś błąd zgłoś błąd