rozwińzwiń

A gdy znów się spotkamy

Okładka książki A gdy znów się spotkamy autorstwa Kristin Harmel
Okładka książki A gdy znów się spotkamy autorstwa Kristin Harmel
Kristin Harmel Wydawnictwo: Świat Książki literatura obyczajowa, romans
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
When We Meet Again
Data wydania:
2024-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2024-02-14
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381397711
Tłumacz:
Grażyna Woźniak
"A gdy znów się spotkamy" nowa powieść autorki światowych bestsellerów takich jak „Księga Utraconych Imion” i „Dom przy ulicy Amélie”.

Emily zdaje się, że straciła wszystko… do momentu, gdy dzięki tajemniczemu obrazowi odnajduje to, czego zawsze pragnęła.

Jej ojciec porzucił rodzinę, gdy była jeszcze dzieckiem, matka zmarła, zanim osiągnęła pełnoletność, a niedawno odeszła również jej babcia. Zdążyła więc już przywyknąć do samotności.
Jednak gdy Emily traci również pracę, czuje się zagubiona i poddaje się.

Wszystko zmienia się w dniu, gdy otrzymuje pocztą urzekająco piękny portret młodej kobiety na polu trzciny cukrowej na tle purpurowego nieba i rozpoznaje w niej swoją babcię. Do obrazu dołączony jest krótki liścik: "Pani dziadek nigdy nie przestał jej kochać".

Spragniona poczucia przynależności, chce poznać losy swoich przodków. Poszukiwania wiodą ją na Florydę do obozu dla jeńców wojennych, gdzie niemieccy żołnierze pracowali na rzecz amerykańskich farmerów… a czasem też zakochiwali się w ich córkach. Tylko jaki to może mieć związek z tajemniczym obrazem?
Średnia ocen
7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup A gdy znów się spotkamy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

A gdy znów się spotkamy



1867 1851

Oceny książki A gdy znów się spotkamy

Średnia ocen
7,7 / 10
485 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce A gdy znów się spotkamy

avatar
510
373

Na półkach:

Książka interesująca, ale bardzo, bardzo smutna. Historia Margaret i Petera złamała mi serce. Już dawno nic mnie tak nie wkurzyło i wzruszyło jednocześnie. Zakończenie trochę naciągane, ale akceptowalne. Za ten smutek odejmuję gwiazdkę, bo ilość nieszczęść spotykających bohaterów była dla mnie za duża i momentami czytają byłam mocno przybita. Na plus ciekawe informacje o obozach jenieckich w Ameryce - nie miałam o tym pojęcia, a lubię dowiadywać się z czytanych pozycji nowych ciekawostek.

Książka interesująca, ale bardzo, bardzo smutna. Historia Margaret i Petera złamała mi serce. Już dawno nic mnie tak nie wkurzyło i wzruszyło jednocześnie. Zakończenie trochę naciągane, ale akceptowalne. Za ten smutek odejmuję gwiazdkę, bo ilość nieszczęść spotykających bohaterów była dla mnie za duża i momentami czytają byłam mocno przybita. Na plus ciekawe informacje o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
13

Na półkach:

Jedna z najpiękniejszych historii o miłości. Płakałam czytając... Pozycja obowiązkowa dla romantycznej duszy

Jedna z najpiękniejszych historii o miłości. Płakałam czytając... Pozycja obowiązkowa dla romantycznej duszy

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
203
167

Na półkach:

Przepiękna historia, wzrusza do łez.

Przepiękna historia, wzrusza do łez.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

911 użytkowników ma tytuł A gdy znów się spotkamy na półkach głównych
  • 573
  • 331
  • 7
151 użytkowników ma tytuł A gdy znów się spotkamy na półkach dodatkowych
  • 60
  • 54
  • 9
  • 9
  • 7
  • 6
  • 6

Tagi i tematy do książki A gdy znów się spotkamy

Inne książki autora

Kristin Harmel
Kristin Harmel
Amerykańska pisarka. Sławę zyskała, dzięki pozycji Słodycz zapomnienia. Jej najnowsza powieść to Dom przy ulicy Amelie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Do końca moich dni Anna Rybakiewicz
Do końca moich dni
Anna Rybakiewicz
Ta książka jest napisana na wzór kobiety, która pragnie, aby cały świat dowiedział się co przeżyła. Mam przeszło osiemdziesiąt lat i cieszy się ogromnie, że udaje jej się oddać jak wiele rzeczy stało się z nią i rodziną w bardzo trudnym dla nich czasie. Obecnie jest sama i trudno jest początkowo określić czy to jest samotność z wyboru, czy zwyczajnie już nikogo przy sobie mieć nie może. Nie można też pominąć faktu ogromnej tęsknoty, która często się przebija przez czas jej wspomnień. W sposób piękny opisywała swoje młode lata, gdzie pamiętała co jej mama miała w szafie oraz wszelkie zapachy, które kojarzyły jej się z konkretnymi osobami. W pewnym jednak momencie wszystko co dobre prysło i cała jej rodzina została oddelegowana na Syberię. Tutaj pojawia się ból ogromny, gdyż codzienne walki o przetrwanie wykańczają ją fizycznie, a myśli o kimś przy kim pozostało jej serce tylko dokładają walki psychicznej. Widok kiełbasy sklepowej, której nie jadło się od dwóch lat był jak widok statku w momencie, kiedy się tonęło, który nie mógł przekroczyć linii innego hrabstwa by nas uratować. Uwierzcie mi, że opisy tak działają na naszą wyobraźnię, że pomimo luksusu w domu, gdzie wybrzydza się chleb wczorajszy czy wędlinę na pokrój szynki, szybko doceniamy jak bardzo nieosiągalne są to rzeczy dla innych ludzi i jaki dobrobyt sami posiadamy. Pamiętajcie, że treść jest w dużej mierze pisana emocjami, ludzkimi porównaniami, więc smutek przychodzi do głowy, bo tak żyło większość osób w dawnym czasie, a ta opowieść jest jest oparta na tym przez co ktoś przeszedł. Niby później udaje jej się zapoznać kogoś, kto pomaga jej przetrwać, ale czy to wystarczy, aby uśmiech powrócił na jej twarz? Historie są pisane z różnych czasów, w jednym mamy czas obecny, gdzie starszej kobiecie nic już nie grozi i ktoś wypytuje ją o przeszłość, którą opisuje w swojej książce. W drugiej wciąż mamy czasy trudne, jakby wyjęte z miejsca, gdzie każdy z nas chowa tam wszystko, co mu nie służy. Nie da się jej przeczytać na spokojnie, gdyż wzruszenie jest obecne od początku do końca książki. Potrafi dać do myślenia, gdyż podkreślony jest upór w dążeniu do celu. Jest dobrym przykładem tego, że jeśli czegoś ogromnie pragniemy i nie poddajemy się nawet pomimo upadku, to na końcu może nas czekać coś o czym nam samym się nie śniło:-) Mega ją polecam:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na109 dni temu
Czekaj na mnie Santa Montefiore
Czekaj na mnie
Santa Montefiore
Autor: Santa Montefiore Tytuł: Czekaj na mnie 7/2026 To dobra, ale jednocześnie zaskakująca książka. Idealna dla osób, które w literaturze szukają głębi i refleksji, a nie tylko prostej historii miłosnej. Miłość Florence i Ruperta zostaje brutalnie przerwana przez wybuch II wojny światowej. To uczucie krótkie, ale niezwykle intensywne. Takie, które zdarza się nielicznym i zostaje w sercu na zawsze. Pięćdziesiąt lat później Florence otrzymuje tajemniczy list. Tylko ona wie, kim jest jego nadawca. Rok 1988. Max od pewnego czasu miewa niezwykle realistyczne sny, w których znajduje się w samym centrum wojennej bitwy. Zaintrygowany ich intensywnością i powtarzalnością, zaczyna zgłębiać temat, co prowadzi go aż do Kornwalii. Jak te dwie historie się ze sobą połączą? To bardzo sentymentalna i refleksyjna powieść, która nie kończy się wraz z ostatnią stroną. Nie jest to książka dla każdego araczej dla czytelników, którzy chcą z lektury wynieść coś więcej niż klasyczny romans. Autorka porusza tu tematy duchowości, regresji i reinkarnacji, zagadnienia, które są mi osobiście obce, ponieważ nie mam sprecyzowanych poglądów na to, co dzieje się z nami po śmierci. Tym bardziej ciekawie było mi zanurzyć się w tę historię. Santa Montefiore bardzo umiejętnie łączy historie na prawdziwych faktach z fikcją literacką. Dwie linie czasowe pięknie się uzupełniają, pokazując zarówno poruszającą miłość Florence i Ruperta, jak i historię Maxa, który poprzez swoje sny próbuje odnaleźć sens, zrozumieć samego siebie i poszerzyć swoją wiedzę na temat duchowości. Po zakończeniu tej książki czytelnik wpada w delikatną melancholię i zaczyna zadawać sobie pytania: „ Co dzieje się z nami po śmierci? czy istnieje coś poza tym życiem? czy mamy kolejne szanse?” Nie zaliczam „Czekaj na mnie” do typowych romansów, mimo pięknej historii miłosnej jest to przede wszystkim powieść refleksyjna, pełna emocji i zadumy, która pozostaje w pamięci na długo po przeczytaniu. Serdecznie polecam.
czytam_bo_lubie1207 - awatar czytam_bo_lubie1207
ocenił na82 miesiące temu
Tajemnica położnej Emily Gunnis
Tajemnica położnej
Emily Gunnis
Historia zaginionej dziewczyny i niewinnej osoby, oskarżonej o uprowadzenie, która ma do wyboru – dźwignąć odpowiedzialność lub zdradzić rodzinne sekrety… A wszystko zaczęło się od sekretu położnej, skrywanego od dawna, którego ujawnienie mogłoby zapobiec kolejnym tragediom. Wyzwolić wszystkich… Jest rok 1969. W Sylwestra Hiltonowie z Yew Tree Manor szykują się, by wyprawić przyjęcie sezonu. I nagle znika ich mała córeczka. Podejrzenia padają na Bobby Jamesa, młodego pomocnika, ostatnią osobę, która widziała małą Alice. Bobby twierdzi, że jest niewinny, lecz i tak zostaje wyrzucony. A Alice nie zostaje odnaleziona. Przenosimy się do czasów obecnych. Architekt Willow James pracuje nad modernizacją Yew Tree i odkrywa, że ziemie posiadłości skrywają sekret. Zgłębia przeszłość tego miejsca, aż odkrywa sieć powiązań i niesprawiedliwości. I wtedy znika kolejne dziecko… Willow zdaje sobie sprawę, że jeśli historia ma się nie powtórzyć, musi naprostować sprawy z przeszłości. Ta książka jak już człowieka wciągnie, to koniec. Początek był ciężki ze względu na trzy przedziały czasowe, ale potem już była sama przyjemność z czytania. Tutułowej położnej może trochę za mało, ale od niej się wszystko zaczęło. Rodzinne sekrety, klimat angielskiej wsi, zwaśnione rody i tajemnicza plebania, no to nie może się nie spodobać. Bardzo polecam.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na725 dni temu
Ocaleni dla miłości Anna Rybakiewicz
Ocaleni dla miłości
Anna Rybakiewicz
„Ocaleni dla miłości” to historia, która przenosi nas do czasów II wojny światowej, gdzie młoda Henia podejmuje decyzję, na którą niewielu by się zdobyło – ratuje ukochanego Moszka z getta i razem z nim ukrywa się, walcząc o każdy kolejny dzień. Ich życie to ciągły strach, niepewność i próba przetrwania w świecie, który nie ma dla nich litości. Równolegle poznajemy historię Agaty – prawnuczki Heni, która po latach odkrywa przeszłość swojej rodziny i próbuje zrozumieć, czym tak naprawdę była miłość jej przodków. To jest jedna z tych książek, które niekoniecznie „czyta się przyjemnie", ale czyta się je z ogromnym zaangażowaniem. I chyba właśnie o to tutaj chodzi. Bo ja po tej historii miałam w sobie mnóstwo emocji – nie zawsze dobrych. Był smutek, była złość, było takie wewnętrzne „dlaczego to wszystko musiało tak wyglądać?”. Ale to tylko pokazuje, jak dobrze ta książka jest napisana. Ona nie zostawia czytelnika obojętnym. Bardzo podoba mi się to, jak autorka łączy prawdę historyczną z fikcją. To nie jest tylko tło – to jest coś, co realnie wpływa na bohaterów, na ich decyzje, na ich życie. Czuć, że to wszystko mogło wydarzyć się naprawdę. I to robi ogromne wrażenie. Historia Heni jest trudna, ale jednocześnie piękna. Bo pokazuje, do czego człowiek jest zdolny w imię miłości. Ile może poświęcić, ile znieść, jak bardzo może walczyć. I to nie jest taka „łatwa” miłość – to nie są słodkie sceny i wielkie słowa. To jest miłość, która musi przetrwać strach, głód, niepewność i ciągłe zagrożenie życia. Z kolei historia Agaty daje trochę innej perspektywy. Spokojniejszej, bardziej współczesnej, ale nadal bardzo emocjonalnej. I fajnie pokazuje, jak przeszłość wpływa na kolejne pokolenia. Jak bardzo jesteśmy związani z historią naszych rodzin, nawet jeśli na co dzień o tym nie myślimy. I po tej książce naprawdę zaczęłam się zastanawiać, czy taka miłość „do grobowej deski” w ogóle istnieje. Bo z jednej strony trudno mi to sobie wyobrazić w dzisiejszych czasach. A z drugiej – takie historie sprawiają, że chce się wierzyć, że jednak tak. Bo to jest coś niezwykle wzruszającego. I jednocześnie trochę bolesnego. Dla mnie to była bardzo emocjonalna lektura. Niełatwa, momentami przytłaczająca, ale jednocześnie bardzo wartościowa. I zdecydowanie taka, która zostaje w głowie na dłużej.
Antares - awatar Antares
ocenił na923 dni temu
Cena wolności Barbara Wysoczańska
Cena wolności
Barbara Wysoczańska
Jak ja już dawno nie polubiłam tak bardzo żadnego głównego bohatera, jak właśnie w tej powieści! 😏 Autorka stworzyła postać pierwszoplanową z iście charakterną osobowością. Sama osobiście uwielbiam kobiety, które są pewne siebie - tak w obyciu, charakterze, jak i w mowie; butne, niepokorne, zdecydowane, konkretne, wiedzące czego chcą - od życia, od samej siebie i od drugiego człowieka jakiego mają w swoim życiu. Ale! Od czegoś zgoła innego powinnam zacząć - od zdecydowanie ważniejszej kwestii. A mianowicie, jest to moja druga przeczytana powieść Pani Barbary Wysoczańskiej i po zachwycie nad tą pierwszą, teraz tylko utwierdziłam się w swoim przekonaniu, iż Pani Barbara ma przeogromną wiedzę historyczną i fikcja, na której podstawie powstaje Jej dana powieść, nie jest wymyślona ot po prostu dla banału. Owszem, postacie i zdarzenia zachodzące między tymi postaciami są fikcyjne, ale przeogromnie szanuję autorów, którzy osadzając fabułę na pewnym odcinku osi historycznej, mają o tej historii naprawdę szerokie pojęcie. I to się właśnie widzi i czuje w książkach Autorki. Ukłon za to w Pani stronę Pani Barbaro. "(...) Właśnie do takiego narodu, który walczy o wolność, należy szczególnie mówić o kobietach. Bo kobieta to potencjał. To siła i niezłomność. To hart ducha." „Cena wolności” to historia, której rzecz się dzieje na terytorium zniewolonej Polski na samym początku XX wieku. To historia z przesłaniem od uciśnionych i stłamszonych kobiet dla innych kobiet, dla obywateli ich własnego kraju, w czasach, gdy kobiety żyły pod ogromną, męską dominacją, gdzie kobietom nic nie było wolno - jak w mowie, tak i w czynie. Jest to powieść, która w sposób bardzo odważny pokazuje do czego zdolna jest kobieta, która kocha, która jest świadoma tego na czym jej prawdziwie zależy, ale też która ceni nade wszystko swoją wolność i pragnie niezależności. Główne wątki w tej powieści (odsuwając na bok wątek romantyczny, który nie mniej ciekawy był od całej reszty) to walka o prawa kobiet do decydowania i stanowienia o samych sobie, to sprzeciw wobec ówczesnej sytuacji politycznej. Patriarchat, feminizm, emancypacja - te hasła aż krzyczą ze stronic owej lektury. Bez sprzeciwu i walki ówczesnych kobiet nie byłoby tak ważnych i potrzebnych zmian do jakich doszło w późniejszych latach na terenie Państwa Polskiego. Powieść pochłonęłam w dwa dłuższe wieczory. Przez jej karty płynie się wartko i z zaciekawieniem. Fabuła, akcja, każdy jeden z bohaterów, nauka historii jaka wyziera z tekstu i jej przesłanie - tu nie ma choćby jednego akapitu z nudą. 💚 "Nie zmienisz rzeczywiści tylko dlatego, że widzisz ją inaczej niż inni." 💚 "To wielka rzecz: tak iść ze słowami wolności na ustach." 💚 "Kobiety potrzebują wyrzucić z siebie swoje dramaty. Chcą być wysłuchane." 💚 "Nie zapominajcie, że prawdziwym przejawem patriotyzmu jest pielęgnowanie w sobie ojczystej mowy." 💚 "Sytuacja kobiet jest dramatyczna w wielu dziedzinach życia, ale odbieranie matce prawa do wychowywania dziecka, tylko dlatego, że urodziło się nieślubne i bez ojca, to obrzydliwe barbarzyństwo. Niemoralnością nie jest urodzenie nieślubnego potomstwa; niemoralnością i ogromnym złym jest odbieranie dziecka matce bez jej zgody i woli, w imię fałszywie pojętych konwenansów..." 💚 "Doprawdy nie rozumiałam, o co tyle hałasu z wciskaniem kobietom do głów, że muszą wyjść za mąż, bo inaczej umrą z głodu." 💚 "Wydaje ci się, że możesz być niezależna, samodzielna i bez męża. Ale to nieprawda! Nam, kobietom, jeśli chcemy żyć normalnie, nie pozostawia się wyboru. My nie możemy żyć w pojedynkę ani na własnych zasadach, bo takie życie jest niemożliwe. Zginiesz szybciej, niż myślisz, i to nie tylko z głodu, bo nie będzie cię miał kto utrzymywać. Zginiesz od ludzkich plotek i szyderstw. Myślenie, że kobieta może żyć samotnie, to mrzonka." 💚 "(...) Nie spotkałam dotąd mężczyzny, który poruszyłby moje serce na tyle, żebym była gotowa zmienić dla niego zdanie co do zamążpójścia." 💚 "Żadne nauki, żadne książki ani mądre artykuły nie są w stanie przygotować kobiety do roli matki." 💚 "Pamiętaj, że cokolwiek się stanie, masz żyć pełnią życia. Masz cieszyć się każdą chwilą, łapać je zachłannie, jak tylko Ty to potrafisz." P.S. zakup własny, nie żaden "sponsoring" i czy współpraca barterowa.
Paula - awatar Paula
oceniła na914 dni temu
Paryska córka Kristin Harmel
Paryska córka
Kristin Harmel
Jaka jest wasza ulubiona, zagraniczna autorka? Paryż, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Amerykańska rzeźbiarka Elise poślubia francuskiego malarza Oliviera. Latem na świat przychodzi ich córeczka, Mathilde. Juliette, właścicielka księgarni, mama dwóch chłopców, rodzi swoje trzecie dziecko, córeczkę Lucie. Kobiety bardzo szybko stają się sobie bliskie. Dzielą się swoimi radościami, ale w związku z niepewną sytuacją, także troskami i obawami. Wybucha II wojna światowa. Aresztowanie Oliviera, który był zaangażowany w działalność antynazistowską sprawiła, że Elise także stała się celem. Chcąc chronić swoją córkę, zostawia ją pod opieką swojej przyjaciólki, a sama, pod zmienionym nazwiskiem, opuszcza Paryż. W 1943 roku na księgarnię Juliette spadają bomby. Załamana Juliette wyjeżdża do Ameryki. Po powrocie do Paryża Elise chce odzyskać córkę, ale wszelki ślad po Mathilde i Juliette zaginał. Czy oklepany temat? Możliwe, ale @kristinharmel z takich tematów robi takie emocjonalne bomby, że klękajcie narody. Nie wiem, jak ona to robi, ale nie uroniłam na tej historii łzy. Ja ryczałam jak bóbr. @kristinharmel jest mistrzynią w łączeniu faktów historycznych z fikcją lub raczej historiami zainspirowanymi realiami. Autorka tworząc postaci Elise, Juliette, Ruth osadziła je w okupowanym Paryżu. Mieście, które zostało zajęte przez Niemców w 1940 roku, udowadniając po raz kolejny, że potrafi przepięknie opowiadać historie jednostek, snując opowieści o dramatach zwykłych ludzi, a nie skupiając się na wielkiej polityce. "Paryska córka" zbudowana jest na motywach, które od razu do mnie trafiły. Całym fundamentem powieści jest macierzyństwo, przyjaźń i utrata, ale także wina, nadzieja, odpowiedzialność i poświęcenie. I nawet jeśli wojna zabierze ci wszystko, więź przetrwa. Ja przepadłam! I jak dla mnie to najpiękniejsza powieść autorki. Kocham i zdecydowanie polecam!!
Związana-z-książkami - awatar Związana-z-książkami
ocenił na102 miesiące temu
O nic nie pytaj Dagmara Leszkowicz-Zaluska
O nic nie pytaj
Dagmara Leszkowicz-Zaluska
,,Zawsze jest jakieś wyjście. Czasem wystarczy być tylko i aż przyzwoitym” Wojna chyli się ku upadkowi, ale to jeszcze nie czas, by naród polski mógł spokojnie odetchnąć. Rządni władzy puścili w niepamięć głoszone niegdyś wzniosłe hasła, jakoby odradzająca się Polska była ich bezpieczną przystanią. Właśnie teraz próbują zdobyć dla siebie jak najwięcej, nie bacząc na ludzką krzywdę. Omamieni wizją swojego przywództwa nie cofną się przed niczym, byle dopiąć swego. Lonia marzyła o pięknej i prawdziwej miłości. Takiej, która gotowa jest góry przenosić. Będąc córką podkuchennej wierzyła, że los się do niej uśmiechnął stawiając na jej drodze Jakuba. W efekcie nieprzemyślanych decyzji podjęła kroki, których przyjdzie jej żałować. Przekonała się również jak ciężko jest zawrócić z raz obranej ścieżki. Jakub został przedstawiony jako antagonista. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że poniekąd on sam stał się ofiarą systemu. Wierzył, że postępuje słusznie, co w żadnym wypadku go nie usprawiedliwia. Jest w nim jednak coś, co sprawia, że mu współczuję. Władek wydawał się być zagubiony w panującej rzeczywistości, a przy tym nieco wyidealizowany w oczach Loni. Związany z dawnym podziemiem, czuje na plecach oddech Urzędu Bezpieczeństwa, który drepcze mu po piętach. ,,Kochać to znaczy szanować, a nie posiadać’’ To historia miłosna na tle dogasającego ogniska wojny. Troje młodych ludzi, zagubionych w świecie pochłoniętym przez mrok. Zdecydowanie ma coś w sobie. Trudne wybory, strach i chęć walki wyraźnie odcina się na fabule. Autorka posługuje się lekkim językiem, co zawsze mnie zaskakuje w przypadku tak trudnej tematyki. Myślę, że poradziła sobie świetnie, chociaż postacie momentami były nieco przerysowane. Niemniej z przyjemnością sięgnę po kolejne części.
zaczytanamoniaa - awatar zaczytanamoniaa
oceniła na62 miesiące temu
Na domowym froncie Kristin Hannah
Na domowym froncie
Kristin Hannah
„…Gdy tak stała, patrząc na pokój, który dzieliła z mężem, powróciły wspomnienia…” Jakie cechy ma silna i niezależna kobieta? Kobieta na froncie – czy to możliwe? Życiowe zawirowania i spokojny czas. To swoisty kalejdoskop, który ma w sobie wiele barw. Przed Wami szczera opowieść o miłości, cierpieniu, heroizmie i nadziei. Michael i Jolene przechodzą głęboki kryzys w małżeństwie. Nie zwalnia ich to od codziennych obowiązków: wychowywania dzieci, pracy, rachunków. „Na domowym froncie” to powieść pełna wzruszeń, pokazująca pracę nad sobą i rodziną. Publikacja jest protestem przeciwko wysyłaniu amerykańskich żołnierzy na misje pokojowe, które w rzeczywistości o wiele więcej mają wspólnego z polityką niż z utrwalaniem pokoju. Kosztem jest śmierć wielu młodych ludzi i cierpienie ich rodzin. Kobieta – podkreślmy to – Jolene jest zawodowym żołnierzem. Otrzymuje rozkaz wyjazdu na teren objęty wojną. Michael zostaje sam z córkami i całym ogromem obowiązków. Czy ta wojna odbije się na ich rodzinie? Jolene wychowała się w trudnej rodzinie, gdzie panowała przemoc i alkohol, brak pieniędzy. Tego dnia gdy rodzice Jolene wyjechali – luty 1982 r. – zginęli. Przenosimy się do 2005 roku. Jolene Zarkades – miała 41 lat. Jej córki to 12 – letnia Betsy i 4 letnia – Luki. Starsza córka jakby się wstydziła, że mama jest żołnierzem. Były urodziny Jolene – mąż wyszedł z domu, nawet nie złożył jej życzeń. Przykre. Michael był prawnikiem. Miał kancelarię prawniczą, dawniej prowadził ją z ojcem (ten niedawno zmarł). Miał przyjść na kolację o 20.00 – nie przyszedł, tylko praca i praca… Kobieta przechodzi trudny okres w małżeństwie. Ważne było co on chce, gdzie chce wyjść na kolację, nie ona. Ignorował jej przyjaciół, wojskowych itd. Jak zwykle, zostawała sama z rodzinnymi problemami. Starsza córka dawała jej w kość (ponoć to trudny okres dojrzewania). Michael tego nie rozumiał, miał swoje problemy. Miał być na zawodach córki – nie przyszedł. Zaczęli się kłócić i Michael powiedział bardzo bolesne słowa: „Już cię nie kocham, Jolene…”. Wyszedł z domu. Ona nie spała, wzięła się za sprzątanie. Okazało się, że ją i koleżankę powołali, wysyłają na wojnę. Tu dom, dzieci, wszystko – jak to pogodzić? Kobieta była pilotem śmigłowca. Nie miała wyboru. Złożyła przysięgę, że w razie mobilizacji stawi się na rozkaz. Miała jechać do Iraku. Pożegnanie jest bardzo smutne i wymowne. To rozdzielenie rodziny, łzy i rozpacz. Kolejny dzień dla męża, to rozlana kawa, zaspanie, pretensje, nic nie gra, bo nie ma „tej”, która to wszystko ogarniała. Gorąco polecam interesującą książkę, której finał pokazuje, co jest w naszym życiu naprawdę istotne. Przeczytajcie – zrozumiecie. Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo: Świat Książki Z angielskiego przełożyła: Anna Zielińska Oprawa: miękka Liczba stron: 464 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej – domowej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na1010 dni temu

Cytaty z książki A gdy znów się spotkamy

Więcej

- Rzecz w tym, Nick, że kochałam cię wtedy bardziej, niż byłabym to sobie w stanie wyobrazić. - Emily - odezwał się jakby z trudem. Czekałam, ale nie dodał nic więcej. - Kochałam cię - szepnęłam w tę ciszę. Niezależnie od tego, jak bardzo jesteś na mnie zły, musisz mi uwierzyć. Milczał przez chwilę, a ja poczułam się jak idiotka. - Jak mam w to uwierzyć, Emily? - zapytał wreszcie łamiącym się głosem. - Jak można kogoś kochać i go zostawić, tak jak ty to zrobiłaś? Płakałam już teraz otwarcie, łzy płynęły mi po policzkach. Bo się wstydziłam. I wydawało mi się, że biorąc cały ten ciężar na siebie, oszczędzam ci bólu. Ależ ja za nim tęskniłam. Spotkanie z Nickiem w Atlancie obudziło we mnie coś, co było od dawna uśpione. Musiałam sobie jednak przypomnieć, że byłam dla niego przeszłością, a nie teraźniejszością. On miał już poukładane życie, w którym nie było dla nie miejsca. fragment książki.

- Rzecz w tym, Nick, że kochałam cię wtedy bardziej, niż byłabym to sobie w stanie wyobrazić. - Emily - odezwał się jakby z trudem. Czekałam...

Rozwiń
Kristin Harmel A gdy znów się spotkamy Zobacz więcej

Dałeś mi skrzydła i któregoś dnia użyję ich, żeby stąd odlecieć".

Dałeś mi skrzydła i któregoś dnia użyję ich, żeby stąd odlecieć".

Kristin Harmel A gdy znów się spotkamy Zobacz więcej
Więcej