Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią

- Kategoria:
- astronomia, astrofizyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Extraterrestrial: The First Sign of Intelligent Life Beyond Earth
- Data wydania:
- 2021-06-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-06-01
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382021530
- Tłumacz:
- Tomasz Tesznar, Marek Krośniak
Czołowy astronom z Harvardu twierdzi, że tak i ma na to przekonujące dowody!
Pod koniec 2017 roku naukowcy z obserwatorium astronomicznego na Hawajach zauważyli anomalny obiekt, który przeleciał przez Układ Słoneczny z taką szybkością, że mógł pochodzić tylko z układu innej gwiazdy. Avi Loeb, czołowy astronom z Harvardu, udowodnił, że obiekt ten, nazwany Oumuamua, nie był planetoidą: poruszał się zbyt szybko po nietypowej orbicie i nie pozostawił po sobie żadnych śladów gazowych ani szczątków. Istnieje tylko jedno możliwe wytłumaczenie – że był to wytwór wysoko rozwiniętej obcej cywilizacji z dalekiego kosmosu.
W książce Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią Loeb wciąga czytelników w fascynującą historię pierwszego międzygwiezdnego przybysza, jakiego zauważono w Układzie Słonecznym. Przedstawia przy tym swoje kontrowersyjne wyjaśnienie i jego głębokie implikacje zarówno dla nauki, religii oraz przyszłości gatunku ludzkiego, jak i całej naszej planety
„W tej wizjonerskiej książce astrofizyk Avi Loeb wzywa nas do porzucenia butnego urojenia, że jesteśmy jedyną formą życia rozumnego we Wszechświecie. Argumenty przytaczane i skrupulatnie analizowane przez Loeba są fascynujące, a jeszcze bardziej to, czego jego zdaniem dowiadujemy się w ten sposób o naszej własnej rozwiniętej intelektualnie, lecz zaślepionej i przypuszczalnie skazanej na zagładę cywilizacji".
Stephen Greenblatt, laureat nagrody Pulitzera za książkę Zwrot. Jak zaczął się renesans
Kup Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią
Lubię takich naukowców, którzy potrafią iść pod prąd i się tego nie boją historia bowiem wielokrotnie nas uczyła, że często to oni mają rację. Dzięki klepaniu się po pleckach i przytakiwaniu niewiele nowego się zapewne odkryje a pewne właściwie jest tylko to, że masa rzeczy, zjawisk, właściwości czeka jeszcze na odkrycie dlatego dobrze mi weszła ta książka. Książka skupiająca się głównie na obiekcie nazwanym Oumuamua, który swego czasu wleciał i wyleciał z naszego układu słonecznego. Autor w jego ocenie stawia teze która stoi w sprzeczności do zdecydowanej większości środowiska naukowego. Problem polega na tym, że to środowisko nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć oryginalności tego obiektu a autorowi wyszło to naprawdę dobrze. To oczywiście tylko hipoteza ale warto się było z nią zapoznać bowiem przy okazji autor serwuje nam parę szufli ciekawej wiedzy zahaczającej o kwestie związaną z wyjaśnieniem tego zjawiska. Trochę się przy tym powtarza, niemniej ciekawego jest tutaj wystarczająca ilość na tą dość niewielkich rozmiarów książkę. Dla mnie przygoda na plus. Dziękuje za uwagę.
Oceny książki Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią
Poznaj innych czytelników
233 użytkowników ma tytuł Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią na półkach głównych- Chcę przeczytać 132
- Przeczytane 99
- Teraz czytam 2
- Posiadam 19
- Popularnonaukowe 4
- Chcę w prezencie 2
- 2024 2
- Kosmos 2
- Non-fiction 2
- (2) - Do kupienia 1
Inne książki autora

Czytelnicy Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią przeczytali również
Cytaty z książki Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią
Biorąc pod uwagę tak wiele światów - 50 miliardów w naszej Galaktyce! - z podobnymi warunkami sprzyjającymi życiu, jest bardzo prawdopodobne, że istoty rozumne wyewoluowały nie tylko na Ziemi.
Biorąc pod uwagę tak wiele światów - 50 miliardów w naszej Galaktyce! - z podobnymi warunkami sprzyjającymi życiu, jest bardzo prawdopodobne, że istoty rozumne wyewoluowały nie tylko na Ziemi.











































Opinie i dyskusje o książce Pozaziemskie. Pierwsze ślady życia rozumnego poza Ziemią
Nie jest to wyłącznie opowieść o zagadkowym obiekcie ʻOumuamua i jego nietypowych parametrach, lecz przede wszystkim zbiór refleksji autora nad naturą życia oraz możliwością istnienia pozaziemskich cywilizacji.
Najciekawsze w lekturze są pytania, które stawia autor: dlaczego tak łatwo została odrzucona hipoteza, że ʻOumuamua może być artefaktem obcej cywilizacji? Czemu ogromne środki przeznacza się na rozwój trudnych do weryfikacji koncepcji, takich jak wieloświaty czy superstruny, podczas gdy badania nad poszukiwaniem inteligencji pozaziemskiej (np. program SETI) traktowane są marginalnie i finansowane w minimalnym stopniu? Autor zastanawia się także, dlaczego w nauce bardziej cenione bywają skomplikowane teorie niż proste, choć odważne wyjaśnienia.
Książka prowokuje do myślenia i zmusza do krytycznej refleksji nad naukowym podejściem do niewygodnych hipotez. Momentami można odnieść wrażenie, że autor zbyt mocno akcentuje własne przekonania. Polecam ją wszystkim, którzy interesują się kosmosem i pytaniami o nasze miejsce we Wszechświecie.
Nie jest to wyłącznie opowieść o zagadkowym obiekcie ʻOumuamua i jego nietypowych parametrach, lecz przede wszystkim zbiór refleksji autora nad naturą życia oraz możliwością istnienia pozaziemskich cywilizacji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajciekawsze w lekturze są pytania, które stawia autor: dlaczego tak łatwo została odrzucona hipoteza, że ʻOumuamua może być artefaktem obcej cywilizacji? Czemu...
Lubię takich naukowców, którzy potrafią iść pod prąd i się tego nie boją historia bowiem wielokrotnie nas uczyła, że często to oni mają rację. Dzięki klepaniu się po pleckach i przytakiwaniu niewiele nowego się zapewne odkryje a pewne właściwie jest tylko to, że masa rzeczy, zjawisk, właściwości czeka jeszcze na odkrycie dlatego dobrze mi weszła ta książka. Książka skupiająca się głównie na obiekcie nazwanym Oumuamua, który swego czasu wleciał i wyleciał z naszego układu słonecznego. Autor w jego ocenie stawia teze która stoi w sprzeczności do zdecydowanej większości środowiska naukowego. Problem polega na tym, że to środowisko nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć oryginalności tego obiektu a autorowi wyszło to naprawdę dobrze. To oczywiście tylko hipoteza ale warto się było z nią zapoznać bowiem przy okazji autor serwuje nam parę szufli ciekawej wiedzy zahaczającej o kwestie związaną z wyjaśnieniem tego zjawiska. Trochę się przy tym powtarza, niemniej ciekawego jest tutaj wystarczająca ilość na tą dość niewielkich rozmiarów książkę. Dla mnie przygoda na plus. Dziękuje za uwagę.
Lubię takich naukowców, którzy potrafią iść pod prąd i się tego nie boją historia bowiem wielokrotnie nas uczyła, że często to oni mają rację. Dzięki klepaniu się po pleckach i przytakiwaniu niewiele nowego się zapewne odkryje a pewne właściwie jest tylko to, że masa rzeczy, zjawisk, właściwości czeka jeszcze na odkrycie dlatego dobrze mi weszła ta książka. Książka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam szczerze, że rzadko trafia się książka popularnonaukowa, która jednocześnie wywołuje we mnie emocje zwykłego czytelnika i pobudza zawodową ciekawość. Loebowi udało się to bez dwóch zdań.
Najpierw kwestia najgłośniejsza – ʻOumuamua. Obiekt, który w 2017 roku przeciął nasz Układ Słoneczny, wciąż owiany jest tajemnicą. Wiadomo, że nie zachowywał się jak typowa kometa, choć wykazywał dziwne przyspieszenie. Dla większości środowiska naukowego wciąż jest to wyzwanie do wyjaśnienia naturalnymi procesami – np. sublimacją lodów czy fragmentacją. Ale Loeb nie boi się hipotezy, że to mogła być technologia pozaziemska: coś na kształt kosmicznego żagla słonecznego albo nawet dryfujący „boja” pozostawiona przez inną cywilizację. Jasne, na razie brak dowodów – i autor sam to przyznaje – ale zamiast uciekać od niewygodnych pytań, stawia je głośno i wprost.
Tu właśnie książka błyszczy najbardziej. Loeb podnosi problem naukowej „cenzury”, w której o dostęp do największych teleskopów walczą projekty już zaakceptowane, a SETI bywa traktowane jako poboczna fanaberia. A przecież, jak pisze autor, astronomowie powinni zachowywać się trochę jak archeolodzy – tylko zamiast kopać w ziemi, powinni szukać w kosmosie śladów dawnych cywilizacji. Ten pomysł „astroarcheologii” brzmi może odważnie, ale nie jest ani tabloidowy, ani tani – Loeb podaje argumenty, dlaczego warto poszerzyć nasze pole widzenia.
Najbardziej ujęła mnie jednak filozoficzna warstwa książki. Loeb przypomina, że jesteśmy ledwie ulotnymi strukturami z gwiezdnego pyłu – a jednak mamy zdolność zadawania pytań o sens istnienia i miejsce człowieka w kosmosie. Takie spojrzenie, wsparte osobistymi historiami (od wspomnień rodzinnych po spotkania ze Stephenem Hawkingiem),sprawia, że Pozaziemskie czyta się nie tylko jako popularnonaukowy esej, ale też jako swoistą medytację nad przyszłością ludzkości.
Styl jest klarowny i przystępny – nie trzeba być specjalistą, by czuć się komfortowo. Loeb prowadzi narrację tak, że można się poczuć jak w rozmowie z profesorem, który nie protekcjonalnie, a z pasją tłumaczy swoje fascynacje.
Podsumowując: to książka, która jednych zirytuje zbytnią śmiałością hipotez, innych zachwyci odwagą myślenia. Dla mnie – i jako czytelnika, i jako astrofizyka – to lektura wartościowa. Nawet jeśli ʻOumuamua okaże się kiedyś „tylko” nietypową kometą, Loeb ma rację w jednym: nauka potrzebuje odwagi i wyobraźni, jeśli mamy szukać odpowiedzi na najważniejsze pytania.
Polecam każdemu, kto lubi kosmos – i każdemu, kto lubi marzyć.
Przyznam szczerze, że rzadko trafia się książka popularnonaukowa, która jednocześnie wywołuje we mnie emocje zwykłego czytelnika i pobudza zawodową ciekawość. Loebowi udało się to bez dwóch zdań.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajpierw kwestia najgłośniejsza – ʻOumuamua. Obiekt, który w 2017 roku przeciął nasz Układ Słoneczny, wciąż owiany jest tajemnicą. Wiadomo, że nie zachowywał się jak typowa...
Zmęczyłam. A tak jarałam się, że dowiem się rewolucyjnych informacji na temat Oumuamua. Książka przegadana, momentami jakby za dużo słów, za mało treści. Wątek rodzinny był dla mnie zaskoczeniem - jak to - przecież ja tu chcę kosmosu, a mam opowieść o dzieciństwie na farmie!
Punkty za parę przydatnych informacji oraz za pytanie do refleksji - czy gdy znajdziemy życie poza Ziemią, to jak na to odpowie religia ?
Zmęczyłam. A tak jarałam się, że dowiem się rewolucyjnych informacji na temat Oumuamua. Książka przegadana, momentami jakby za dużo słów, za mało treści. Wątek rodzinny był dla mnie zaskoczeniem - jak to - przecież ja tu chcę kosmosu, a mam opowieść o dzieciństwie na farmie!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunkty za parę przydatnych informacji oraz za pytanie do refleksji - czy gdy znajdziemy życie poza...
Książka nieco mnie rozczarowała. Postrzegam Aviego Loeba jako niezwykle inteligentnego profesora i jednocześnie od zawsze byłem zaciekawiony tematyką życia pozaziemskiego. Z niecierpliwieniem wyczekiwałem więc owej książki. Faktycznie bardzo szczegółowo opisuje ona podwaliny merytoryczne głoszonej przez autora tezy, jakoby obiekt nazwany ʻOumuamua, dostrzeżony po raz pierwszy w 2017 roku był z dużym prawdopodobieństwem wytworem nieznanej nam inteligencji. Sama sytuacja i okoliczności opisywanego zdarzenia są w mojej ocenie niezwykłe. Ot, pierwszy zarejestrowany przez ludzkość obiekt z przestrzeni międzygwiezdnej znalazł się w naszym układzie słonecznym, a co więcej wykazuje nietypowe i trudne do wytłumaczenia właściwości. Ponadto, jest już o wiele za późno, aby pozyskać zeń jakiekolwiek dane, więc naukowcy muszą pracować na tym, co już mają. Historia, jak na film. Autor książki traktuje ja z resztą bardzo osobiście, niemal jak dzieło swojego życia. Jest to zarówno zasobem, jak i wadą tej książki. Momentami, podczas lektury czułem tę dziecięcą, kosmiczną zajawkę i byłem zdumiony opisywanymi przez autora zjawiskami astronomicznymi, czy teoretycznymi rozważaniami na temat kontaktu z cywilizacją pozaziemską. Trochę, jak podczas lektury książek Neila deGrasse Tysona, albo podczas słuchania Michio Kaku. W innych chwilach, miałem jednak wrażenie jakby Loeb na siłę przepychał hipotezę dotyczącą pozaziemskiego pochodzenia ʻOumuamua i gubił obiektywizm. Książka usłana jest anegdotami z życia autora, których zamieszczanie w mojej ocenie nie zawsze było zasadne. Na pewno pozycja obowiązkowa dla osób zainteresowanych astronomią i historią pierwszego zarejestrowanego obiektu z przestrzeni międzygwiezdnej.
Książka nieco mnie rozczarowała. Postrzegam Aviego Loeba jako niezwykle inteligentnego profesora i jednocześnie od zawsze byłem zaciekawiony tematyką życia pozaziemskiego. Z niecierpliwieniem wyczekiwałem więc owej książki. Faktycznie bardzo szczegółowo opisuje ona podwaliny merytoryczne głoszonej przez autora tezy, jakoby obiekt nazwany ʻOumuamua, dostrzeżony po raz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper książka. Autor w niezwykle ciekawy i przystępny sposób tłumaczy dlaczego oumuamua jest wg niego wytworem innej cywilizacji. I trudno się z nim nie zgodzić. I trzeba docenić niezwykłą odwagę autora do wygłaszania tak śmiałych tez, biorąc pod uwagę skostniałe myślenie środowiska naukowego
Super książka. Autor w niezwykle ciekawy i przystępny sposób tłumaczy dlaczego oumuamua jest wg niego wytworem innej cywilizacji. I trudno się z nim nie zgodzić. I trzeba docenić niezwykłą odwagę autora do wygłaszania tak śmiałych tez, biorąc pod uwagę skostniałe myślenie środowiska naukowego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa. Tylko częściowo poświęcona samemu obiektowi, który znalazł się w naszym układzie słonecznym i posiadał właściwości niepasujące do możliwych znanych nam naturalnych ciał niebieskich. Autor przedstawia wiele różnych interpretacji tego obiektu. Książka również w dużej mierze opisuje opór środowiska naukowego wobec innych paradygmatów myślenia. Warta przeczytania.
Książka ciekawa. Tylko częściowo poświęcona samemu obiektowi, który znalazł się w naszym układzie słonecznym i posiadał właściwości niepasujące do możliwych znanych nam naturalnych ciał niebieskich. Autor przedstawia wiele różnych interpretacji tego obiektu. Książka również w dużej mierze opisuje opór środowiska naukowego wobec innych paradygmatów myślenia. Warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć granica między hipotezą a filmikami z żółtymi napisami bywa cienka, to jednak najgorsze co może zrobić nauka, to okopać się. Nawet, jeśli hipotezy wydają się nieprawdopodobne, to muszą być stawiane i badane; celem nauki jest odkrywanie prawdy, jest dynamiczna, dzisiejsze teorie za dekadę mogą okazać się błędne lub niepełne. A dzisiaj całkiem wielu jest różnorakich scjentystów odrzucających metodę naukową, stawiających się w roli meta-ekspertów, o dziwo często połączonych z różnorakim aktywizmem. Głos Loeba, choć najprawdopodobniej niemożliwy, jest ważny właśnie dlatego, bo prowokuje do stawiania pytań i poszukiwania odpowiedzi; w najgorszym razie jest to eksperyment myślowy, mogący nas przygotować na następnych przybyszy. Zupełnie niesłusznie był wyśmiewany, tym bardziej że to nie jakiś samozwańczy Osmanagicz, ale normalny profesor.
Choć granica między hipotezą a filmikami z żółtymi napisami bywa cienka, to jednak najgorsze co może zrobić nauka, to okopać się. Nawet, jeśli hipotezy wydają się nieprawdopodobne, to muszą być stawiane i badane; celem nauki jest odkrywanie prawdy, jest dynamiczna, dzisiejsze teorie za dekadę mogą okazać się błędne lub niepełne. A dzisiaj całkiem wielu jest różnorakich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOumuamua. Zwiadowca obcej cywilizacji z 2017 roku, czy niezwykłe nagromadzenie anomalii ?
Astronom z Harvardu. Autor sugeruje, że to pierwsze ...
Być może w przestrzeni międzygwiezdnej panuje ożywiony ruch tego rodzaju pojazdów, który jednak pozostaje dla nas niezauważalny, dopóki nie opracujemy przyrządów dostatecznie czułych, by były w stanie go wykryć ...
Zresztą to nie pierwszy taki pseudo-obcy obiekt. Pewnie niektórzy słyszeli o "satelicie obcych" na ziemskiej orbicie - Black Knight.
Autor zadaje słuszne pytanie - Czy inna cywilizacja, taka, która od miliarda lat korzysta ze zdobyczy nauki, uznałaby nas w ogóle za istoty rozumne ?!
No i proszę - jest możliwe wysłanie pojazdu kosmicznego z prędkością 1/5 c przy użyciu dzisiejszych technologii w rejon Proxima Centauri (ok. 4 ly) i doczekanie się jego powrotu - jeszcze za naszego życia.
Właściwie zgadzam się we wszystkim z autorem, poza podejściem do religii.
Czy istnieje życie pozaziemskie ? A czy Gwiazda Betlejemska nie jest dla nas jakąś wskazówką ?
Oumuamua. Zwiadowca obcej cywilizacji z 2017 roku, czy niezwykłe nagromadzenie anomalii ?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAstronom z Harvardu. Autor sugeruje, że to pierwsze ...
Być może w przestrzeni międzygwiezdnej panuje ożywiony ruch tego rodzaju pojazdów, który jednak pozostaje dla nas niezauważalny, dopóki nie opracujemy przyrządów dostatecznie czułych, by były w stanie go wykryć ...
Zresztą to nie...
Książka traktuje o tajemniczym obiekcie Oumuamua, który przeleciał z ogromną prędkością przez nasz Układ Słoneczny w 2017 r. W książce niemal na przemian jeden rozdział tyczy się wykazania, że owa międzygwiezdna kometa jest w rzeczywistości wytworem obcej cywilizacji, a kolejny jest o naukowym "betonie", czyli większości naukowców, którzy kpiną reagują na wszystko, co tyczy się pozaziemskiego życia.
Autor moim zdaniem słusznie zwraca uwagę na fakt, że dosłownie wszędzie Oumuamua przedstawiona jest w kształcie cygara, a bardziej prawdopodobny jest kształt cienkiego dysku.
To co mi się mniej podoba to fakt, że Avi Loeb wręcz wykluczył, że Oumuamua może być tworem naturalnego pochodzenia, mimo że dopiero od niedawna dysponujemy technologią umożliwiającą badanie tego typu obiektów. Moim zdaniem na chwilę obecną należy wstrzymać się z tak kontrowersyjnymi tezami i skupić się na badaniu innych obiektów spoza naszego układu i jeżeli po X latach dalej nie natrafimy na nic co choćby w połowie przypomina Oumuamue, to dopiero wtedy możemy wnioskować, że liczne anomalne cechy wskazują na jej sztuczne pochodzenie.
Śmieszne są też teorie autora, że dywagacja nt. sztucznego pochodzenia Oumuamua przypominają zakład Pascala o Bogu i korzystniej przyznać, że Oumuamua jest tworem kosmitów niż że to zwykła międzygwiezdna kometa, bo to zbawiennie wpłynie na rozwój nauki, albo teoria że gdyby ludzkość nie wydała tyle bln dolarów na wojny, np. na II Wojnę Światową, tylko racjonalniej je wydawała, to dziś bylibyśmy o dekady lepiej rozwinięci technologicznie, a przecież II WŚ wywołała taką presję m.in. na szybkie ujarzmienie energii atomowej, budowę silników odrzutowych i rakiet, że gdyby nie ona i Zimna Wojna później przez nią wywołana, to żadnego lądowania na Księżycu w 1969 r. by nie było...
Książka traktuje o tajemniczym obiekcie Oumuamua, który przeleciał z ogromną prędkością przez nasz Układ Słoneczny w 2017 r. W książce niemal na przemian jeden rozdział tyczy się wykazania, że owa międzygwiezdna kometa jest w rzeczywistości wytworem obcej cywilizacji, a kolejny jest o naukowym "betonie", czyli większości naukowców, którzy kpiną reagują na wszystko, co tyczy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to