Steampunk

Okładka książki Steampunk Bill Baker, James P. Blaylock, Molly Brown, Stepan Chapman, Ted Chiang, Paul Di Filippo, Mary Gentile, Rick Klaw, Jay Lake, Joe R. Lansdale, Ian R. MacLeod, Jess Nevins, Rachel Pollack, Neal Stephenson, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, praca zbiorowa
Okładka książki Steampunk
Bill BakerJames P. Blaylock Wydawnictwo: Ars Machina fantasy, science fiction
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Steampunk
Wydawnictwo:
Ars Machina
Data wydania:
2011-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-01-01
Data 1. wydania:
2008-06-01
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-932319-0-4
Tłumacz:
Andrzej Jakubiec
Tagi:
antologia
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Secret Life Theo Ellsworth, Jeff VanderMeer
Ocena 0,0
Secret Life Theo Ellsworth, Jef...
Okładka książki The Big Book of Classic Fantasy Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer
Ocena 0,0
The Big Book o... Ann VanderMeer, Jef...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
97 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
421
134

Na półkach:

Pora przypomnieć ludzkości o takim sympatycznym podgatunku science fiction, jakim jest steampunk.

Antologia wyróżnia się na plus przede wszystkim dwiema cechami. Po pierwsze wszystkie opowiadania są bardzo dobrze napisane. Widać to pomimo sporych niedostatków redakcyjnych w polskim tłumaczeniu, że autorzy posługują się całkiem wyrafinowanym językiem, korzystają ze sporego zasobu słownictwa, przywiązują wagę do specjalistycznych detali technicznych i dzięki temu wszystkiemu z łatwością potrafią oni wciągnąć czytelnika w opisywane lokacje. Bezproblemowo potrafiłem sobie wyobrazić wszystkie technologiczne gadżety, stroje, architekturę i poczuć niesamowity klimat steampunkowych scenerii.

Drugim elementem wartym odnotowania jest spora różnorodność tekstów, ponieważ każde opowiadanie było na swój sposób inne, charakterystyczne i podchodziły do tematu antologii w odmienny sposób. Sądzę, że właśnie ta odmienność była głównym kryterium, według którego państwo Vandermeer dobierali opowiadania do tej kolekcji i wyszło jej do zdecydowanie na plus, bo nawet jeśli jakiś tekst nie podpadnie nam do gustu, to kolejny będzie czymś całkowicie innym. Nie są to utwory tak monotematyczne jak te przynależne do cyberpunka, autorzy luźno podchodzą do charakterystycznych cech gatunku, bawiąc się nim i wprowadzając indywidualne niespodzianki.

Mamy więc zatem historie w alternatywnym światach wiktoriańskich, śmierdzącym Londynie, apokaliptycznej industrialnej krainie feudalnej, postapokaliptycznym świecie spaczonej linii czasu H.G. Wellsa, steampunkowo-cyberpunkowy amalgamat Diamentowego Wieku Stephensona, alternatywną rewolucję październikową w świecie nonotechnologii. W opowiadaniach doświadczymy bitwy sterowców, poznamy szalonych naukowców chcących zniszczyć świat zmieniając orbitę Ziemi na kurs kolizyjny z asteroidą, wsiąkniemy w toksyczny świat fabryk i tajemniczej Plagi, kółko gospodyń domowych będzie chciało skolonizować Księżyc, wyruszymy na misję zabicia Mrocznego Jeźdźcy w wielkim metalowym robocie, poszukamy królowej Wiktorii chwilowo zastąpionej przez traszkę, ożywimy golemy za pomocą kabalistycznych imion, wyruszymy w podróż pociągiem z rosyjskim carem przez pola I wojny światowej.... Jak widać, każde opowiadania serwuje nam coś zupełnie nowego.

Niestety większość z tych opowiadań posiada identyczną wadę, tzn. zakończenie nie dowozi. Czytelnik nie czuje satysfakcji z finalizacji historii, które są albo niezwykle pospieszne, albo niewiarygodne, albo nielogiczne, czasem zwyczajnie leniwe lub po prostu rozczarowujące. Właściwie schemat jest ten sam: 3 akty. W pierwszym następuje zawiązanie problemu/tajemnicy, w drugim jest budowanie napięcia, rozbudowa pomysłu, następuje jakieś śledztwo, prowadzone są rozmowy lub pojedynki (te dwa elementy wychodzą autorom bardzo dobrze, setup jest intrygujący i wciąga za każdym razem),na koniec następuje rozwiązanie akcji i w praktyce zawsze jest ono... powiedziałbym pulpowe z braku lepszego określenia. W ogóle po lekturze owej antologii odnoszę wrażenie, że klasyczny steampunk w dużej mierze opierał się na takiej pulpowości, niespecjalnie przywiązując wagę do nauki jako takiej, co jest dziwne biorąc pod uwagę, że przecież cała technologia świata przedstawionego funkcjonuje w dużej mierze na mechanicznych zasadach. I one działają jak najbardziej sensownie, ale wszystko spoza kategorii zębatek i pary (od fabuły po twisty kosmologiczne) podpada właśnie pod pulpowe science fiction. Ale jeśli jesteś w stanie się z tym pogodzić, to nie przeszkadza to w lekturze, jest to nawet całkiem urocze i odświeżające doświadczenie.

O poszczególnych opowiadaniach nie ma sensu się wypowiedzieć, bo zdecydowana większość wpisuje się w powyższe wady i zalety. "72 litery" Teda Chianga jest fenomenalne, ale warto przyswoić sobie tłumaczenie ze zbioru "Historia Twojego Życia", ponieważ z tym jednym tekstem tłumacz poradził sobie najgorzej.

"Minuty Ostatniego Spotkania" Stefana Chapmana to prawdziwa jazda bez trzymanki przez alternatywną Rosją roku 1917, w której superkomputer w podziemiach Piotrogrodu przy pomocy nanorobotów ma na wizji i podsłuchu niemal całe terytorium kraju i podejmuje odpowiednie działania wywiadowcze. Jest to taki kolaż przez różne steampunkowo-cyberpunkowe pomysły (nanomedycyna, broń atomowa, pojazdy na parę). Narracja przeskakuje od jednej postaci i miejsca do drugiej przez sieć węzłów nanorobotów. Fenomenalna rozrywka.

"Wiktoria" Paul Di Fillipo jest niemal klasyczną erą wiktoriańską z kilkoma steampunkowymi gadżetami i manipulacją genową. Główny bohater szuka zaginionej księżnej Wiktorii przemierzając ciemne zakątki Londynu. "Słońce na Poddaszu" Mary Gentile opowiada historię zaginionego naukowca, który odkrył coś bardzo ważnego o kształcie świata. Taki Arcane, tyle że bez magii.

"Spotkanie parowego człowieka z prerii i Mrocznego Jeźdźca" Joe R. Landsdale to pulpowa historia osadzona w postapokaliptycznym świecie, w którym podróżnik w czasie z powieści H.G. Wellsa pochrzanił kontinuum czasoprzestrzenne i zamienił się w szalonego pseudo-Draculę. Czyta się na prawdę nieźle, ale to jeden z najbardziej porąbanych tekstów na jakie kiedykolwiek natrafiłem. Natężenie przemocy i obrzydliwości znacząco odbiega tu od normy, więc jeśli masz z głową coś nie tak, to będziesz zachwycony tym tekstem. Ale trzeba przyznać, że wciąga niemiłosiernie!

"Dar Ust" Iana Macleoda jest napisany w cudowny sposób i opowiada historię feudalnego królestwa przepełnionego toksycznymi oparami fabryk. Pewnego dnia na obrzeżach pojawia się tajemnicza Plaga, którą zajmą się nasi główni bohaterowie. Dałem ten tekst 3 osobom, aby pomogły mi zinterpretować to całkowicie surrealistyczne zakończenie i nikt z nas nie wie, co autor miał na myśl, ale sam tekst na prawdę czytało mi się świetne i z pewnością jest to jeden z jaśniejszych punktów całej antologii.

Wielka szkoda, że powieść "The Warlord of the Air" Moorcocka nigdy nie ujrzała polskiego tłumaczenia, ponieważ fragment podniebnej bitwy sterowców był zachwycający. Steampunkowy utwór który powstał, zanim słowo steampunk trafiło do powszechnego użytku. To już coś!

Nie wiem, czy dobrą rekomendacją będzie powiedzenie, że najbardziej podobał mi się wstęp, w którym Jess Nevins wyjaśnił genezę i naturę steampunku. Na prawdę mnóstwo się dowiedziałem na ten temat więc jeśli nie masz ochoty czytać całej antologii to polecam zapoznać się z tym tekstem w sieci: "Dziwiętnastowieczne korzenie steampunka".

Dla kogo jest to antologia? Jeśli lubisz dobre światotwórstwo, wyszukany i bogaty język, klimat steampunka - to śmiało. Ja jestem właśnie takim worldbuildingowym czytelnikiem. Natomiast jeśli oczekujesz świetnych fabuł czy interesujących postaci, to nie znajdziesz tu nic ponad przeciętność. Choć postacie są całkiem charyzmatyczne jak na jednowymiarowe figury, ale to pewnie zasługa tej wiktoriańskiej elegancji i erudycji. Na prawdę dobry przegląd klasycznego steampunka - od jego protoplastów do utworów 1 fali (sprzed "Maszyny Różnicowej" Gibsona i nieco później) jednak współczesny czytelnik fantastyki raczej częściej kręciłby nosem na głupotki niż pozwoliłby sobie wniknąć w ten ekscytujący świat pary i lamp gazowych.

Spróbuj, jeśli lubisz klimatyczne opowiadania.

Pora przypomnieć ludzkości o takim sympatycznym podgatunku science fiction, jakim jest steampunk.

Antologia wyróżnia się na plus przede wszystkim dwiema cechami. Po pierwsze wszystkie opowiadania są bardzo dobrze napisane. Widać to pomimo sporych niedostatków redakcyjnych w polskim tłumaczeniu, że autorzy posługują się całkiem wyrafinowanym językiem, korzystają ze sporego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7
7

Na półkach: ,

Zbiór fragmentów powieści i całych powieści o tematyce Steampunk, a nawet Cyberpunk. Jednym słowem przekrój przez te gatunki. Jak to w takich zbiorach bywa, niektóre przypadają bardzo do gustu czytelnika, a inne mniej.
Tak było w moim przypadku. Polecam bo warto poznać więcej spojrzeń autorów na ten gatunek. I uważam ze każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Szczególnie osoby którym steampunk nie jest obcy.

Zbiór fragmentów powieści i całych powieści o tematyce Steampunk, a nawet Cyberpunk. Jednym słowem przekrój przez te gatunki. Jak to w takich zbiorach bywa, niektóre przypadają bardzo do gustu czytelnika, a inne mniej.
Tak było w moim przypadku. Polecam bo warto poznać więcej spojrzeń autorów na ten gatunek. I uważam ze każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Szczególnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
27
26

Na półkach: ,

Gdzie zaczyna się i kończy steampunk? Antologia małżeństwa VanderMeerów na to pytanie nie odpowiada, tłumacząc to rozległymi granicami gatunku. Zamiast tego pokazuje wszystko na co czytelnik może natknąć się po drodze. Cała recenzja: http://steampunk.info.pl/recenzja-steampunk-antologia/

Gdzie zaczyna się i kończy steampunk? Antologia małżeństwa VanderMeerów na to pytanie nie odpowiada, tłumacząc to rozległymi granicami gatunku. Zamiast tego pokazuje wszystko na co czytelnik może natknąć się po drodze. Cała recenzja: http://steampunk.info.pl/recenzja-steampunk-antologia/

Pokaż mimo to

avatar
140
20

Na półkach: ,

Całkiem przyjemny zbiór opowieści, kilka z nich zasługuje na uwagę.

Całkiem przyjemny zbiór opowieści, kilka z nich zasługuje na uwagę.

Pokaż mimo to

avatar
62
27

Na półkach: ,

Jest różnie. Raz na parowej furmance, a raz pod nią... Da się dojechać do ostatniej stacji, choć są momenty, że tłoki owej machiny nie pracują tak jak powinny...

Jest różnie. Raz na parowej furmance, a raz pod nią... Da się dojechać do ostatniej stacji, choć są momenty, że tłoki owej machiny nie pracują tak jak powinny...

Pokaż mimo to

avatar
22
8

Na półkach: ,

Co tu dużo prawić? Uwielbiam steampunk! Z tego też powodu ocena może być zawyżona, ale cóż poradzić, skoro lektura zaprawdę sprawiła mi radość, mimo iż nie obyło się bez paru mniej lub bardziej rzucających się w oczy zgrzytów...

Sam pomysł wydania takiej kompilacji jest dla mnie strzałem w dziesiątkę, czytelnik nie tylko ma możliwość zapoznania się z różnymi opowiadaniami w klimatach steampunka, lecz może także nieco się dowiedzieć o samym tym gatunku, czy też raczej już subkulturze, czytając teksty umieszczone pod koniec książki, a także wprowadzenie do niej.

Jednakowoż najważniejsze są opowiadania, a jak one wypadły? Osobiście jestem z nich zadowolony, były różnorodne, mniej lub bardziej steampunkowe. Pierwsze chyba najlepiej oddawało charakter gatunku, lecz nie tylko ono, w "Wiktorii" mamy istny podrasowany wiktoriański klimat i cóż jest bardziej parowego, jak nie parowy człowiek z tekstu Lansdale'a? Jeszcze zwróciłbym uwagę na "Minuty Ostatniego Spotkania", ponieważ tu zdarzenia dla odmiany odbywały się w carskiej Rosji, oczywiście też ulepszonej o parowe ustrojstwa. Były też historie mniej klasyczne jak na steampunk, choćby "Dar Ust", dziejąca się w nie do końca określonej rzeczywistości, której bliżej raczej do średniowiecza niż do przełomu wieków, ale para jednak jest. Inny przykład opowiadania wykraczającego poza steampunk to zamykający zbiór Ustęp, gdzie nanotechnologia wprowadza raczej cyberpunkowe motywy, niemniej uniwersum, jego wygląd może budzić skojarzenia z imperiami kolonialnymi, przeto miejsce wspomnianej historii na łamach tej książki jest nadal uzasadnione... choć można się sprzeczać :P

Polecam szczególnie tym, co z literaturą steampunk chcą się zapoznać, może i nie przypadną im do gustu wszystkie opowiadania, ale dzięki różnorodności propozycji, każdy znajdzie coś dla siebie i będzie wiedział, jakich autorów z tego gatunku wybierać, a jakich unikać, a poza tym, jak już wspomniałem, można się nieco na temat samej historii tej literatury dokształcić ;]

Co tu dużo prawić? Uwielbiam steampunk! Z tego też powodu ocena może być zawyżona, ale cóż poradzić, skoro lektura zaprawdę sprawiła mi radość, mimo iż nie obyło się bez paru mniej lub bardziej rzucających się w oczy zgrzytów...

Sam pomysł wydania takiej kompilacji jest dla mnie strzałem w dziesiątkę, czytelnik nie tylko ma możliwość zapoznania się z różnymi opowiadaniami...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1292
952

Na półkach:

Na ostatnim Pyrkonie Krzysiek Piskorski miał niezmiernie interesującą prelekcję o genezie steampunka, która przyciągnęła przy okazji niewiarygodne, jak na tematyką literacką, tłumy. Pod wpływem tegoż panelu sięgnąłem po widoczną ostatnimi czasy na rynku antologię Steampunk.
Antologia świetna pod względem koncepcyjnym, nieco gorzej wypadają poszczególne opowiadania. Najlepszym pomysłem jest niewątpliwie publicystyka, przybliżająca nieco historię steampunka, jego ujęcie popkulturowe oraz graficzne, z podaniem skromnej bibliografii. Takie rozwiązanie stanowi sporą atrakcję dla czytelnika chcącego wejść nieco głębiej w steampunk.

Z opowiadań rozczarowuje Blaylock, z jego ponoć kultową "Maszyną Lorda Kelvina". Steampunk jest to faktycznie klasyczny, ale fabuła mizerna i poszarpana jak sieć pijanego rybaka, męczyłem się z tym długo.

Straszne męczarnie przeżywałem czytając Macleoda. Niektórzy recenzenci uznają "Dar Ust" za najlepsze w antologii, ale się z tym absolutnie nie zgadzam - historia niesmaczna, nudna, nieprzejrzysta i bez określonego przekazu, w dodatku prezentowany steampunk jest odrażający.

Najlepszy jest oczywiście Lansdale. Fantastyczne, wciągające, interesujące, bezpardonowe, do tego momentami groteskowo przezabawne, stanowiące powiew świeżości, same naj, naj. Do tego wszystko się tu trzyma kupy. Pomimo tego, że jedno z obszerniejszych w antologii - za krótkie jak dla mnie.

Równie dobry jest Di Filippo, chociaż tutaj fabuła mniej dynamiczna, ale także interesująca i świeża.

Z kolei Ted Chiang to powinien raczej pisać elaboraty doktoranckie, a nie opowiadania fantastyczne. Co z tego, że ekstrapolacja fantastyczna jest doskonała, skoro fabuła to jeden wielki zieew. Doprawdy nie rozumiem fenomenu tego pisarza za granicą, na razie jedynie "Cykl życia oprogramowania" nie przynudzał, ale tam była chociaż poprawna fabuła.

Chapman rozwalił mnie na całego. Świetna, zaskakująca historia alternatywna. Obok Lansdale i Di Filippo niosący sztandar antologii.

Stephenson, Moorcock i Pollack pozostawiają spory niedosyt szczątkową fabułą (Moorcock wiadomo, nie ze swej winy),intryga została w ich opowiadaniach interesująco zakreślona.

Pozostali, czyli Gentle, Lake i Brown przeciętni i nieciekawi, zapomniałem o nich zaraz po przeczytaniu.

Okazało się przy okazji, że w Polsce nigdy nie ukazały się takie klasyki steampunka jak "Homunkulus" Blaylocka, "Infernal devices" Jetera, czy "Warlord of the air" Moorcocka. Zwłaszcza brak tego ostatniego jest zadziwiający, biorąc pod uwagę kultowość tego pisarza, a zaprezentowany w omawianej antologii fragmencik z "Warlord..." jest wielce obiecujący. Biorąc pod uwagę sytuację na rynku, raczej się to jednak niestety nieprędko zmieni.

PS Nie chcę się znęcać nad Ars Machiną, bo to był ich debiut i cenię ich za całokształt pracy od podstaw na polskim rynku, ale ilość literówek jest zatrważająca. Mam nadzieję, że to tylko pierwsze koty za płoty i w kolejnych książkach już takich byków nie robili :)

Na ostatnim Pyrkonie Krzysiek Piskorski miał niezmiernie interesującą prelekcję o genezie steampunka, która przyciągnęła przy okazji niewiarygodne, jak na tematyką literacką, tłumy. Pod wpływem tegoż panelu sięgnąłem po widoczną ostatnimi czasy na rynku antologię Steampunk.
Antologia świetna pod względem koncepcyjnym, nieco gorzej wypadają poszczególne opowiadania....

więcej Pokaż mimo to

avatar
271
267

Na półkach:

Rozpoczynając czytanie miałem "fazę" na steampunka. Podczas czytania moje zafascynowanie tego rodzaju literaturą powoli malało, by opaść poniżej zera przy obleśnym opowiadaniu "Spotkanie parowego człowieka...". Dwie gwiazdki jedynie dlatego, że przebrnąłem do końca (jedną daję takim książką, które muszę odłożyć w trakcie czytania).

Rozpoczynając czytanie miałem "fazę" na steampunka. Podczas czytania moje zafascynowanie tego rodzaju literaturą powoli malało, by opaść poniżej zera przy obleśnym opowiadaniu "Spotkanie parowego człowieka...". Dwie gwiazdki jedynie dlatego, że przebrnąłem do końca (jedną daję takim książką, które muszę odłożyć w trakcie czytania).

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Pomijając ultralewacką publicystykę, to dobra książka. Kilka świetnych tekstów, kilka wymuszonych (po co opowiadanie Stephensona? Nie ma nic wspólnego z tematem?)

Pomijając ultralewacką publicystykę, to dobra książka. Kilka świetnych tekstów, kilka wymuszonych (po co opowiadanie Stephensona? Nie ma nic wspólnego z tematem?)

Pokaż mimo to

avatar
543
170

Na półkach: , ,

Zbiór kilku dość ciekawych, ale nieszczególnie w większości porywających historii mniej lub bardziej (w moim odczuciu jednak mniej) steampunkowych. Poza nielicznymi wyjątkami, antologia nieszczególnie mnie do siebie przekonała, aczkolwiek trudno mi powiedzieć, żebym żałował poświęconego na nią czasu. Odczucia mieszane.

Zbiór kilku dość ciekawych, ale nieszczególnie w większości porywających historii mniej lub bardziej (w moim odczuciu jednak mniej) steampunkowych. Poza nielicznymi wyjątkami, antologia nieszczególnie mnie do siebie przekonała, aczkolwiek trudno mi powiedzieć, żebym żałował poświęconego na nią czasu. Odczucia mieszane.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    296
  • Przeczytane
    128
  • Posiadam
    76
  • Teraz czytam
    7
  • Steampunk
    7
  • Fantastyka
    5
  • Fantastyka szeroko pojęta
    3
  • 2012
    2
  • 2013
    2
  • Antologia
    2

Cytaty

Więcej
Stepan Chapman Steampunk Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także