Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią

Okładka książki Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią autorstwa Avi Loeb
Okładka książki Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią autorstwa Avi Loeb
Avi Loeb Wydawnictwo: Zysk i S-ka astronomia, astrofizyka
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
astronomia, astrofizyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Extraterrestrial: The First Sign of Intelligent Life Beyond Earth
Data wydania:
2021-06-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382021530
Tłumacz:
Tomasz Tesznar, Marek Krośniak
Czy Układ Słoneczny odwiedził niedawno obiekt będący wytworem pozaziemskiej cywilizacji?
Czołowy astronom z Harvardu twierdzi, że tak i ma na to przekonujące dowody!

Pod koniec 2017 roku naukowcy z obserwatorium astronomicznego na Hawajach zauważyli anomalny obiekt, który przeleciał przez Układ Słoneczny z taką szybkością, że mógł pochodzić tylko z układu innej gwiazdy. Avi Loeb, czołowy astronom z Harvardu, udowodnił, że obiekt ten, nazwany Oumuamua, nie był planetoidą: poruszał się zbyt szybko po nietypowej orbicie i nie pozostawił po sobie żadnych śladów gazowych ani szczątków. Istnieje tylko jedno możliwe wytłumaczenie – że był to wytwór wysoko rozwiniętej obcej cywilizacji z dalekiego kosmosu.

W książce Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią Loeb wciąga czytelników w fascynującą historię pierwszego międzygwiezdnego przybysza, jakiego zauważono w Układzie Słonecznym. Przedstawia przy tym swoje kontrowersyjne wyjaśnienie i jego głębokie implikacje zarówno dla nauki, religii oraz przyszłości gatunku ludzkiego, jak i całej naszej planety

„W tej wizjonerskiej książce astrofizyk Avi Loeb wzywa nas do porzucenia butnego urojenia, że jesteśmy jedyną formą życia rozumnego we Wszechświecie. Argumenty przytaczane i skrupulatnie analizowane przez Loeba są fascynujące, a jeszcze bardziej to, czego jego zdaniem dowiadujemy się w ten sposób o naszej własnej rozwiniętej intelektualnie, lecz zaślepionej i przypuszczalnie skazanej na zagładę cywilizacji".

Stephen Greenblatt, laureat nagrody Pulitzera za książkę Zwrot. Jak zaczął się renesans
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią



1166 398

Oceny książki Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią

Średnia ocen
6,6 / 10
78 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią

avatar
51
44

Na półkach: ,

Nie jest to wyłącznie opowieść o zagadkowym obiekcie ʻOumuamua i jego nietypowych parametrach, lecz przede wszystkim zbiór refleksji autora nad naturą życia oraz możliwością istnienia pozaziemskich cywilizacji.

Najciekawsze w lekturze są pytania, które stawia autor: dlaczego tak łatwo została odrzucona hipoteza, że ʻOumuamua może być artefaktem obcej cywilizacji? Czemu ogromne środki przeznacza się na rozwój trudnych do weryfikacji koncepcji, takich jak wieloświaty czy superstruny, podczas gdy badania nad poszukiwaniem inteligencji pozaziemskiej (np. program SETI) traktowane są marginalnie i finansowane w minimalnym stopniu? Autor zastanawia się także, dlaczego w nauce bardziej cenione bywają skomplikowane teorie niż proste, choć odważne wyjaśnienia.

Książka prowokuje do myślenia i zmusza do krytycznej refleksji nad naukowym podejściem do niewygodnych hipotez. Momentami można odnieść wrażenie, że autor zbyt mocno akcentuje własne przekonania. Polecam ją wszystkim, którzy interesują się kosmosem i pytaniami o nasze miejsce we Wszechświecie.

Nie jest to wyłącznie opowieść o zagadkowym obiekcie ʻOumuamua i jego nietypowych parametrach, lecz przede wszystkim zbiór refleksji autora nad naturą życia oraz możliwością istnienia pozaziemskich cywilizacji.

Najciekawsze w lekturze są pytania, które stawia autor: dlaczego tak łatwo została odrzucona hipoteza, że ʻOumuamua może być artefaktem obcej cywilizacji? Czemu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
398
398

Na półkach:

Lubię takich naukowców, którzy potrafią iść pod prąd i się tego nie boją historia bowiem wielokrotnie nas uczyła, że często to oni mają rację. Dzięki klepaniu się po pleckach i przytakiwaniu niewiele nowego się zapewne odkryje a pewne właściwie jest tylko to, że masa rzeczy, zjawisk, właściwości czeka jeszcze na odkrycie dlatego dobrze mi weszła ta książka. Książka skupiająca się głównie na obiekcie nazwanym Oumuamua, który swego czasu wleciał i wyleciał z naszego układu słonecznego. Autor w jego ocenie stawia teze która stoi w sprzeczności do zdecydowanej większości środowiska naukowego. Problem polega na tym, że to środowisko nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć oryginalności tego obiektu a autorowi wyszło to naprawdę dobrze. To oczywiście tylko hipoteza ale warto się było z nią zapoznać bowiem przy okazji autor serwuje nam parę szufli ciekawej wiedzy zahaczającej o kwestie związaną z wyjaśnieniem tego zjawiska. Trochę się przy tym powtarza, niemniej ciekawego jest tutaj wystarczająca ilość na tą dość niewielkich rozmiarów książkę. Dla mnie przygoda na plus. Dziękuje za uwagę.

Lubię takich naukowców, którzy potrafią iść pod prąd i się tego nie boją historia bowiem wielokrotnie nas uczyła, że często to oni mają rację. Dzięki klepaniu się po pleckach i przytakiwaniu niewiele nowego się zapewne odkryje a pewne właściwie jest tylko to, że masa rzeczy, zjawisk, właściwości czeka jeszcze na odkrycie dlatego dobrze mi weszła ta książka. Książka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
296
106

Na półkach: ,

Przyznam szczerze, że rzadko trafia się książka popularnonaukowa, która jednocześnie wywołuje we mnie emocje zwykłego czytelnika i pobudza zawodową ciekawość. Loebowi udało się to bez dwóch zdań.

Najpierw kwestia najgłośniejsza – ʻOumuamua. Obiekt, który w 2017 roku przeciął nasz Układ Słoneczny, wciąż owiany jest tajemnicą. Wiadomo, że nie zachowywał się jak typowa kometa, choć wykazywał dziwne przyspieszenie. Dla większości środowiska naukowego wciąż jest to wyzwanie do wyjaśnienia naturalnymi procesami – np. sublimacją lodów czy fragmentacją. Ale Loeb nie boi się hipotezy, że to mogła być technologia pozaziemska: coś na kształt kosmicznego żagla słonecznego albo nawet dryfujący „boja” pozostawiona przez inną cywilizację. Jasne, na razie brak dowodów – i autor sam to przyznaje – ale zamiast uciekać od niewygodnych pytań, stawia je głośno i wprost.

Tu właśnie książka błyszczy najbardziej. Loeb podnosi problem naukowej „cenzury”, w której o dostęp do największych teleskopów walczą projekty już zaakceptowane, a SETI bywa traktowane jako poboczna fanaberia. A przecież, jak pisze autor, astronomowie powinni zachowywać się trochę jak archeolodzy – tylko zamiast kopać w ziemi, powinni szukać w kosmosie śladów dawnych cywilizacji. Ten pomysł „astroarcheologii” brzmi może odważnie, ale nie jest ani tabloidowy, ani tani – Loeb podaje argumenty, dlaczego warto poszerzyć nasze pole widzenia.

Najbardziej ujęła mnie jednak filozoficzna warstwa książki. Loeb przypomina, że jesteśmy ledwie ulotnymi strukturami z gwiezdnego pyłu – a jednak mamy zdolność zadawania pytań o sens istnienia i miejsce człowieka w kosmosie. Takie spojrzenie, wsparte osobistymi historiami (od wspomnień rodzinnych po spotkania ze Stephenem Hawkingiem),sprawia, że Pozaziemskie czyta się nie tylko jako popularnonaukowy esej, ale też jako swoistą medytację nad przyszłością ludzkości.

Styl jest klarowny i przystępny – nie trzeba być specjalistą, by czuć się komfortowo. Loeb prowadzi narrację tak, że można się poczuć jak w rozmowie z profesorem, który nie protekcjonalnie, a z pasją tłumaczy swoje fascynacje.

Podsumowując: to książka, która jednych zirytuje zbytnią śmiałością hipotez, innych zachwyci odwagą myślenia. Dla mnie – i jako czytelnika, i jako astrofizyka – to lektura wartościowa. Nawet jeśli ʻOumuamua okaże się kiedyś „tylko” nietypową kometą, Loeb ma rację w jednym: nauka potrzebuje odwagi i wyobraźni, jeśli mamy szukać odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Polecam każdemu, kto lubi kosmos – i każdemu, kto lubi marzyć.

Przyznam szczerze, że rzadko trafia się książka popularnonaukowa, która jednocześnie wywołuje we mnie emocje zwykłego czytelnika i pobudza zawodową ciekawość. Loebowi udało się to bez dwóch zdań.

Najpierw kwestia najgłośniejsza – ʻOumuamua. Obiekt, który w 2017 roku przeciął nasz Układ Słoneczny, wciąż owiany jest tajemnicą. Wiadomo, że nie zachowywał się jak typowa...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

233 użytkowników ma tytuł Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią na półkach głównych
  • 132
  • 99
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią na półkach dodatkowych
  • 19
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Avi Loeb
Avi Loeb
Avi Loeb w 1986 roku uzyskał tytuł doktora fizyki plazmy na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. W latach 1983-1988 kierował pierwszym międzynarodowym projektem wspieranym przez amerykańską Inicjatywę Obrony Strategicznej. W latach 1988-1993 Loeb był członkiem Institute for Advanced Study w Princeton, gdzie rozpoczął pracę w dziedzinie astrofizyki teoretycznej. W 1993 roku przeniósł się na Uniwersytet Harvarda (obecnie dziekan wydziału astronomii). Loeb napisał osiem książek i jest autorem lub współautorem około tysiąca artykułów dotyczących szerokiego zakresu obszarów badawczych w astrofizyce i kosmologii. Dyrektor założyciel Harvard's Black Hole Initiative, dyrektor Institute for Theory and Computation, prezes Breakthrough Starshot Initiative, przewodniczący Board on Physics and Astronomy of the National Academies.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią przeczytali również

Lew w salonie. Jak koty oswoiły człowieka i przejęły władzę nad światem Abigail Tucker
Lew w salonie. Jak koty oswoiły człowieka i przejęły władzę nad światem
Abigail Tucker
Czułość i okrucieństwo, dzikość i udomowienie. Współistnienie kota domowego i człowieka jest pełne sprzeczności. Jak doszło do tego, że mimo tylu stuleci obok siebie kot, w przeciwieństwie do psa, nadal nie jest w pełni udomowiony? Dlaczego jest tak lubiany? Co sprawia, że społeczność miłośników kotów tak bardzo emocjonalnie podchodzi do swoich pupili? A nawet: dlaczego internetowe memy i filmiki z kotami są najbardziej żywotne i popularne, w tyle zostawiając dzieci czy psy? Na te pytania stara się odpowiedzieć Abigail Tucker w książce „Lew w salonie. Jak koty oswoiły człowieka i przejęły władzę nad światem”. Jest to reportaż, w którym autorka – w amerykańskim, autobiograficznym stylu – podróżuje po świecie, spotykając się z naukowcami, ekologami i członkami kocich stowarzyszeń. Tucker opisuje swoje własne koty, jak Cheetoh czy Annie, by na ich przykładzie pokazać, że te „małe tygrysy” to w rzeczywistości najeźdźcy, którzy sami wybrali udomowienie. W dziewięciu rozdziałach stara się przedstawić najistotniejsze aspekty relacji człowiek-kot. I w sumie jej się to udaje – o ile w przypadku kotów cokolwiek może się udać. Do mocnych stron książki należy bezstronne przyjrzenie się istotnym obszarom spornym. Autorka analizuje m.in. niską skuteczność metod TNR (złap-wysterylizuj-wypuść) w ograniczaniu populacji oraz ogromne straty, jakie koty powodują w ekosystemie, doprowadzając do wyginięcia wielu gatunków (szczególnie w Australii czy na Hawajach). Pisze też o radykalizmie „kociego lobby”, którego członkowie potrafią kierować groźby pod adresem naukowców. Tego typu tematy na pewno nie przysparzają autorce sympatii części kociarzy. „Lew w salonie” nie jest jednak pozbawiony wad. Nie każdy lubi subiektywny, reporterski styl autorki. Tucker popełnia też kilka kiksów merytorycznych, zbyt łatwo uznając statystyczne korelacje za dowody przyczynowe. Widać to zwłaszcza w rozdziale o toksoplazmozie, gdzie przytacza bardzo kontrowersyjne dla wielu naukowców teorie o wpływie pasożyta Toxoplasma gondii na ludzką schizofrenię czy nawet preferencje w wyborze wina. Niemniej jednak, mimo niedostatków, książkę warto przeczytać. Otwiera oczy na fakt, że nasz domowy mruczek to wciąż drapieżnik, i zmusza do zastanowienia, jak to rzeczywiście z naszym stosunkiem do kotów jest.
Agatokles - awatar Agatokles
ocenił na624 dni temu
Pozaziemskie oceany. Poszukiwanie życia w głębinach kosmosu Kevin Peter Hand
Pozaziemskie oceany. Poszukiwanie życia w głębinach kosmosu
Kevin Peter Hand
Być może nie ma w całym wszechświecie drugiej planety takiej, jak Ziemia. Być może wystąpienie wszystkich warunków sprzyjających życiu, jakie znamy na naszej planecie jest tak ekstremalnie rzadkim zjawiskiem, że najbliższa planeta zamieszkała przez rozwiniętą cywilizację znajduje się tryliony lat świetlnych od naszej i jest całkowicie poza naszym zasięgiem. Ale co jeśli życie poza ziemią istnieje, a w dodatku znajduje się całkiem niedaleko, w naszym układzie słoneczny? Taką hipotezę rozważa Kevin Peter Hand, astrobiolog NASA Jet Propulsion Laboratory. Kieruje on projektem, którego celem jest lądowanie statku kosmicznego na powierzchni księżyca Europa. Uczestniczył w ekspedycjach badających lodowce Kilimandżaro, suche doliny Antarktydy i lód morski na biegunie północnym. Hand ukończył Uniwersytet Stanforda i jest pasjonatem zarówno przestrzeni kosmicznych, jak i głębin ziemskich oceanów. Życie, a właściwie teoretyczna możliwość jego wystąpienia na księżycu Europa, to temat książki “Pozaziemskie oceany - poszukiwanie życia w głębinach kosmosu”, która jest tematem niniejszego opracowania. Pozycja ta została wydana w 2022 roku przez wydawnictwo Copernicus Center Press, a za tłumaczenie odpowiada Zuzanna Lamża. Książka ma charakter popularnonaukowy i jest ogólnodostępna w polskich księgarniach. Jak już wspomniano, tytuł “Pozaziemskie oceany” opierająca się na teoretycznych rozważaniach Kevina Handa w połączeniu z jego badaniami. Naukowiec opiera swoje tezy na badaniach zjawisk występujących na Ziemi, na przykład flory kwitnącej setki metrów pod powierzchnią oceanu. Badania jego nie kończą się jednak na naszej planecie. Kevin Hand, jako pracownik instytutu badawczego powiązanego z NASA ma dostęp do wielu danych przesyłanych z satelitów. Dane te umożliwiają analizę Europy, która jest księżycem orbitującym wokół Jowisza. Pierwszy rozdział książki - “Oceaniczne światy na Ziemi i poza nią” opowiada o poszukiwaniu wody na księżycach Jowisza, takich jak Europa, oraz na innych lodowych globach (np. Enceladusie krążącym wokół Saturna),koncentruje się na wykrywaniu podpowierzchniowych oceanów ciekłej wody. W kolejnym rozdziale “Złotowłosa na nowo” Hand napisał “Świat nadający się do zamieszkania musi być jak Ziemia: umieć ustawić się w odpowiednim miejscu i odpowiedniej temperaturze, ani za niskiej, ani za wysokiej - takiej dokładnie w sam raz, jak miseczka idealnej Owsianki z bajki o Złotowłosej”. Słowa te są sensem całego rozdziału, ponieważ autor skupia się w nim na analizie warunków, występujących na ciałach niebieskich. Głównym czynnikiem jest tu temperatura - stąd analogia do owsianki. Przechodząc dalej. “Tęczowy most” w głównej mierze poświęconych jest pewnemu niemieckiemu wynalazcy. Josephowi Ritter von Fraunhoferowi. Spektroskop Fraunhofera umożliwił badanie składu chemicznego i temperatury gwiazd na podstawie analizy ich widma światła, co dało początek nowoczesnej astrofizyce. Wynalazek ten pozwolił również mierzyć prędkość poruszania się obiektów kosmicznych, rewolucjonizując naszą wiedzę o dynamice i ewolucji wszechświata. W rozdziale tym Hand przedstawia metody, za pomocą których naukowcy badają temperatury występujące na ciałach niebieskich oraz ich skład chemiczny. Żeby lepiej zrozumieć następny rozdział “Niańcząc statek kosmiczny” po raz kolejny posłużę się cytatem z książki - “Opiekunowie do dzieci bacznie obserwują swoich podopiecznych i - jeśli mają trochę szczęścia - mogą zorientować się, co ich czeka. Dzieci biegają po całym domu, obijają się o meble, bawią zabawkami i brudzą przy jedzeniu.Niezależnie od tego, jak dobrze przygotowany do swojej roli jest opiekun, maluch zawsze zachowuje się trochę inaczej, niż ten przewidywał. Statki kosmiczne są takie same”. Hand w tym rozdziale przedstawia, jak złożonym procesem jest wysłanie statku w kosmos oraz ile nieprzewidzianych czynników, takich jak zamarznięte moduły maszyny, czy problem z otrzymywaniem sygnału może wpłynąć na niepowodzenie misji. “Jak pokochałem kontrolę bezpieczeństwa na lotniskach” W tym rozdziale autor przedstawia podobieństwo w sposobie działania mechanizmu. Cytując - “W naszej paraleli Europa odgrywa waszą rolę - przechodzi przez bramkę wykrywacza metalu - Jowisz zaś, ze swoim olbrzymim, zmiennym polem magnetycznym, działa jak umieszczone w jej bokach (bramki) zwoje drutu. Magnetometr lecący na pokładzie Galileo (sonda kosmiczna) jest z kolei podobny do czujników wykrywających indukowane pola i wywołujących alarm. Matka natura zorganizowała swój własny system alarmowy, a ocean na Europie go uruchomił.” Kolejne trzy rozdziały omawiają ciała niebieskie w naszym układzie słonecznym, na których występują oceany i na których rozważa się wystąpienie życia pozaziemskiego. “Dama w woalce” to rozdział poświęcony Enceladusowi, “Król Węgla” Tytanowi, a w kolejnym rozdziale “Wszędzie oceany” omówione zostały charakterystyki Ganimedesa, Kallisto, Trytona, Plutona. Rozdziały “Zasiedlanie”, “Początki w pozaziemskim oceanie”, “Tworząc biosferę oceanicznego świata”, “Ośmiornica i młotek”, “Układ okresowy życia”, “W poszukiwaniu śladów życia”, zawierają analizę warunków chemicznych oraz fizycznych występujących na księżycach. Możliwość wystąpienia życia na księżycach takich jak Europa, Enceladus czy Tytan opiera się na obecności płynnej wody lub innych rozpuszczalników pod ich lodowymi skorupami. Enceladus posiada wszystkie kluczowe pierwiastki chemiczne i aktywność hydrotermalną, co czyni go obecnie najbardziej obiecującym kandydatem do odkrycia biosygnatur. Choć Europa dysponuje ogromnym oceanem, najnowsze dane o mniejszej aktywności jej jądra mogą sugerować trudniejsze warunki dla rozwoju organizmów niż wcześniej zakładano. Z kolei Tytan fascynuje naukowców unikalnym cyklem metanowym, który stwarza szansę na istnienie egzotycznych form życia opartych na innej chemii niż ziemska. Ostatni rozdział “Nowa era eksploatacji oceanów” pokazuje, jakimi możliwościami i sprzętem dysponowali naukowcy w latach 1960., a jakimi dzisiaj. Autor przedstawia obiecującą perspektywę na badania omawianych ciał niebieskich w przyszłości. Przełomu oczekuje się od misji Europa Clipper oraz JUICE, które są już w drodze lub w fazie operacyjnej i mają instrumenty zdolne do "wąchania" oparów wody w poszukiwaniu biosygnatur Książka “Pozaziemskie oceany - poszukiwanie życia w głębinach kosmosu” jest bardzo ciekawą i ważną pozycją w kontekście upowszechniania wiedzy wśród laików nie znających się na astronautyce. Jest ona napisana prostym językiem zrozumiałym dla czytelnika, posiadającego podstawową wiedzę na temat naszej planety, układu słonecznego oraz praw fizyki i chemii, które w nich panują. W zrozumiały sposób przedstawia ona bardzo ciekawe pole badań, jakim jest szukanie życia poza ziemią. Dodatkowo, autora zdecydowanie można uznać za osobę kompetentną. Oprócz stanowisk, które obejmował, w książce“Pozaziemskie oceany - poszukiwanie życia w głębinach kosmosu” podał rozległą bibliografię, zajmującą kilka stron. Są w niej zawarte pozycje głównie naukowe. Między innymi książki Carla Sagana. Osobiście gorąco polecam.
Igor Małyszko - awatar Igor Małyszko
ocenił na83 miesiące temu
Połącz kropki. Nanoboty medyczne, drony zabójcy, odczytywanie myśli i inne technologie przyszłości Łukasz Lamża
Połącz kropki. Nanoboty medyczne, drony zabójcy, odczytywanie myśli i inne technologie przyszłości
Łukasz Lamża
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡 📡 Połącz i zrozum – czyli futurologia na chłodno, nie na haju 🤖 📘 Łukasz Lamża nie zabiera nas w kosmiczną odyseję z robotem w roli Mesjasza, tylko... zaprasza do warsztatu. Bierze na stół rozkręconą przyszłość, ogląda trybiki, analizuje śrubki i tłumaczy, dlaczego ten android jeszcze nie poda Ci kawy – chociaż bardzo by chciał. 💡 To nie jest książka „wow” z tanim efekciarstwem. To książka „aha” – o świecie, który dzieje się teraz, tylko nie zawsze go dostrzegamy. Lamża z dziennikarską precyzją i pasją naukowca rozbraja wielkie techno-wizje: od robotów humanoidalnych, przez spersonalizowane media, po edycję genomu. I nie przeraża – wręcz przeciwnie, budzi szacunek do detalu. 🔍 Styl? Klarowny, gawędziarski, chwilami zadziorny. Autor wie, kiedy przystanąć przy ciekawostce, kiedy zadać trudne pytanie, a kiedy mrugnąć do czytelnika jak stary znajomy. Forma ramkowa i świetnie wybrane przykłady sprawiają, że można czytać na wyrywki albo od deski do deski – i nigdzie nie boli. 🧠 Czy po lekturze zmieni się Twoje spojrzenie na przyszłość? Może nie całkiem. Ale na pewno przestaniesz ją traktować jak coś z Netfliksa i zaczniesz widzieć jako ciąg logicznych, mozolnych kroków, które właśnie się dzieją – w laboratoriach, klinikach, centrach danych. 📈 Dla mnie: 8/10 - to książka, która nie krzyczy, a robi wrażenie. I choć może nie zostaje na zawsze w głowie, zostawia wewnętrzny nawyk – szukania sensu w detalach zamiast bujania w chmurach. 👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁 🔧 Twój robot – Marzenie o robocie-służącym to pretekst, by pokazać, jak trudne (i fascynujące!) są próby nauczenia maszyn chodzenia, mówienia i rozumienia.
 🎯 Twój świat – Spersonalizowane treści i inteligentne przedmioty tworzą nową rzeczywistość, która bardziej przypomina lustro niż wspólnotę.
 📊 Twoje dane – Gromadzone o nas informacje stają się paliwem dla algorytmów, które wiedzą o nas więcej, niż chcielibyśmy przyznać.
 🧬 Twoje ciało – Od regeneracji tkanek po edycję DNA – przyszłość medycyny to nie tylko leczenie, ale i projektowanie człowieka.
 🧠 Twój umysł – Połączenie mózgu z komputerem to nie sci-fi, tylko pytanie o tożsamość, pamięć i granice „ja”.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na811 miesięcy temu
Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina John Geiger
Na zawsze w lodzie. Śladami tragicznej wyprawy Johna Franklina
John Geiger Owen Beattie
Wizja wyprawy Johna Franklina oraz Francisa Croziera, przedstawiona w znanej powieści „Terror” Dana Simmonsa jest jedynie jednym z wielu spojrzeń na tragiczną historię, która rozegrała się na arktycznych wodach w XIX wieku. Odkrycia wraków HMS „Erebus” i HMS „Terror” rzuciły nowe światło na te wydarzenia, które przez dziesięciolecia pozostawały owiane tajemnicą. I o tym właśnie jest ta książka. W 2014 roku zespół badawczy, podążając za wskazówkami historycznymi i legendami, odnalazł wrak „Erebusa” na głębokości 11 metrów, co zaskoczyło wielu ekspertów, gdyż znajdował się on znacznie dalej na południe od wcześniej ustalonej lokalizacji. Dwa lata później, w 2016 roku, odkryto „Terrora” w Zatoce Wyspy Króla Williama, w znakomitym stanie zachowania, co dało naukowcom niepowtarzalną okazję do zbadania nie tylko okrętów, ale również losów ich załóg. Badania nad szczątkami odnalezionymi w lodzie ujawniły nie tylko trudne warunki, w jakich żyli i umierali marynarze, ale także ich ostateczne losy, które były jeszcze bardziej dramatyczne niż dotychczas sądzono. Oprócz odnalezienia ciał mężczyzn niebywale dobrze zakonserwowanych i piorunująco sugestywnie oddających dramatyzm misji, jakiej się podjęli, przeprowadzono również sekcje zwłok, które ujawniły przyczyny śmierci wielu członków załogi. Niektóre z tych informacji wstrząsnęły opinią publiczną, ukazując brutalne realia przetrwania w ekstremalnych warunkach arktycznych. Dzięki tym odkryciom historia Franklina i jego załogi przestała być jedynie legendą, a stała się rzeczywistością pełną cierpienia, odwagi i tragicznych wyborów. Publikacje dotyczące tych odkryć, szczegółowe analizy, przyciągnęły uwagę nie tylko badaczy, ale także szerokiego grona czytelników, pragnących poznać prawdę o jednej z najbardziej zagadkowych ekspedycji w historii. Prócz niepodważalnego waloru informacyjnego, jaki niesie za sobą niniejszy tytuł, autorzy oddają hołd uczestnikom tej wyprawy, podkreślając ich poświęcenie i zaangażowanie w naukowe badania. To nie tylko historia eksploracji, ale także refleksja nad losem ludzi, którzy ryzykowali życie dla postępu naukowego.
Joanie - awatar Joanie
ocenił na94 miesiące temu
Alchemia Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu Rory Sutherland
Alchemia Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu
Rory Sutherland
🌟 Alchemia - Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu! 🌟 Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niektóre produkty odnoszą sukces, pomimo że na pierwszy rzut oka wydają się dziwaczne lub niedopasowane do naszych gustów? Rory Sutherland, legenda reklamy i znany mówca TED Talks, przekonuje nas, że kluczem do osiągnięcia geniuszu jest irracjonalność. W swojej przełomowej książce "Alchemia" Sutherland przedstawia fascynujące opowieści i przykłady, które ukazują, że nasze wybory często opierają się na magii intuicji, a nie na logicznych rozważaniach. Czy wiecie dlaczego napój Red Bull, mimo że wielu go nie lubi, jest tak popularny? A dlaczego peronowe tablice odliczające czas do odjazdu pociągu zmniejszają naszą frustrację wobec opóźnień? Autor podaje przykłady z dziedziny reklamy, marketingu i biznesu, które dowodzą, że ludzie kierują się często emocjami, estetyką, a nie wyłącznie rozumem. Nasze wybory są nierzadko niezrozumiałe dla naukowego podejścia, ale to właśnie ta irracjonalność sprawia, że pewne pomysły odnoszą spektakularne sukcesy. Sutherland wyjaśnia, że ludzkie decyzje kształtują czynniki takie jak sygnalizowanie, hakowanie podświadomości, zadowalanie i psychofizyka. To właśnie te tajemnicze mechanizmy wpływają na nasze wybory zakupowe, i to jest to, czym powinniśmy się zainteresować, jeśli chcemy dotrzeć do klientów. 🎯 "Alchemia" to książka, która rozbudzi waszą ciekawość, pobudzi wyobraźnię i doda odwagi do podejmowania nieszablonowych pomysłów. Rory Sutherland opowiada w niej o tajemnicach manipulacji, magii intuicji i sposobach wpływania na ludzkie zachowania. To zbiór luźnych obserwacji, ale nie tylko - przemyślenia autora bazują na wieloletnich doświadczeniach i badaniach. 💡 Jeśli chcecie odkryć sekrety skutecznej reklamy, marketingu i zarządzania biznesem, ta książka jest dla was! Dowiedzcie się, jak wykorzystać irracjonalne zachowania klientów, by wpłynąć na ich wybory i zdobyć ich zaufanie. Poznajcie tajniki magii, która skrywa się w codziennych sytuacjach i wybierzcie drogę, którą niewielu odważyło się podążać. 📚 "Alchemia" to fascynująca podróż w świat irracjonalnych wyborów i tajemniczych mechanizmów ludzkiego umysłu. Czytajcie, inspirujcie się i odkrywajcie potęgę niewidzialnej magii, która kryje się za pozornie niezrozumiałymi decyzjami. ✨ #Alchemia #RorySutherland #Reklama #Marketing #Biznes #Geniusz #Irracjonalność #MagiaIntuicji #Przekształcanie #Manipulacja #Tajemnice #Niezwykłość #Kreatywność #Ciekawość #Sukces #Wybory #Klient #Książka #Czytanie #Inspiration #NiezapomnianeWybory #Zaskoczenie #SekretyZachowań #Tajniki #NiewidzialnaMagia
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na72 lata temu
Potęga nieskończoności. Jak rachunek różniczkowy i całkowy odkrywa tajemnice wszechświata Steven Strogatz
Potęga nieskończoności. Jak rachunek różniczkowy i całkowy odkrywa tajemnice wszechświata
Steven Strogatz
Aż tak mnie książka nie zachwyciła... za mało z niej zrozumiałem ;) Momentami ciekawe treści, momentami za bardzo matematyczna jednak... I nie zrozumiałem z niej rachunku różniczkowego wcale, dopiero chatGPT mi wytłumaczył ;) Ale mój błąd, że książki wysłuchałem, taką książkę należałoby raczej jednak czytać i widzieć wzory, pewnie wtedy odebrałbym ją inaczej, bo teraz wracając do fragmentów, też kumam więcej... Na razie oceniam tak średnio ale miałbym chyba ochotę w przyszłości do niej wrócić, może wtedy podniosę ocenę. Jednak pewne takie mniej matematyczne, a bardziej opisowe fragmenty, podobały mi się, np.: "Rozważając argumentację za i przeciw temu, że komputery rozumieją, warto spojrzeć na ewolucję komputerów grających w szachy. W 1997 roku Deep Blue, program grający w szachy stworzony przez IBM, pokonał panującego mistrza świata Garriego Kasparowa w meczu składającym się z sześciu partii. Choć w tamtym czasie wzbudziło to sensację, nie ma żadnej tajemnicy w tym osiągnięciu. Maszyna była w stanie ocenić 200 milionów posunięć na sekundę. Niczego nie rozumiała, ale miała brutalną szybkość. Nigdy się nie męczyła, nie myliła się w obliczeniach i nie zapominała, o czym myślała przed chwilą. Grała jak komputer – mechanicznie i nieidealistycznie. Pobiła Kasparowa mocą obliczeniową, ale nie myślą. Obecna generacja najsilniejszych programów szachowych świata o budzących respekt nazwach jak Stockfish lub Komodo wciąż gra w tym niepodobnym do ludzkiego stylu. Lubią zbijać figury, bronią się metodycznie, ale mimo że są znacznie silniejsze od jakiegokolwiek szachisty, nie wykazują kreatywności ani rozumienia. Wszystko to jednak zmieniło się z nastaniem uczenia maszynowego. 5 grudnia 2017 roku zespół DeepMind z Google’a zdumiał szachowy świat informacją o stworzeniu uczącego się programu o nazwie AlphaZero. Program ten nauczył się grać w szachy, rozgrywając miliony partii z samym sobą i wyciągając wnioski z błędów. W ciągu zaledwie paru godzin stał się najlepszym szachistą w historii. Nie tylko był w stanie łatwo wygrać z każdym człowiekiem (nie było nawet sensu próbować),ale zmiażdżył ówczesnego komputerowego mistrza świata w szachach. W złożonym ze 100 partii meczu z potężnym programem Stockfish algorytm AlphaZero wygrał 28 razy, a 72 razy zremisował. Nie przegrał ani jednej partii." (pdf.str. 353) - co czujecie czytając taki fragment? Bo mnie aż wzruszenie ściska ;) Ale to jeszcze nie koniec: "Najbardziej niepokojące jest to, że AlphaZero przejawia rozumienie. Gra tak, jak żaden komputer do tego pory nie potrafił – intuicyjnie i elegancko, z romantycznym stylem ataku. Gra gambity i ryzykuje. W niektórych partiach tak onieśmielał Stockfisha, że ten zamierał, lub też zwyczajnie się z nim bawił. Czasami wydawało się, że jest złośliwy, nawet sadystyczny. Ponadto przejawia nadzwyczajną kreatywność – wykonuje posunięcia, które jeszcze nigdy nie przyszły do głowy żadnemu arcymistrzowi lub komputerowi. AlphaZero jest obdarzony duchem ludzkim i potęgą maszyny. Ludzkość ujrzała w nim pierwszą zapowiedź przerażającego nowego rodzaju inteligencji." (pdf.str. 353-354) - dla mnie to nie jest przerażające, dla mnie to jest wspaniałe! Jara mnie to tak bardzo, że nawet nie potrafię tego wyrazić słowami :P Po namyśle: a nie, jednak widzę potencjał, oceniam trochę wyżej niż planowałem ;) (czytana/słuchana: 2-6.04.2026) 4-/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na723 dni temu

Cytaty z książki Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią

Więcej

Biorąc pod uwagę tak wiele światów - 50 miliardów w naszej Galaktyce! - z podobnymi warunkami sprzyjającymi życiu, jest bardzo prawdopodobne, że istoty rozumne wyewoluowały nie tylko na Ziemi.

Biorąc pod uwagę tak wiele światów - 50 miliardów w naszej Galaktyce! - z podobnymi warunkami sprzyjającymi życiu, jest bardzo prawdopodobne, że istoty rozumne wyewoluowały nie tylko na Ziemi.

Avi Loeb Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią Zobacz więcej
Więcej