Świetlista republika

Okładka książki Świetlista republika
Andrés Barba Wydawnictwo: Filtry literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Republica luminosa
Wydawnictwo:
Filtry
Data wydania:
2020-10-28
Data 1. wyd. pol.:
2020-10-28
Data 1. wydania:
2017-11-29
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395797323
Tłumacz:
Katarzyna Okrasko
Tagi:
literatura hiszpańska manipulacja niebezpieczeństwo odmienność poszukiwanie własnej tożsamości samotność wizja przyszłości
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
271 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
381
367

Na półkach:

Pomysł nie jest szczególnie oryginalny: sportretować literacko grupę dzieci, ich świat, ich pogrążanie się w wynaturzone formy zachowania jako wielką metaforę losów ludzkości, naszej cywilizacji. Na tym przecież zasadza się temat książki „Władca much” Williama Goldinga, jednej z największych powieści XX wieku.

Andrés Barba, pisarz hiszpański średniego pokolenia, w powieści „Świetlista republika” sięga po tenże motyw, lecz przedstawia go inaczej. Horda bezdomnych dzieci z dżungli, która napada na fikcyjne miasteczko San Cristobal, reprezentuje sobą obcy świat, nieznany i niezrozumiały dla statecznych mieszczan. O ile Goldinga interesowało nasze, ludzkie barbarzyństwo, to Barba na plan pierwszy wynosi temat zderzenia cywilizacji. Golding rysował uniwersalne schematy przemocy i terroru, opisując brutalność i totalizm zachowań; Barba wydobywa z niezrozumiałych zachowań małoletnich przybyszy z dżungli jakiś odcień nostalgii za dzieciństwem. Powieść Goldinga jest bardziej politologiczna i społeczna, powieść Barby – symboliczna i niedookreślona.

Lektura obowiązkowa.

Pomysł nie jest szczególnie oryginalny: sportretować literacko grupę dzieci, ich świat, ich pogrążanie się w wynaturzone formy zachowania jako wielką metaforę losów ludzkości, naszej cywilizacji. Na tym przecież zasadza się temat książki „Władca much” Williama Goldinga, jednej z największych powieści XX wieku.

Andrés Barba, pisarz hiszpański średniego pokolenia, w...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
443
160

Na półkach:

Nie każdy smaczny obiad to pełny zestaw trzech, czterech dań, złożonych smaków, kolorów i konsystencji. Czasami to wyłacznie jednoaktowa racja, w postaci takich pospolitych flaczków, czy resztkowego bigosu. Te pozbawione wytworności, estetyki rozkładanych sztućców, niuansow serwet, szlachetności zastaw dania smakują inaczej, przygotowane bardziej dla siebie, a nie dla gości, a jeśli już to dla swoich, bliskich, intymnych. Są one jak samotny spacer brzegiem morza w chwili, gdy chcemy coś sobie przemyśleć. Z tego rodzaju powieścią ma się tu do czynienia. Już na wstępie zdradzającą zakończenie, napisaną prostym sposobem, zgrabną, ale skromną, uroczo smakującą, smutnie prawdziwą, taką fasolką po bretońsku.
Podobno chińskie przysłowie mówi, że głód jest najlepszym kucharzem....czytając każdym słowem łaknąłem więcej....skończyłem ze smakiem, ale nienasycony.

Nie każdy smaczny obiad to pełny zestaw trzech, czterech dań, złożonych smaków, kolorów i konsystencji. Czasami to wyłacznie jednoaktowa racja, w postaci takich pospolitych flaczków, czy resztkowego bigosu. Te pozbawione wytworności, estetyki rozkładanych sztućców, niuansow serwet, szlachetności zastaw dania smakują inaczej, przygotowane bardziej dla siebie, a nie dla...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
617
224

Na półkach: , , ,

Cyt.:
„Nie ma nic groźniejszego niż szaleństwo ludzi z natury rozsądnych. W przeciwieństwie do tych skłonnych do przemocy ludzie rozsądni, których ogarnie szaleństwo, zatracają się w nim zupełnie.”
Andrés Barba, „Świetlista republika”.

Andrés Barba, pisarz młodego pokolenia, wielka nadzieja literatury hiszpańskiej, którego styl porównywany jest z Schultzem, Kafką czy Coetzee. Krytycy podkreślają, iż w jego twórczości niezmienne są uroda języka i wielopoziomowość metafor, umożliwiających wielorakie interpretacje.

W swojej najnowszej powieści „Świetlista republika”, wydanej w 2017 roku, wszystkie te podnoszone przez krytyków zachwyty i porównania pisarz potwierdza. To książka, wobec której trudno pozostać obojętnym, do której się powraca i o której się myśli. Ona po prostu czasami sprawia ból.

Autor przedstawił drobiazgową relację z wydarzeń, które umiejscowił w fikcyjnym mieście na skraju dżungli. Realizm przedstawionych wydarzeń wzmocnił dodatkowo fikcyjnymi cytatami, fragmentami programów telewizyjnych, filmów, prac badawczych, opiniami komentatorów. Zabieg ten jest tak przekonujący, że czasami zapominamy, iż przedstawiona historia jest całkowicie fikcyjna.

Sama fabuła powieści jest już bardzo niepokojąca. Na ulicach miasta pojawiają się grupki bezdomnych dzieci. Początkowo nie wydają się niczym niezwykłym, lecz gdy zaczynają napadać na przechodniów i mordują przypadkowe osoby w supermarkecie, miasto ogarnia panika. Całą historię poznajemy po upływie ponad dwudziestu lat, opowiedzianą przez jednego z uczestników tamtych wydarzeń.

I tu właśnie objawia się siła prozy hiszpańskiego pisarza. Przez cały czas próbowałem oceniać ją z perspektywy etyki i moralności, a oceny te nigdy do końca nie były jednoznaczne. Dość rzadkie to zjawisko we współczesnej literaturze, gdyż podnoszone przez współczesnych pisarzy dylematy moralne są raczej dość oczywiste.

Co się wydarzy, gdy do utartych schematów wprowadzimy zupełnie nowy, nieprzewidywalny element, nie dający się dodatkowo zamknąć w żadnej znanej klasyfikacji?

I na te pytania próbuję sobie odpowiadać, bo ta lektura wraca do mnie przez cały czas.

Polecam.

Cyt.:
„Nie ma nic groźniejszego niż szaleństwo ludzi z natury rozsądnych. W przeciwieństwie do tych skłonnych do przemocy ludzie rozsądni, których ogarnie szaleństwo, zatracają się w nim zupełnie.”
Andrés Barba, „Świetlista republika”.

Andrés Barba, pisarz młodego pokolenia, wielka nadzieja literatury hiszpańskiej, którego styl porównywany jest z Schultzem, Kafką czy...

więcej Pokaż mimo to

152
Reklama
avatar
619
20

Na półkach: ,

Książka stylem i językiem przypomina twórczość Kazuo Ishiguro. Fascynuje, kusi i dręczy od pierwszej strony. Podoba mi się jak Barba stworzył fikcyjną rzeczywistość; z najdrobniejszymi szczegółami takimi jak miejsca czy postacie. Dużą rolę odgrywają tu pamięć, jej niedoskonałość i sny. Autor wprowadził do życia zwyczajnej społeczności niezwyczajny element. Uosobił w ten sposób strach przed innym, obcym, wolnym. Kiedy czytałam Świetlistą republikę, cały czas zastanawiałam się, czy sama mam coś na sumieniu i co MNIE w rzeczywistości dręczy. W treści jest to coś, co wywołuje uczucie fizycznego wręcz bólu, z czym trudno się pogodzić.

Książka stylem i językiem przypomina twórczość Kazuo Ishiguro. Fascynuje, kusi i dręczy od pierwszej strony. Podoba mi się jak Barba stworzył fikcyjną rzeczywistość; z najdrobniejszymi szczegółami takimi jak miejsca czy postacie. Dużą rolę odgrywają tu pamięć, jej niedoskonałość i sny. Autor wprowadził do życia zwyczajnej społeczności niezwyczajny element. Uosobił w ten...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
165
62

Na półkach:

Rozpoczęłam rok czytelniczym "tąpnięciem" - bo inaczej nie mogę nazwać przeczytania "Świetlistej republiki". Zabierałam się do niej długo, bo oczekiwania miałam ogromne i bałam się zawodu. Nic takiego nie nastąpiło. Książka niezwykła, skłaniająca do refleksji, wyjścia poza swoją mentalną strefę komfortu. Uwierała mnie momentami, ale dlatego, że zmuszała mnie do zastanowienia nad stereotypami w moim myśleniu, sprawiała, że wstydziłam się chwilami myśli, które wypływały podczas lektury. Mówią, że jaki Nowy Rok, taki cały rok. Mój w takim razie będzie czytelniczo doskonały.

Rozpoczęłam rok czytelniczym "tąpnięciem" - bo inaczej nie mogę nazwać przeczytania "Świetlistej republiki". Zabierałam się do niej długo, bo oczekiwania miałam ogromne i bałam się zawodu. Nic takiego nie nastąpiło. Książka niezwykła, skłaniająca do refleksji, wyjścia poza swoją mentalną strefę komfortu. Uwierała mnie momentami, ale dlatego, że zmuszała mnie do...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
79
36

Na półkach:

Jako eksperyment formalny - ciekawa.
Jako komentarz społeczny - poprawna.

Jako eksperyment formalny - ciekawa.
Jako komentarz społeczny - poprawna.

Pokaż mimo to

0
avatar
1432
784

Na półkach: ,

Przeczytałam w ramach nadrabiania zaległości. I nagle bum! REWELACJA! Niesamowita książka pokazująca jak kruchy jest nasz społeczny (nomen omen) ład, jak niedoprecyzowane pojęcia i niepewny grunt, na którym żyjemy. Pojawienie się gromadki biednych, bezdomnych dzieci, mówiących sobie tylko znanym językiem, w małym miasteczku gdzieś na skraju dżungli rozbija strefę komfortu mieszkańców i wystawia na próbę cały ich system wartości. Bardzo mnie ta książka poruszyła. Wciągnęła od pierwszego zdania, Andres Barba pisze świetnie, buduje napięcie, prowadzi narrację na głębszym niż przebieg wydarzeń poziomie. Dramaturgia tej opowieści jest po prostu znakomita. To jest jedna z najważniejszych powieści o naszym status quo, jakie przeczytałam ostatnimi czasy. Polecam z całego serca, ale przygotujcie się na mocne uderzenie. Daję 10 gwiazdek bez drgnienia klawiatury.

Przeczytałam w ramach nadrabiania zaległości. I nagle bum! REWELACJA! Niesamowita książka pokazująca jak kruchy jest nasz społeczny (nomen omen) ład, jak niedoprecyzowane pojęcia i niepewny grunt, na którym żyjemy. Pojawienie się gromadki biednych, bezdomnych dzieci, mówiących sobie tylko znanym językiem, w małym miasteczku gdzieś na skraju dżungli rozbija strefę komfortu...

więcej Pokaż mimo to

35
avatar
282
83

Na półkach:

Znakomite

Znakomite

Pokaż mimo to

3
avatar
76
75

Na półkach:

Wydawnictwo Filtry dobre książki wydaje.
Warto przeczytać.
Książka na dwa wieczory czytania.
O złożoności tego świata.

Wydawnictwo Filtry dobre książki wydaje.
Warto przeczytać.
Książka na dwa wieczory czytania.
O złożoności tego świata.

Pokaż mimo to

3
avatar
81
80

Na półkach:

To jest dobra książka, ale mnie umęczyła. Nie wiem dlaczego, bo przecież ma niewiele ponad 200 stron. Temat był ciężki, drażniący i niewygodny, stąd pewnie moje wrażenie. Sama widzę, jak często stereotyp o niewinności i zawsze czystych sercach oraz intencjach dzieci (i oczekiwanie, że właśnie takie będą) zderza się z rzeczywistością widzianą na ulicy.
Oj, wyczerpująca to była przeprawa.

To jest dobra książka, ale mnie umęczyła. Nie wiem dlaczego, bo przecież ma niewiele ponad 200 stron. Temat był ciężki, drażniący i niewygodny, stąd pewnie moje wrażenie. Sama widzę, jak często stereotyp o niewinności i zawsze czystych sercach oraz intencjach dzieci (i oczekiwanie, że właśnie takie będą) zderza się z rzeczywistością widzianą na ulicy.
Oj, wyczerpująca to...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Andrés Barba Świetlista republika Zobacz więcej
Andrés Barba Świetlista republika Zobacz więcej
Andrés Barba Świetlista republika Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd