Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Vida, la gran historia: Un viaje por el laberinto de la evolución
- Data wydania:
- 2020-04-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-04-06
- Liczba stron:
- 600
- Czas czytania
- 10 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324060214
- Tłumacz:
- Ewa Ratajczyk
Bestseller w Hiszpanii!
Wielka historia życia.
Juan Luis Arsuaga zabierze cię w porywającą podróż po ścieżkach ewolucji w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: dlaczego człowiek pojawił się na Ziemi? Razem z nim będziesz mógł zastanowić się, czy nasze miejsce mogły zająć jakieś inne inteligentne istoty. Czy altruizm to naturalny instynkt, czy jest nim raczej agresja i walka o przetrwanie?
Arsuaga w ciągu trwającej 15 dni podróży, rozdział po rozdziale, pokazuje świat, jakiego dotąd nie znaliśmy. Opowiada, jak to się dzieje, że jedne organizmy pojawiają się na Ziemi, a inne znikają. Wyjaśnia, jak te mechanizmy działają w królestwach roślin i zwierząt. Zdradza, co było potrzebne, by wykształciła się kreatywność i inteligencja. Wreszcie zastanawia się, czy historia ewolucji dobiegła już końca, czy człowiek, jakiego znamy, to dopiero początek nowego jej rozdziału.
Kup Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat
Poznaj innych czytelników
1031 użytkowników ma tytuł Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat na półkach głównych- Chcę przeczytać 773
- Przeczytane 232
- Teraz czytam 26
- Posiadam 82
- Popularnonaukowe 21
- Chcę w prezencie 14
- Nauka 8
- Do kupienia 6
- 2023 6
- 2021 6









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Życie. Fascynująca podróż przez 4 miliardy lat
Bardzo dobra książka! Bardziej naukowa niż popularna, ale jeszcze zupełnie przystępna i ciekawa. Faktycznie fascynująca historia ale myślę, że w dużej mierze za sprawą autora, bo nie każda książka o ewolucji tak dobrze się czyta ;) Chyba kolejny autor, którego można czytać w ciemno ;) bardzo dobrze pisze. Bardzo mnie też książka wciągnęła, bardziej nawet niż kilka poprzednich, choć ta była jakby trudniejsza, to jednak także no po prostu lepsza niż jakieśtam ciekawostki zebrane - tutaj jest historia ewolucji na Ziemi opowiedziana od początku do końca, być może autor pominął nieco rośliny, za to zwierzęta, w szczególności naczelne omawia już dość dokładnie, łącznie z tym czy były inne opcje? Czy na innych planetach mogło wyewoluować życie podobnie, a może inaczej? Czy ewolucja była nieunikniona i dlaczego? Po prostu fascynujące tematy :) Owszem, zdarzyło mi się odlecieć kilka razy myślami, ale to bardziej przez akurat dość stresujący moment w życiu, niż książkę, no a i tak zdarzało się to znacznie rzadziej niż przy poprzednich, które niby były "lżejsze", a jednak nie tak dobre.
Dzięki tej książce zrozumiałem też jedną ważną rzecz w moim życiu (dzięki niej i "Ciemnej stronie człowieka" Michaela Ghiglieri, którą równocześnie czytam tylko że "papierową"),o której nie będę się tu rozpisywać, tak tylko chciałem sobie zaznaczyć.
Kilka cytatów zaznaczyłem, na początek wyjaśnienie jak to jest z tą teorią ewolucji:
"To prawda, ewolucja jest teorią, ale w świecie nauki rzeczą najwyższą, do jakiej może aspirować idea, jest… stać się teorią. To również oznacza, że siła faktów może ją obalić, ponieważ teoria jest naukowa tylko wtedy, gdy można poddać ją próbie, jeśli można ją z czymś zestawić i, w pewnych przypadkach, udowodnić, że jest błędna. Naukowcy nie tworzą dogmatów niepodważalnych (ani nikomu ich nie narzucają). Kwestionowanie teorii, wszystkich bez wyjątku, jest esencją nauki. Ale jeżeli czas płynie, a kumulujące się fakty i dane nie przeciwstawiają się teorii, zyskujemy względem niej coraz większą pewność. Nabieramy przekonania, że w przyszłości może zostać ulepszona i że nie dowiedzie się, że jest radykalnie fałszywa. Wtedy zamienia się w teorię uznawaną.
(...)
Żeby jakoś to zobrazować: w kwestii teorii ewolucji nauka ma tyle samo wątpliwości co w kwestii teorii heliocentrycznej – czyli żadnych."
(pdf.str. 30)
I kilka innych po prostu ciekawych/ważnych dla mnie:
"Tak więc metoda naukowa z gruntu wyklucza założenie, że natura kieruje się celem, ale w zamian nie proponuje nam próżni, niczego lub zupełnej ignorancji, ponieważ cele zastępuje prawami, założenia – przyczynami. W świecie fizycznym, do którego przynależymy, nie ma żadnego planu, nie ma woli, by stało się to czy coś innego, są za to prawa materii, które rządzą jej funkcjonowaniem. Prawa, które mogą zostać poznane przez umysł zwierzęcia ludzkiego! Nauka aspiruje do tego, by zrozumieć, jak działa świat, jakimi rządzi się prawami, i nie ma najmniejszego zamiaru nadawać mu sensu (znaczenia) filozoficznego czy moralnego."
(pdf.str. 39)
"Można by pomyśleć, że całe dzieło Darwina jest twierdzeniem przeciwstawiającym się teorii żyjącego przed nim Anglika, Williama Paleya, autora książki zatytułowanej Nature Theology, w której bronił istnienia planu w świecie organicznym. Najlepszym przykładem jest ludzkie oko z jego zadziwiającą doskonałością techniczną. Zaprzeczyć, że zostało zaprojektowane przez istotę inteligentną (Boga),byłoby tym samym, co, widząc zegar, założyć, że jest tam od zawsze, jak kamień, a nie, że z pewnością musiał go skonstruować zdolny zegarmistrz, argumentował Paley. W tej konieczności istnienia Projektanta Darwin różnił się od Paleya – jak my wszyscy, którzy za nim poszliśmy.
Moim zdaniem Paley jest najwybitniejszym przedstawicielem idei zastosowania zdrowego rozsądku do objaśniania zjawisk natury. Jego argumentacja opiera się na analogii, metaforze. Jeżeli organizmy, przede wszystkim zwierzęta, przypominają maszyny, muszą mieć autora podobnego do nas, Inżyniera. Jako że istoty żywe są o wiele bardziej doskonałe niż nasze maszyny (a tym bardziej niż te z początku XIX wieku),ich autor musi być znacznie lepszy od nas, istot ludzkich.
To ciekawe, jak ten argument zwraca się przeciwko Paleyowi, ponieważ maszyny stworzone przez ludzi są jednak, w pewnym sensie doskonalsze niż te biologiczne. Już wyjaśniam. Mimo że istoty żywe mają zdumiewające cechy (performances, jak mówi Monod),gdy przyjrzeć im się z bliska, w ich anatomii pojawia się wiele fuszerek, niezrozumiałych, absurdalnych błędów, jakich żaden człowiek nigdy nie popełniłby w projekcie przemysłowym. To logiczne, ponieważ inżynier pracuje na kartce lub na ekranie komputera, zaczynając od zera. Natomiast gatunki biologiczne pochodzą z przeobrażenia innych, wcześniejszych, i to w nich widać. Bardzo dobitnie ktoś (Francuz François Jacob, laureat Nagrody Nobla wraz z Jacques’em Monodem) powiedział, że ewolucja majsterkuje. Jak zobaczymy dalej, to właśnie ludzkie oko jest dobrym przykładem fuszerki w projekcie."
(pdf.str. 39-40)
"Rzecz jasna, obecnie nikt już nie broni ślepego determinizmu genetycznego, ale niewielu naukowców utrzymuje też, że ludzi nic nie łączy ze zwierzętami w kwestii zachowania i że nie warunkują nas – w odróżnieniu od zwierząt – geny, choćby pod postacią predyspozycji do nauki. Czy nie byłoby to popadanie w dualizm francuskiego matematyka i filozofa Kartezjusza: wyznawanie teorii, że istota ludzka składa się z ciała i umysłu, natomiast zwierzę jest jedynie maszyną zbudowaną z tkanek organicznych, automatem z nie większą ilością osobniczego życia niż nasz samochód, który nie przysparza nam dylematów, gdy musimy go zezłomować, jak się zużyje w ciągu lat?"
(pdf.str. 202)
- nasuwa mi się tu komentarz do ostatniego zdania: chyba tobie! XD gdyż akurat jestem w procesie pożegnania ze starym samochodem i nie jest łatwo ;) Dlatego trochę mnie to rozbawiło. Tym niemniej cały cytat to słuszne spostrzeżenie.
"Nicholas Humphrey zadaje sobie pytanie, do czego służy świadomość „ja”, opierając się na założeniu, że musi do czegoś służyć, skoro została wykształcona poprzez dobór naturalny. Do powracającego pytania (które zadawał już sobie Denis Diderot) o to, czy automatom (urządzeniom, komputerom, robotom) można wszczepić świadomość (duszę),dodaje pytanie o to, jak by to można było zauważyć. To znaczy: jakie skutki wywołuje świadomość? Żabie, a nawet krowie, odpowiada Humphrey, nie przydałaby się na nic i dlatego jej nie posiadają. I to jest rzecz ważna: świadomość „ja” nie jest użyteczna dla wszystkich gatunków, jedynie dla tych o złożonej biologii społecznej, na przykład ludzi, i do pewnego stopnia szympansów, i może psów (…)."
(pdf.str. 229)
Książka zahacza nawet o temat sztucznej inteligencji, z czego przytoczę szczególnie ciekawy fragmencik:
"Algorytmy komputerowe są realizowane przez procesory oparte na substracie krzemowym, zaś doznania (ból, gorąco, głód),stany emocjonalne (przerażenie, czułość, wściekłość, smutek i przygnębienie) oraz myśli ludzkie opierają się na chemii węglowej (ta sama chemia organiczna jest wspólna dla całego życia na Ziemi). A skoro subiektywność zależy wyłącznie od jej zaprogramowania, nie powinno być zasadniczej różnicy pomiędzy algorytmami krzemowych urządzeń a algorytmami biochemicznymi zwierząt i człowieka, pomiędzy czipem a neuronem."
(pdf.str. 230)
"(…) mówi Conway Morris, że ewolucja jest sposobem świata na poznanie siebie samego."
(pdf.str. 268)
(czytana/słuchana: 11-13.03.2026)
5/5 [8/10]
Bardzo dobra książka! Bardziej naukowa niż popularna, ale jeszcze zupełnie przystępna i ciekawa. Faktycznie fascynująca historia ale myślę, że w dużej mierze za sprawą autora, bo nie każda książka o ewolucji tak dobrze się czyta ;) Chyba kolejny autor, którego można czytać w ciemno ;) bardzo dobrze pisze. Bardzo mnie też książka wciągnęła, bardziej nawet niż kilka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisana. Polecam!
Dobrze napisana. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa próba zebrania wszystkiego co wiemy. Autor mimo że wyraźnie artykułuje swoje poglądy przedstawia także inne punkty widzenia.
Czytając odniosłem jednak niemiłe wrażenie (mam nadzieję, że zupełnie mylne) iż sporo "dowodów" to tylko argumentacja. A sporo tych argumentów wywodzi się z światopoglądu.
Bardzo ciekawa próba zebrania wszystkiego co wiemy. Autor mimo że wyraźnie artykułuje swoje poglądy przedstawia także inne punkty widzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając odniosłem jednak niemiłe wrażenie (mam nadzieję, że zupełnie mylne) iż sporo "dowodów" to tylko argumentacja. A sporo tych argumentów wywodzi się z światopoglądu.
Początek straszny, potem robi się ciekawie, później bywa różnie, czasami męcząca i nużąca, na koniec znów robi się świetna. Także ciężko mi ją ocenić :/
Początek straszny, potem robi się ciekawie, później bywa różnie, czasami męcząca i nużąca, na koniec znów robi się świetna. Także ciężko mi ją ocenić :/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wiele obiecuje, ale daje bardzo mało. Może nie tyle mało w ogóle, co po prostu mało na tytułowy temat. Owszem, nie oczekiwałem wcale jakiegoś chronologicznego biegu poprzez geologiczne epoki. Takie bardzo liniowe opowieści trochę się już przejadły. Ale gdzież te 4 miliardy lat ewolucji? Tej podróży w książce nie ma.
Już wstęp jest irytujący. Nienawidzę książek, gdzie autor przez wiele stron opowiada… o tym, o czym będzie pisał w następnych rozdziałach. Idiotyczna i drażniąca maniera. Potem bywa różnie. Polecam przeczytać obecne już recenzje czytelników, którzy niezbyt wysoko ocenili książkę. Ja tu tylko nadmienię skrótowo: chaos, bez głównej linii przewodniej. Ciągłe powoływanie się na książki innych autorów (skądinąd doskonałe tytuły, także wydane w Polsce),co sprawia wrażenie kompilacji z cudzych myśli. Nie mam nic przeciwko dobrej popularyzacji, ale kiedy książkę pisze naukowiec, oczekuję jakiejś jego oryginalnej, ciekawej myśli. Innego spojrzenia na mechanizmy ewolucji i przełomy tejże. Nic tu takiego niestety nie ma. Szczere powiedziawszy trochę mnie tytuł wymęczył.
Dla wytrwałych. Są jednak na rynku dużo ciekawsze pozycje.
Książka wiele obiecuje, ale daje bardzo mało. Może nie tyle mało w ogóle, co po prostu mało na tytułowy temat. Owszem, nie oczekiwałem wcale jakiegoś chronologicznego biegu poprzez geologiczne epoki. Takie bardzo liniowe opowieści trochę się już przejadły. Ale gdzież te 4 miliardy lat ewolucji? Tej podróży w książce nie ma.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż wstęp jest irytujący. Nienawidzę książek,...
Doskonała synteza biologicznej i kulturowej historii życia oraz gatunku ludzkiego. Wyjaśnienia odpowiadają rygorystycznym wymaganiom nauki ale prezentowane są w lekki sposób. Ponadto autor prowadzi nas przez historię myśli naukowej, i kolejno pojawiających się koncepcjach. Przedstawia stanowiska różnych naukowców i filozofów, a to czytelnik decyduje, która opcja wydaje się właściwa; sam autor tylko sugeruje któremu stanowisku mu bliżej ale nie narzuca własnego zdania, przeciwnie zadaje czytelnikowi eksperymenty myślowe, które nadają się do własnych rozważań.
Doskonała synteza biologicznej i kulturowej historii życia oraz gatunku ludzkiego. Wyjaśnienia odpowiadają rygorystycznym wymaganiom nauki ale prezentowane są w lekki sposób. Ponadto autor prowadzi nas przez historię myśli naukowej, i kolejno pojawiających się koncepcjach. Przedstawia stanowiska różnych naukowców i filozofów, a to czytelnik decyduje, która opcja wydaje się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że ta pozycja jest znakomita. Ale dla fanatyków ewolucjonizmu. Natłok wiedzy straszny, połowy nie zrozumiałam. Kilka rozdziałów jest zrozumiałych dla przeciętnego śmiertelnika.
Myślę, że ta pozycja jest znakomita. Ale dla fanatyków ewolucjonizmu. Natłok wiedzy straszny, połowy nie zrozumiałam. Kilka rozdziałów jest zrozumiałych dla przeciętnego śmiertelnika.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektórzy starzy profesorowie, którzy w swojej dziedzinie zdobyli szczyt szczytów, mają tendencje do łatwego wpadania w dygresje. Studenci ich kochają, bo taka filozofująca sława, która dodatkowo w czasie wykładów znienacka wspomina np pierwszoroczne imprezy albo rozmowy z ciekawymi ludźmi to rzeczywiście coś niezwykłego, a ponadto nawet w czasie egzaminu, da się ich wkręcić w tematykę poboczną i wyjść z dobrą oceną niewiele umiejąc. Czego w tej książce nie ma! Filozofia ewolucji, mistyka, etyka, zarys historii myśli ewolucyjnej, główne nurty i streszczenie niektórych ciekawych polemik. Gdyby na jakimś kierunku był przedmiot "wstęp do teorii ewolucji", to podręcznik jest już gotowy.
Tylko nie bardzo znalazłem to, czego szukałem, czyli rzetelnego opisu obecnego stanu wiedzy. Natomiast, przyznaję, dopiero teraz dowiedziałem się, że "ryby" czy "gady" to elementy właściwie już nieaktualnego podziału.
Niektórzy starzy profesorowie, którzy w swojej dziedzinie zdobyli szczyt szczytów, mają tendencje do łatwego wpadania w dygresje. Studenci ich kochają, bo taka filozofująca sława, która dodatkowo w czasie wykładów znienacka wspomina np pierwszoroczne imprezy albo rozmowy z ciekawymi ludźmi to rzeczywiście coś niezwykłego, a ponadto nawet w czasie egzaminu, da się ich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita książka hiszpańskiego paleoantropologa, opisującego ewolucję życia na ziemi. Autor koncentruje się na rozwoju najpierw fauny, a potem człowieka. O geologii i roślinach jest napisane bardzo niewiele. Arsuaga przytacza fakty, następnie problemy wynikłe z ich treści oraz propozycje ich rozwiązania przez naukowców z różnych specjalności, w tym publicystów. Spośród tych, których książki są prezentowane na portalu lubimyczytac.pl, oprócz oczywiście Darwina, są to m.in. Jared Diamond, Frans de Waal, Richard Dawkins, Stephen Hawking, Edward O. Wilson i wielu innych (w tym Yuval Noah Harari). Podkreśla, że dla teorii ewolucji nie ma alternatywy, żadnej innej naukowej teorii.
W pierwszej części czytelnik dowiaduje się, jak powstało życie na ziemi, jak i dlaczego oraz w jakim czasie się rozwinęło. Nawet tu autor pozwala sobie na ciekawą dygresję, że na innych planetach czy w innych galaktykach może istnieć życie, ale np. ograniczone do bakterii, jak to było na początku na Ziemi (i przez naprawdę długi okres). W drugiej zajmuje się ewolucją człowieka i społeczeństw ludzkich (tzw. ewolucja kulturowa),z pełną świadomością, iż im bardziej oddala się od nauk „twardych”, czyli weryfikowalnych (biologia, chemia, fizyka, matematyka i pochodne) i zbliża do „miękkich” (społeczne, humanistyczne i ekonomiczne),tym bardziej rośnie ryzyko popadania w publicystykę i przekonywania zamiast dowodów.
Książka ma bardzo wysoki próg wejścia. Pełna terminów z zakresu nauk „twardych” wprowadza nowe, nieznane szerokiemu czytelnikowi, jak chociażby finaliści, dyrekcjoniści, klady, grady czy fitness inkluzywny oraz szereg innych. Wymaga powolnego czytania w skupieniu i wielu powrotów do już przeczytanych wcześniej fragmentów. Ale i tematyka tego do tego zmusza. Tym niemniej porządkuje wiedzę o historii życia na naszej planecie i dostarcza argumentów do dyskusji z kreacjonistami i innymi płaskoziemcami.
Znakomita książka hiszpańskiego paleoantropologa, opisującego ewolucję życia na ziemi. Autor koncentruje się na rozwoju najpierw fauny, a potem człowieka. O geologii i roślinach jest napisane bardzo niewiele. Arsuaga przytacza fakty, następnie problemy wynikłe z ich treści oraz propozycje ich rozwiązania przez naukowców z różnych specjalności, w tym publicystów. Spośród...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez pierwsze kilkadziesiąt stron miałem wrażenie, że książka jest napisana przez kogoś kto chce między wierszami propagować ideę nadprzyrodzonego tchnięcia w proces powstania życia. Zdania mi się nie kleiły a opis o czym będzie każdy rozdział to strata czasu dla kogoś kto i tak je mam zamiar przeczytać. Po 80 stronie pełna rehabilitacja.. Autor bazuje na literaturze popularnonaukowej, niekiedy naukowej, historycznej ale również bardzo współczesnej (sprzed kilku lat),nie odnosi się do artykułów naukowych jak to często mają w zwyczaju robić TOPowcy gatunku. Paleontologia i ewolucja to temat przewodni lecz książka jest interdyscyplinarna. Wymienieni są wszyscy wpływowi naukowcy i ich wiekopomne dzieła-także polecam.
Przez pierwsze kilkadziesiąt stron miałem wrażenie, że książka jest napisana przez kogoś kto chce między wierszami propagować ideę nadprzyrodzonego tchnięcia w proces powstania życia. Zdania mi się nie kleiły a opis o czym będzie każdy rozdział to strata czasu dla kogoś kto i tak je mam zamiar przeczytać. Po 80 stronie pełna rehabilitacja.. Autor bazuje na literaturze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to