Epos o Gilgameszu

Okładka książki Epos o Gilgameszu
autor nieznany Wydawnictwo: Agade Seria: Antologia Literatury Mezopotamskiej klasyka
105 str. 1 godz. 45 min.
Kategoria:
klasyka
Seria:
Antologia Literatury Mezopotamskiej
Wydawnictwo:
Agade
Data wydania:
2002-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1982-01-01
Liczba stron:
105
Czas czytania
1 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
8387111244
Tłumacz:
Krystyna Łyczkowska, Piotr Puchta, Magdalena Kapełuś
Tagi:
epos klasyka Gilgamesh anonim--krytyka tekstu poezja epicka asyryjsko-babilońska--historia i krytyka poezja epicka asyryjsko-babilońska--tłumaczenia polskie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
492 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
317
139

Na półkach: , ,

Król Gilgamesz, wraz ze swym ukochanym Enkidu, wspólnymi siłami pokonują paskudnego potwora Chumbabę, uzyskując tym samym wieczną sławę. Kiedy Enkidu umiera, Gilgamesz uświadamia sobie, że chwała nie uchroni go przed niechybną śmiercią. Wyrusza więc w daleką podróż w celu odkrycia sekretu nieśmiertelności.

"Gilgamesz" to chyba najstarsze znane nam dzieło epickie, niestety, przetrwało do naszych czasów w formie uszkodzonej. Robert Stiller pięknie przetłumaczył to, co mamy, a brakujące miejsca uzupełnił innymi pieśniami sumeryjskimi, zgodnie z duchem oryginału. Pozycja obowiązkowa dla osób zainteresowanych starożytną mitologią.

Król Gilgamesz, wraz ze swym ukochanym Enkidu, wspólnymi siłami pokonują paskudnego potwora Chumbabę, uzyskując tym samym wieczną sławę. Kiedy Enkidu umiera, Gilgamesz uświadamia sobie, że chwała nie uchroni go przed niechybną śmiercią. Wyrusza więc w daleką podróż w celu odkrycia sekretu nieśmiertelności.

"Gilgamesz" to chyba najstarsze znane nam dzieło epickie, niestety,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
62
14

Na półkach:

"Epos o Gilgameszu" to na ten moment najstarszy znany utwór literacki opowiadający historię Gilgamesza, pół-boga, pół-człowieka oraz jego wiernego towarzysza, Enkidu. Zawiera on w sobie także opis potopu jaki na ludzi zesłali bogowie, dość mocno podobny do tego znanego z Pisma Świętego. Jednak ważniejszy tu jest wątek tego czego ludzie pragną od bardzo dawna - jak stać się nieśmiertelnymi. Jak widać stwierdzenie w jednej z książek Alberta Camusa, że "Człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być tym, czym jest" towarzyszymy nam od długiego czasu.

"Epos o Gilgameszu" to na ten moment najstarszy znany utwór literacki opowiadający historię Gilgamesza, pół-boga, pół-człowieka oraz jego wiernego towarzysza, Enkidu. Zawiera on w sobie także opis potopu jaki na ludzi zesłali bogowie, dość mocno podobny do tego znanego z Pisma Świętego. Jednak ważniejszy tu jest wątek tego czego ludzie pragną od bardzo dawna - jak stać się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
123
123

Na półkach: ,

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że Epos o Gilgameszu, w przekładzie Roberta Stillera, jest tekstem swobodnym względem wiernego trzymania się najlepiej zachowanej do naszych czasów (najpełniejszej) wersji niniwejskiej. Stiller nie tłumaczył z oryginału, bo akadyjskiego nie znał, tłumaczył natomiast z rosyjskiego przekładu I. Diakonowa i pomniejszych przekładów nowożytnych. Ponadto jego przekład zapisany jest prozą, podczas gdy oryginał pisany był wierszem. Można więc powiedzieć, że Stiller postanowił skomponować swoją wersję Gilgamesza.

O ile przebieg wydarzeń w fabule jest na poziomie ogólnym prawie zgodny z wersją niniwejską, tak na poziomie szczegółów i detali widać różnice, a najlepszym tego przykładem jest tabliczka II, w której znajdziemy istne pomieszanie z poplątaniem. Pojawiają się tam wątki, w których w w/w wersji nie ma – Agga z Kisz; bolączka Gilgamesza z powodu zgubionych w świecie podziemnym przedmiotów, czyli tabliczka XII niniw. – ten drugi kontynuowany w XII tabliczce, ale dla odmiany od wersji niniw. potraktowany został jako sen Gilgamesza, który wykłada on przewoźnikowi. Zabieg ten miał na celu zasklepić fabułę w płynną całość i rzeczywiście zasklepia, ale w taki sposób, iż czuć, że jest to wymuszone.

W podobny sposób, jako że oryginalne tabliczki mają sporo uszkodzeń (zły stan, w którym się zachowały) Stiller powziął zamiar zaklejenia brakujących wersów swoją własną inwencją twórczą, starając się to robić tak, aby pasowały do całości. Z wynikami tych starań bywa różne, czasem średnio przekonująco, niekiedy wręcz przaśnie. Bo poziom językowy jest tutaj nierówny – raz Stiller dość zręcznie żongluje archaizmami i szykiem przestawnym, aby oddać dostojny ton eposu, a gdzie indziej jego decyzje dot. doboru słów wydają się być nietrafione i przez to nieco groteskowe („W twarz go chlasnął, jakby kto całował”, „wyliczać jął Gilgamesz […] wszystkie smrody twoje”).

Epos ten, zredagowany po Stillerowsku, pomimo bycia ciekawym eksperymentem translatorskim, ma jednak swoje niezaprzeczalne wady. Zwłaszcza jeśli ktoś ceni sobie wierne oryginałowi przekłady, to zamiast tego, powinien raczej sięgnąć po przekład K. Łyczkowskiej wydany przez wydawnictwo Agade.

Przede wszystkim należy zaznaczyć, że Epos o Gilgameszu, w przekładzie Roberta Stillera, jest tekstem swobodnym względem wiernego trzymania się najlepiej zachowanej do naszych czasów (najpełniejszej) wersji niniwejskiej. Stiller nie tłumaczył z oryginału, bo akadyjskiego nie znał, tłumaczył natomiast z rosyjskiego przekładu I. Diakonowa i pomniejszych przekładów...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
123
123

Na półkach: ,

Należy odnotować, że Epos o Gilgameszu, w przekładzie Antoniego Lange, choć w swej formie jest tekstem poetyckim, pisanym wierszem, zupełnie jak oryginał, to jednak pod względem kompozycji dość swobodnie trzyma się oryginału (tj. najlepiej zachowanej do naszych czasów (najpełniejszej) wersji niniwejskiej). Lange nie tłumaczył z oryginału, akadyjskiego bowiem nie znał, zatem tłumaczył z francuskiego.

W porównaniu do innych przekładów eposu dostępnych w jęz. polskim, od początku strasznie rażą zmienione imiona (zamiast Enkidu jest Ea-bani, zamiast Szamhat jest Utuk, Rimat-Belit zamiast Ninsun). O ile Lange’mu można to jeszcze jakoś wybaczyć, gdyż jako pierwszy podjął się przekładu tego eposu na polski, tak wydawnictwo Armoryka, które postanowiło go odświeżyć, mogło w tekście zmienić imiona na te, które zostały już powszechnie przyjęte – nie zepsułoby to tekstu, a wręcz poprawiło czytelność.

O ile na płaszczyźnie ogólnej wersja Langego przedstawia motywy i sceny znane z wersji niniwejskiej w zbliżony sposób, tak ich układ oraz detale i szczegóły w przebiegu zdarzeń różnią się (np. brak walki Gilgamesza z Enkidu; w II tabliczce Enkidu żałuje utraconego dzikiego życia, a także ma widzenie piekła świata podziemnego). Sens ma to raczej średni, gdyż są to przypadkowe urywki wciśnięte tu bez większego zamysłu. Przekład ten pozbawiony jest dłużyzn, tempo narracji jest wręcz pospieszne, jak gdyby Lange nie mógł się zdecydować, czy chce przetłumaczyć epos, czy może jednak go streścić; czasem coś skraca, czasem dodaje od siebie. Plus w tym jedynie taki, że język jest prosty, nieskomplikowany, dzięki czemu czyta się szybko, ale to niewielkie pocieszenie.

Przekład Langego jest o tyle cenny, że był pierwszym przekładem polskim; ale czas nie obszedł się z nim łaskawie. Jeśli ktoś ceni sobie wierne oryginałowi przekłady, to zamiast tego, powinien raczej sięgnąć po przekład K. Łyczkowskiej wydany przez wydawnictwo Agade.

Należy odnotować, że Epos o Gilgameszu, w przekładzie Antoniego Lange, choć w swej formie jest tekstem poetyckim, pisanym wierszem, zupełnie jak oryginał, to jednak pod względem kompozycji dość swobodnie trzyma się oryginału (tj. najlepiej zachowanej do naszych czasów (najpełniejszej) wersji niniwejskiej). Lange nie tłumaczył z oryginału, akadyjskiego bowiem nie znał, zatem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
123
123

Na półkach: ,

Wydawnictwo Agade w 2000 r. zapoczątkowało serię wydawniczą Antologia Literatury Mezopotamskiej. Wraz z tą serią, polski czytelnik ma wreszcie okazję, aby przeczytać mezopotamskie teksty, których przekład został dokonany przez grono kompetentnych tłumaczy, gdyż tłumaczących z języków oryginalnych. Tak też stało się z Eposem o Gilgameszu. Przełożyła go Krystyna Łyczkowska, prof. dr hab. Asyriologii, która całe swoje życie poświęciła na zgłębianie kultury starożytnego Bliskiego Wschodu. Oprócz tego tabliczki starobabilońskie tłumaczył Piotr Puchta, a wersję hetycką – Magdalena Kapeluś, red. naczelna związana z Wydziałem Orientalistycznym UW.

Sam epos poprzedzony jest niestety lekko chaotycznie skomponowanym wstępem, który tłumaczy czytelnikowi, w jaki sposób epos był odkrywany, jak wielkie jest jego znaczenie historyczne i kulturowe, z czego się składa i czym się cechuje, jakie są jego różne wersje, jak wyglądały prace nad badaniem eposu w Polsce, a także informuje o metodzie, za pomocą której zostały dokonane przekłady znajdujące się w niniejszym tomiku. Łyczkowska i ekipa grają z czytelnikiem w otwarte karty i objaśniają oznaczenia zawarte w tekście, aby wiadomo było, co się skąd wzięło.

Następnie przedstawiona zostaje czytelnikowi wersja standardowa (niniwejska, tzn. asyryjska) eposu, jest bowiem najpełniejsza (najlepiej zachowana) i stanowi punkt odniesienia do przedstawionych dalej innych odnalezionych części, gorzej zachowanych, z okresu starobabilońskiego i średniobabilońskiego, które są chronologicznie starsze od standardowej wersji niniwejskiej. Na deser dostajemy jeszcze wersję hetycką pochodzącą z wykopalisk prowadzonych w stolicy imperium hetyckiego, jest to szczególnie smakowity kąsek, gdyż świadczy o sporej popularności eposu poza granicami Mezopotamii, zwłaszcza że możemy przekonać się, w jaki sposób Hetyci nieco zmodyfikowali tę opowieść, dostosowując ją bardziej do własnej kultury.

Sam epos jest, co by nie mówić, dziełem trudnym w odbiorze, choć niewątpliwie bardzo ciekawym. Jest to najstarszy znany nam epos, najstarsza opowieść heroiczna, najstarsza opowieść przygodowa, fantastyczna, mitologiczna, która zresztą odbiła się szerokim echem na całym Bliskim Wschodzie i przez setki lat rozpalała wyobraźnię wszystkich kultur tworzących Mezopotamię, jak również jej sąsiadów. Bo właśnie o wyobraźnię tutaj chodzi – ta opowieść przypomina spontaniczny strumień wyobraźni, mający przede wszystkim porwać czytelnika w wir wymyślnych wydarzeń. Logika i spójność nie są tu szczególnie ważne. Ważniejsze są epickie motywy i obrazy, które same w sobie są już symbolem i z których czerpało wiele późniejszych tekstów kultury (m.in. Biblia). Wiele jest tu różnych wątków i tematów; kluczowy i bardzo silny jest wątek przyjaźni i braterstwa między dwoma protagonistami, jak również wątek lęku przed śmiercią i poszukiwania sposobu na nieśmiertelność. Ogółem jest to baśń nieco naiwna i grubymi nićmi szyta, jak w sumie każda mitologia, ale ciekawa ze względu na swoją plastyczność, archetypiczność i uniwersalność.

Wydawnictwo Agade w 2000 r. zapoczątkowało serię wydawniczą Antologia Literatury Mezopotamskiej. Wraz z tą serią, polski czytelnik ma wreszcie okazję, aby przeczytać mezopotamskie teksty, których przekład został dokonany przez grono kompetentnych tłumaczy, gdyż tłumaczących z języków oryginalnych. Tak też stało się z Eposem o Gilgameszu. Przełożyła go Krystyna Łyczkowska,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
60
45

Na półkach: ,

Niech nikogo nie zmylą rozmiary - i tak trzeba się bardzo skupić i przebrnąć także przez napisane drobniejszym druczkiem przypisy, żeby dobrze zrozumieć tę książkę. Popełniłem błąd, sięgając po nią, będącą tylko przetłumaczeniem zachowanej historii, a nie po jedną z wersji uzupełnioną o inne starożytne teksty. To na pewno trzeba nadrobić. Bez uzupełnienia opowieść wydaje się trochę poszatkowana i nic dziwnego, bo pochodzi z poszatkowanych starożytnych tablic. Nadal jednak ten tekst ma dużą wartość edukacyjną i warto go było przeczytać choćby dla uświadomienia sobie jak bardzo nieoryginalni jesteśmy jako ludzie i chyba nic na to nie poradzimy. Od starożytności opowiadamy praktycznie te same historie - o rywalizacji, o przyjaźni, o miłości, o uczeniu się na błędach, o herosach pokonujących olbrzymie potwory i o wyprawach po artefakty, które uświadamiają bohaterowi, że sama podróż znaczyła dla niego więcej, niż cel. Jest tu nawet wiele rzeczy, które są zaskakująco podobne do tego, co można znaleźć w mitologii greckiej i Biblii. Ciekawe, ale żałuję, że jeszcze nie znam uzupełnionego wydania.

Niech nikogo nie zmylą rozmiary - i tak trzeba się bardzo skupić i przebrnąć także przez napisane drobniejszym druczkiem przypisy, żeby dobrze zrozumieć tę książkę. Popełniłem błąd, sięgając po nią, będącą tylko przetłumaczeniem zachowanej historii, a nie po jedną z wersji uzupełnioną o inne starożytne teksty. To na pewno trzeba nadrobić. Bez uzupełnienia opowieść wydaje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
261
100

Na półkach:

''Epos o Gilgameszu'' na wpół legendarnym, na wpół historycznym królu miasta Ur w starożytnej Mezopotamii to jeden z najstarszych utworów jakie czytałem. Odkrywane w wykopaliskach na Bliskim Wschodzie i tłumaczone z takich języków jak akadyjski czy hetycki tabliczki, liczą sobie nawet 4000 lat. Są starsze nawet od najwcześniejszych zapisków z Księgi Rodzaju ze Starego Testamentu. Wersja niniwejska (jezyk akadyjski) stylem pisania bardzo przypomina mi właśnie Pismo Święte. Nie trudno tu doszukiwać się podobieństw, szczególnie, gdy czytamy opowieść Utanapisztima, który zbudował wielką arkę z pomocą boga Ea, by uratować siebie, swoich bliskich i zwierzęta przed potopem zesłanym przez boga Enlila, mniej przychylnego ludziom.
Gilgamesz oprócz tego walczy z wielkim wojownikiem siejącym strach na stepach Enkidu, z którym następnie się zaprzyjaźnia, by wraz z nim podróżować i toczyć boje przeciw mitycznym potworom jak Huwawa czy Niebiański Byk Alu. Odmawia też pojęcia za żonę bogini Isztar i poszukuje nieśmiertelności, gdyż uświadamia sobie, że nawet największe czyny na ziemi nie uchronią go przed śmiercią.
Wiadomym jest, że nie da się tego ocenić tak jak współczesnych utworów (tym bardziej, że wiele fragmentów nie przetrwało próby czasu), ale jest to dla mnie wielka ciekawostka uderzająca prosto w moje zainteresowania.

''Epos o Gilgameszu'' na wpół legendarnym, na wpół historycznym królu miasta Ur w starożytnej Mezopotamii to jeden z najstarszych utworów jakie czytałem. Odkrywane w wykopaliskach na Bliskim Wschodzie i tłumaczone z takich języków jak akadyjski czy hetycki tabliczki, liczą sobie nawet 4000 lat. Są starsze nawet od najwcześniejszych zapisków z Księgi Rodzaju ze Starego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
12668
572

Na półkach: , ,

Klasyk nad klasykami. Pierwsza książka w dziejach ludzkości.

Klasyk nad klasykami. Pierwsza książka w dziejach ludzkości.

Pokaż mimo to

avatar
91
91

Na półkach:

\/ \/ \/

\/ \/ \/

Pokaż mimo to video - opinia

avatar
113
51

Na półkach:

dla tych, którzy chcą poznać świat sprzed potopu

dla tych, którzy chcą poznać świat sprzed potopu

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
autor nieznany Gilgamesz Zobacz więcej
autor nieznany Gilgamesz Zobacz więcej
Reklama
Więcej
zgłoś błąd