ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać435
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Procedura

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Don Kichot i Sancho Pansa
- Tytuł oryginału:
- De Procedure
- Data wydania:
- 2012-04-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2001-01-01
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377475737
- Tłumacz:
- Jerzy Koch
Tytułową procedurą jest tworzenie – autor snuje rozważania o mistycznych wizjach stworzenia świata, o profesji pisarza powołującego do życia nową rzeczywistość, a także opowiada na nowo legendę o praskim Golemie. Głównym jednak wątkiem są losy biologa, który wyhodował życie w próbówce, lecz nie uporał się z dramatem własnego życia. Po tym jak rozpadło się jego małżeństwo, Wiktor Werker dziwnym zbiegiem okoliczności stał się bohaterem sensacyjnej historii o niezrozumiałym zakończeniu. Brawurowo napisana powieść Mulischa w niepokojący sposób stawia na nowo podstawowe dla ludzkości pytania.
Kup Procedura w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Procedura
„Procedura” to powieść zawiła. Już na samym początku autor przestrzega nas, że jeśli szukamy łatwej rozrywki, to źle trafiliśmy, bo nie zamierza on nam tego zagwarantować. Zamiast tego wita nas zawiłymi rozważaniami na temat stworzenia świata. Dużo przy tym „filozofuje”, jak na filozofa przystało. Po przebrnięciu przez reinterpretację legendy o Golemie, docieramy wreszcie do właściwej historii. Jesteśmy świadkami wielkiego dramatu wybitnego człowieka, Wiktora, który po tym co uczynił, z pewnością od wynalezienia eobiontu, wolałby stworzyć wehikuł czasu.
Oceny książki Procedura
Poznaj innych czytelników
332 użytkowników ma tytuł Procedura na półkach głównych- Chcę przeczytać 170
- Przeczytane 154
- Teraz czytam 8
- Posiadam 67
- Ulubione 5
- Chcę w prezencie 4
- Seria Don Kichot 3
- Literatura niderlandzka 3
- Holandia 2
- Literatura piękna 2
Tagi i tematy do książki Procedura
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Procedura
Poeci są słowopisarzami, a zatem są nieprzetłumaczalni, ponieważ w procesie tłumaczenia ich słowa znikają. Każde słowo ma pewien dźwięk i ten dźwięk w innym języku zmienia się w inny, którego poeta nie miał na myśli. (...) Powieściopisarzy natomiast można podzielić na zdaniopisarzy i książkopisarzy. Nabokov pisał niezapomniane zdania, Dostojewski niezapomniane książki. Różne umysły różnie się zapatrują na kwestie tego, co znaczy być "dobrym pisarzem". Nabokov jest dobrym pisarzem, Dostojewski wielkim. Ze zdaniopisarza w złym przekładzie nie ostanie się wiele, dla wielkiego pisarza nie ma to specjalnego znaczenia.
Poeci są słowopisarzami, a zatem są nieprzetłumaczalni, ponieważ w procesie tłumaczenia ich słowa znikają. Każde słowo ma pewien dźwięk i te...
Rozwiń ZwińRozmowa z nim przypominała czytanie gazety na wietrznej plaży.
Rozmowa z nim przypominała czytanie gazety na wietrznej plaży.
Wiktor już się trochę przyzwyczaił, że nazwiska nie są dopowiadane, choć miał z tym niejakie kłopoty; dawniej zwyczaj ten panował tylko w świecie przestępczym. Widać cały świat zmienia się w świat przestępczy.
Wiktor już się trochę przyzwyczaił, że nazwiska nie są dopowiadane, choć miał z tym niejakie kłopoty; dawniej zwyczaj ten panował tylko w św...
Rozwiń Zwiń







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Procedura
Przereklamowana. Udaje powieść filozoficzną, a jest tylko takim sobie kryminałem. Kolejny klon "Imienia róży", czyli próby przyciągnięcia czytelników kryminalną fabułą połączoną z czymś ambitniejszym. Jednak tego czegoś ambitniejszego jest tu niewiele. Rozczarowanie.
Przereklamowana. Udaje powieść filozoficzną, a jest tylko takim sobie kryminałem. Kolejny klon "Imienia róży", czyli próby przyciągnięcia czytelników kryminalną fabułą połączoną z czymś ambitniejszym. Jednak tego czegoś ambitniejszego jest tu niewiele. Rozczarowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteligentna, zabawna (mimo ciężkich tematów),filozoficzna, wspanialy język. 9 a nie 10, bo nie podobal mi sie ostatni rozdział.
Inteligentna, zabawna (mimo ciężkich tematów),filozoficzna, wspanialy język. 9 a nie 10, bo nie podobal mi sie ostatni rozdział.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBłyskotliwa. Bardzo dobrze się czyta.
Reszta jak w opisie.
Błyskotliwa. Bardzo dobrze się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReszta jak w opisie.
To twór wybitny - bez cienia zawahania. Książka ta jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania. Jest to dzieło, które 100 lat po Nietzschem powraca do wizji świata, w którym Bóg umarł. Tu jednak ta smierć Boga jest wynikiem geniuszu człowieka, który zdołał przejąć od niego moc Demiurga i nauczył się powoływać do życia martwą materię: jak sam główny bohater to określił: „przeszedł konwersję z chemika na biologa”. Odbierając życiu jego boską aurę, Wiktor Werker stał się w sposób niezamierzony szatanem na Nocy Walpurgi, w którą przemienił świat. Czy jednak niszczycielskim grzechem jest akt stworzenia? Mulisch pokazuje, że ingerencja człowieka w to, co najbardziej nieznane, może mieć tragiczne konsekwencje, lecz istnieje wyjście, które pozwoli człowiekowi spełnić pragnienie stwarzania bez groźby zachwiania porządkiem świata: jest to słowo pisane, gdyż pisarz nie robi nic innego jak właśnie tworzenie rzeczywistości, dla której to on jest Bogiem i on, z godnością wspomnianego wcześniej Demiurga arbitralnie ustala los swego stworzenia. Co jednak, gdy świat stworzony przez Boga-pisarza zostanie mu wydarty z rąk przez dzieci własnej kreacji, które naiwnie uwierzą, że są już gotowe same kontynuować powieść mistrza?
9/10 tylko i wyłącznie dlatego, że 10/10 dostało „Odkrycie nieba”, a dwóch dzieł tego samego człowieka takim honorem obdarzyć nie można.
To twór wybitny - bez cienia zawahania. Książka ta jest trudna do jednoznacznego zdefiniowania. Jest to dzieło, które 100 lat po Nietzschem powraca do wizji świata, w którym Bóg umarł. Tu jednak ta smierć Boga jest wynikiem geniuszu człowieka, który zdołał przejąć od niego moc Demiurga i nauczył się powoływać do życia martwą materię: jak sam główny bohater to określił:...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudna, dobra, ciężka, a jednocześnie krótka. Mulisch ma swój specyficzny styl, niepodobny do innych autorów, taki... holenderski :)
Polecam każdemu, kto szuka nieszablonowej literatury. Świetne pióro!
Trudna, dobra, ciężka, a jednocześnie krótka. Mulisch ma swój specyficzny styl, niepodobny do innych autorów, taki... holenderski :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam każdemu, kto szuka nieszablonowej literatury. Świetne pióro!
To Mulisch, więc książka jest dobra. Ale nie tak dobra jak "Odkrycie nieba". Nie wiem jak innym, ale mi czasem ta 300-stronicowa książka się trochę dłużyła, miała przestoje, a zaraz znowu nabierała dynamiki Mulischa. Doceniam tę wielowątkowość, tu biblijna opowieść o stworzeniu człowieka, tu wiedza magiczna z kabały, tam legenda o golemie - o stworzeniu żywej istoty z gliny i w końcu historia głównego bohatera, który tworzy życie z materii nieorganicznej. Ja lubię takie intelektualne wycieczki i plątanie wątków z legend, kulturowe odniesienia z narracjami o problemach podstawowych - czy możemy się bawić w Boga. Lubię u Mulischa te religijne wycieczki, bardziej wprawdzie mi się to podobało w "Odkryciu nieba", ale i tu jestem w stanie docenić to jego łączenie kropek. Sądzę, że główne osie koncepcyjne książki zostały ładnie poprowadzone - końcówka jest odpowiedzią na pytanie postawione na początku i jest dość celna, mimo że prosto ujęta.
To Mulisch, więc książka jest dobra. Ale nie tak dobra jak "Odkrycie nieba". Nie wiem jak innym, ale mi czasem ta 300-stronicowa książka się trochę dłużyła, miała przestoje, a zaraz znowu nabierała dynamiki Mulischa. Doceniam tę wielowątkowość, tu biblijna opowieść o stworzeniu człowieka, tu wiedza magiczna z kabały, tam legenda o golemie - o stworzeniu żywej istoty z gliny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Procedura” to powieść zawiła. Już na samym początku autor przestrzega nas, że jeśli szukamy łatwej rozrywki, to źle trafiliśmy, bo nie zamierza on nam tego zagwarantować. Zamiast tego wita nas zawiłymi rozważaniami na temat stworzenia świata. Dużo przy tym „filozofuje”, jak na filozofa przystało. Po przebrnięciu przez reinterpretację legendy o Golemie, docieramy wreszcie do właściwej historii. Jesteśmy świadkami wielkiego dramatu wybitnego człowieka, Wiktora, który po tym co uczynił, z pewnością od wynalezienia eobiontu, wolałby stworzyć wehikuł czasu.
„Procedura” to powieść zawiła. Już na samym początku autor przestrzega nas, że jeśli szukamy łatwej rozrywki, to źle trafiliśmy, bo nie zamierza on nam tego zagwarantować. Zamiast tego wita nas zawiłymi rozważaniami na temat stworzenia świata. Dużo przy tym „filozofuje”, jak na filozofa przystało. Po przebrnięciu przez reinterpretację legendy o Golemie, docieramy wreszcie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Procedura" Mulischa to książka wielowątkowa i pod wieloma względami dziwna. Nie jestem pewien czy ją lubię. Dlaczego dziwna? Nie wiem nawet jak na to pytanie odpowiedzieć. Przede wszystkim, pierwsza jej część jest odpychająca i z trudem się ją czyta. Traktuje ona o żydowskiej wiedzy ezoterycznej na temat stworzenia człowieka przez Boga. Następnie autor snuje fantastyczną historię o praskim golemie, powołanym do życia przez żydowskiego rabbiego na życzenia władcy Rudolfa II pod koniec szesnastego wieku. Obie te historie, o stworzeniu człowieka i golemie służą za wprowadzenie do opowieści o Wiktorze Werkerze, genialnym biologu, który stworzył życie ze związku nieorganicznego. Wiktor odniósł spektakularny sukces w świecie nauki, ale jego prywatne życie to pasmo porażek.
Lektura tej książki niewątpliwie pobudza do myślenia na temat ludzkiego życia, narodzin i śmierci. Mnie osobiście zainteresowała również muzyką Gustava Mahlera, ulubionego kompozytora głównego bohatera. Harry Mulisch wielu rzeczy nie dopowiada, zmuszając czytelnika do szukania odpowiedzi na własną rękę.
"Procedura" Mulischa to książka wielowątkowa i pod wieloma względami dziwna. Nie jestem pewien czy ją lubię. Dlaczego dziwna? Nie wiem nawet jak na to pytanie odpowiedzieć. Przede wszystkim, pierwsza jej część jest odpychająca i z trudem się ją czyta. Traktuje ona o żydowskiej wiedzy ezoterycznej na temat stworzenia człowieka przez Boga. Następnie autor snuje fantastyczną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę to samo co myślę o "Odkryciu nieba".
Myślę to samo co myślę o "Odkryciu nieba".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tostwórzmy procedurę. punkt po punkcie: jak powstaje życie. czym jest.
harry mulisch, dziwy holenderski Żyd, którego ojciec był kolaborantem, a część rodziny zginęła w obozie koncentracyjnym. może stąd poszukiwania swojej tożsamości, próba odpowiedzi na fundamentalne pytania?
harry muslisch bardzo ostrożnie obchodzi się z czytelnikiem, który sięga po "procedurę". przygotowuje go, ale i odstrasza. wybiera swojego czytelnika. potem dopiero opowiada, snuje rozważania, wciąga w swoją historię.
kim jest człowiek? gliną, ożywioną materią nieorganiczną, jednym z wielu wariantów życia. czym jeszcze - pyta mulish? czym więcej od najprostszego komórkowca? kim jesteś czytelniku - pyta mulisch. i nie odpowiada za niego. urywa opowieść, ale zostawia wskazówki.
a więc od początku: biblijna historia stworzenia. potem kabała. chemia, biologia. wszędzie wskazówki. podobny schemat. na końcu pojedynczy człowiek - wiktor werker - jego życie, jego tragedia.
wiktor werker to biolog, któremu udało się raz na zawsze uśmiercić boga, jakiego znamy. stworzył procedurę "szóstego dnia" (genesis opisuje szósty dzień jako moment stworzenia człowieka),materię organiczną z nieorganicznej. życie. współczesnego golema.
wiktor opowiada nam o sobie w bardzo intymny sposób. nie nam - swojej nienarodzonej córce. aurorze. pisze do niej listy. do niej, do swojej dawnej miłości - clary i do nas. i do siebie.
przede wszystkim do siebie.
więcej: http://lektury-dla-klas.blogspot.com/
stwórzmy procedurę. punkt po punkcie: jak powstaje życie. czym jest.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toharry mulisch, dziwy holenderski Żyd, którego ojciec był kolaborantem, a część rodziny zginęła w obozie koncentracyjnym. może stąd poszukiwania swojej tożsamości, próba odpowiedzi na fundamentalne pytania?
harry muslisch bardzo ostrożnie obchodzi się z czytelnikiem, który sięga po "procedurę"....