Słoneczne jutro

Okładka książki Słoneczne jutro
Ewa Bauer Wydawnictwo: Szara Godzina Cykl: Kolory Uczuć (tom 3) literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Kolory Uczuć (tom 3)
Wydawnictwo:
Szara Godzina
Data wydania:
2018-03-05
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-05
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365684660
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3875
3697

Na półkach: , , , , , ,

To moje pierwsze spotkanie z tą wspaniałą,bardzo dobrą pisarką.
Skradła moje serce,oczarowała powieść obyczajowa.
Będąc w bibliotece własnej tylko ta ostatnia część trylogii była,że zwróciłam uwagę na tę książkę,zdecydowałam ją wypożyczyć i przeczytać.
Pióro pisarki ładne,ślicznie napisana książka wypełniona emocjami wzruszającymi,pozytywnymi,wzruszeń tu nie brakowało w książce.
Dostałam historię przejmującą,czytało się bardzo przyjemnie.
W sumie to cudna,ciepła i super książka z olbrzymią przyjemnością przeczytana zrelaksowała mnie.

To moje pierwsze spotkanie z tą wspaniałą,bardzo dobrą pisarką.
Skradła moje serce,oczarowała powieść obyczajowa.
Będąc w bibliotece własnej tylko ta ostatnia część trylogii była,że zwróciłam uwagę na tę książkę,zdecydowałam ją wypożyczyć i przeczytać.
Pióro pisarki ładne,ślicznie napisana książka wypełniona emocjami wzruszającymi,pozytywnymi,wzruszeń tu nie brakowało w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
445
435

Na półkach: , , , ,

Tak, jak wskazuje sam tytuł, życie Anny nabrało przyjemnych barw.
Obawiając się Michała i jego niezrównoważonych czynów oraz podejrzanej przeszłości, uciekła że swoimi dziećmi do Barcelony.
Początki w nowym kraju nie były łatwe, lecz Anna świetnie odnalazła się w nowym środowisku.
Spotkała dawnych przyjaciół, na których pomoc mogła liczyć, znalazła pracę, w której cieszyła się szacunkiem, a najważniejsze.... przestała być sama.
Odnalazła w przypadkowo spotkanym mężczyżnie przyjaciela, nareszcie poczuła, że ktoś nad nią czuwa i opiekuje się nią i dziećmi.
Piękne zakończenie cyklu!.

Tak, jak wskazuje sam tytuł, życie Anny nabrało przyjemnych barw.
Obawiając się Michała i jego niezrównoważonych czynów oraz podejrzanej przeszłości, uciekła że swoimi dziećmi do Barcelony.
Początki w nowym kraju nie były łatwe, lecz Anna świetnie odnalazła się w nowym środowisku.
Spotkała dawnych przyjaciół, na których pomoc mogła liczyć, znalazła pracę, w której cieszyła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
853
408

Na półkach: ,

Anna czuje zagrożenie od Michała i postanawia uciec z dziećmi do Barcelony. Tam odnawia kontakty sprzed lat i szuka pracy. Jej życie nabiera tempa, brakuje tylko tej drugiej połówki, której mogłaby w pełni zaufać.
Czy Anna odnajdzie spokój i szczęście w Barcelonie?
Koniecznie przeczytajcie jak zakończyła się jej historia.

Anna czuje zagrożenie od Michała i postanawia uciec z dziećmi do Barcelony. Tam odnawia kontakty sprzed lat i szuka pracy. Jej życie nabiera tempa, brakuje tylko tej drugiej połówki, której mogłaby w pełni zaufać.
Czy Anna odnajdzie spokój i szczęście w Barcelonie?
Koniecznie przeczytajcie jak zakończyła się jej historia.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1062
1063

Na półkach: , , , , , ,

Słoneczne jutro” to trzecia część cyklu Kolory uczuć, powieścią tą autorka powróciła na rynek wydawniczy po kilkuletniej przerwie. Zaznaczyć też należy, że poprzednie części niniejszego cyklu tj. „W nadziei na lepsze jutro” oraz „Kruchość jutra” w rozszerzonej wersji zostały również wznowione.

Wróćmy jednak do meritum, czyli powieści „Słoneczne jutro”, której bohaterką jest znana nam już z poprzednich tomów Anna. Tym razem przenosimy się wraz z nią do Barcelony, gdzie razem z synami ma ona nadzieję rozpocząć nowe, spokojne życie z daleka od trudnej i bolesnej przeszłości, w której los zdecydowanie Anny nie oszczędzał.

Zaczynanie od zera nigdy nie jest łatwe, tym bardziej z dwoma małymi chłopcami u boku oraz gigantycznym bagażem gorzkich doświadczeń, które niestety pozostają w psychice Anny bez względu na miejsce jej pobytu. Kłopoty ze znalezieniem mieszkania i pracy oraz nagła choroba jednego z synów dodatkowo komplikują całą sytuację. Jak gdyby tego było mało to wciąż wracają do Anny echa przeszłości, która w Polsce ma swój dalszy ciąg, ponieważ proces jej byłego partnera – Michała – nadal trwa, a jego siostra Agata usiłuje namówić Annę, by skontaktowała się z mężczyzną…

Jednakże kobieta spotyka na swojej drodze również przychylnych i wspierających ją ludzi, co niewątpliwie staje się dla niej w tych najtrudniejszych momentach przysłowiowym światełkiem w tunelu na nowo, cierpliwie budowanego życia.

Jak potoczą się losy bohaterki? Tego Wam oczywiście nie zdradzę. Jest jednak coś, czym mogę się z Wami podzielić otóż w moich oczach autorka nakreśliła bohaterkę pełną życiowej determinacji i niegasnącej wiary w to, że pomimo wszelakich życiowych huraganów najlepsze dopiero przed nami.

Anna nie jest jednak postacią ani trochę wyidealizowaną. Jest to kobieta, która boryka się z wieloma problemami, a jednocześnie szuka azylu dla siebie i swoich dzieci. Oprócz tego przeżywa całe mnóstwo wewnętrznych rozterek, jakie w codziennym życiu spotykają właściwie każdego człowieka. I chociaż oczywiście miewa ona także chwile zwątpienia, rozczarowania, czy strachu to nigdy nie pozwala sobie popaść w ów marazm na zbyt długi czas, bo zdaje sobie sprawę, iż stan ten do niczego dobrego nie doprowadzi, ani jej samej, ani chłopców.

Historia Anny jest zatem wciągająca i koniec końców tchnąca pozytywną energią. Opowieść zawartą na kartach „Słonecznego jutra” doskonale parafrazują słowa utworu „Jest taki samotny dom” wykonywanego przez Budkę Suflera, a brzmią one następująco: „…A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój…”
Zapraszam Was do zapoznania się z perypetiami Anny na tle urokliwej Barcelony, z jednej strony dzięki barwnym opisom stworzonym przez autorkę poczujecie się być może trochę jak na zagranicznych wakacjach, z drugiej natomiast fabuła wciągnie Was i zapewne niejednokrotnie zaskoczy.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2018/07/kiedy-myslisz-zeby-sie-poddac-pomysl.html

Słoneczne jutro” to trzecia część cyklu Kolory uczuć, powieścią tą autorka powróciła na rynek wydawniczy po kilkuletniej przerwie. Zaznaczyć też należy, że poprzednie części niniejszego cyklu tj. „W nadziei na lepsze jutro” oraz „Kruchość jutra” w rozszerzonej wersji zostały również wznowione.

Wróćmy jednak do meritum, czyli powieści „Słoneczne jutro”, której bohaterką...

więcej Pokaż mimo to

avatar
151
144

Na półkach: , , ,

Anna była przekonana, że przeszłość została daleko w tyle, i że w innym kraju demony przeszłości jej nie dopadną. Niestety, ani nowe miejsce nie przyniosło jej takiego ukojenia na jakie liczyła, ani (nie)nowi znajomi, nie byli w stanie pomóc naszej bohaterce w pełni pogodzić się z tym, co ją spotkało. Poza tym życie postanowiło wystawić ją na kolejną, wyjątkowo ciężką próbę. Czy nadejdzie taki dzień, w którym dla Anny wreszcie zaświeci słońce?

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy.
Niestety historia Ani też. "Słoneczne jutro" to już ostatni tom cyklu "Kolory uczuć" autorstwa Ewy Bauer.

To była wyjątkowa, książkowa podróż. Anna zabrała mnie tym razem do słonecznej Hiszpanii, dokąd chciała uciec przed problemami. Była przekonana, że w tym miejscu będzie bezpieczna, i że jej najbliżsi to właśnie tam poczują się jak w domu. Życie jednak pokazało, że wszystko proste jest w teorii, gorzej już z praktyką.

Pierwsza część tej powieści była w głównej mierze poświęcona historii Hiszpanii, jej kulturze i tradycjom. Taki... mini przewodnik przybliżający mentalność mieszkańców tego kraju.
Z kolei druga część była prawdziwą grą nerwów ; nie można bowiem zachować spokoju, kiedy w grę wchodzi ludzkie życie i to jeszcze najbliższej sercu osoby. Poza tym nadszedł wreszcie odpowiedni moment, aby raz na zawsze rozliczyć się z przeszłością.

Autorka znów udowodniła, że potrafi urzeczywistnić sytuacje, które dzieją się tylko na papierze. Przeżywałam wszystko razem z Anną - razem z nią się bałam, razem z nią się uśmiechałam, razem z nią miałam nadzieję, że to lepsze jutro wreszcie nadejdzie, i że wszystko w końcu się ułoży.

Szkoda, że dotarłyśmy już do kresu tej podróży. Przyznam szczerze, że bardzo zżyłam się z Anną, bo z pewnych względów stała mi się bardzo bliska i doskonale rozumiałam, co przeżywała. I przez co musieli przejść jej chłopcy.

Cóż ja mogę Wam powiedzieć? "Słoneczne jutro" to wspaniała, choć niełatwa historia. Piękne plenery, wiele ciekawostek, multum emocji. W dodatku cudowna okładka. Nie mogę nie polecić Wam tej książki. Po prostu nie mogę! Nic nie poradzę na to, że Ewa Bauer i jej bohaterowie skradli moje serce.

Anna była przekonana, że przeszłość została daleko w tyle, i że w innym kraju demony przeszłości jej nie dopadną. Niestety, ani nowe miejsce nie przyniosło jej takiego ukojenia na jakie liczyła, ani (nie)nowi znajomi, nie byli w stanie pomóc naszej bohaterce w pełni pogodzić się z tym, co ją spotkało. Poza tym życie postanowiło wystawić ją na kolejną, wyjątkowo ciężką...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
13

Na półkach:

Po deszczu zazwyczaj znów wychodzi słońce – często to słyszymy, nie tylko w kontekście zawiłości meteorologicznych. To powiedzenie ma za zadanie poprawić nastrój, pocieszyć. Dodać nadziei na lepsze, słoneczne jutro.
Anna, którą spotykamy już po raz trzeci (poprzednio w „W nadziei na lepsze jutro” i „Kruchości jutra”), wyjechała wraz z synami do Barcelony, chcąc zapomnieć o przeszłości i rozpocząć całkowicie nowy rozdział. Niestety, obcy kraj, ale bagaż doświadczeń wciąż ten sam. Proces Michała trwa w Polsce, ale został tak nagłośniony, że mówią o nim również w hiszpańskiej telewizji. W dodatku telefonami zadręcza ją Agata, siostra byłego partnera, namawiając na odwiedziny u niego. Anna przeżywa na przemian wzloty i upadki, a warunki w nowym miejscu wcale nie są tak piękne, jak wydawało jej się przed przeprowadzką. Boryka się z wieloma trudnościami – problemem okazało się znalezienie pracy, mieszkania, a także niespodziewana choroba dziecka. Czy zdoła pokonać przeciwności, odnaleźć w sobie radość i spokój, spotkać bratnią duszę i odzyskać utraconą nadzieję na słoneczne jutro?
Książka okazała się trochę mniej dynamiczna niż poprzednie tomy. Przeczytałam ją jednak z dużym zainteresowaniem, ze względu na przyjemną, kulturową podróż do Barcelony, którą mogłam odbyć, nawet nie ruszając się z domu.
Autorka dokonała zaiste niezwykłej sztuki. Mianowicie skonstruowała ciekawą, wciągającą fabułę, opierając ją właściwie tylko na doświadczeniach kulturowych Anny, jej perypetiach z Hiszpanami, wycieczkach i poznawaniu miejscowych zwyczajów. Razem z główną bohaterką czytelnik ma szansę przeżywać niemal każde wydarzenie, czując się tak, jakby również znajdował się w danej chwili w Barcelonie. Wielkie brawa za tak obrazowe przedstawienie sytuacji.
Oczywiście duże znaczenie miała wiedza Ewy Bauer o Barcelonie. Wiedziałam, że dobrze zna to miasto, ale i tak jestem pełna podziwu. Opisała każdą tradycję, każde miejsce tak dokładnie, jakby żyła wśród nich od urodzenia. Tak więc jeśli ktoś planuje wycieczkę do Barcelony, zamiast po przewodnik niech sięgnie po „Słoneczne jutro”. Dużo bardziej praktyczna, a przy tym gwarantująca miło spędzone chwile lektura.
Bardzo wiernie zostały również oddane problemy, z którymi musi zmierzyć się osoba, rozpoczynająca życie na emigracji. Trudności w znalezieniu pracy, bariera językowa, nowa szkoła (to akurat stres zarówno dla rodziców, jak i dzieci), tęsknota za rodziną pozostawioną w ojczyźnie. Jednocześnie autorka tchnie w czytelnika nadzieję, że mimo początkowych kłopotów, da się przetrwać i ułożyć sobie życie na nowo.
Dobrze przedstawione zostały także trudy macierzyństwa; rozterki związane z pójściem dzieci do nowej szkoły, pozostawieniem ich w tej placówce, a także ciężka choroba potomka. Również i w dziedzinie rodzicielstwa autorka musi mieć duże doświadczenie, które potrafi przelać na papier i użyć do stworzenia wciągającej fabuły.
Postacie stworzone przez Ewę Bauer są bardzo realistyczne, wyraziste. Zarówno Anna, jak i Kuba z Maćkiem mają przysłowiowe „charakterki”, przez co żaden czytelnik szybko ich nie zapomni. Duży plus również za postać Daniela, którego polubiłam bardzo szybko, ale który na szczęście nie został sztucznie wyidealizowany.
Jedyną wadą powieści jest to, że w akcję wkradał się chaos. Moim zdaniem metoda: teraźniejszość – przeszłość (zajmująca większość książki) – płynne przechodzenie z powrotem do teraźniejszości nie jest zbyt dobra. Dlaczego? Właśnie dlatego, że zazwyczaj sporo czasu zajmuje czytelnikom takie przestrojenie się… Wydarzenia na jednej stronie mają miejsce w teraźniejszości, a na kolejnej stronie już rok wcześniej. Postrzeganie całości akcji jest wtedy nieco zaburzone. Wolałabym, gdyby wszystko było przedstawione jasno, wyraźnie i zrozumiale.
Zakończenie było interesujące, niejednoznaczne. Między innymi ten czynnik spowodował, że nabrałam ochoty na przeczytanie kolejnego tomu trylogii „Kolory uczuć”. Szkoda, że „Słoneczne jutro” było już ostatnie, ale rozumiem też zamysł autorki: co za dużo, to prawdopodobnie niezdrowo. Może rzeczywiście lepiej zakończyć pewnym nieodpowiedzeniem niż ryzykować, że czytelnicy po pewnym czasie znudzą się lekturą przygód Anny.
Podsumowując, jeżeli macie ochotę na dobrą, wciągającą powieść (zwłaszcza taką o pięknej okładce) na słoneczne dni, polecam Wam „Słoneczne jutro”. Ja dobrze się przy niej bawiłam, chociaż niejednokrotnie przeżywałam także inne emocje. Żałuję tylko, że nie poznam dalszych losów Anny, jej synów i Daniela.

Po deszczu zazwyczaj znów wychodzi słońce – często to słyszymy, nie tylko w kontekście zawiłości meteorologicznych. To powiedzenie ma za zadanie poprawić nastrój, pocieszyć. Dodać nadziei na lepsze, słoneczne jutro.
Anna, którą spotykamy już po raz trzeci (poprzednio w „W nadziei na lepsze jutro” i „Kruchości jutra”), wyjechała wraz z synami do Barcelony, chcąc zapomnieć o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
534
514

Na półkach: , ,

Po przeczytaniu "Nadziei na lepsze jutro" oraz "Kruchości jutra" przyszedł czas na "Słoneczne jutro", czyli trzeci i zarazem ostatni tom trylogii Kolory uczuć. Muszę przyznać, że byłam naprawdę ciekawa co takiego autorka wymyśliła dla głównej bohaterki Anny i jakie przygody jej zafunduje. Biorąc pod uwagę to co działo się w pierwszych dwóch częściach tej serii, byłam pewna, że Ewa Bauer ponownie mocno namiesza w życiu kobiety i nie pozwoli czytelnikowi nawet na chwilę wytchnienia i spokoju. Postanowiłam nie zwlekać ani chwili dłużej i przekonać się czy po wielu deszczowych dniach, w końcu nadejdzie słońce. Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której dowiecie się czy warto sięgnąć po "Słoneczne jutro".

Po odkryciu mrocznych tajemnic Michała, Anna w obawie o swoje bezpieczeństwo postanawia opuścić Polskę i powrócić do Barcelony, aby tam na nowo rozpocząć życie wspólnie ze swoimi dziećmi. Wydawać by się mogło, że od tego momentu, wszystko zacznie układać się po jej myśli, jednak niestety na bohaterkę czekają kolejne problemy. Niespodziewana choroba syna sprawia, że Anna powoli zaczyna tracić nadzieję na lepsze jutro. Czy kobieta poradzi sobie z przeciwnościami losu i w końcu zazna odrobiny spokoju i stabilizacji?

Fabuła "Słonecznego jutra" nie zaskakuje już tak bardzo jak "Kruchość jutra", jednak wciąż utrzymana jest na dobrym poziomie i od pierwszych stron intryguje czytelnika. Z dużym zainteresowaniem śledziłam dalsze losy Anny i nie mogłam oderwać się od lektury. Sekrety jakie skrywał Michał nadały całej trylogii odrobiny mroku i tajemniczości, co sprawiło, że jeszcze bardziej pokochałam twórczość Ewy Bauer.

Jeśli chodzi o kreację postaci to trzeba przyznać, że nie zachodzi tutaj jakaś szczególna zmiana. Tak jak w poprzednich częściach, bohaterowie nie są zbyt mocno rozbudowani, ale pomimo tego wzbudzają w nas sporą sympatię. Bardzo trudno było mi się rozstać z Anną i jej przygodami. Kończąc lekturę "Słonecznego jutra" naprawdę bardzo żałowałam, że nie poznam dalszych losów tej bohaterki.

Podsumowując - trylogia Kolory uczuć to doskonały sposób na chwilę relaksu i dobry pomysł na przyjemne spędzenie wolnego czasu. Polecam zaopatrzyć się od razu we wszystkie tomy z uwagi na ich małą objętość, bo po przeczytaniu jednego możecie poczuć ogromny niedosyt i będziecie pragnąć więcej i więcej. Cieszę się, że zdecydowałam się na poznanie twórczości Ewy Bauer i jeśli kiedykolwiek będę miała jeszcze okazję, aby przeczytać coś spod pióra tej autorki - na pewno to zrobię!

Po przeczytaniu "Nadziei na lepsze jutro" oraz "Kruchości jutra" przyszedł czas na "Słoneczne jutro", czyli trzeci i zarazem ostatni tom trylogii Kolory uczuć. Muszę przyznać, że byłam naprawdę ciekawa co takiego autorka wymyśliła dla głównej bohaterki Anny i jakie przygody jej zafunduje. Biorąc pod uwagę to co działo się w pierwszych dwóch częściach tej serii, byłam pewna,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
452
229

Na półkach:

Dzisiaj zabiorę Was w podróż do Hiszpanii. Tam czeka na nas Anna. Nie, nie pomyliłam się, nie piszę po raz drugi tej samej recenzji. To Anna w trzecim tomie serii Kolory uczuć powróciła do tego pięknego kraju. Bo naszą bohaterkę po raz kolejny okoliczności zmusiły do ucieczki z dala od niemiłych sytuacji i nieżyczliwych osób. Po raz kolejny zaczyna ona w swoim życiu wszystko od początku.

W tej części będziemy towarzyszyć Annie w układaniu nowego życia, szukaniu pracy, przystosowaniu dzieci do nieznanych okoliczności. Zobaczymy, jak wielka zmiana zajdzie w naszej bohaterce.

Mam wrażenie, że autorka chyba jakimś nieznanym nikomu sposobem wysłuchała moich wcześniejszych utyskiwań na to moje wymarzone tło „około fabularne” :):), bo w końcu je dostałam. Większa część akcji w tej części rozgrywa się w Hiszpanii i autorka w końcu nie szczędzi nam opisów jej pięknych krajobrazów. Pisze też wiele ciekawych rzeczy o wspaniałych, monumentalnych hiszpańskich zabytkach. Dostajemy również wielką garść informacji o obyczajach i tradycjach tego kraju. Razem z bohaterami świętować będziemy tamtejsze Mikołajki, Boże Narodzenie i Święto Trzech Króli. Osobiście pozazdrościłam Hiszpanom z całego serca ich katalońskiego dnia Św. Jerzego, kiedy wszyscy obdarowują się książką i różą. Ja też tak chcę! Oddam w dobre ręce Walentynki, byleby tylko takie święto przyjęło się i u nas!:) Także jak widzicie, dostałam wreszcie swoje tło i czytając tę powieść, byłam po prostu w siódmym niebie.

Wspomniałam wcześniej, że Anna nam się zmieni. Tak Moi Drodzy, nasza bohaterka otworzy się w końcu na świat, wyjdzie do ludzi i w tym obcym kraju otoczy się wspaniałymi osobami. I pozna wielką moc prawdziwej przyjaźni.

Ciąg dalszy na: http://www.recenzjenawidelcu.pl/2018/04/soneczne-jutro.html

Dzisiaj zabiorę Was w podróż do Hiszpanii. Tam czeka na nas Anna. Nie, nie pomyliłam się, nie piszę po raz drugi tej samej recenzji. To Anna w trzecim tomie serii Kolory uczuć powróciła do tego pięknego kraju. Bo naszą bohaterkę po raz kolejny okoliczności zmusiły do ucieczki z dala od niemiłych sytuacji i nieżyczliwych osób. Po raz kolejny zaczyna ona w swoim życiu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2764
2158

Na półkach: ,

257/2018

257/2018

Pokaż mimo to

avatar
160
100

Na półkach: ,

Jak to bywa w zwyczaju czasem końcówki sag są na siłę pisane. Odniosłem wrażenie jakby 3 tom był pisane na siłę. Cała historia mogła spokojnie zamknąć się w 2 tomach.

Jak to bywa w zwyczaju czasem końcówki sag są na siłę pisane. Odniosłem wrażenie jakby 3 tom był pisane na siłę. Cała historia mogła spokojnie zamknąć się w 2 tomach.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Słoneczne jutro


Reklama
zgłoś błąd