Alchemia Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu

Okładka książki Alchemia Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu
Rory Sutherland Wydawnictwo: Zysk i S-ka ezoteryka, senniki, horoskopy
420 str. 7 godz. 0 min.
Kategoria:
ezoteryka, senniki, horoskopy
Tytuł oryginału:
The Surprising Power of Ideas That Don't Make Sense
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2021-06-29
Data 1. wyd. pol.:
2021-06-29
Liczba stron:
420
Czas czytania
7 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382022629
Tłumacz:
Ewa Wojtczak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
51
20

Na półkach:

Świetna. Dawno już nie czytałam książki o reklamie ktora byłaby pełna przykładów z życia. Refleksyjna, bez zbędnego lania wody. Pełna treści. Idealna lektura dla ludzi ze świata reklamy, marketingu ale i dla ciekawskich otaczającego nas świata.

Świetna. Dawno już nie czytałam książki o reklamie ktora byłaby pełna przykładów z życia. Refleksyjna, bez zbędnego lania wody. Pełna treści. Idealna lektura dla ludzi ze świata reklamy, marketingu ale i dla ciekawskich otaczającego nas świata.

Pokaż mimo to

avatar
89
60

Na półkach:

Lekka i zabawna. Warto przeczytać, tak dla informacji i relaksu. Nawet czasem może się przydać, ale i tak damy się nabrać :) Przeczytałem skuszony tytułem. Nie żałuje.

Lekka i zabawna. Warto przeczytać, tak dla informacji i relaksu. Nawet czasem może się przydać, ale i tak damy się nabrać :) Przeczytałem skuszony tytułem. Nie żałuje.

Pokaż mimo to

avatar
319
161

Na półkach:

Inspirująca i skłaniająca do myślenia pozycja napisana w gawędziarskim stylu obficie przetykany głęboko brytyjskim poczuciem humoru. Jeśli lubicie książki w stylu Freakonomii i rozważania praw otaczającego nas świata na gruncie nauk behawioralnych to ta pozycja świetnie spełni wasze oczekiwania. Polecam. Gwiazdka mniej za niechlujną realizację akustyczną, gdzie słychać różne tempo czytania lektora, natężenie siły głosu a całość jest sklejana i fastrygowana z finezją początkującej krawcowej.

Inspirująca i skłaniająca do myślenia pozycja napisana w gawędziarskim stylu obficie przetykany głęboko brytyjskim poczuciem humoru. Jeśli lubicie książki w stylu Freakonomii i rozważania praw otaczającego nas świata na gruncie nauk behawioralnych to ta pozycja świetnie spełni wasze oczekiwania. Polecam. Gwiazdka mniej za niechlujną realizację akustyczną, gdzie słychać...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
959
332

Na półkach: , , , ,

Rory Sutherland, od lat pracujący w jednej z najbardziej prestiżowych agencji reklamowych Ogilvy, napisał dość zabawną książkę-zbiór opowieści, przykładów oraz własnych przemyśleń, które mają nas przekonać, że aby trafić do ludzi nie trzeba, wręcz może nie warto, kierować się logiką.
Alchemia w tytule, bo jak dowodzi autor większość naszych wyborów leży na pograniczu magii, a na pewno jest powodowana czynnikiem niezwykle tajemniczym, daleko odległym od naukowo zbadanego pojęcia sensu. Jak pisał już Adam Smith-przewidywanie reakcji klientów jest jedną wielką zagadką. Klientami kierują w większości względy irracjonalne.
Książka na pierwszy rzut oka stanowi zbiór luźnych obserwacji. Z jednej strony autor jest zwolennikiem szalonego podejścia do kwestii reklamy, jak i zachęcania ludzi do wyborów. Właśnie takiego z pogranicza magii. Przytacza przykłady – opisuje, w jaki sposób doradził swojemu klientowi dojście do zwiększenia skłonności donatorów do przekazywania datków na różne fundusze charytatywne. Warto poznać tę opowieść.
Można powiedzieć, że ta książka mówi o tym, iż dobre pomysły biznesowe nie mogą być „normalne”, te racjonalne nie przynoszą wcale więcej zysku.
Rozważania autora ocierają się o filozofię i psychologikę– w tym przypadku zbiór zasad raczej nienaukowych. Opisuje cztery ewolucyjne zasady pozornie nieracjonalnych zachowań ludzi: sygnalizowanie, hakowanie podświadomości, zadowalanie i psychofizykę. Próbuje tym uzasadnić te nieracjonalne zachowania na drodze ewolucji, aby ludzi racjonalnie myślący mogli zrozumieć tych nieracjonalnych.
Ludzie wykształceni uważają logikę za część swojej tożsamości i trudniej działają nieracjonalnie. To też ciekawa konstatacja. Jednak ci donatorzy, o których wspomniałam wyżej, to nie byli raczej ludzie niewykształceni. Więc jak to jest?
Gawędziarstwo lubię, dobrze się czyta takie ciekawostki, pomagają zrozumieć ludzi i ich wybory, ale to nie jest książka naukowa. Przykłady żywe, prosto z życia, autor próbuje podpierać się nauką, jednak nie da się ukryć, że są to w większości przemyślenia z wielu lat doświadczeń. Część obserwacji jest na pewno trafna, ich poznanie nie wpłynie jednak na zmianę naszych zachowań.
Książka przykładów. Ciekawych i mniej. Roztrząsa konkretne sytuacje wyborów, aby zracjonalizować działania ludzi marketingu. Tu cytat: Firma zorientowana na klienta nie powinna opierać się na tym co ludzi mówią. 😊
Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Rory Sutherland, od lat pracujący w jednej z najbardziej prestiżowych agencji reklamowych Ogilvy, napisał dość zabawną książkę-zbiór opowieści, przykładów oraz własnych przemyśleń, które mają nas przekonać, że aby trafić do ludzi nie trzeba, wręcz może nie warto, kierować się logiką.
Alchemia w tytule, bo jak dowodzi autor większość naszych wyborów leży na pograniczu magii,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1034
1034

Na półkach:

"ALCHEMIA" Zaskakująca moc pomysłów, które z pozoru nie mają sensu RORY SUTHERLAND

Bardzo byłam ciekawa tej lektury i zdradzę Wam już na początku, że nie zawiodłam się. Jest to świetna, wręcz fascynująca książka o manipulacji nami i magii intuicji.
Autor jest wiceprezesem znanej i cenionej od wielu lat Agencji Reklamowej. Przez bardzo długi czas skupiał się na badaniu zachowań konsumenta.
Rory dzięki swej pracy oprócz wiedzy z zakresu marketingu nauczył się i poznał wiele tajników, które wpływają na konsumenta, czyli na nas.
Niewiarygodne jest jak bardzo jesteśmy manipulowani i z jak ogromną łatwością zostają nam "wciskane "rzeczy, które są słabe jakościowe czy gorsze od tych już istniejących na rynku, lub są to rzeczy, produkty zupełnie nam niepotrzebne.
Te psychologiczne mechanizmy znane są i stosowane od lat, tylko my jako potencjalni klienci, konsumenci nie zawsze jesteśmy tego świadomi.
Lektura ta stanowi zbiór niezwykle ważnych i jakże szczerych prawd o manipulacji konsumentami.

"Istnieją cztery podstawowe ewolucyjne przyczyny pozornie nielogicznych zachowań ludzi : sygnalizowanie, hakowanie podświadomości, zadawalanie i psychofizyka. Bez zrozumienia tych pojęć osoby myślące racjonalnie mogą się przez całe życie dziwić zachowaniu innych, jeśli jednak poznają te zasady, zaczną dostrzegać sens w pewnych ludzkich dziwactwach".

W książce tej autor obnaży ludzkie zachowania i ludzkie wyboru. Ukazuje dlaczego kupujemy taki produkt a nie inny, co jest dla nas ważne i czym się kierujemy przy wyborze.
Dlaczego zapłacimy dużo za coś czego nie potrzebujemy ?
Ludzka psychika jest niesamowita i niestety bardzo łatwo jest ją oszukać. Aż trudno uwierzyć, jak łatwo jest stworzyć w społeczeństwie zapotrzebowanie na dany towar, czy usługę - wystarczy umiejętni zaplanować działania marketingowe, przekonać nas, że właśnie to jest super i tego potrzebujemy. Magia intuicji ma mega moc.

Przyznam, że świat ukazany oczami marketingowca nieco mnie przeraził. Jednak stanowczo wolę wiedzieć jak firmy działają na moją podświadomość.

Prosty język i styl powoduje, że lekturę tą czyta się szybko i z ogromnym zainteresowaniem.

Rewelacyjna pozycja dla każdego kto lubi wiedzieć więcej.
Gwarantuję, że nie raz będziecie zaskoczeni i nie raz się uśmiechniecie.

Absolutnie P O L E C A M :)

Ciekawy cytat :
"Jeśli firma ma być naprawdę zorientowana na klienta, musi ignorować , to co ludzie mówią. Zamiast tego powinna się skoncentrować na tym, co konsumenci czują".



Zapraszam WAS do siebie www.ostatniastrona.com.pl

"ALCHEMIA" Zaskakująca moc pomysłów, które z pozoru nie mają sensu RORY SUTHERLAND

Bardzo byłam ciekawa tej lektury i zdradzę Wam już na początku, że nie zawiodłam się. Jest to świetna, wręcz fascynująca książka o manipulacji nami i magii intuicji.
Autor jest wiceprezesem znanej i cenionej od wielu lat Agencji Reklamowej. Przez bardzo długi czas skupiał się na badaniu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
708
326

Na półkach:

Nie da się ukryć, że rozwój matematyki i nauk z niej czerpiących wywarł w ciągu kilku ostatnich stuleci ogromny wpływ na sposób naszego życia oraz postrzeganie samego świata. Próba kwantyfikacji wszechogarniającej nas rzeczywistości popchnęła nas do ambitnego celu - opisania równaniami wszystkiego co nas otacza. Niepodważalne sukcesy w postaci chociażby nieśmiałej, acz postępującej eksploracji Układu Słonecznego, czy też dalekiej od typowo ludzkiej, choć niekiedy nad nią triumfującej sztucznej inteligencji, utwierdziły nas w przekonaniu, że rozumiemy otaczający nas świat. Ale czy w pogoni za opisaniem tego co wokół nas, nie nabraliśmy złudnego przekonania, że doskonale rozumiemy także to, co dzieje się w naszym wnętrzu?

Książka Rorya Sutherlanda posługując się przykładami z życia codziennego skutecznie burzy tę pewność siebie. Czy faktycznie podejmujemy racjonalne decyzje? A co jeśli właściwe pytanie nie brzmi jakie one są, ale kto tak naprawdę jest ich autorem?
Tekst wyraźnie nawiązuje do książek N.N.Taleba, stąd nie jest zaskoczeniem, że stoi on momentami w wyraźnej opozycji do wielu z dominujących nurtów na grucie nauk społecznych. Trudnym zadaniem przed jakim stoi czytelnnik jest zatem wykorzystanie go do samodzielnego stworzenia lepszego obrazu rzeczywistości, aniżeli budowaniu go od nowa, wyłącznie w oparciu o "Alchemię"

Nie da się ukryć, że rozwój matematyki i nauk z niej czerpiących wywarł w ciągu kilku ostatnich stuleci ogromny wpływ na sposób naszego życia oraz postrzeganie samego świata. Próba kwantyfikacji wszechogarniającej nas rzeczywistości popchnęła nas do ambitnego celu - opisania równaniami wszystkiego co nas otacza. Niepodważalne sukcesy w postaci chociażby nieśmiałej, acz...

więcej Pokaż mimo to

avatar
421
131

Na półkach: ,

Należę do tej grupy czytelników, dla których słowo książka jest równoznaczne z powieścią. Wszelkie poradniki, biografie, poezja, książki kucharskie — wszystko to mogłoby nie istnieć. Mimo to opis „Alchemii”, która bynajmniej nie jest powieścią, brzmiał tak interesująco, że nie mogłam się jej oprzeć. Czy było warto?
Dlaczego wolimy, gdy pasta do zębów jest pasiasta? Dlaczego nie cierpimy stać w pociągach? Dlaczego kupujemy luksusowe samochody? Rory Sutherland to ekspert z zakresu badania zachowań konsumentów, który w książce „Alchemia. Zaskakująca moc pomysłów, które z pozoru nie mają sensu” odpowiada na te, i kilkadziesiąt innych pytań. Szczegółowo wyjaśnia w jaki sposób konsumenci podejmują decyzje oraz co jest dla nich istotne, odwołuje się do badań statystycznych oraz realnych sytuacji znanych na całych świecie firm. Szeroko rozpisuje się na temat efektu placebo, cytuje znanych badaczy, uczy, bawi i zaskakuje, a przede wszystkim otwiera oczy na to, co od zawsze się widziało, ale nigdy się nie rozumiało. Zachęca do kreatywnego myślenia i odrzucenia logiki, wtedy gdy jest to możliwe. W swojej książce nie pisze o niczym odkrywczym. Porusza kwestie życia codziennego widziane okiem marketingowca.
Moje wyobrażenie „Alchemii” Sutherlanda nieco minęło się z rzeczywistością. Spodziewałam się bardzo lekkiej książki przepełnionej ciekawostkami. Zapomniałam jednak, że autor musiał mieć jakiś cel pisząc ją. Tym celem było uświadomienie czytelnikowi kilku spraw i zmienienie jego sposobu myślenia, a nie jedynie wyjaśnienie kwestii z życia codziennego, nad którymi nikt nie zwykł się zastanawiać. Szybko okazało się, że „Alchemia” nie jest tak błaha, jak sądziłam. Ma dość naukowy wydźwięk i czytając ją, miałam momentami wrażenie, że jestem na wykładzie — bardzo ciekawym, ale nadal wykładzie. Książka Sutherlanda łączy w sobie wiedzę z zakresu ekonomii i biznesu, psychologii i przede wszystkim marketingu. Powinna zainteresować wiele osób, jednak najbardziej trafi do tych, związanych zawodowo ze wspomnianymi dziedzinami.
Nie mogę powiedzieć, że „Alchemia” wciągnęła mnie od pierwszych stron. Początkowo jej lektura szła mi topornie. Wstęp był dość rozwlekły, nużący i mało interesujący. A co najważniejsze — był dużo bardziej naukowy niż się tego spodziewałam. Z każdą kolejną stroną sytuacja się jednak poprawiała i od połowy objętości książki, moje zainteresowanie treścią osiągnęło wysoki poziom. Odniosłam wrażenie, że podobnie miał… sam autor. Z początku wydawał się być dość spięty i zachowawczy, jednak z czasem znacznie się rozluźnił, żartował i spoufalał z czytelnikiem. Wpłynęło to bardzo pozytywnie na książkę. Sutherland w jednej chwili z wykładowcy zamienił się w dobrego znajomym, który pracuje w reklamie i bawi towarzystwo historyjkami ze swojej pracy.

"Problem polega na tym, że logika zawsze prowadzi nas dokładnie w to samo miejsce co konkurencję"

Lektura „Alchemii” nie była tym, czego oczekiwałam, ale za to była czymś zdecydowanie bardziej wartościowym. To nie jest pusta książka, przy której można się pośmiać, miło spędzić czas, a za dwa dni o niej zapomnieć. „Alchemia” zmienia sposób myślenia i postrzegania niektórych spraw. Autor na jej kartach nawiązuje do własnych przeżyć oraz swojego życia zawodowego i na przykładach pokazuje, że nie zawsze wszystko to, co logiczne ma sens. Nie w każdej dziedzinie życia sprawdzi się zerojedynkowe myślenie i dokonywanie obliczeń. Bardzo często lepsze okaże się myślenie abstrakcyjne i dokonywanie decyzji w oparciu o doświadczenie życiowe, a nie wiedzę książkową. To właśnie do tego nawołuje autor. Uważa, że nie warto zawsze posługiwać się logiką, nawet, jeżeli chodzi o życie zawodowe.
Nie jestem w stanie polecić „Alchemii” każdemu. Raz jeszcze podkreślę, że jest to bardziej naukowa niż rozrywkowa książka. Jeżeli ktoś nie jest w żaden sposób powiązany z ekonomią i marketingiem, czy choćby zainteresowany tą tematyką, raczej nie powinien brać się za lekturę książki Sutherlanda. Przedstawione przez niego przykłady są różnorodne i interesujące, ale najczęściej mają swoje uzasadnienie w nawykach i preferencjach konsumentów, co z kolei wiąże się bezpośrednio z marketingiem. Osoby z branży powinny być za to dość usatysfakcjonowane z lektury. Czytając „Alchemię” nie można mieć poczucia straconego czasu. To pouczająca lektura, ale i dawka śmiechu i rozrywki w jednym.

Należę do tej grupy czytelników, dla których słowo książka jest równoznaczne z powieścią. Wszelkie poradniki, biografie, poezja, książki kucharskie — wszystko to mogłoby nie istnieć. Mimo to opis „Alchemii”, która bynajmniej nie jest powieścią, brzmiał tak interesująco, że nie mogłam się jej oprzeć. Czy było warto?
Dlaczego wolimy, gdy pasta do zębów jest pasiasta?...

więcej Pokaż mimo to

avatar
289
238

Na półkach: ,

Rory Sutherland to wiceprezes agencji reklamowej Ogilvy, jednej z najstarszych na rynku, założonej w 1850 roku. Oprócz ogromnej wiedzy z zakresu marketingu ma również umiejętność niezwykle przystępnego i zajmującego opowiadania o nim.
"Alchemia..." zdradza tajniki wpływania na konsumentów i psychologiczne mechanizmy, jakimi jesteśmy poddawani. Tym samym pokazuje działanie ludzkiego umysłu i całych społeczeństw. Okazuje się, że ludzie są w stanie płacić spore pieniądze za kiepską kawą z sieciówki, tworzyć za darmo treści na popularny serwis internetowy i przez lata zaglądać do fastfoodu po tę samą kanapkę. Przykłady, na pozór, irracjonalnych konsumenckich zachowań można mnożyć, prawda jest jednak taka, że są one reakcją na skuteczny marketing. Sutherland udowadnia, że najlepsze pomysły nie opierają się na logice i racjonalnym myśleniu, wręcz przeciwnie.
Jeśli interesujecie się reklamą, szeroko pojętym marketingiem, ale także psychologią to książka na pewno Wam się spodoba. Napisana niezwykle lekko, zabawnie, w gawędziarskim stylu, dostarcza jednocześnie wiedzy i umili kilka wieczorów.

Rory Sutherland to wiceprezes agencji reklamowej Ogilvy, jednej z najstarszych na rynku, założonej w 1850 roku. Oprócz ogromnej wiedzy z zakresu marketingu ma również umiejętność niezwykle przystępnego i zajmującego opowiadania o nim.
"Alchemia..." zdradza tajniki wpływania na konsumentów i psychologiczne mechanizmy, jakimi jesteśmy poddawani. Tym samym pokazuje działanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
221
153

Na półkach:

Należy ją traktować jako obszerny zbiór ciekawostek niż książkę, która opiera się na twardych dowodach i nauce i wtedy daje najwięcej satysfakcji.

Należy ją traktować jako obszerny zbiór ciekawostek niż książkę, która opiera się na twardych dowodach i nauce i wtedy daje najwięcej satysfakcji.

Pokaż mimo to

avatar
145
79

Na półkach:

Zbiór ciekawostek dla osób, które przez ostatnie 20 lat nie były w internecie, przeplatane wspominkami autora i jakimiś case study. Lekkie i przyjemne do czytania, ale czy warto?

Zbiór ciekawostek dla osób, które przez ostatnie 20 lat nie były w internecie, przeplatane wspominkami autora i jakimiś case study. Lekkie i przyjemne do czytania, ale czy warto?

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Alchemia Zaskakująca moc pomysłów, które pozornie nie mają sensu


zgłoś błąd