rozwiń zwiń
mrpriv

Profil użytkownika: mrpriv

Nie podano miasta Mężczyzna
Status Czytelnik
Aktywność 5 dni temu
480
Książek na półce
przeczytane
581
Książek
w biblioteczce
305
Opinii
1 272
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Mężczyzna
Dodane| 1 ksiązkę
tak naprawdę wygląda to tak, że wchodzę do biblioteki i w pierwszej kolejności odwiedzam dział s-f, ale jeśli tam nic nie znajdę, to losowo obijam się między półkami i czytam, co wpadnie mi w ręce. postanowiłem pisać choćby parę słów o każdej książce, którą przeczytałem. mimo zamiłowania do tego czy innego gatunku lub autora nie mam zamiaru tryskać bezkrytycznym entuzjazmem. im coś jest ci bliższe tym surowszemu osądowi należy to poddawać. kto to powiedział?

Opinie


Na półkach:

To moja druga lektura tej książki. Film jest oczywiście klasykiem mojego dzieciństwa i parę lat temu pierwszy raz przeczytałem powieść Sagana (bo w końcu kiedyś trzeba). Wtedy bardzo mi się podobała. Jako, że po 30 latach zdecydowano się na reedycję tej książki, to ciężko o lepszy powód do ponownej lektury.

Ale czasem okazuje się, że może to nie być najłatwiejsze doświadczenie.

Przeczytałem tych kilka słów, jakie skreśliłem 14 lat temu i raczej nie napisałem nieprawdy. Ale tym razem czytało mi się to opornie. Z kilkoma sprawami naprawdę ciężko mi się pogodzić.

1. Mocne skupienie się na konflikcie religia-nauka. Momentami czułem się jakby czytał jakieś dyskusje na internetach. A uważam je za absolutnie jałowe. Widać nic się od 1985 roku nie zmieniło. Historia finalnie próbuje oddać sprawiedliwość obu stronom tego sporu (jakby było warto zaprzątać sobie tym głowę), ale, cholera, chciałem przeczytać porywającą książkę, a nie drogę autora do wewnętrznej równowagi...
2. Wielokrotne umniejszanie ludzkości :D Wiem, że mamy wiele za uszami; wystarczy poczytać wiadomości z dowolnego dnia. Ale skąd u licha można wiedzieć, czy w ogóle da się porównać dwie cywilizacje wyrosłe z zupełnie innego gruntu? Znów finalnie Sagan stara się jakoś stonować te wszystkie "jesteśmy biednymi krewnymi, zwierzętami w zoo, robactwem, bakteriami" (zabawne, że to eskalowało wraz z lekturą), ale jakoś miałko i niezbyt przekonująco to wyszło...
3. ...bo kwestie techniczne, które miały nas odrobinę zrehabilitować są dość dyskusyjne, cienkie jak barszcz. Że niby obcy nie potrafili dostrzec tego, o czym sami nam mówią i jeszcze, co mamy zrobić żeby to odkryć? Wątek z liczbą Pi jest ciekawy, ale właściwie nie ma znaczenia.
4. W ogóle zresztą sam sygnał, to jak nam go podano na tacy i jak szybko poszło nam jego zdekodowanie, pachnie mocno startrekową naiwnością. Po prostu zwykła bajka. Sorry, no już w tamtych latach i wcześniej powstawały wizje kontaktu znacznie bardziej frapujące, a przede wszystkim nie tak... łatwe. Bo obcy tutaj właściwie nie są obcy. To swojaki z fajnymi zabawkami, rzeczywiście: bogaci sąsiedzi z miasta.

Wątków osobistych nie czepiam się, mimo że wypadają dość telenowelowo.

Ciekawe są opinie innych czytelników. Jednym książka podobała się, bo była naukowa i porywająca, a innych odrzucało to, że była zbyt naukowa i postacie były niezbyt sympatyczne. A do tego parę głosów o tym, że tej naukowości było za mało :D Biorąc pod uwagę moją własną zmianę stosunku do "Kontaktu", pozostaje to podsumować dość górnolotnie: na wszystko jest w życiu czas. Zapewne ktoś, kto nie styka się z SF za często, ale ma słabość do tego gatunku, może się w powieści Sagana zakochać. Ci, którzy swoje w życiu już przeczytali, mogą się czuć rozczarowani, bo jest to jednak dość cukierkowa wizja. Jedno jest pewne - nie jest to książka przygodowa, ale czuć że to już nie jest rzecz z awangardy gatunku. Na pewno warto znać, ale po lekturze odstawić na półkę "klasyka", gdzie kurzy się wiele wartościowych dzieł, do których nie bardzo ma się chęć wracać.

To moja druga lektura tej książki. Film jest oczywiście klasykiem mojego dzieciństwa i parę lat temu pierwszy raz przeczytałem powieść Sagana (bo w końcu kiedyś trzeba). Wtedy bardzo mi się podobała. Jako, że po 30 latach zdecydowano się na reedycję tej książki, to ciężko o lepszy powód do ponownej lektury.

Ale czasem okazuje się, że może to nie być najłatwiejsze...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Miła książka, lubię Pratchetta i fajnie mi go czytać gdy pisze coś innego niż Świat Dysku. Mogłoby to jednak być napisane z większą werwą i wyobraźnią.

Miła książka, lubię Pratchetta i fajnie mi go czytać gdy pisze coś innego niż Świat Dysku. Mogłoby to jednak być napisane z większą werwą i wyobraźnią.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po przeczytaniu Żmiji utwierdzam się w przekonaniu, że Andrzej Sapkowski jest z jednej strony literackim geniuszem, ale z drugiej strony bywa nim tylko potencjalnie. Co by nie mówić, zapisał się w historii polskiej literatury Wiedźminem, a pewnie też i Trylogią Husydzką, ale gdyby tylko mu się chciało, to mógłby to robić raz po raz racząc nas a to epicką fantastyką spod znaku Battle Dust (wiem, że to nie było na serio, ale to nawet tym bardziej daje do myślenia...), a to militarystyką taką jaką Żmija chwilami jest.

Ech. Raptem 230 stron, a tyle sprzecznych emocji, gdy próbuje się to jakoś sensownie ocenić. Czego tu właściwie nie ma: jest życie i umieranie na wojnie, w Afganistanie na początku lat 80; jest żołnierska gwara ruskich oddziałów, jest wątek nadnaturalny, są flaszbaki z czasów Aleksandra Wielkiego i z czasów gdy Brytyjskie Imperium tłukło się w Afganistanie w XIX wieku, są sceny bitewne i oniryczne tripy, intymna perspektywa i oskarżycielski palec wymierzony w społeczeństwo, które nie kocha weteranów. Wszystko pięknie, ale dokąd to zmierza? Dobre pytanie. Bo ta patchworkowa narracja i skakanie z wątku na wątek na pewno nie sprawiają wrażenia, że AS wiedział dokąd zmierza. To jest minus.

No ale jak to często bywa, to co jest minusem, jest też tej książki zaletą. Jak na dłoni widać jakim erudytą jest Sapek. Ilość pomysłów i postaci, które na tych niewielu stronach upchał, innym starczyłaby na parę tomów. Można też bronić tezy, że większość książek wojennych jest dość chaotyczna i nie sili się na klasyczny łuk narracyjny. Bo w końcu każda książka o wojnie jest książką przeciw niej.

A to jest zdecydowanie książka o wojnie i Sapkowski dużo tam o tym, co wojna z żołnierzami robi, pisze. To jest motyw przewodni i chyba to go najmocniej zajmowało.

A stylistycznie? Styk to znak firmowy autora i tu nie zawodzi - tekst jest naszpikowany skrótowcami, slangiem, rusycyzmami, ale mimo, że to nawet nie są moje klimaty, to nadal świetnie się czytało. Postacie - nie są genialne, ale dają się zapamiętać, i gdyby to była pełnowymiarowa powieść, to dźwignęłyby ją bez wysiłku, bo nawet ledwo zarysowane - są wyraziste i mają potencjał. Dialogów nie ma dużo, nie ma tu erystycznych pojedynków, ale te dialogi które są, są potoczyste i miło się je czyta.

Gdy to wszystko zebrać do kupy, to Żmija wygląda jak szkic świetnej przygodowo-wojennej książki z fantastyką w tle albo jakieś antywojennej cegły. Niestety tylko szkic. Może Sapkowski wstał prawą nogą, gdy zaczął to pisać, i lewą gdy stwierdził "c**j z tym". Obserwując jego literackie przygody odnoszę wrażenie, że to całkiem prawdopodobne.

Artyści. Kto ich zrozumie?

Po przeczytaniu Żmiji utwierdzam się w przekonaniu, że Andrzej Sapkowski jest z jednej strony literackim geniuszem, ale z drugiej strony bywa nim tylko potencjalnie. Co by nie mówić, zapisał się w historii polskiej literatury Wiedźminem, a pewnie też i Trylogią Husydzką, ale gdyby tylko mu się chciało, to mógłby to robić raz po raz racząc nas a to epicką fantastyką spod...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika mrpriv

z ostatnich 3 m-cy
mrpriv
2026-03-02 18:47:27
mrpriv dodał książkę Erupcja na półkę Teraz czytam
2026-03-02 18:47:27
mrpriv dodał książkę Erupcja na półkę Teraz czytam
Erupcja Michael CrichtonJames Patterson
Średnia ocena:
6.2 / 10
49 ocen
mrpriv
2026-02-27 19:56:17
mrpriv ocenił książkę Kontakt na
7 / 10
i dodał opinię:
2026-02-27 19:56:17
mrpriv ocenił książkę Kontakt na
7 / 10
i dodał opinię:

To moja druga lektura tej książki. Film jest oczywiście klasykiem mojego dzieciństwa i parę lat temu pierwszy raz przeczytałem powieść Sagana (bo w końcu kiedyś trzeba). Wtedy bardzo mi się podobała. Jako, że po 30 latach zdecydowano się na reedycję tej książki, to ciężko o lepszy powód do...

Rozwiń Rozwiń
Kontakt Carl Sagan
Średnia ocena:
7.5 / 10
1064 ocen
mrpriv
2026-01-20 07:01:58
mrpriv i Patryk są teraz znajomymi
2026-01-20 07:01:58
mrpriv i Patryk są teraz znajomymi
mrpriv
2025-12-27 23:33:04
mrpriv dodał książkę Proces norymberski na półkę Chcę przeczytać
2025-12-27 23:33:04
mrpriv dodał książkę Proces norymberski na półkę Chcę przeczytać

ulubieni autorzy [1]

Kurt Vonnegut
Ocena książek:
7,1 / 10
49 książek
4 cykle
1685 fanów

Ulubione

Terry Pratchett Maskarada Zobacz więcej
Kurt Vonnegut Kocia kołyska Zobacz więcej
Kurt Vonnegut Śniadanie mistrzów, czyli Żegnaj, czarny poniedziałku Zobacz więcej
Kurt Vonnegut Pianola Zobacz więcej
Kurt Vonnegut Hokus pokus Zobacz więcej
Kurt Vonnegut - Zobacz więcej
Marek Krajewski W otchłani mroku Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
480
książek
Średnio w roku
przeczytane
15
książek
Opinie były
pomocne
1 272
razy
W sumie
wystawione
323
oceny ze średnią 6,6

Spędzone
na czytaniu
2 997
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
16
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
1
książek [+ Dodaj]