ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać19
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Katanga 1960-1963

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Seria:
- Historyczne Bitwy
- Data wydania:
- 2024-03-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-03-13
- Liczba stron:
- 330
- Czas czytania
- 5 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311172173
W publikacji „Katanga 1960-1963” w serii „Historyczne Bitwy” Daniel Kowalczuk opisuje konflikt zbrojny w sercu Afryki, który przeszedł do historii jako „wojna najemników”. Secesja tytułowej Katangi - południowej, obfitującej w surowce prowincji Konga, które właśnie wyzwoliło się spod kolonialnej dominacji Belgii, trwała od lipca 1960 roku do stycznia 1963 roku (zakończyła ją dopiero interwencja sił międzynarodowych pod flagą ONZ). Wbrew pozorom nie była to jedna wojna, a co najmniej cztery - z frontami zmieniającymi się jak w kalejdoskopie. Istotną rolę odegrali w nich najemnicy walczący po stronie katangijskiej, tacy jak Mike Hoare, Jerry Puren, Bob Denard czy wreszcie Polacy - sławny pilot myśliwski z czasów II wojny światowej Jan Zumbach i uciekinier z Polski Ludowej Rafał Gan-Ganowicz. To właśnie w Katandze powstał mit nowoczesnych „psów wojny”. Walki ze zbuntowaną prowincją zapoczątkowały serię konfliktów zbrojnych w Kongu, które trwają nieprzerwanie do dzisiaj. Ten kraj stał się poligonem zimnej wojny, pionkiem na szachownicy gier politycznych wielkich mocarstw. Ta książka to dobre wprowadzenie do pasjonującego tematu wojen w postkolonialnej Afryce.
Kup Katanga 1960-1963 w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Katanga 1960-1963
Poznaj innych czytelników
74 użytkowników ma tytuł Katanga 1960-1963 na półkach głównych- Chcę przeczytać 40
- Przeczytane 32
- Teraz czytam 2
- Posiadam 17
- Historyczne Bitwy 4
- Afryka 3
- 2024 2
- Historia 2
- XX wiek 1
- Historyczne bitwy 1
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Katanga 1960-1963
Świetna, merytoryczna, a jednocześnie ścisła historia konfliktu, który wydarzył się w samym środku Afryki. Napisany profesjonalnym, ale przystępnym językiem. Podana bibliografia, grafiki. Bardzo solidna pozycja.
Świetna, merytoryczna, a jednocześnie ścisła historia konfliktu, który wydarzył się w samym środku Afryki. Napisany profesjonalnym, ale przystępnym językiem. Podana bibliografia, grafiki. Bardzo solidna pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę czytałem z kilku powodów. Pierwszy to uran, który pochodził z kopalń z Katangi. Drugi powód to film "Oblężenie Jadotville". Trzeci to Jan Zumbach i Dag Hammarskjöld. To wszystko w kraju afrykańskim, który stracił na znaczeniu dla ówczesnej opinii publicznej z powodu kryzysu kubańskiego. Powodów recesji i dlaczego mnogość krajów ONZ (nawet Iran był) skupiła się na tak małym skrawku ziemi, autor tłumaczy zaczynając od Leopolda I i II. Ilość zamachów stanu i główne postaci są liczne, ale dobrze wytłumaczone. Podobnie jak przełożenie całościowe tego, co się działo w Kongu na ludobójstwo w Rwandzie. Trochę zabrakło mi wątku o Che Guevara czy Irlandczykach, ale jednak to nie należało do głównego wątku.
Książkę czytałem z kilku powodów. Pierwszy to uran, który pochodził z kopalń z Katangi. Drugi powód to film "Oblężenie Jadotville". Trzeci to Jan Zumbach i Dag Hammarskjöld. To wszystko w kraju afrykańskim, który stracił na znaczeniu dla ówczesnej opinii publicznej z powodu kryzysu kubańskiego. Powodów recesji i dlaczego mnogość krajów ONZ (nawet Iran był) skupiła się na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka porusza fascynujący i mało dla mnie znany temat secesji Katangi, ale myślę, że niestety cierpi na wady warsztatowe. Narracja jest chaotyczna, trudno mi się było w niej odnaleźć, co sprawiło, że musiałem podejść do lektury dwukrotnie. Dodatkowo sporo literówek i drobnych nieścisłości utrudniało mi lekturę i zmuszało do powracania do tekstu i jego korekty. Zdecydowanie przydałaby się w książce jasna i chronologiczna oś wydarzeń, która pomogłaby czytelnikowi odnaleźć się w złożonej strukturze konfliktu. Mimo to, doceniam próbę przedstawienia tej złożonej wojny i ciekawych postaci.
Dobra intencja, cięższa forma – czytało mi się z wysiłkiem, ale nie bez wartości - dobra.
Książka porusza fascynujący i mało dla mnie znany temat secesji Katangi, ale myślę, że niestety cierpi na wady warsztatowe. Narracja jest chaotyczna, trudno mi się było w niej odnaleźć, co sprawiło, że musiałem podejść do lektury dwukrotnie. Dodatkowo sporo literówek i drobnych nieścisłości utrudniało mi lekturę i zmuszało do powracania do tekstu i jego korekty....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZanim sięgnąłem po tą książkę wiedziałem, że taki konflikt był, że była to złota era najemników i właściwie tyle. Stąd mnie zaciekawiła ta pozycja opisująca ten egzotyczny dla mnie konflikt. I sporo się dowiedziałem o nim. Wcześniej nawet nie wiedziałem że tam misje pełnili tak zdawałoby się neutralne kraje jak Irlandia czy Szwecja. Bardzo brawnie opisana różnorodność etniczna tego afrykańskiego kraju i ten gorący moment, rok 1960, rok Afryki, przełomy społeczne na świecie, początek lat 60-tych i w to wszystko zamieszany ten konflikt. Różne secesje i lokalne konfilkty, interesy wielkiego koncernu wydobywczego, rola Belgów, wojsk ONZ, potem Francji. Niesamowity popis sprawności przerzutu regimentu spadochronowego Legii Cudzoziemskiej z Korsyki do Kongo w takim tempie, że myślę, że nawet dzisiaj robiłoby to wrażenie.
Ciekawie mi się czytało tą książkę. Polecam zwłaszcza jak ktoś jest zainteresowany konfliktami i rewolucjami doby Zimnej Wojny jakie toczyły się na całym świecie. Albo właśnie rolą złotej ery najemników jak to wyglądało w praktyce.
Zanim sięgnąłem po tą książkę wiedziałem, że taki konflikt był, że była to złota era najemników i właściwie tyle. Stąd mnie zaciekawiła ta pozycja opisująca ten egzotyczny dla mnie konflikt. I sporo się dowiedziałem o nim. Wcześniej nawet nie wiedziałem że tam misje pełnili tak zdawałoby się neutralne kraje jak Irlandia czy Szwecja. Bardzo brawnie opisana różnorodność...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArcyciekawy temat. Cóż, trochę jednak zmarnowany skoro autor, na pewno w dobrej wierze, upchnął w w książce wszystkie możliwe znane sobie wątki tworząc niezły chaos. Czytelnik brnąc w gąszczu i natłoku informacji, czasem zupełnie niepotrzebnych (temat sił powietrznych) z trudem doszukuje się podstawowej istoty konfliktu i odpowiedzi na pytanie: dlaczego właściwie nie pozwolono na istnienie Katangi? Pod koniec lektura nabiera rumieńców i czyta się już dobrze, ale ta dobra końcówka zostawia po sobie uczucie niedosytu. Mimo tego polecam, bo warto przez to przebrnąć i zadać sobie na koniec kolejne pytanie: no to w końcu kto ma w garści te diamenty i inne surowce?
Arcyciekawy temat. Cóż, trochę jednak zmarnowany skoro autor, na pewno w dobrej wierze, upchnął w w książce wszystkie możliwe znane sobie wątki tworząc niezły chaos. Czytelnik brnąc w gąszczu i natłoku informacji, czasem zupełnie niepotrzebnych (temat sił powietrznych) z trudem doszukuje się podstawowej istoty konfliktu i odpowiedzi na pytanie: dlaczego właściwie nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, pisana lekkim piórem książka ale ocena tylko 6/10. Byłaby wyższa gdyby nie następujące błędy 1)Niechlujne wydanie, liczne literówki zdarza się też powtórzony ten sam akapit na przestrzeni dwóch stron. 2) Nieścisłości, podam jeden przykład : raz (s.89) autor pisze o Czombe , że został porwany przez agentów francuskiego wywiadu ( po co mieliby to robić autor nie wyjaśnia) i umieszczony w Algierii ale nie poddany ekstradycji do Konga mimo żądań Mobutu a w innym miejscu (s.260),że został porwany przez Mobutu i wywieziony przez niego do Algierii.. Tłumaczy stopień "Air Commodor" jako "komandor lotnictwa" i pisze, że w krajach Commonwealthu stopień komandora jest używany i w lotnictwie i w marynarce...Po pierwsze Commander we flocie i Air Commander w lotnictwie to stopień wyższy niż "komandor" w polskiej marynarce będący odpowiednikiem brygadiera w brytyjskich siłach lądowych a więc stopień niemający odpowiednika w Polsce a lokujący sie powyżej pułkownika ( armia, lotnictwo) i i komandora (flota) a poniżej generała brygady/ kontradmirała) Po drugie takie tłumaczenie po polsku brzmi kuriozalnie. ( to tak jakby hiszpańskiego "Comandante" tłumaczyć jako "komendanta" zamiast "majora"). Po trzecie nie podoba mi sie jak autor wybiórczo podchodzi do opisania okoliczności śmierci sekretarza ONZ. Wybiera jedną pasująca mu wersję ignorując istniejące przesłanki, iż samolot Hammarskjolda został zestrzelony. Wspomina tylko półgębkiem o jednym zeznaniu świadka który widział światła pozycyjne drugiego samolotu od razu puentując je twierdzeniem, że pewnie to były światła ogonowe samolotu sekretarza ONZ. A wystarczy wejść na zwykłą anglojęzyczną wiki by zobaczyć, że okoliczności katastrofy wcale nie są oczywiste i zdania są podzielone. Autor ma pełne prawo sprzyjać jednej z wersji ale wypadałoby rzetelnie zaprezentować alternatywne.
Dobra, pisana lekkim piórem książka ale ocena tylko 6/10. Byłaby wyższa gdyby nie następujące błędy 1)Niechlujne wydanie, liczne literówki zdarza się też powtórzony ten sam akapit na przestrzeni dwóch stron. 2) Nieścisłości, podam jeden przykład : raz (s.89) autor pisze o Czombe , że został porwany przez agentów francuskiego wywiadu ( po co mieliby to robić autor nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem dobre opracowanie historii secesji Katangi. Dużo informacji mało znanych i nieznanych. Wadą jest chaotyczność narracji, pominiecie dokumentów ONZ i fatalnej roli wysłannika Sekretarza Generalnego Daga Hammarskjolda, Connora O'Briana. Zaletą przedstawienie mało znanej i już zapomnianej historii Katangi. Jak również sprowadzenie do "normalnych" rozmiarów obecności "najemników", tak chętnie opisywanych przez różnych autorów. Swoją drogą na liście schwytanych i deportowanych najemników, przez wojska ONZ w operacji "Rumpunch" jest sporo polskich nazwisk (na ogół dawnych żołnierzy PSZ). Oh! oczywiście jest tez o Zumbachu i Gan-Ganowiczu, obowiązkowo.
Całkiem dobre opracowanie historii secesji Katangi. Dużo informacji mało znanych i nieznanych. Wadą jest chaotyczność narracji, pominiecie dokumentów ONZ i fatalnej roli wysłannika Sekretarza Generalnego Daga Hammarskjolda, Connora O'Briana. Zaletą przedstawienie mało znanej i już zapomnianej historii Katangi. Jak również sprowadzenie do "normalnych" rozmiarów obecności...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo tej pory jakoś omijałem habeki dotyczące historii najnowszej, ale muszę przyznać, że debiut Daniela Kowalczuka w serii jest bardzo obiecujący. Ciekawa jest konstrukcja książki - standardowo mamy kilka rozdziałów wprowadzających czytelnika w temat, dotyczą one dziejów Wolnego Państwa Kongo oraz późniejszego Kongo Belgijskiego oraz jej drogi do niepodległości i secesji Katangi. Kolejne fragmenty koncentrują się już na działaniach politycznych i militarnych, ale też warto zauważyć, że autor wychodzi terytorialnie poza Katangę omawiając chociażby secesję Kasai Południowego czy losy Ludowej Republiki Konga ze stolicą w Stanleyville. Myślę, że zadowoleni będą Ci, którzy interesują się militariami, bo Kowalczuk prezentuje sporo ciekawych wątków z tej tematyki jak dzieje lotnictwa Katangi (przedstawiono też epopeję samolotu o numerze bocznym KAT-93) oraz lotnictwa sił ONZ czy irlandzkiego kontyngentu ONUC. Zwłaszcza losy tych ostatnich były dla mnie niezwykle interesujące ze względu na wydarzenia w Jadotville czy masakrę w Niembie. Sporo miejsca autor poświęca też zbrodniom wojennym dokonywanym przez różne strony konfliktu (interesujący wątek rasizmu wśród wojsk ONZ),ale też autor niejako walczy z poglądem, iż Katanga była "republiką najemników" wskazując na spory udział belgijskich kolonistów w walce o niepodległość tego kraju. Nie udało się natomiast autorowi i korekcie uniknąć kilku wpadek. Przytrafiają się literówki, różne zapisy imion i nazwisk (Sengier/Siegner, Dag/Doug) czy powtarzające się fragmenty tekstu na stronach 158-159. Z książek, które ukazały się w serii w ostatnich miesiącach, "Katanga 1960-1963" wydaje mi się jedną z ciekawszych i pozostaje tylko czekać na kolejne pozycje autora.
Do tej pory jakoś omijałem habeki dotyczące historii najnowszej, ale muszę przyznać, że debiut Daniela Kowalczuka w serii jest bardzo obiecujący. Ciekawa jest konstrukcja książki - standardowo mamy kilka rozdziałów wprowadzających czytelnika w temat, dotyczą one dziejów Wolnego Państwa Kongo oraz późniejszego Kongo Belgijskiego oraz jej drogi do niepodległości i secesji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to