Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym

Okładka książki Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym
Katarzyna Jasiołek Wydawnictwo: Marginesy sztuka
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
sztuka
Wydawnictwo:
Marginesy
Data wydania:
2020-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-11
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366335691
Tagi:
Literatura polska wzornictwo polskie wzornictwo powojenne dizajn design sztuka użytkowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
72
72

Na półkach: ,

Jak mówi stare powiedzenie "lepsze jutro było wczoraj", tym bardziej, że z coraz większą tęsknotą i sentymentem patrzymy na rzeczy z naszego dzieciństwa. Upływający czas nobilituje nie tylko kiczowate antyczne mozaiki (kicz antyczny nie jest kiczem, bo jest antyczny), ale zwykłe przedmioty sprzed kilkudziesięciu lat. Książka Jasiołek trafiła do mnie akurat w chwili, kiedy przeprowadzali nowego mieszkania. To trudna chwila – trzeba zdecydować, co wyrzucić, co spakować, a co może schować do piwnicy, bo szkoda… Okazało się że wbrew pierwotnym planom – „nowe mieszkanie to wszystko nowe” – udało nam się ocalić sporo rzeczy ze starego. Część oddaliśmy, inne sprzedaliśmy, ale zostały te o „mocnym”, uniwersalnym i praktycznym designie. Stary fotel i to nie żaden „hałas” czy „lisek”, ale zwykła masówka z lat 60-tych XX wieku przeszedł gruntowną renowację i służy dalej. Prosty projekt, idealny do małych wnętrz, znakomicie wpisuje się w salon nowego mieszkania. Ze stołem było gorzej, bo wymagał wymiany blatu, ale powoli i do tego się zabraliśmy, konsolka to już był „egzamin czeladniczy” – odnawianie starych mebli wchodzi w krew, a jak już się zacznie, to jest coraz łatwiej. Potem krzesło a’la thonet z Fabryki Mebli Giętych w Radomsku, stolik kawowy, i ani człowiek się obejrzał, a mieszkanie urządzone w stylu vintage. Potem to już jak lawina – ze śmietnika przyniosłem stary szklany wazon typu „sękacz” i lampę, a w zasadzie sam stolik, do którego lampę dorobiłem nową. W kontekście zużywania zasobów planety kupowanie rzeczy nowych jest moralnie dwuznaczne, w sytuacji, kiedy stare trzymają się dobrze i wymagają jedynie niewielkiej pracy, by przywrócić (wydobyć filiżanek z nich!) dawny blask. To tyle, jeśli chodzi o meble. Z ceramiką i szkłem jest o tyle gorzej, że używane w codziennych sprawach szybko ulega zużyciu. Ile ja już filiżanek i dzbanków do kawy w swoim życiu rozbiłem! Ale rozumiem fetysz porcelany na półce za szkłem, podobnie jak szablę pradziadka zawieszoną w przedpokoju na ścianie. To bardziej miłość do rzeczy niż wygody czy użyteczności leży u podstaw pisania takich książek jak „Asteroid”. Ale szanuję to na swój sposób.

Jak mówi stare powiedzenie "lepsze jutro było wczoraj", tym bardziej, że z coraz większą tęsknotą i sentymentem patrzymy na rzeczy z naszego dzieciństwa. Upływający czas nobilituje nie tylko kiczowate antyczne mozaiki (kicz antyczny nie jest kiczem, bo jest antyczny), ale zwykłe przedmioty sprzed kilkudziesięciu lat. Książka Jasiołek trafiła do mnie akurat w chwili, kiedy...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1135
607

Na półkach: ,

Liczyłam na większą ilość zdjęć i opisów przedmiotów.

Liczyłam na większą ilość zdjęć i opisów przedmiotów.

Pokaż mimo to

0
avatar
14393
1942

Na półkach: ,

wspomniane są slwetki zasłużónych projektantów, którzy upiększali polskie wzornictwo jeśli chodzi o tkaniny dekoracyjne, szkło, fantazyjne meble i ibibloty. Dowiiedzieć można się, że w bloku wschodnim nasze dorobek na polu designu to nei tylko przaśnośc Cepelii, ale i wielkie nazizka doceniane na międzynarodowych konkursach i pokazach. Np Wanda telkowska zasłużya się jako niezrównany projektant tkanin neiodmienne za deską kreślarska wymyślała cudeńka.
Wydział sztuki w Cepelii organizowała od 1950 r Jankowska- ornżyna awangardą byłu luksudsowe domy Mody Polskiej, w których stały oryginalne i pełne polotu, w opozycji do taneigo badziewa najciekawsze projekty meblarskie. Bogata ozdobiony fortogrfiami tom unaocznia jak wiele ciekawych wytworów polscy plastycy mieli do zaoferowania,jednak kuriozalnie tylko najmniej ciekawe trafiały do masowej produckcji. Wiele linni, kompletów porcelany, pięne meble powstawły na eksport, i wtedy nei szczędzono nakładów, pieczołowiecie złocono brzegi zastawy, duża wartośc miały też elementy wykonywane ręcznie. ale ogólnie- system braków i neidoróbek.
Winczy, szlekys uszlachetniali tradycyjne formy krzeseł czy zydla. ławy Knothego były rozpoznawalne. Niesamowicie barwne propozycje z ceramiki, z domieszką szkła, z porcelany, dajace możliwośc tworzenia kolekcji figury baletnic czy słynna końska Wenus( jĘdrasIak)figutrki IWP egzatycznych zwierząt . oPISYWANE SĄ TEŻ ETCHNIKI, AW JAKICH POWTAWAŁY TE FRYMUSNE CACKA.

wspomniane są slwetki zasłużónych projektantów, którzy upiększali polskie wzornictwo jeśli chodzi o tkaniny dekoracyjne, szkło, fantazyjne meble i ibibloty. Dowiiedzieć można się, że w bloku wschodnim nasze dorobek na polu designu to nei tylko przaśnośc Cepelii, ale i wielkie nazizka doceniane na międzynarodowych konkursach i pokazach. Np Wanda telkowska zasłużya się jako...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
972
51

Na półkach: , , ,

Świetna pozycji dla wszystkich zainteresowanych historią polskiego designu. Kawał wiedzy historycznej, mnóstwo zdjęć, ciekawe wspomnienia artystów. Pozwala poczuć ducha epoki - pozycja obowiązkowa!

Świetna pozycji dla wszystkich zainteresowanych historią polskiego designu. Kawał wiedzy historycznej, mnóstwo zdjęć, ciekawe wspomnienia artystów. Pozwala poczuć ducha epoki - pozycja obowiązkowa!

Pokaż mimo to

3
avatar
383
127

Na półkach: , ,

Od dłuższego czasu z zainteresowaniem czytałam wszystko na temat przedmiotów z PRL-u. Jakaś nostalgia za domami dziadków??? Inna sprawa, że na działce mamy trochę fajansu z Włocławka z racji tego, że dziadek mojego męża tam pracował. W zeszłym roku pokusiliśmy się z Teściem, aby wyeksponować trochę ozdobnych talerzy na ścianie, a sama wybrałam sobie jeden kubek, w którym piję codziennie kawę.


Od fajansu włocławskiego zaczęłam drążyć temat STARYCH rzeczy. Może nie kupuję, ale bacznie śledzę popularne modele. Ja – jak to ja, lubię wiedzieć coś o Twórcach. Ludzie zawsze mnie interesowali ;) Nie zaprzeczę jednak, że marzy mi się jeden z modeli komody, fotela i choćby jedno krzesło. Tak dla swojej satysfakcji, że mam coś, o czym wiem coś więcej...


Książka „Asteroid i półkotapczan” to fantastyczne kompendium wiedzy o wzornictwie i jego twórcach w czasach powojennych. Duża dawka wiedzy, trochę zdjęć i jeszcze więcej przypisów ;)

Dla mnie to było fajne uzupełnienie informacji po książce „Kreatorki”, którą czytałam i opisałam całkiem niedawno.

Myślę jednak, że to taki „podręcznik” w dobrym słowa znaczeniu”, bo dający bazę do własnych dalszych poszukiwań. Polecam książkę wszystkim tym, co lubią się urządzać, kochają sztukę i uwielbiają dobrze opowiedziane historie..

Od dłuższego czasu z zainteresowaniem czytałam wszystko na temat przedmiotów z PRL-u. Jakaś nostalgia za domami dziadków??? Inna sprawa, że na działce mamy trochę fajansu z Włocławka z racji tego, że dziadek mojego męża tam pracował. W zeszłym roku pokusiliśmy się z Teściem, aby wyeksponować trochę ozdobnych talerzy na ścianie, a sama wybrałam sobie jeden kubek, w którym...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
374
143

Na półkach: , ,

Książka po której zapragniecie przejrzeć babcine szafki w poszukiwaniu skarbów, albo, w mniej optymistycznej wersji, zaczniecie opłakiwać utracone wraz z przeprowadzkami, remontami i modernizacjami cuda polskiego dizajnu.
W poszukiwaniach pomoże Wam dość obszerny i dobrze dobrany materiał ikonograficzny.

Jeśli zaś "Asteroid..." trafi w ręce czytelników zorientowanych już w świecie wzornictwa, u których hasła typu radiant, sudanka czy muszelka wywołują bardzo określone skojarzenia to książka ta przybliży historyczne tło powstawania tych przedmiotów.

Jednym zdaniem - porządne kompendium wiedzy o prl-wskim wzornictwie.

Książka po której zapragniecie przejrzeć babcine szafki w poszukiwaniu skarbów, albo, w mniej optymistycznej wersji, zaczniecie opłakiwać utracone wraz z przeprowadzkami, remontami i modernizacjami cuda polskiego dizajnu.
W poszukiwaniach pomoże Wam dość obszerny i dobrze dobrany materiał ikonograficzny.

Jeśli zaś "Asteroid..." trafi w ręce czytelników zorientowanych już...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
249
131

Na półkach:

Jeśli uwielbiacie stare meble, porcelanę, ceramikę i szkło, z pasją buszujecie na strychach, giełdach staroci oraz… na śmietnikach, ratujecie od zniszczenia krzesła, kredensy, wazony i filiżanki, wiecie co to “hałasy” “liski”, “krokusy” i “asteroidy”, jeśli nie obce są Wam nazwiska Horbowy, Chierowski, Drost… to koniecznie zapoznajcie się z tą publikacją. Jeżeli zaś niespecjalnie orientujecie się we wzornictwie PRL, ale bardzo Wam podobają się te “perły vintage”, wyposażenie mieszkań, które kojarzycie z dawnych lat, z domu dziadków czy ze starych filmów, jeśli chcecie poznać nazwiska projektantów i historię przedmiotów sztuki użytkowej – to lektura obowiązkowa! Katarzyna Jasiołek napisała wartościowe kompendium wiedzy o powojennym wzornictwie. Tu rzetelność i pasja idą w parze, a liczne fotografie wzbogacają publikację w nieoceniony sposób.

Kiedy podzieliłam się opinią o książce “Polski New Look, Ceramika użytkowa lat 50. i 60. XX w. ” na grupie “książkowej”, ktoś polecił mi grupę “Perły Vintage” i to był dopiero początek góry lodowej… Zaczęłam obserwować, podziwiać zdobycze innych i uczyć się.
I tak, dowiedziałam się na przykład, że niemal prawie całe życie siedziałam na “hałasach 296” i tony ciasta zjadłam z talerzyków “Cora” projektu Eryki Trzewik-Drost. Nabrałam nie tylko jeszcze większego sentymentu do starych mebli i przedmiotów, ale również zainteresowania.
(...)
Co tu znajdziemy? Historię wspaniałej Wandy Telakowskiej i Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, początki projektowania, historie poszczególnych modeli i ich twórców, pełne szczegółów opowieści o ceramice, szkle i meblach (w tym o słynnych meblościankach), o technologiach, pomysłach, trudnościach, brakach, niedopasowaniu produkcji do zapotrzebowania i oczekiwań, o specyfice tamtych czasów.
(...)
Dzięki Katarzynie Jasiołek mamy informacje o wzornictwie na wyciągnięcie ręki, nie jest to jednak typowe kompendium encyklopedyczne, a napisana z pasją opowieść ubarwiona anegdotami, ciekawostkami. Zamieszczono tu także listę wybranych wystaw wzornictwa powojennego – to taka zachęta do poszukiwań w internetowych zasobach.
(...)
Całość mojej recenzji pod linkiem:
http://zycieipasje.net/2020/05/27/szpieg-w-ksiegarni-asteroid-i-polkotapczan-o-polskim-wzornictwie-powojennym-katarzyna-jasiolek/

Jeśli uwielbiacie stare meble, porcelanę, ceramikę i szkło, z pasją buszujecie na strychach, giełdach staroci oraz… na śmietnikach, ratujecie od zniszczenia krzesła, kredensy, wazony i filiżanki, wiecie co to “hałasy” “liski”, “krokusy” i “asteroidy”, jeśli nie obce są Wam nazwiska Horbowy, Chierowski, Drost… to koniecznie zapoznajcie się z tą publikacją. Jeżeli zaś...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
2791
999

Na półkach: , , ,

„Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym” to książka, która intrygowała mnie już od pojawienia się o niej pierwszych wzmianek w zapowiedziach wydawcy. Okres powojenny to epoka w historii, która najbardziej mnie intryguje, szczególnie jeśli chodzi o rozwój różnych dziedzin w tym także tych związany w wzornictwem. Ta książka to dosłownie kopalnia wiedzy na ten temat. Czego się z niej dowiemy? Publikacja Katarzyny Jasiołek to opowieść o czasach w których brakowało wszystkiego, w których w sklepie nie było nic i niewielkie mieszkania meblowano na raty. Z drugiej strony jest to również fascynująca historia o tym, jak twórcy radzili sobie z tymi brakami jak również w jakich warunkach tworzyli meble, ceramikę, tkaniny czy oświetlenie i czemu niektóre z nich nigdy nie trafiły na półki polskich sklepów. Autorka książki „Asteroid i półkotapczan” wspaniale odzwierciedla w swojej publikacji realia Polski powojennej.


To co na pierwszy rzut oka widać, gdy sięga się po tę książkę, to jej wspaniałe wydanie. Półtwarda oprawa, kolorowe zdjęcia oraz ciekawa szata graficzna. Dzięki temu publikacja zyskuje niesamowity klimat i z ogromną przyjemnością trzyma się ją w dłoni. Wspaniale też prezentuje się na półce. Wiem, że nie szata zdobi treść książki, jednak dla mnie to niezwykle ważne. Do tego wyraźne podziały na różne działy wzornictwa: szkło, ceramikę, meble (moja ulubiona część) powodują, że lekturę tej publikacji można sobie podzielić w czasie. Ja tak zrobiłam.

Do tego Katarzyna Jasiołek pisze niezwykle ciekawie, z ogromną pasją, przedstawiając czytelnikowi wiele smaczków związanych z wzornictwem. Jest w niej też coś osobistego ale także pełnego sentymentu. Dzięki temu naprawdę ciekawie ale i bardzo sympatycznie spędziłam z ta lekturą swój czas. Myślę także, że jeszcze do niej powrócę.

Teraz, gdy powojenne wzornictwo znów nabiera szczególnego znaczenia, warto dowiedzieć się jakie były jego korzenie. Co prawda o wielu twórcach pamięć nie przetrwała ale są też tacy jak Wanda Telakowska, organizatorka powojennego wzornictwa i założycielka Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, którzy na dobre w tą pamięć się wpisali.

Polecam Waszej uwadze. Dla mnie to była niezwykle ciekawa i frapująca lektura.

Cała recenzja - kochamciemojezycie.blogspot.com

„Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym” to książka, która intrygowała mnie już od pojawienia się o niej pierwszych wzmianek w zapowiedziach wydawcy. Okres powojenny to epoka w historii, która najbardziej mnie intryguje, szczególnie jeśli chodzi o rozwój różnych dziedzin w tym także tych związany w wzornictwem. Ta książka to dosłownie kopalnia wiedzy na...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
843
664

Na półkach: , , , ,

Ktoś wielce mi bliski jest miłośnikiem, kolekcjonerem i renowatorem wszystkiego, co można ubrać w określenie "polskie wzornictwo powojenne", ze szczególnym ukochaniem okresu PRLu.⁣ ⁣
Trudno o piękne książki odpowiednie dla takiego pasjonata. Tymczasem na półkach pojawiła się niezwykle ciekawa publika poświęcona projektom z tamtych lat. Brawo! ⁣
Owacje na stojąco dla Wydawnictwa Marginesy i Pani Katarzyny Jasiołek, którzy zamknęli temat polskiego powojennego wzornictwa zamknęli we wspaniałą, świetnie napisaną i starannie ilustrowaną formę.⁣

Książka jest pięknie wydana i wielce ciekawa, zatem i mnie samej świecą się do niej oczy, bo żyję wystarczająco długo by zarówno asteroid jak i półkotapczan doskonale pamiętać.
Co więcej, książka to nie byle jaka. To nie zbiór albumowych fotografii z lakonicznymi opisami, ale cała opowieść, oparta na bardzo osobistych rozmowach o fabrykach i zakładach, ich pracownikach i niejednokrotnie niezwykłych okolicznościach, w jakich powstawały kultowe dzisiaj meble, szkło, tkaniny, oświetlenie czy ceramika. Niektóre nigdy nie trafiły na sklepowe półki, niektóre do dziś zatrzymały dla siebie tajemnice wydarzeń, bez których w ogóle by nie powstały.⁣

W dobie powrotów do tamtych mód i wzorów oraz szalonego kolekcjonerskiego zwrotu do czasów słusznie minionych, książka stanowi zdecydowane "must have" dla miłośników polskiego wzornictwa, których uwiódł dizajn PRL-u i dla tych, którzy po prostu lubią unikatowe, polskie przedmioty. Oczywiście także dla takich jak ja, którzy najmłodsze lata przespali na półkotapczanie. I mniej oczywiście dla tych, którzy zwyczajnie lubią pięknie wydane, ciekawe książki o sztuce. Tym razem użytkowej.

Panu_Ka Czyta

Ktoś wielce mi bliski jest miłośnikiem, kolekcjonerem i renowatorem wszystkiego, co można ubrać w określenie "polskie wzornictwo powojenne", ze szczególnym ukochaniem okresu PRLu.⁣ ⁣
Trudno o piękne książki odpowiednie dla takiego pasjonata. Tymczasem na półkach pojawiła się niezwykle ciekawa publika poświęcona projektom z tamtych lat. Brawo! ⁣
Owacje na stojąco dla...

więcej Pokaż mimo to

75

Cytaty

Więcej
Katarzyna Jasiołek Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym Zobacz więcej
Katarzyna Jasiołek Asteroid i półkotapczan. O polskim wzornictwie powojennym Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd