Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia

Okładka książki Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia autorstwa Carl Sagan
Okładka książki Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia autorstwa Carl Sagan
Carl Sagan Wydawnictwo: Zysk i S-ka popularnonaukowa
324 str. 5 godz. 24 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Billions and Billions. Thoughts on Life and Death at the Brink of the Millennium
Data wydania:
2019-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2001-06-11
Data 1. wydania:
1998-05-12
Liczba stron:
324
Czas czytania
5 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381167833
Tłumacz:
Karolina Bober
Przenikliwa analiza najważniejszych kwestii dotyczących naszego życia, świata i kosmosu.

W swojej ostatniej książce słynny astronom, futurolog i pisarz Carl Sagan zabiera nas zarówno w bezmiar kosmosu, jak i w zakamarki ludzkiego umysłu, zadając fascynujące pytania o to, jak powstał wszechświat i jaki będzie jego koniec, a także jak, łącząc naukę ze współczuciem, możemy stawić czoło wyzwaniom nadchodzącego stulecia.

W swojej książce autor odnosi wiedzę z dziedziny biologii, matematyki i astronomii do życia codziennego, a także do arcyważnych kwestii związanych ze środowiskiem i naszą przyszłością. Prezentując szeroki wachlarz tematów, zabiera czytelnika we wspaniałą podróż, od wynalazku szachów po możliwość życia na Marsie, od poniedziałkowego futbolu po relacje między USA a ZSSR, od globalnego ocieplenia po debatę aborcyjną. Jest też bardziej intymny fragment: mamy wyjątkową okazję poznać samego autora, czytając o jego walce o życie, o miłości do rodziny i o osobistych przemyśleniach na temat śmierci i Boga

„Miliardy, miliardy”, książka przenikliwa, tchnąca niepohamowaną ciekawością autora, to spuścizna jednego z największych umysłów naszych czasów.

„Sagan wykorzystał reflektor swojej sławy, by oświetlić przepaść, w którą mogą nas zepchnąć głupota, chciwość i żądza władzy. Wszystkie te mechanizmy są sprawnie opisane w »Miliardach, miliardach«”.
– The Washington Post Book World

„Astronom Carl Sagan nie dożył nowego tysiąclecia, ale prawdopodobnie zrobił więcej niż każdy inny popularyzator nauki, by przygotować nas na jego nadejście”.
– Atlanta Journal & Constitution

„W historii ludzkości byli uczeni o wielkich umysłach, którzy głosili teorie o wszechświecie i jego pochodzeniu sprzeczne z dogmatami religijnymi. Galileusz potwierdził, że Ziemia obraca się wokół Słońca, a nie Słońce wokół Ziemi. Darwin swoją teorią ewolucji gatunków podważył kreacjonizm. A teraz Sagan rzucił światu najnowsze wyzwanie: »Miliardy, miliardy«”.
– San Antonio Express-News

„Przysypiałeś w liceum na lekcjach z przedmiotów ścisłych? Ta książka pomoże ci wypełnić luki. Słynny naukowiec Carl Sagan łączy logikę i wiedzę z humorem i sprawia, że o potencjalnie nieprzystępnych tematach czyta się z przyjemnością”.
– The Dallas Morning News
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia



983 185

Oceny książki Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia

Średnia ocen
7,5 / 10
301 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia

avatar
178
131

Na półkach:

Powierzchowne. I szczególnie po przeczytaniu Kanta nie mogę znieść tego sposobu pisania o "prawach" przyrody! I redukcjonizmu. Niekrytyczna ta nauka.
No ale też bez przesady taka tam książka popularnonaukowa która oddaje pewien typowy światopogląd. Właściwie ciekawy vibe.

Powierzchowne. I szczególnie po przeczytaniu Kanta nie mogę znieść tego sposobu pisania o "prawach" przyrody! I redukcjonizmu. Niekrytyczna ta nauka.
No ale też bez przesady taka tam książka popularnonaukowa która oddaje pewien typowy światopogląd. Właściwie ciekawy vibe.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
37
10

Na półkach:

„Miliardy, miliardy” to zbiór esejów, w których Carl Sagan – jeden z najbardziej charyzmatycznych popularyzatorów nauki – porusza tematy od kosmologii po ekologię, od matematyki po filozofię życia. To jego ostatnia książka, napisana w czasie, gdy zmagał się z chorobą, co nadaje jej dodatkowy, osobisty wymiar.

Sagan z charakterystyczną dla siebie jasnością i precyzją tłumaczy złożone zagadnienia naukowe, ale równie wiele miejsca poświęca etyce, odpowiedzialności za przyszłość naszej planety i relacji między nauką a społeczeństwem. W książce nie brakuje jego słynnej zdolności do stawiania prostych, ale głębokich pytań, które zmuszają do refleksji nad miejscem człowieka we wszechświecie.

To pozycja zarówno dla tych, którzy cenią naukową dociekliwość, jak i dla osób szukających inspiracji do myślenia o przyszłości ludzkości. Sagan nie daje gotowych odpowiedzi, ale uczy, jak zadawać właściwe pytania – a to może być jego najcenniejsze dziedzictwo.

„Miliardy, miliardy” to zbiór esejów, w których Carl Sagan – jeden z najbardziej charyzmatycznych popularyzatorów nauki – porusza tematy od kosmologii po ekologię, od matematyki po filozofię życia. To jego ostatnia książka, napisana w czasie, gdy zmagał się z chorobą, co nadaje jej dodatkowy, osobisty wymiar.

Sagan z charakterystyczną dla siebie jasnością i precyzją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
91
30

Na półkach:

Przyjemna książka z ciekawostkami i rozmyślaniami.

Przyjemna książka z ciekawostkami i rozmyślaniami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1276 użytkowników ma tytuł Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia na półkach głównych
  • 861
  • 404
  • 11
159 użytkowników ma tytuł Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia na półkach dodatkowych
  • 97
  • 16
  • 15
  • 10
  • 8
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Okładka książki Pakiet: Witamy we wszechświecie / Błękitna kropka J. Richard Gott, Carl Sagan, Michael A. Strauss, Neil deGrasse Tyson
Ocena 0,0
Pakiet: Witamy we wszechświecie / Błękitna kropka J. Richard Gott, Carl Sagan, Michael A. Strauss, Neil deGrasse Tyson
Okładka książki Szepty Ziemi. Międzygwiezdna wiadomość Voyagerów Frank Drake, Ann Druyan, Timothy Ferris, Jon Lomberg, Carl Sagan, Linda Salzman Sagan
Ocena 8,2
Szepty Ziemi. Międzygwiezdna wiadomość Voyagerów Frank Drake, Ann Druyan, Timothy Ferris, Jon Lomberg, Carl Sagan, Linda Salzman Sagan
Carl Sagan
Carl Sagan
Amerykański astronom, planetolog, kosmolog, astrofizyk, astrobiolog, autor i popularyzator nauki. Jego najbardziej znanym wkładem naukowym są badania życia pozaziemskiego, w tym eksperymentalna demonstracja wytwarzania aminokwasów z podstawowych związków chemicznych przez promieniowanie. Sagan zebrał pierwsze fizyczne wiadomości wysłane w kosmos: tablicę pionierów i Złoty zapis Voyagera, uniwersalne wiadomości, które potencjalnie mogłyby zostać zrozumiane przez każdą pozaziemską inteligencję, która mogłaby je znaleźć. Sagan argumentował za przyjętą obecnie hipotezą, że wysokie temperatury powierzchni Wenus można przypisać i obliczyć za pomocą efektu cieplarnianego. Początkowo był profesorem nadzwyczajnym w Harvardzie, później przeniósł się do Cornell, gdzie spędził większość swojej kariery jako Professor of Astronomy and Space Sciences. Sagan opublikował ponad 600 artykułów naukowych oraz był autorem, współautorem lub redaktorem ponad 20 książek. Napisał wiele książek popularnonaukowych, takich jak Smoki Edenu, Kosmos, Mózg Broca i Bladoniebieska kropka, a także był narratorem i współautorem nagradzanego serialu telewizyjnego z 1980 roku Kosmos: Osobista podróż. Najchętniej oglądany serial w historii amerykańskiej telewizji publicznej, Kosmos, obejrzało co najmniej 500 milionów ludzi w 60 różnych krajach. Towarzysząca serii została wydana książka Kosmos. Napisał także powieść science fiction Kontakt z 1985 roku, będącą podstawą filmu z 1997 roku o tym samym tytule. Jego dokumenty, zawierające 595 000 pozycji, są archiwizowane w Bibliotece Kongresu USA. Sagan opowiadał się za naukowymi dociekaniami sceptycznymi i metodą naukową, był pionierem egzobiologii i promował Poszukiwanie Inteligencji Pozaziemskiej (SETI). Większość swojej kariery spędził jako profesor astronomii na Cornell University, gdzie kierował Laboratorium Badań Planetarnych. Sagan i jego prace otrzymały liczne nagrody i wyróżnienia, w tym NASA Distinguished Public Service Medal, National Academy of Sciences Public Welfare Medal, Nagrodę Pulitzera za książkę „The Dragons of Eden” oraz, w odniesieniu do "Cosmos: A Personal. Voyage", dwie nagrody Emmy, nagrodę Peabody i nagrodę Hugo.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia przeczytali również

Świat opanowany przez demony. Nauka jako światło w mroku Carl Sagan
Świat opanowany przez demony. Nauka jako światło w mroku
Carl Sagan Ann Druyan
Bardzo dobra książka, której opis najlepiej mówi o tym, o czym ona jest, więc nie będę się powtarzać ;) Autor analizuje różne wierzenia i wyjaśnia skąd się mogą brać i to niekoniecznie tak, ze ktoś jest taki głupi czy naiwny że w coś wierzy, ale po prostu pewne rzeczy mogą być mieszanką wspomnień z dzieciństwa, jakichś przebłysków przeżyć, zawodności funkcjonowania mózgu itp... Ciekawe jest też to, jak te rzekome wizje/przeżycia zmieniały się na przestrzeni wieków! Książka wciągnęła mnie bardzo od początku i bardzo rezonuje ze mną :P Jednak ostatnia 1/3 jest niestety dużo gorsza i znacznie nudniejsza, bo to już głównie krytyka szkolnictwa w USA... Cytaty, które sobie zaznaczyłem: "Nawet w swym najlepszym wydaniu dawna praktyka medyczna nie była w stanie uratować wielu istnień ludzkich. Królowa Anna była ostatnią przedstawicielką dynastii Stuartów rządzących Wielką Brytanią. W ostatnich siedemnastu latach XVII wieku była w ciąży osiemnaście razy. Tylko pięcioro dzieci urodziło się żywych, z których jedno przeżyło okres wczesnodziecięcy. Zmarło jednak przed osiągnięciem dojrzałości i przed koronacją swej matki, która odbyła się w 1702 roku. Nie wydaje się, by przyczyną tych tragedii była jakakolwiek choroba uwarunkowana genetycznie. Królowa Anna miała najlepszą opiekę lekarską, jaką w tym czasie można było uzyskać. Choroby, które niegdyś powodowały śmierć bardzo wielu niemowląt i starszych dzieci, zostały stopniowo opanowane i pokonane przez naukę - stało się tak dzięki odkryciu świata mikroorganizmów, poprzez stwierdzenie, że położne i lekarze powinni myć ręce przed odbieraniem porodu i sterylizować używane narzędzia, poprzez poprawę sposobu odżywiania, poprawę publicznej opieki zdrowotnej i higieny, jak również dzięki antybiotykom i innym lekom, szczepionkom, odkryciu cząsteczkowej budowy DNA, biologii molekularnej i obecnie terapii genowej. W większości krajów dzieci mają dzisiaj nieporównywalnie większą szansę dożyć wieku dorosłego niż potomkowie kandydatki do tronu jednego z najpotężniejszych państw na Ziemi w końcu XVII wieku. Na całym świecie zlikwidowano ospę prawdziwą. Obszar naszej planety, na którym występują komary przenoszące malarię, znacznie się zmniejszył. Co roku zwiększa się liczba lat, które ma szansę przeżyć dziecko z rozpoznaniem białaczki. Wiedza naukowa pozwala, by Ziemia wy­żywiła sto razy większą liczbę ludzi, niż było to możliwe kilka tysięcy lat temu. Możemy modlić się za osobę chorą na cholerę lub podawać jej 500 miligramów tetracykliny co 12 godzin. (...). W przypadku chorego na schizofrenię można zastosować psychoanalityczną terapię słowną niemal całkowicie nieskuteczną albo podawać mu 300 do 500 miligramów klozapiny. Naukowo udowodnione sposoby leczenia są setki lub tysiące razy bardziej skuteczne od tzw. metod alternatywnych. (Nawet wtedy, gdy wydaje się, że metody alternatywne działają, w rzeczywistości nie wiemy, czy odegrały one jakąkolwiek rolę. Spontaniczne remisje w przypadku takich chorób jak cholera czy schizofrenia mogą się zdarzyć również bez stosowania modlitwy lub psychoanalizy). Odrzucenie metod nauki oznacza coś znacznie poważniejszego niż obywanie się bez klimatyzacji, odtwarza czy płyt kompaktowych, suszarek do włosów i szybkich samochodów." (pdf.str. 22-23) "Numer „Weekly World News" z 18 sierpnia 1 992 roku donosi o odkryciu przez „tajnego satelitę NASA tysięcy, a być może nawet milionów głosów" wydobywających się z czarnej dziury znajdującej się w środku galaktyki M51, wyśpiewujących nieustannie „Chwała, chwa­ła, chwała Panu na wysokościach". Po angielsku." (pdf.str. 71) :D "Od czasu do czasu otrzymuję list od kogoś, kto jest „w kontakcie" z istotami pozaziemskimi. Zachęca się mnie niekiedy „do zadania im jakiegokolwiek pytania". I dlatego przez kilka lat przygotowałem niewielką listę pytań. Oczywiście należy pamiętać, że cywilizacja obcych istot jest bardzo zaawansowana intelektualnie. A więc wydaję polecenia takie, jak: „Proszę podać krótki dowód potwierdzający wielkie twierdzenie Fermata", albo hipotezy Goldbacha, a następnie muszę wyjaśnić o co chodzi, ponieważ istoty pozaziemskie mogą nie nazywać tego wielkim twierdzeniem Fermata. Piszę zatem krótkie równanie matematyczne z potęgami. Nigdy nie otrzymuję odpowiedzi. Natomiast jeśli zadaję pytanie: „Czy powinniśmy być dobrzy?", to niemal zawsze uzyskuję odpowiedź. Istoty obce są niezwykle skore do odpowiadania na jakiekolwiek pytania ogólne, szczególnie związane z osądami moralnymi. Jednakże w przypadku, gdy pytanie jest konkretne, odpowiedzią jest tylko cisza. Z tych zróżnicowanych zdolności do odpowiadania na różne pytania można wyciągnąć określone wnioski." (pdf.str. 111-112) "Etnograf Thomas E. Bullard napisał w 1989 roku, że: (...) 'Nauka mogła wypędzić duchy i czarownice z naszych wierzeń, ale to wakujące miejsce zostało szybko zajęte przez istoty z innych planet, które spełniają te same funkcje. Jedynie pozaziemskie pochodzenie „obcych" stanowiące zewnętrzną powłokę tego zjawiska jest nowe. Wszystkie obawy i dramaty psychiczne wydają się ponownie znajdować drogę do ludzkich umysłów, gdzie, jak zwykle w fantastycznym świecie, niektóre sprawy nie dają nam w nocy spokoju. ' Czy jest możliwe, że we wszystkich okresach historycznych i w róż­nych miejscach na świecie ludzie doznają okresowo realistycznych omamów, często o treści seksualnej, na temat badań przez dziwne, komunikujące się telepatycznie, zwiewne istoty, które przenikają przez ściany - przy czym szczegóły tych opowieści odpowiadają dominującym tematom kulturowym wynikającym z ducha czasów? Osoby, które nie mają takich doświadczeń osobistych, uznają je za podniecające i w pewien sposób znajome. Przekazują opowieść dalej. Wkrótce zaczyna ona żyć własnym życiem, jest natchnieniem dla innych próbujących zrozumieć własne wizje i omamy, a następnie wkracza do świata folkloru, mitów i legend. Związek pomiędzy treścią omamów wynikających ze spontanicznej aktywności płata skroniowego i paradygmatem o badaniach wykonywanych przez obcych jest zgodny z taką hipotezą. Prawdopodobnie w sytuacji, gdy każdy wie, że bogowie zstąpili na Ziemię, doznajemy omamów, których treścią są bogowie; gdy z kolei każdy z nas jest zaznajomiony z demonami, wtedy są to inkub i sukub; gdy powszechnie akceptuje się występowanie chochlików, widzimy chochliki; w wieku spirytualizmu spotykaliśmy duchy; gdy dawne mity ulegają osłabieniu i zaczynamy dopuszczać istnienie istot pozaziemskich, wtedy nasza okołosenna wyobraźnia ukazuje nam istoty z innych planet." (pdf.str. 143-144) - dobre wyjaśnienie! "[Elizabeth] Loftus twierdzi, że „wspomnienie danego wydarzenia jest bardziej zbliżone do opowieści, która przy każdym przypominaniu ulega po prawkom, niż do niezmiennego pakietu oryginalnych informacji"." (pdf.str. 150) "Dlaczego pouczenia występujące w widzeniach są takie prozaiczne? Dlaczego wizje tak znamienitej osoby, jaką jest Matka Boska, w niewielkim rejonie zamieszkanym przez kilka tysięcy osób dotyczyły naprawy kaplicy lub wystrzegania się grzechów? Dlaczego nie zdarzały się ważne i prorocze przesłania, których znaczenie mogłoby zostać dostrzeżone w późniejszych latach jako coś, co mogło pochodzić tylko od Boga lub od świętych. Czyż nie wzmocniłoby to prawd katolickich w ich śmiertelnych zmaganiach z protestantyzmem, a później z fermentem spowodowanym przez oświecenie. Jednakże nie mamy wizji ostrzegających Kościół na przykład przed akceptowaniem twierdzeń o Ziemi jako środku wszechświata lub przestrzegających przed współ­pracą z nazistowskimi Niemcami - dotyczących więc dwóch kwestii o poważnym znaczeniu zarówno historycznym, jak i moralnym, co do których Kościół się mylił, jak stwierdził papież Jan Paweł II, podnosząc przez to swą wiarygodność. Żaden święty nie krytykował praktyk torturowania i palenia czarownic i heretyków. Dlaczego? Czyżby nie uświadamiali sobie tego, co się dzieje? Czy nie widzieli w tym zła? Dlaczego Maryja zawsze nakazuje biednym chłopom, by poinformowali władze? Dlaczego sama nie przekonuje władców? Króla? Papieża? Prawdą jest jednak, że w XIX i XX wieku niektóre widzenia miały istotny wydźwięk polityczny - w Fatimie, w Portugalii, w 1917 roku Dziewica została rozzłoszczona faktem, że świecki rząd zastąpił władze, którymi kierował Kościół, a w Garabandal, w Hiszpanii, w latach 1961-1965 zagrożono końcem świata, jeśli natychmiast nic zostaną uznane konserwatywne doktryny religijne i polityczne. Twierdzę, że istnieje wiele podobieństw pomiędzy widzeniami Maryi oraz doniesieniami o uprowadzeniach przez obce istoty (...)" (pdf.str. 158-159) "Często zadaje mi się pytanie: „Czy wierzy pan w istnienie inteligencji pozaziemskiej?" Przytaczam więc standardowe argumenty - że istnieje wiele sprzyjających miejsc w kosmosie, że cząsteczki życia znajdują się wszędzie, używam słowa „miliardy" i podobnych określeń oznaczających wielkość wszechświata. Następnie stwierdzam, że byłoby dla mnie zaskakujące, gdyby nie istniała pozaziemska inteligencja, ale oczywiście obecnie nie ma przekonujących dowodów przemawiających za jej występowaniem. Wtedy często pada pytanie: „Co tak naprawdę myślisz?" Odpowiadam: „Właśnie powiedziałem, co naprawdę myślę". „Tak, ale co czujesz w środku?" Jednak nie staram się poczuć czegoś „w środku". Jeśli mam traktować otaczający świat poważnie, to kierowanie się czymkolwiek innym niż rozumem, bez względu na to, jakby to było kuszące, prawdopodobnie doprowadzi mnie tylko do kłopotów. Naprawdę nie ma nic złego w powstrzymaniu się od dokonywania osądu do czasu przedstawienia przekonywających dowodów." (pdf.str. 192) - złoto! Kwintesencja tego co ja myślę. I czuję, a raczej nie czuję :D "Posiadanie otwartego umysłu jest zaletą, jednak, jak powiedział niegdyś James Oberg, inżynier zajmujący się statkami kosmicznymi. nie może być na tyle otwarty, by wyleciał mózg. Oczywiście powinniśmy umieć zmienić zdanie, gdy przedstawi się nam nowe dowody. Jednakże muszą one być przekonujące. Standardy dowodów w większości przypadków uprowadzeń dokonywanych przez obcych są w przybliżeniu takie same jak w przypadku objawień Dziewicy Maryi w średniowiecznej Hiszpanii." (pdf.str. 200) - ach, więc to on powiedział ;) "Zdecydowanie odmienne spojrzenie na coś zbliżonego do życia wiecznego zaproponował niegdyś brytyjski naukowiec o szerokich zainteresowaniach, J.B.S. Haldane, który był między innymi współtwórcą jednej z dziedzin nauki - genetyki populacyjnej. Haldane wyobrażał sobie odległą przyszłość, w której gwiazdy będą dogasać, a przestrzeń będzie wypełniać chłodny, rozrzedzony gaz. Jednak, jeśli poczekamy przez odpowiednio długi czas, to pojawią się statystyczne fluktuacje w gęstości tego gazu. W ogromnych przedziałach czasu fluktuacje takie będą wystarczające do odtworzenia wszechświata zbliżonego do naszego. Jeśli wszechświat jest nieskończenie stary, twierdził Haldane, to będzie występować nieskończona liczba takich odtworzeń. Tak więc w nieskończenie starym wszechświecie, z nieskończoną liczbą pojawiających się galaktyk, gwiazd, planet i z mnogością życia, musi pojawić się planeta identyczna z Ziemią, na której ty i wszyscy twoi najbliżsi będziecie znowu razem. Znów będę mógł zobaczyć moich rodziców i przedstawić ich moim wnukom, których nigdy nie znali. A wszystko to nie wydarzy się raz, ale nieskończoną liczbę razy." (pdf.str. 216-217) - o tym też już wspominałem, że też mi mniej-więcej to już kiedyś przyszło do głowy ;) W nieskończenie starym wszechświecie atomy muszą kiedyś ułożyć się tak jak teraz, a wtedy znowu tu będziemy ;) "Jednak z pewnych względów nie jest to takie samo pocieszenie jak to, które oferują nam religie. Jeśli nikt z nas nie będzie miał wspomnień dotyczących tego, co wydarzyło się tym razem, czyli w czasach, w któ­rych żyją autor i czytelnik, to obietnica satysfakcji ze wskrzeszenia ciała w przyszłości brzmi w naszych uszach nieco głucho." (pdf.str. 217) - noo tak, ale to w sumie tak jak z ewentualną reinkarnacją - też nie mamy tych wspomnień, więc się niewiele różni ;) Podsumowując: dałbym nawet 8/10 ale przez tą nudną ostatnią 1/3 tylko 7/10. (czytana/słuchana: 17-19.03.2026) 5-/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na71 miesiąc temu
Tajemnica czasu Carlo Rovelli
Tajemnica czasu
Carlo Rovelli
Jak zgubić czas z Carlo Rovellim? Tajemnica Czasu. Zawsze interesowałem się kosmosem, dosłownie od dziecka. Kilka razy zostałem nazwany kosmitą – to fakt, ale przecież jesteśmy dziećmi gwiazd. Dlaczego? Jesteśmy dziećmi gwiazd, bo pierwiastki takie jak węgiel, z których między innymi jesteśmy zbudowani, powstały w wybuchach supernowych. Tadam! No dobrze, do rzeczy – kolejna polecajka. Dlaczego akurat ta książka? Powody są proste. Zauważyłem, że coraz mniej mam czasu, albo inaczej – coraz trudniej mi go wygospodarować. Więc co zrobiłem? Postanowiłem przeczytać książkę o czasie! Proste, prawda? Carlo Rovelli to bardzo ważna postać w dziedzinie fizyki kwantowej i – co mnie cieszy – aktywnie popularyzuje tę dziedzinę. Słynie z tego (ponoć obok Rogera Penrose’a),że w klarowny sposób wyjaśnia trudne pojęcia związane z fizyką i czasem. Czy faktycznie? Myślę, że tak. Kolejna ważna myśl, która mnie nachodzi, to to, że tematyka fizyki czasu, a zwłaszcza teorii kwantowych, jest wyjątkowo trudna. Tutaj nawet Feynman musiałby się napocić, żeby pisać o tym w sposób przyjemny, mile odbierany i w pełni zrozumiały. Może się mylę, ale szczerze chciałbym, żeby tak było. Zresztą sam Rovelli kilka razy podkreśla w Tajemnicy czasu, że zaczynają się mniej przyjemne dla naszych neuronów tematy. Ba, nawet poleca pominąć dwa rozdziały z końcówki książki i od razu przejść do podsumowania. Doceniajmy naukowców, popularyzatorów nauki, którzy są tak świadomi! Książkę można podzielić na dwie części: naukową i filozoficzną, z lekką domieszką wspomnień. Nie ma wyraźnej linii podziału – te części przenikają się nawzajem. Jako wielki entuzjasta astronomii i fizyki, na tyle na ile moje szare komórki były w stanie pojąć to, co zostało napisane, byłem zafascynowany! Na przykład, z fizycznego punktu widzenia różnica między przyszłością a przeszłością się zaciera. Albo to, jak Einstein zrozumiał, że nie da się ściśle zsynchronizować czasu. A także, jakie rozważania miały starożytne, greckie umysły na temat czasu i jak dawno ten termin się ukształtował. Byłem w swoim żywiole, lecz nie będę udawał, że wszystko rozumiałem i że cała książka była fascynująca – bo tak nie było. Zdarzały się strony, przez które ciężko było przebrnąć. Patrząc jednak na całokształt, świetnie się bawiłem. Nie mogę nie wspomnieć o teorii, która w zaskakujący sposób opisuje życie codzienne mojej rodziny. Otóż zasada nieoznaczoności mówi, że nie można jednocześnie z dowolną dokładnością określić położenia i pędu cząstki. Czyż to nie idealny opis chaosu, jaki tworzą moje dwa ukochane „szoguny”? Raz wydają się być w jednym miejscu, za chwilę w zupełnie innym, a ich działania trudno zrozumieć, nie mówiąc już o przewidzeniu ich trajektorii. Zasada nieoznaczoności w praktyce, w najlepszym wydaniu! Podsumowując: Tajemnica czasu to fascynująca książka, która pozwala spojrzeć na czas z zupełnie innej perspektywy. Ostrzegam jednak: nie znajdziecie w niej sposobu na znalezienie dodatkowego czasu w ciągu dnia, więc nie dajcie się nabrać! Ale jeśli szukacie czegoś, co jednocześnie pobudzi Wasze szare komórki i pozwoli lepiej zrozumieć wszechświat – zdecydowanie polecam. Bob Krzyzansky
Bob_Krzyzansky - awatar Bob_Krzyzansky
ocenił na79 miesięcy temu
Kosmos Carl Sagan
Kosmos
Carl Sagan
Kosmos to jedna z tych książek popularnonaukowych, które mimo upływu dekad nie tracą swojej siły oddziaływania. Carl Sagan stworzył dzieło niezwykle treściwe i fascynujące – opowieść o Wszechświecie, nauce i miejscu człowieka w kosmicznej perspektywie. Autor zachwyca nie tylko ogromem wiedzy, lecz także sposobem jej przekazywania. Potrafi pisać o skomplikowanych zagadnieniach w sposób przystępny, a zarazem poetycki. Jest wizjonerem, który patrzy daleko w przyszłość, a chwilami wręcz marzycielem – snując refleksje o losach cywilizacji, odpowiedzialności nauki i potrzebie pielęgnowania ciekawości świata. Jego entuzjazm wobec odkrywania nieznanego jest zaraźliwy, a humanistyczne podejście do nauki nadaje książce ponadczasowy wymiar. Choć Kosmos został wydany kilkadziesiąt lat temu, zdecydowana większość treści pozostaje aktualna. Fundamenty astronomii, fizyki czy biologii ewolucyjnej, o których pisze Sagan, nie straciły na znaczeniu. Co więcej, wiele z jego refleksji dotyczących kondycji ludzkości czy zagrożeń cywilizacyjnych wydaje się dziś równie trafnych jak w momencie publikacji. Z perspektywy współczesnego czytelnika można jednak odczuć pewien niedosyt edytorski. Wydanie mogłoby zostać wzbogacone o przypisy lub komentarze redakcyjne wskazujące, które fragmenty wymagają aktualizacji w świetle najnowszych odkryć. Interesującym dodatkiem byłoby również zestawienie przewidywań Sagana dotyczących przyszłości z tym, jak rzeczywiście potoczył się rozwój nauki i technologii. Taki kontekst nie umniejszyłby wartości dzieła, lecz przeciwnie – jeszcze wyraźniej ukazałby skalę jego przenikliwości. Kosmos to książka, którą warto przeczytać niezależnie od wieku czy poziomu wiedzy naukowej. To nie tylko wprowadzenie do astronomii, ale przede wszystkim inspirująca opowieść o ludzkiej ciekawości i odwadze poznawania. Sagan przypomina nam, że jesteśmy częścią ogromnego Wszechświata – i że samo to czyni nasze istnienie czymś niezwykłym.
Michał Wroński - awatar Michał Wroński
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia

Więcej

Starając się zrozumieć Wszechświat, dostrzegamy jego wspaniałość i skomplikowany, doskonały porządek, daleko przewyższający wyobrażenia naszych przodków. A jeśli tak wiele we Wszechświecie da się zrozumieć za pośrednictwem paru prostych praw, ci którzy chcą wierzyć w Boga, z pewnością mogą przypisać te piękne prawa Rozumowi, leżącemu u podstaw całej Natury. Moim zdaniem, o wiele lepiej rozumieć Wszechświat takim, jaki jest naprawdę, niż udawać, że jest taki, jakbyśmy chcieli, żeby był.

Starając się zrozumieć Wszechświat, dostrzegamy jego wspaniałość i skomplikowany, doskonały porządek, daleko przewyższający wyobrażenia nasz...

Rozwiń
Carl Sagan Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia Zobacz więcej

Umieranie to pozytywne doświadczenie, kształcące charakter. Owo doświadczenie poleciłbym każdemu, gdyby nie nieuchronny element ryzyka.

Umieranie to pozytywne doświadczenie, kształcące charakter. Owo doświadczenie poleciłbym każdemu, gdyby nie nieuchronny element ryzyka.

Carl Sagan Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia Zobacz więcej

Czemu orbitalne płaszczyzny nie są nachylone pod dowolnymi kątami? Zadziwiało to Isaaca Newtona, matematycznego geniusza, który pierwszy zrozumiał, w jaki sposób grawitacja kieruje planetami. Wydedukował on, że na początku istnienia Układu Słonecznego Bóg wprawił w ruch planety znajdujące się w tej samej płaszczyźnie.
Ale matematyk Pierre Simon de Laplace i sławny filozof Immanuel Kant przedstawili hipotetyczny rozwój wydarzeń, nie odwołując się do boskiej interwencji. Jak na ironię, podstawą ich rozumowania były prawa fizyki odkryte przez Newtona. Oto krótkie streszczenie hipotezy Kanta-Laplace'a: Wyobraźmy sobie nieregularną chmurę gazów i pyłu powoli obracającą się pomiędzy gwiazdami. Istnieje wiele takich obłoków. Jeśli chmura charakteryzuje się dostatecznie dużą gęstością, wzajemne przyciąganie grawitacyjne różnych jej części stłumi wewnętrzny ruch przypadkowy i zacznie się ona kurczyć. Czyniąc to, będzie się obracać szybciej, jak kręcąca piruety łyżwiarka, która przyciągnęła do siebie ręce. Nie opóźni to zapadania się obłoku wzdłuż osi obrotu, ale spowolni kurczenie w płaszczyźnie obrotu. Początkowo nieregularna chmura zmieni się w płaski dysk. Zatem wszystkie planety, które powstaną z tego dysku, będą orbitować mniej więcej w tej samej płaszczyźnie. Prawa fizyki wystarczają, nie trzeba interwencji nadnaturalnej.
Ale wysunięcie hipotezy, że przypominająca dysk chmura istniała przed uformowaniem się planet, to dopiero początek. Następnie trzeba potwierdzić przewidywania - zaobserwować takie dyski wokół innych gwiazd. Gdy odkryto inne galaktyki spiralne przypominające Drogę Mleczną, Kant sądził, że są one przewidywanymi dyskami protoplanetarnymi i że „mgławicowa hipoteza" powstawania planet została tym samym potwierdzona.

Czemu orbitalne płaszczyzny nie są nachylone pod dowolnymi kątami? Zadziwiało to Isaaca Newtona, matematycznego geniusza, który pierwszy zro...

Rozwiń
Carl Sagan Miliardy, miliardy. Rozmyślania o życiu i śmierci u schyłku tysiąclecia Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne