Prawdziwa historia czekolady

258 str. 4 godz. 18 min.
- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Seria:
- Rodowody Cywilizacji
- Tytuł oryginału:
- The true history of chocolate
- Data wydania:
- 2024-05-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 258
- Czas czytania
- 4 godz. 18 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381967846
- Tłumacz:
- Ewa Klekot
Nowe, poprawione i uzupełnione w oparciu o trzecie brytyjskie wydanie cieszącej się wielką popularnością książki z serii Rodowody Cywilizacji, pióra dwojga antropologów – wybitnego badacza kultury Majów oraz znawczyni kuchni prekolumbijskiej. Nie ograniczając się do historii pochodzenia cenionego przysmaku, autorzy odmalowują arcyciekawą drogę, jaką czekolada przebyła na stoły całego świata, oraz kulturowe i społeczne implikacje całego wyrosłego na jej bazie przemysłu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Prawdziwa historia czekolady w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Prawdziwa historia czekolady
Poznaj innych czytelników
343 użytkowników ma tytuł Prawdziwa historia czekolady na półkach głównych- Chcę przeczytać 265
- Przeczytane 76
- Teraz czytam 2
- Posiadam 19
- Historia 12
- Chcę w prezencie 3
- Popularnonaukowe 3
- 2025 3
- Do kupienia 2
- Czekolada 2





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Prawdziwa historia czekolady
Jak sięga się po kolejny tom wydany w serii Rodowody Cywilizacji, to jest się pewnym, że zawierać on będzie kolejną dawkę poszerzającą wiedzę tak historyczną, jaki obfitującą w wiele ciekawostek dotyczących tematu. Podobnie było z niniejszą książką. Autorzy obok wiedzy o pochodzeniu popularnej dziś czekolady, przytaczają cala masę informacji odnośnie do historii pojawienia się tej — jakby nie było — używki, która funkcjonuje obok kawy i herbaty. Potwierdzono, że mitem jest m.in. iż kofeina szkodzi, ilość kofeiny w filiżance kawy i herbaty jest mniej więcej zbliżona, a w śladowych ilościach występuje także w czekoladzie. Natomiast badania, które wspominają o szkodliwości kofeiny, opierają się na ekstrakcie czystej kofeiny, której raczej nikt nie w rzeczywistości nie spożywa, a jest ona tylko elementem składowym ww. trzech używek.
Oczywiście jak coś człowiekowi sprawia przyjemność, to musi się temu przyjrzeć Kościół katolicki i mamy tu szereg informacji i różnych postaw wobec tego pić czy nie pić czekolady w okresie postu. Dziś spotkać można osoby, które, mimo że nie czytały tej książki, w okresie postu nie zjadają czekolady. Natomiast poszczególni papieże, w okresie, kiedy czekolada zdobywała salony, przyjmowali różne postawy.
Ciekawie przedstawiona historia czekolady, napisana przystępnym językiem, zawiera także kilka ciekawych przepisów z dawnych czasów na przyrządzenie pitnej czekolady, które warto wypróbować, choć niekiedy będzie ciężko zdobyć niektóre dodatki ówcześnie do niej dodawane.
Autorzy, pisząc o przyjemności, jakie daje spożywanie czekolady, poruszają też ważną kwestię niewolnictwa, czy współczesne problemy etyczne związane z produkcją czekolady. O tej ciemnej stronie, nie koniecznie czekoladowej, można wspomnieć, sięgając po wyroby czekoladowe.
Czekoladowo polecam lekturę, nie tylko tym, których interesuje historia Ameryki prekolumbijskiej, ale smakoszom tego produktu. Tym którzy sięgną po książkę, polecam także, aby uzupełnić wiedzę o książkę Paul R. Martin — Seks, narkotyki i czekolada.
Jak sięga się po kolejny tom wydany w serii Rodowody Cywilizacji, to jest się pewnym, że zawierać on będzie kolejną dawkę poszerzającą wiedzę tak historyczną, jaki obfitującą w wiele ciekawostek dotyczących tematu. Podobnie było z niniejszą książką. Autorzy obok wiedzy o pochodzeniu popularnej dziś czekolady, przytaczają cala masę informacji odnośnie do historii pojawienia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWystawiam stosunkowo słabą ocenę pomimo tego, że książkę czyta się dobrze i z grubsza można dowiedzieć się jaką drogę przeszła czekolada w swojej kulinarnej historii. Jednakże podchodziłem do tej książki jak do pracy naukowej, napisanej przez specjalistów, a znajdują tam zwroty typu "jak głosi fama" po czym następuje przywołanie jakiejś niesprawdzonej plotki. Różni władcy europejscy i wodzowie określani są przymiotnikami wyrażającymi raczej sympatię czy antypatie autorów. Porównanie jezuickich redukcji paragwajskich do Kambodży Pol Pota to jakaś ahistoryczna abberacja. Niestety te dosyć częste elementy publicystyki historycznej burzą obraz książki nad którą autorzy się napracowali, co widać gołym okiem sprawdzając przypisy. Pojawiają się również błędy rzeczowe. Znajdujemy informację, że jeden z czekoladowych przemysłowców zmarł w wieku 85 lat, która zupełnie nie zgadza się z datami narodzin i śmieci podanymi trzy strony wcześniej. Dużym plusem jest ostatni rozdział w którym poruszono ważną kwestię nadużyć na plantacjach kakao w obecnych nam czasach.
Wystawiam stosunkowo słabą ocenę pomimo tego, że książkę czyta się dobrze i z grubsza można dowiedzieć się jaką drogę przeszła czekolada w swojej kulinarnej historii. Jednakże podchodziłem do tej książki jak do pracy naukowej, napisanej przez specjalistów, a znajdują tam zwroty typu "jak głosi fama" po czym następuje przywołanie jakiejś niesprawdzonej plotki. Różni władcy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZainteresowanie książką „Prawdziwa historia czekolady” Michaela D. Coe i Sophie D. Coe wynikało z mojej decyzji o zapisaniu się na przedmiot ogólnouniwersytecki, który był stricte związany z moimi poprzednimi studiami, tj. iberystyką. Dokładniej opisując, przedmiot ten był związany z archeologią kuchni prekolumbijskiej. Ten ogun, choć nieobowiązkowy, pozwolił mi zgłębić fascynujący temat kulinarnych tradycji i ich wpływu na kulturę dawnych cywilizacji Mezoameryki.
Autorzy to małżeństwo antropologów, które w swojej książce przedstawia kompleksowy obraz czekolady od jej początków w starożytnej Mezoameryce po współczesność. Michael D. Coe to znany badacz kultury Majów, a Sophie D. Coe to specjalistka w dziedzinie kuchni prekolumbijskiej. Przedmowa ukazuje nam, że Sophie D. bardzo chciała wydać książkę o historii czekolady, jednakże nie zdążyła tego zrobić przed swoją śmiercią (książka została wydana 2 lata po śmierci Sophie),tak więc Michael zgodnie z daną jej obietnicą dokończył książkę dodając swoją naukową wiedzę oraz wiele notatek swojej żony. Oboje wnoszą do tej lektury unikalne perspektywy, które czynią lekturę zarówno pouczającą, jak i pasjonującą.
Historia czekolady rozpoczyna się w Meksyku i Ameryce Środkowej. Autorzy książki rozpoczynają historię od omówienia botanicznych i geograficznych aspektów drzewa kakaowca, wielokrotnie podkreślając specyficzne warunki, w jakich roślina kakaowca może rosnąć. Następnie autorzy przenoszą czytelnika do czasów starożytnych cywilizacji Mezoameryki, Olmeków, Majów i Azteków, pokazując, jak czekolada była przez nich spożywana i ceniona. Początki czekolady były najbardziej widoczne w kulturze Azteków i Majów. W miejscach tych czekolada była pożywieniem, środkiem płatniczym i symbolem używanym w ceremoniach religijnych, gdzie symbolizowała krew ofiarną.
Warto zauważyć, że w tamtych czasach czekolada była spożywana głównie w formie napoju, często doprawionego różnymi przyprawami, co może być zaskoczeniem dla współczesnych miłośników słodkiej wersji tego napoju. Coe opisuje, że czekolada była często podawana w dekorowanych naczyniach, co podkreślało jej znaczenie. Napój był symbolicznie związany z bogami. Dla Azteków, czekolada była napojem elitarnym, zarezerwowanym jedynie dla arystokracji, wojowników i kapłanów.
Książka zawiera w pełni chronologiczny opis popularności czekolady, ale także głęboką analizę jej kulturowego i społecznego znaczenia na przestrzeni wieków. Popularność napoju rozpoczyna się podczas hiszpańskiej konkwisty, gdy konkwistadorzy odkryli czekoladę i sprowadzili ją do Europy. Napój zdobył szybką popularność na dworach królewskich lecz w zmienionej, nie gorzkiej, odsłonie. Później sytuacja ta zmieniła się i napój stał się popularny w szerszym gronie konsumentów. Stało za tym wynalezienie maszyn do przetwarzania czekolady oraz wprowadzenie mleka jako składnika w XIX wieku, co doprowadziło do stworzenia współczesnej tabliczki czekolady. W ten oto sposób historia kończy się na współczesnych czasach, gdzie czekolada jest produktem dla mas.
Jednak „Prawdziwa historia czekolady” to nie tylko opowieść o sukcesie i słodyczy. Autorzy nie unikają trudnych tematów, takich jak wykorzystywanie niewolniczej pracy w plantacjach kakaowca czy współczesne problemy etyczne związane z produkcją czekolady. Takie podejście dodaje książce głębi i skłania czytelnika do refleksji nad ciemniejszą stroną historii tego przysmaku.
Styl narracji jest przystępny dla czytelnika, a jednocześnie bogaty w szczegóły i anegdoty, co sprawia, że lektura jest zarówno edukacyjna, jak i przyjemna. Autorzy umiejętnie łączą dane historyczne z ciekawostkami, co pozwala czytelnikowi odnaleźć się w opisywanych epokach i zrozumieć szeroki kontekst kulturowy związany z czekoladą.
Myślę, że warto również zwrócić uwagę na staranność wydania. Książka została wzbogacona o liczne ilustracje, mapy i fotografie, które ułatwiają zrozumienie opisywanych treści i dodają do książki nie tylko estetyki ale również popularnonaukowego wymiaru poprzez np. ilustracje mitologiczne.
Podsumowując, „Prawdziwa historia czekolady” to pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika czekolady, ale także dla osób zainteresowanych historią, antropologią oraz kulturą. Autorzy ukazują, jak czekolada ewoluowała na przestrzeni wieków i jak wpłynęła na różne aspekty ludzkiego życia. To nie jest tylko opowieść o słodkiej przyjemności, ale także o ludzkiej pomysłowości (za ziarna kakaowca można było nawet opłacić noc z niewolnicą seksualną),pasji oraz niestety, także o chciwości. Lektura tej książki z pewnością dostarczy wielu wrażeń i skłoni do refleksji nad tym, jak pozornie zwyczajny produkt może mieć tak bogatą i złożoną historię.
Ewa Owczarska
Zainteresowanie książką „Prawdziwa historia czekolady” Michaela D. Coe i Sophie D. Coe wynikało z mojej decyzji o zapisaniu się na przedmiot ogólnouniwersytecki, który był stricte związany z moimi poprzednimi studiami, tj. iberystyką. Dokładniej opisując, przedmiot ten był związany z archeologią kuchni prekolumbijskiej. Ten ogun, choć nieobowiązkowy, pozwolił mi zgłębić...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka jakby książka historyczna o … jedzeniu heheheh. Człowiek wciąga czekoladę w różnej formie i w sumie raczej się nie zastanawia skąd to przyszło i kiedy. Ale ważne że przyszło. Wydanie uzupełnione i ponownie wznowione do druku więc można powiedzieć pełna historia kakaowca od jego odkrycia w Ameryce południowej w czasach pierwszych mieszkańców tych terenów. Czekoladę najpierw spożywano w formie napoju zimnego i ciepłego i już wtedy doprawiano ją różnymi przyprawami (więc te wszystkie czekoladki chilli to wcale nie jest nasz wynalazek tylko Majów i innych mieszkańców Mezoameryki) Tak naprawdę czekolada w formie jaką ją znamy to czasy nowożytne czas rewolucji przemysłowej i masowej produkcji produktu gotowego do sprzedaży. Czyta się to szybko i jest nawet ciekawe no bo przecież kto nie lubi czekolady? Tylko jakiś dziki człowiek z Azji ( i o dziwo ….w Azji nie przepadają za czekoladą). Ta książka to taki trochę przerywnik dla poważnych historycznych rozważań.
Taka jakby książka historyczna o … jedzeniu heheheh. Człowiek wciąga czekoladę w różnej formie i w sumie raczej się nie zastanawia skąd to przyszło i kiedy. Ale ważne że przyszło. Wydanie uzupełnione i ponownie wznowione do druku więc można powiedzieć pełna historia kakaowca od jego odkrycia w Ameryce południowej w czasach pierwszych mieszkańców tych terenów. Czekoladę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd ziarenka aż do porcelanowej filiżanki (kubka i owszem – również). Z gorących i wilgotnych plantacji po sypialnie, jadalnie i kawiarnie. Sklepowe półki i bloki czekoladowo-reklamowe. Czekolada, napój bogów, moc zaklęta w słodko kwaśnym naparze. Gęsta zawiesina, roztapiająca się między palcami, a w dodatku jedyny w swym rodzaju dźwięk, gdy łamiemy tabliczkę… Smak, który rozlewa się przypływami na podniebieniu.
A zaczyna się niepozornie – ale czy naprawdę chcecie wiedzieć, jak się to wszystko odbywa? Przez fermentację, która potrafi trwać aż pięć dni, kiełkowanie (dzięki niemu nasiona nabierają „ten” smak),dwutygodniowe suszenie, palenie i obłuszczanie, które odsłania serce nasienia – czekoladową bombę, jej esencję i ambrozję – zwaną po prostu miazgą kakaową…
Książka Michaela D. Coe i Sophie D. Coe to fascynująca wyprawa w przeszłość, w dżunglę, prosto w majańskie dekoracje, w czeluści azteckich miast, tajemnice i legendy, aż po czasy, gdy niepozorne nasiona przekraczają granice oceanów i docierają na Stary Kontynent. Nikt jednak nie ogłasza sukcesu. A ileż wysiłku przynosi jej przyrządzenie – trzeba zetrzeć ziarna na miał przy użyciu specjalnej, najlepiej podgrzewanej tarki „metate”, a tym, moi drodzy, jaśniepaństwo zajmować się nie będą. I może dlatego czekolada staje się napojem wybranych (tych, co mają niewolników/służbę, czyli tych samych, którzy szczycą się wysublimowanym smakiem). Mijają stulecia i z królewskich salonów drogocenny napój trafia na ulice miast i do manufaktur. Tam dokonuje się cud przemiany – ziarno zmienia się w znane dziś każdemu tabliczki, pieniądze i koncerny.
Czy czekolada to afrodyzjak? Środek płatniczy? Ma nadzwyczajne właściwości lecznicze? Likwiduje nieupuszczalne wapory i poprawia złe humory? A może to zwykłe kakao biedaków? Jakie jest w ogóle pochodzenie słowa „kakao”? I czym, na ptaka kwezala i Huitzilopochtila, jest cacahuacuauhuitl?
Nie będę się wymądrzać, bo naszła mnie ochota na filiżankę… wiadomo czego. Uwaga, ostrzeżenie: czytając „Historię” ochota taka, porywczość pewna, a nawet skwapliwości zapał pojawia się często, niektórzy powiedzą nawet, że zbyt często. Zupełnie, wcale ale to wcale, nie polecam ich słuchać.
Przekład: Ewa Klekot
Od ziarenka aż do porcelanowej filiżanki (kubka i owszem – również). Z gorących i wilgotnych plantacji po sypialnie, jadalnie i kawiarnie. Sklepowe półki i bloki czekoladowo-reklamowe. Czekolada, napój bogów, moc zaklęta w słodko kwaśnym naparze. Gęsta zawiesina, roztapiająca się między palcami, a w dodatku jedyny w swym rodzaju dźwięk, gdy łamiemy tabliczkę… Smak, który...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przekazuje naprawdę wiele wiedzy, ale niestety nie jest ona podana w zbyt atrakcyjny sposób. Konsumpcję tej lektury można by przyrównać raczej nie do pysznych belgijskich słodyczy z mlecznej czekolady, ale bardziej do azteckich i majańskich wytrawnych napojów ze szlachetnych odmian kakao.
Dzieje czekolady są tu przedstawione od znanych naukowcom początków, a więc od czasów prekolumbijskich kultur Mezoameryki (Olmeków, Tolteków, Majów, Azteków). Sporo jest też o początkach czekolady na Starym Kontynencie, za to prawie nic o czasach bardziej współczesnych, co jest jednym z powodów mojego rozczarowania tą pozycją.
Książka zawiera wiele tekstów źródłowych, głównie przepisów na przyrządzanie czekoladowych napojów, a także relacji i opinii z okresu, kiedy czekolada była w Europie nowością.
Niektóre z ciekawostek, które poznałem:
* większość produkowanego obecnie kakao to odmiana forastero, choć zdecydowanie bardziej szlachetną jest odmiana criollo
* najważniejsze nowożytne wynalazki dotyczące produkcji czekolady to
- konszowanie, wynalezione w 1879 w Szwajcarii przez Rudolphe'a Lindta, dzięki któremu masa czekoladowa ma gładką konsystencję
- uzyskiwanie mleka w proszku przez odparowywanie - Henri Nestle, 1867 (Szwajcaria)
* etymologia słowa "czekolada" jest najprawdopodobniej majańsko-aztecka. "Wybitny meksykański filolog Ignacio Dávila Garibí jako pierwszy postawił hipotezę, że to Hiszpanie ukuli nowe słowo, biorąc z języka Majów "chokol" i zastępując majańską nazwę wody, "haa", jej azteckim odpowiednikiem "atl". W ten sposób otrzymujemy najpierw "chocolatl", a potem "chocolate""
* pierwszy znany przypadek dodania do czekolady mleka to dopiero rok 1727, w którym to Anglik Nicholas Sanders przyrządził mleczno-czekoladowy napój
* istnieje legenda o św. Róży z Limy, jakoby anioł podał jej pewnego razu filiżankę czekolady, by odzyskała siły po wielu godzinach "płomiennego uniesienia duchowego".
* Jakiś Włoch (przyjaciel Fernandeza de Oviedo) wpadł kiedyś na pomysł, aby na tłuszczu kakaowym usmażyć sobie jajecznicę.
---
> Kiedy my, współcześni ludzie Zachodu, myślimy o czekoladzie, mamy przed oczyma jej formę stałą i słodzoną. Znalazło to odbicie w fakcie, że bogata literatura dotycząca pożywienia poświęca twardej czekoladzie tak wiele niezasłużonej uwagi. Wszak przez dziewięć dziesiątych swej historii czekolada była pita, a nie jedzona.
> "Albowiem pieniądze ich rosły na drzewach"
> Umarły władca [Majów] wyruszał w podróż w zaświaty zaopatrzony w odpowiednie zapasy, którymi był najprawdopodobniej czekoladowy napój w kilku różnych smakach.
> "Oh Beranda delicata! Oh tremenda Cioccolata!"
> "Markiza de Coetlogon piła w czasie ciąży tyle czekolady, że wydała na świat chłopczyka czarnego jak diabeł, który zaraz zmarł"
> Twierdziły one ["dobrze urodzone białe damy"], że z powodu wrażliwego żołądka nie mogły wytrzymać w kościele całej mszy, nie mówiąc już o sumie, nie pokrzepiając się podczas jej trwania bardzo gorącą czekoladą i konfiturami lub syropem.
> Afryka jest dziś producentem 70 procent światowego kakao, podczas gdy Meksyk, który nie tylko był ojczyzną czekolady, ale skąd także wzięło początek samo słowo "kakao", dostarcza jedynie 1.5 procenta światowej produkcji.
> pani Coady [przewodnicząca angielskiego The Chocolate Society] twierdzi, że towarzystwo nie zrzesza "czekoladoholików", którzy są, według niej, uzależnieni od cukru, a nie od czekolady. (...) "Prostactwo konsumentów - mówi pani Coady - ponosi winę za powstanie zupełnie nieuzasadnionej opinii, jakoby czekolada była tucząca, a jej jedzenie psuło zęby i prowadziło do uzależnienia".
Książka przekazuje naprawdę wiele wiedzy, ale niestety nie jest ona podana w zbyt atrakcyjny sposób. Konsumpcję tej lektury można by przyrównać raczej nie do pysznych belgijskich słodyczy z mlecznej czekolady, ale bardziej do azteckich i majańskich wytrawnych napojów ze szlachetnych odmian kakao.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzieje czekolady są tu przedstawione od znanych naukowcom początków, a więc...
Interesujący pomysł, żeby napisać książkę o historii czekolady. Autor ukazuje dzieje czekolady od jej początków w czasach prekolumbijskich, przez początek jej masowej produkcji w XIX wieku do problemu współczesnego niewolnictwa w procesie produkcji czekolady. Osobiście zabrakło mi napomknięcia o różowej czekoladzie, która co ciekawe została wytworzona w sposób naturalny dopiero w 2017 roku.
Interesujący pomysł, żeby napisać książkę o historii czekolady. Autor ukazuje dzieje czekolady od jej początków w czasach prekolumbijskich, przez początek jej masowej produkcji w XIX wieku do problemu współczesnego niewolnictwa w procesie produkcji czekolady. Osobiście zabrakło mi napomknięcia o różowej czekoladzie, która co ciekawe została wytworzona w sposób naturalny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto z nas nie kocha czekolady? Tabliczka mlecznej poprawi nastrój, a tej z orzechami pomoże się skupić. Dobrze mieć czekoladę w plecaku gdy idziemy w góry, albo kubek gorącej czekolady przyjemnie rozgrzeje w jesienny czy zimowy wieczór. Tak, czekolada towarzyszy nam na co dzień. Batonik, tabliczka czy napój stały się czymś oczywistym, tak oczywistym, że z jednej strony nie zauważamy jej a drugiem niej umiemy bez niej wyobrazić sobie świata. Ale czy zastanawialiśmy się skąd właściwie pochodzi czekolada i jaką drogę przeszła zanim na dobre rozgościła się w naszych domach?
,,Prawdziwa historia czekolady" to fascynująca podróż w przeszłość. W prawdzie utarło się przekonanie, że historia czekolady zaczyna się wraz z Aztekami, jednak autorzy zabierają nas dalej przeszłość do czasów Olmeków i innych ludów Mezoameryki by pokazać, że czekoladę pito i handlowano nią znacznie wcześniej. Nasza podróż przez historię zaczyna się od zidentyfikowania specyficznych warunków, w których może rosnąć drzewo kakaowca oraz na czym polega jego wyjątkowość. Dopiero gdy zapoznamy się z rośliną lepiej zrozumiemy od czego zaczął się fenomen tych właśnie ziaren a potem już rozpoczyna się opowieść o napoju, który zmienił bardzo wiele.
Ta praca to absolutnie fascynujące spojrzenie na pozornie bardzo zwyczajne pożywienie (przynajmniej z współczesnej perspektywy). Jednak nie zawsze tak było. Przez wiele wieków czekolada była napojem elit. Była narzędziem handlu ale i środkiem płatniczym. Raz utożsamiana i hołubiona jako środek medyczny, następnie potępiana jako źródło pożądliwości. Czekolada przeszła długą drogę by móc stać się powszechnie dostępną i jej dzieje są pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących momentów. To wszystko bardzo szczegółowo przywołane jest na kartach pracy małżeństwa Coe. Krok po kroku prowadzą czytelnika od czasów Olmeków do współczesności, wyjaśniając kolejne zawiłości i pokazując jak następował postęp w technikach przetwarzania i przygotowywania czekolady.
,,Prawdziwa historia czekolady" to solidna, gruntownie przygotowana i podparta wieloletnimi badaniami praca, którą czyta się jednym tchem. Porywająca historia pełna antropologicznych, historycznych, archeologicznych czy społecznych odniesień. Mówi nie tylko o samym ziarnie i jego historii ale także o tym jaki miał wpływ na społeczności oraz o wszelkich nietycznych czy wręcz haniebnych momentach, które są z nim związane. Jak zawsze gdy mamy do czynienia z czymś wartościowym, tutaj także pojawia się opowieść o zachłanności i oszustwach. Gorąco polecam bo to jest podróż, w którą warto się wybrać!
Kto z nas nie kocha czekolady? Tabliczka mlecznej poprawi nastrój, a tej z orzechami pomoże się skupić. Dobrze mieć czekoladę w plecaku gdy idziemy w góry, albo kubek gorącej czekolady przyjemnie rozgrzeje w jesienny czy zimowy wieczór. Tak, czekolada towarzyszy nam na co dzień. Batonik, tabliczka czy napój stały się czymś oczywistym, tak oczywistym, że z jednej strony nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętacie pewnie takie skecze pod wspólnym tytułem „Z pamiętnika młodej lekarki” ukazujące się w radiu w czasach PRL. Zaczynały się one od słów "Będąc młodą lekarką…" Ja dzisiaj swoją recenzję mogę zacząć od słów "Będąc młodym studentem historii, a potem i archeologii czy chciałem, czy nie chciałem, musiałem sięgać po książki z tzw. serii ceramowskiej. Co to takiego? To seria Rodowody Cywilizacji, tzw. „seria ceramowska” – wydawana przez Państwowy Instytut Wydawniczy ukazująca się nieprzerwanie od 1958, w ramach której publikowane są prace o tematyce historycznej, archeologicznej oraz z dziejów kultury, często o charakterze syntez. Seria powszechnie nazywana jest „ceramowską” od pierwszego wydanego w niej tytułu – popularyzującej archeologię książki C.W. Cerama - Bogowie, groby i uczeni. No i tu wracamy do zdania chcąc nie chcąc. Już w czasach studenckich takie książki jak wspomniana przeze mnie czy: Edwarda Gibbona - Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego, Roberta Gravesa - Mity greckie, Johana Huizingi - Jesień średniowiecza czy Mariana Bielickigo - Zapomniany świat Sumerów chciałem mieć, ale dostanie ich, to było marzenia ściętej głowy. Oczywiście nie tylko mieć, ale i przeczytać, co dokonywało się w Czytelni Instytutu Historii UAM, bo tych książek nie wypożyczano do domu.
Bardzo długi wstęp, moja kochana żona Ela mnie za niego skarci, ale… Znowu odezwało się moje chciejstwo "ceramowe" i musiałem się wytłumaczyć. To chciejstwo było spotęgowane także tym, że „Prawdziwa historia czekolady” Sophie D. Coe i Michaela D. Coe uzupełni moją pokaźną bibliotekę książek o historii jedzenia.
To drugie wydanie uzupełnione o najnowsze badania związane z historią czekolady. Wzruszająca jest też historia małżeństwa autorów. Napisanie tej książki było marzeniem Sophie, ale choroba i śmierć pozwoliła Michaleowi na spisanie tylko dwóch pierwszych rozdziałów. Ale research zrobiony przez żonę i to z autopsji w wielu bibliotekach na świecie, dał szansę mężowi na stworzenie wspaniałej opowieści o kakao i czekoladzie.
To smakowita książka o smakowitym bohaterze, jakim jest czekolada i kakao surowiec do jej produkcji. Na tyle smakowita, że przyznaje się, nie jedna czekolada padła przy jej czytaniu. Nawet teraz pisząc, jem czekoladę z kawałkami kawy. Autorzy prowadzą nas przez uprawy kawy, przez losy tych, którzy pierwsi raczyli się kawą, czyli Majów, Azteków, Olmeków po konkwistadorów, którzy przywieźli w wersji pitnej i gęstej ten smakołyk na dwory królewskie. Piszą o tym, jak przebył drogę od leku i specyfiku medycznego do napoju godnego porcelany i naczyń do parzenia ze srebra. A czy wiesz drogi Czytelniku, że ziarna kakao były pieniądzem? Są też przepisy na parzenie kakao, to znakomita podpowiedź dla szefów kuchni jak przygotować oryginalny deser, ale także jak łączyć z daniami czekoladę i kakao, nawet mięsnymi. Ale także piszą o cierpieniu i wyzysku. Najtrudniejszy jest temat wykorzystywania dzieci na plantacjach w Afryce Zachodniej. Gdzie dzieci pracują za darmo przy zbiorach i uprawach, żyjąc na skraju ubóstwa. Najbardziej haniebnie kwitnie ten proceder w Wybrzeżu Kości Słoniowej i Ghanie. To prawdziwe niewolnictwo dzieci. Przypomniał mi się tutaj film "Gorzki smak czekolady" pokazywany przez Canal plus w ramach festiwalu Food Film Fest. To niezwykle poruszający obraz.
Książka, która zajmie godne miejsce w mojej bibliotece i ciesze się, że zapełni lukę w części zbiorów o historii jedzenia.
Pamiętacie pewnie takie skecze pod wspólnym tytułem „Z pamiętnika młodej lekarki” ukazujące się w radiu w czasach PRL. Zaczynały się one od słów "Będąc młodą lekarką…" Ja dzisiaj swoją recenzję mogę zacząć od słów "Będąc młodym studentem historii, a potem i archeologii czy chciałem, czy nie chciałem, musiałem sięgać po książki z tzw. serii ceramowskiej. Co to takiego? To...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTen brązowy smakołyk koi zmysły, poprawia nastrój a zdaniem niektórych uzależnia, ale czy rozkoszując się smakiem czekolady zastanawialiście się, skąd się wzięła w Europie? Jak długą drogę przebyła, by teraz rozpływać się w Naszych ustach? Ja zadaję sobie te pytania od kiedy pierwszy raz wysłuchałam opowieści dr J. Kurka na temat historii czekolady. By móc skonfrontować swoją wiedzę z faktami i źródłami historycznymi, sięgnęłam po „Prawdziwą historię czekolady” autorstwa Sophie D. Coe i jej męża Michaela D. Coe, która ukazała się w mojej ulubionej serii historycznej redagowanej od lat przez Państwowy Instytut Wydawniczy. I co tu dużo mówić, przepadłam. Ta książka pochłonęła mnie tak, jak pochłonąć potrafimy tabliczkę najlepszej wysokogatunkowej bohaterki tej opowieści.
🍫
Warto zaznaczyć, że opisywana przeze pozycja to wznowienie wydanej wcześniej książki, uzupełnione o bieżący stan badań nad pochodzeniem czekolady. Stanowi efekt wieloletnich badań autorki i jej naukowych zainteresowań. Choroba nie pozwoliła jednak dokończyć Sophie Coe dzieła i tę schedę właśnie przejął małżonek badaczki, który dzięki swojemu zaangażowaniu sprawił, że dorobek jego żony ujrzał światło dzienne, z pożytkiem dla nauki i dla Nas, czytelników.
🍫
Autorzy próbują odpowiedzieć na pytanie, gdzie zaczęła się historia czekolady a przy tym wyjaśniają, dlaczego zyskała takie uznanie wśród elit Nowego Świata i jak rozpowszechniła się na Starym Kontynencie. Ziarna kakaowca usypują Nam drogę przez kolejne epoki historyczne, w których występują pod rozmaitą postacią, przede wszystkim jednak jako gorący i zimny napój, podawany w różnych konfiguracjach smakowych.
🍫
Równie duży entuzjazm, z jakim Nasi przodkowie kosztowali czekolady, towarzyszy Nam w trakcie lektury „Prawdziwej historii czekolady”. To ciekawa prowadzona chronologicznie narracja, oparta na źródłach i licznych anegdotach historycznych, które czasem dość mocno szokują odbiorcę. Jest wspaniała pod każdym względem. Tak powinno się pisać książki historyczne!
🍫
Narracja uczy, ale nie nuży. A to tego, zmienia perspektywę postrzegania czekolady dawniej i dziś, dlatego koniecznie przeczytajcie tę książkę!
Ten brązowy smakołyk koi zmysły, poprawia nastrój a zdaniem niektórych uzależnia, ale czy rozkoszując się smakiem czekolady zastanawialiście się, skąd się wzięła w Europie? Jak długą drogę przebyła, by teraz rozpływać się w Naszych ustach? Ja zadaję sobie te pytania od kiedy pierwszy raz wysłuchałam opowieści dr J. Kurka na temat historii czekolady. By móc skonfrontować...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to