rozwiń zwiń

Gilgamesz

Okładka książki Gilgamesz
autor nieznany Wydawnictwo: Vis-a-Vis Etiuda baśnie, legendy, podania
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
baśnie, legendy, podania
Wydawnictwo:
Vis-a-Vis Etiuda
Data wydania:
2019-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1967-01-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379980451
Tagi:
Gilgamesz legendy Sumerowie starożytność epos historia Mezopotamia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
153
42

Na półkach:

Gilgamesz jest dziełem ponadczasowym. Od lat wracam do niego i odkrywam je na nowo.

Wiele osób może rozpatrywać to dzieło tylko na poziomie historii o wielkim potopie. Należy pamiętać, że historia Utapisztina, który wraz z bliskimi uniknął gniewu bogów, była wcześniejszą od historii o Noem. To co uderza mnie z każda lekturą, to przyjaźń Gilgamesza z Enkidu. Po śmierci najbliższego kompana, bohater uświadamia sobie dobitnie, że jest śmiertelny. Strach przed nieuniknionym pcha go do poszukiwania nieśmiertelności. Zakończenie historii jest dobitne i gorzkie. Pokazuje, że nieśmiertelność jest domeną bogów. To, co zostanie po człowieku, to pieśni, pamięć, czyny i wzniesione monumenty.

Gorąco zachęcam do zapoznania się z tą fascynująca przygodą.

Gilgamesz jest dziełem ponadczasowym. Od lat wracam do niego i odkrywam je na nowo.

Wiele osób może rozpatrywać to dzieło tylko na poziomie historii o wielkim potopie. Należy pamiętać, że historia Utapisztina, który wraz z bliskimi uniknął gniewu bogów, była wcześniejszą od historii o Noem. To co uderza mnie z każda lekturą, to przyjaźń Gilgamesza z Enkidu. Po śmierci...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
702
188

Na półkach: ,

Dużo się naczytałem o tym, że wiele religii nawiązuje do eposu o Gilgameszu. Przede wszystkim słyszałem o Potopie i postanowiłem, że sprawdzę, jak to rzeczywiście jest z tą historią. Zakupiłem książkę za 8zł, sprawdziłem, że sama treść została zawarta na 100 stronach niewielkiego formatu i z werwą rozpocząłem czytanie 🚀

Zapał szybko uleciał, bo okazało się, że mam przed oczami strasznie nudne dzieło wychwalające na pierwszych stronach długość… członka Gilgamesza. Dodatkowym utrapieniem były ciągłe powtórzenia tego samego opisu, który najpierw wychodził z ust Gilgamesza, by następnie zostać powtórzonym przez osobę lub bóstwo rozmawiające z głównym bohaterem. Zabieg być może i piękny na potrzeby eposu, ale zupełnie do mnie nie trafił, bo po pierwsze wygląda jak wodolejstwo (objętość dzieła rośnie), a po drugie sprawił, że poczułem się jak przygłup, któremu trzeba powtórzyć kilka razy, żeby zrozumiał cierpienie i rozterki postaci 😏

W męczarniach towarzyszył mi cały czas główny bohater, na którego barkach spoczęło wiele spraw do załatwienia, jak choćby ubicie strasznego potwora Chumbaby. W połowie książki coś wreszcie drgnęło (lub przyzwyczaiłem się do stylu) i lektura stała się przyjemniejsza w odbiorze. Ostatecznie dotarłem do Potopu i przez moment miałem wrażenie, jakbym trafił na starotestamentalną księgę Rodzaju. Jest arka i wybrana rodzina, są zwierzęta i gniew bogów, jest też gołąbek itp. Dodatkowo mamy więcej boskich przemyśleń na temat samej kary, bo jak się okazuje, nie wszyscy starożytni bogowie czuli się dobrze z podjętą decyzją. O Jahwe nie ma wzmianki, ale zakładam, że był w tej grupie, którą zasmucił finalny efekt Potopu, o czym wiele lat później rozpisano się bardziej szczegółowo w Starym Testamencie 😉

Polecam, ale nie jakoś namiętnie 😜

dodatkowa ⭐ dla Roberta Stillera za końcowy komentarz

Dużo się naczytałem o tym, że wiele religii nawiązuje do eposu o Gilgameszu. Przede wszystkim słyszałem o Potopie i postanowiłem, że sprawdzę, jak to rzeczywiście jest z tą historią. Zakupiłem książkę za 8zł, sprawdziłem, że sama treść została zawarta na 100 stronach niewielkiego formatu i z werwą rozpocząłem czytanie 🚀

Zapał szybko uleciał, bo okazało się, że mam przed...

więcej Pokaż mimo to

46
avatar
48
37

Na półkach: ,

Chodzą dobrze już wydeptanymi ścieżkami przekonania, że to domeną kobiet jest rozgrzebywanie przeszłości. Oto i ja dołączam do owych przekonań na ich drodze dookoła, wszak nic innego nie przygnało mnie do oblicza Gilgamesza, jak właśnie zapach rozkładającego się od kilku tysięcy lat pomyślunku autora.

Jeśli kiedykolwiek zdarzyłoby się coś takiego, że wielbłąd dowiedziałby się o istnieniu płetwali błękitnych lub niesporczaków, nie lada wyczynem dla niego byłoby opowiedzenie o tym innym wielbłądom. Stojąc przed próbą oceny Gilgamesza czuję się podobnie do tegoż hipotetycznego kopyciaka, z tą różnicą, że ja to mam wytłumaczyć nie innym wielbłądom, a ludziom, samemu pozostając wielbłądem. Tak jak dziwnie to brzmi, o ile dziwniej mogłoby wyglądać, tak też czuję się w tej chwili odgrzebując w pamięci wrażenia, jakie towarzyszyły mi przy lekturze.

Było to dokładnie to, czego szukałem. Używanie słów inaczej, zupełnie inaczej niźli używam ich ja bądź ktokolwiek, kogo bym znał ze słuchu czy wzroku. Sama opowieść nie jest porywająca, to co robi wrażenie to nie treść dzieła, a sposób jej ułożenia na poszczególnych stronach. Pożyteczna odskocznia od współczesnych opowieści, które choć mówią o czym innym, opowiedziane są jednakowo. Jednocześnie jest to najlepszy przykład na to, jak charyzma objawiająca się w stylu potrafi zjednać czytelnika lub go zrazić, niezależnie od tego, co kryje się na stronach.

Ludzie czynią książki na swoje podobieństwo, przy czym przestają być sobą, a więc nigdy im się nie udaje stworzyć niczego poza książkowymi karykaturami, jeszcze bardziej pokracznymi od nich samych. Gilgamesz to pozycja wyjątkowa, ponieważ autor lub autorzy nie miał jeszcze świadomości bzdetów rządzących nami dziś, stąd jego dzieło jest autentyczne i przez autentyczność – choć nie tylko – wyjątkowe. Jeśli myśl nakazała mu coś powtórzyć – zrobił to. Jeśli chciał powiedzieć coś, co można było powiedzieć lepiej – robił to zgodnie z pierwotną myślą.
Skąd mogę mieć taką pewność? Czyżbym tam był? A może jestem znawcą starożytnych języków? Czyżbym doszedł do tego metodą komparatystyki przedwiecznych tabliczek? Otóż nie. Taka moja karykatura.

Chodzą dobrze już wydeptanymi ścieżkami przekonania, że to domeną kobiet jest rozgrzebywanie przeszłości. Oto i ja dołączam do owych przekonań na ich drodze dookoła, wszak nic innego nie przygnało mnie do oblicza Gilgamesza, jak właśnie zapach rozkładającego się od kilku tysięcy lat pomyślunku autora.

Jeśli kiedykolwiek zdarzyłoby się coś takiego, że wielbłąd dowiedziałby...

więcej Pokaż mimo to

8
Reklama
avatar
295
17

Na półkach:

Ciężko ocenić coś co powstało kilka tysiecy lat temu. Szkoda, że nie zawiera komentarza naukowego.

Ciężko ocenić coś co powstało kilka tysiecy lat temu. Szkoda, że nie zawiera komentarza naukowego.

Pokaż mimo to

0
avatar
225
23

Na półkach: ,

Na wstępie warto nadmienić, że epos o Gilgameszu znamy nam jest tylko z tabliczek glinianych wykopanych przez archeologów. Z racji, iż epos powstał kilka tysięcy lat wstecz to do dzisiejszego czasu zachowały się tylko fragmenty.
Pan Stiller dokonał tłumaczenia wersji babilońskiej (12 tabliczkowej) dodatkowo wypełnił luki innymi źródłami.

Wady i zalety
+opisana prostym językiem
+zachowana ciągłość opowieści
+dodatkowy opis na końcu

-czasami autor skraca tekst oryginalny (z racji wielokrotnego powtarzania danych frazesów)

Jeżeli ktoś poszukuje idealnego tłumaczenia z zaznaczonymi brakami w tekście to odsyłam do książek wydawnictwa Agade.

Na wstępie warto nadmienić, że epos o Gilgameszu znamy nam jest tylko z tabliczek glinianych wykopanych przez archeologów. Z racji, iż epos powstał kilka tysięcy lat wstecz to do dzisiejszego czasu zachowały się tylko fragmenty.
Pan Stiller dokonał tłumaczenia wersji babilońskiej (12 tabliczkowej) dodatkowo wypełnił luki innymi źródłami.

Wady i zalety
+opisana prostym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

2
avatar
115
9

Na półkach:

Bardzo przyjemne tłumaczenie, a wydanie wyjątkowo kompletne. Pod koniec książki znajduje się część z opracowaniem i przypisami autora tego wydania, Roberta Stillera. Nadają one samemu eposowi o wiele głębszego kontekstu i, w moim przypadku, zachęciło do dalszego zainteresowania się historią i mitologią Mezopotamii.

Bardzo przyjemne tłumaczenie, a wydanie wyjątkowo kompletne. Pod koniec książki znajduje się część z opracowaniem i przypisami autora tego wydania, Roberta Stillera. Nadają one samemu eposowi o wiele głębszego kontekstu i, w moim przypadku, zachęciło do dalszego zainteresowania się historią i mitologią Mezopotamii.

Pokaż mimo to

3
avatar
928
184

Na półkach: , , , ,

Najwyraźniej trzeba sobie co jakiś czas przeczytać "Gilgamesza" (to mój drugi raz). Bardzo to obce, odległe i porażająco bliskie jak na tę niewyobrażalną otchłań czasu. Robią wrażenie, te tysiąclecia.

Podobno to takie bardzo dowolne, nie do końca rzetelne tłumaczenie - ale wydaje mi się, że dla czytelnika nienaukowego nie jest to aż tak ważne. Istotne jest zachowanie pewnej dostępności tak bardzo specyficznego tekstu. Warto przeczytać posłowie, żeby uświadomić sobie, że tak naprawdę w ogóle kwestia kanoniczności "Gilgamesza" to opowieść sama w sobie.

Najwyraźniej trzeba sobie co jakiś czas przeczytać "Gilgamesza" (to mój drugi raz). Bardzo to obce, odległe i porażająco bliskie jak na tę niewyobrażalną otchłań czasu. Robią wrażenie, te tysiąclecia.

Podobno to takie bardzo dowolne, nie do końca rzetelne tłumaczenie - ale wydaje mi się, że dla czytelnika nienaukowego nie jest to aż tak ważne. Istotne jest zachowanie...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Więcej
autor nieznany Gilgamesz Zobacz więcej
autor nieznany Gilgamesz Zobacz więcej
autor nieznany Gilgamesz Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd