Czas szybko się starzeje

Okładka książki Czas szybko się starzeje autora Antonio Tabucchi, 9788307032313
Okładka książki Czas szybko się starzeje
Antonio Tabucchi Wydawnictwo: Czytelnik Seria: Nike literatura piękna
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Nike
Tytuł oryginału:
Il tempo invecchia in fretta
Data wydania:
2010-08-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-08-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788307032313
Tłumacz:
Joanna Ugniewska
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czas szybko się starzeje w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czas szybko się starzeje

Średnia ocen
6,6 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czas szybko się starzeje

avatar
1525
1500

Na półkach:

Tym razem Tabucchi jakby w nieco słabszej formie. Tak, czy inaczej, zachwyca kilka tych opowiadań, zwróconych ku niedobrej przeszłości naszej części Europy. Upływający czas jest w nich prawdziwym bohaterem, ale także i wyrokiem niemal na każdego.

Jedno z opowiadań powstało na podstawie opowieści współscenarzysty Kieślowskiego, mec. Krzysztofa Piesiewicza, szlachetnego człowieka, którego kiedyś miałem okazje poznać. Stał się on bynajmniej nie ostatnią ofiarą złych ludzi, którym głosu udzielili jeszcze gorsi od nich ”dziennikarze”, nagłaśniając w swym brukowcu działania kryminalnych szantażystów – ku uciesze durnej gawiedzi. A przecież było to parę epok temu, kiedy internetowy hejt był dopiero raczkującym bobaskiem. Dziś to krwiożerczy, nienasycony potwór niczym z „Obcego. 8. pasażera Nostromo”.

Opowiadanie traktuje o tym, że gdy za komuny na procesy polityczne wchodziła kamera Kieślowskiego (nawet dla tzw. picu – czyli bez taśmy w środku),na salę jednocześnie jakby wkraczała prawdziwa sprawiedliwość, a sędziowie stawali się „normalniejsi”. Szkoda, że to już czas miniony – ale może i lepiej, bo obecność pewnej kamery dziś służy tylko ohydnej propagandzie, no i zaostrzeniu stanowisk neo-sędziów.

Świetne jest opowiadanie nt. węgierskiego oficera, skazanego po powstaniu 1956 r. na więzienie za udział w walce o wolność. A gdy po 1990 r. odzyska honor, pojedzie do Moskwy spotkać się z tym, z którym 35 lat wcześniej walczył i który go zatrzymał po walce. I powie coś, co kompletnie nie pasuje nam do niczego, nie tylko dziś: „W Moskwie spędziłem najpiękniejsze dni mojego życia”.

Inny znakomity tekst opisuje słodką emeryturę dawnego oficera STASI. Zabija bezczynność, wybierając spośród turystów na Unter den Linden takich, których może poddać obserwacji, na czym zna się najlepiej. Ale i jemu czas nie oszczędził goryczy, bo wszak ten, kto śledzi, sam także jest śledzony zgodnie z zasadą: „na twoje papiery, mamy swoje”. Mechanizmy brudnych gier służb specjalnych od zarania dziejów mają taki sam charakter, a o czyste ręce trudniej tam niż gdziekolwiek.

Wzrusza opowiadanie o rozmowie włoskiej dziewczynki ze świadkiem wojen w b. Jugosławii, z którego przebija fatalizm co do ludzkości, nie tylko pod tamtą szerokością geograficzną.

Wstrząsający jest tekst o rumuńskim Żydzie dożywającym w luksusowym domu opieki w Izraelu, który przeżył obozy rumuńskich faszystów, jak i komunistów i zapewne trudno byłoby mu określić, który system był gorszy…

Nie da się też nie wspomnieć o zdjęciu rzeczywiście nie do pojęcia, na którym „widać było papieża Jana Pawła II obok generała w mundurze. Papież był bez wątpienia tym papieżem, a generał był bez wątpienia Pinochetem”.

Za swój przyjmuję jeden z cytatów Autora: „Gazety męczą, pomyślał, wiadomości męczą, świat męczy. Świat męczy, ponieważ jest zmęczony”. Intryguje też fragment o pewnym polityku, w tym przypadku z Włoch, który: „kiedy przemawia w telewizji, pojawia mu się w kącikach ust biała piana”.

My ludzie, zdaje się mówić Tabucchi, lubimy się nienawidzić w rożnych konfiguracjach, a może i we wszystkich możliwych, choć jakiś cień nadziei zawsze jest…. .

Dobrze, że jeszcze parę książek włoskiego pisarza przede mną.

Tym razem Tabucchi jakby w nieco słabszej formie. Tak, czy inaczej, zachwyca kilka tych opowiadań, zwróconych ku niedobrej przeszłości naszej części Europy. Upływający czas jest w nich prawdziwym bohaterem, ale także i wyrokiem niemal na każdego.

Jedno z opowiadań powstało na podstawie opowieści współscenarzysty Kieślowskiego, mec. Krzysztofa Piesiewicza, szlachetnego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
329
203

Na półkach: ,

Traf chciał, że zawarte w tym tomie opowiadanie, którym Tabucchi składa hołd Piesiewiczowi, który składa w nim hołd Kieślowskiemu, przeczytałem akurat w dniu (czyli wczoraj),w którym literackiego Nobla otrzymał Ishiguro, w jednym z wywiadów ostro deprecjonujący dokonania Kieślowskiego (bezpośrednio) i Piesiewicza (pośrednio). Ciekaw jestem, co świeżo upieczony laureat miałby do powiedzenia na temat samego Tabucchiego.
Ta proza wydaje mi się bowiem tragicznie nietrafiona. Niby wszystko jest w porządku: mamy autora doskonale obytego z językiem i ciekawe historie, koncentrujące się wokół przemijania oraz tragicznych europejskich doświadczeń XX wieku. A jednak historie te pozostawiają mnie obojętnym, zaś mój beznamiętny ich odbiór wzmagają jeszcze rozmaite zabiegi formalne, takie jak strumień świadomości czy metanarracja. Sprawiają one wrażenie stosowanych mechanicznie, jakby autor pstrykał jakimś wyłącznikiem wedle swego uznania; w efekcie te z historii, które mają swój naturalny rytm, bezpowrotnie go tracą.
Nie wiem, być może nie sposób już dziś pisać ambitnej literatury bez uciekania się do podobnych zwietrzałych eksperymentów. Warto się jednak zastanowić, czy wobec tego nie można by pisać literatury mniej ambitnej, ale za to lepszej.

Traf chciał, że zawarte w tym tomie opowiadanie, którym Tabucchi składa hołd Piesiewiczowi, który składa w nim hołd Kieślowskiemu, przeczytałem akurat w dniu (czyli wczoraj),w którym literackiego Nobla otrzymał Ishiguro, w jednym z wywiadów ostro deprecjonujący dokonania Kieślowskiego (bezpośrednio) i Piesiewicza (pośrednio). Ciekaw jestem, co świeżo upieczony laureat...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
174
98

Na półkach:

Krótkie, smutne, poruszające historie napisane w ciekawym stylu. Imitacja toku myślenia. Myśli wyrażane spontanicznie, chociaż wbrew pozorom - poukładane.

Krótkie, smutne, poruszające historie napisane w ciekawym stylu. Imitacja toku myślenia. Myśli wyrażane spontanicznie, chociaż wbrew pozorom - poukładane.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

146 użytkowników ma tytuł Czas szybko się starzeje na półkach głównych
  • 82
  • 63
  • 1
33 użytkowników ma tytuł Czas szybko się starzeje na półkach dodatkowych
  • 21
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Czas szybko się starzeje

Inne książki autora

Okładka książki Opowieści niesamowite z języka włoskiego Massimo Bontempelli, Dino Buzzati, Giuseppe Tomasi di Lampedusa, Tommaso Landolfi, Alberto Moravia, Anna Maria Ortese, Luigi Pirandello, Antonio Tabucchi, Juan Rodolfo Wilcock
Ocena 7,1
Opowieści niesamowite z języka włoskiego Massimo Bontempelli, Dino Buzzati, Giuseppe Tomasi di Lampedusa, Tommaso Landolfi, Alberto Moravia, Anna Maria Ortese, Luigi Pirandello, Antonio Tabucchi, Juan Rodolfo Wilcock
Antonio Tabucchi
Antonio Tabucchi
Włoski pisarz tworzący w języku ojczystym i portugalskim. Podczas studiów (lata 60.) podróżował po Europie. W stolicy Francji po raz pierwszy zetknął się z utworami Fernanda Pessoi, portugalskiego poety, który wywarł ogromny wpływ na jego życie i twórczość. Dla lepszego poznania jego utworów nauczył się portugalskiego. Przetłumaczył na włoski szereg prac Pessoi, jest także autorem esejów poświęconych Portugalczykowi. Na uniwersytecie w Sienie prowadził zajęcia z literatury portugalskiej. W prozie debiutował w 1975 powieścią Plac włoski. Tabucchi był pisarzem zafascynowanym – w równym stopniu jak swoją ojczyzną – Portugalią. Akcja części jego utworów (np. Zaginiona głowa Damascena Monteira, ...twierdzi Pereira) rozgrywa się właśnie w tym kraju. ...twierdzi Pereira została w 1996 zekranizowana – rolę tytułową zagrał Marcello Mastroianni. Requiem, powieść z 1992, Tabucchi napisał po portugalsku. Jego książki zostały przetłumaczone na kilkanaście języków, w tym na polski. Zmarł na raka w szpitalu Czerwonego Krzyża w Lizbonie 25 marca 2012.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Czas szybko się starzeje

Więcej
Antonio Tabucchi Czas szybko się starzeje Zobacz więcej
Antonio Tabucchi Czas szybko się starzeje Zobacz więcej
Antonio Tabucchi Czas szybko się starzeje Zobacz więcej
Więcej