Ariel znaczy lew

Okładka książki Ariel znaczy lew
Andrzej Selerowicz Wydawnictwo: Novae Res powieść historyczna
278 str. 4 godz. 38 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2018-06-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-06-14
Liczba stron:
278
Czas czytania
4 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380838345
Tagi:
romans Wehrmacht LGBT homoseksualizm II wojna światowa literatura polska niebezpieczeństwo okupacja hitlerowska przemoc terror uczucie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1432
574

Na półkach: , , ,

Nie było aż tak źle jak sugerowały niektóre opinie. Mnie akurat wciągnęła historia Ariela i co do fabuły nie mam się do czego przyczepić. Oczywiście główne wątki, zresztą jak i poboczne, dałoby się rozwinąć i pogłębić, ale mimo tego kupuję opowieść o zakazanej miłości w czasach zagłady.

Faktem jest jednak, że narracja to najsłabsza strona tej książki, podobnie zresztą jak dialogi. Gdybym miał to do czegoś porównać to chyba do serialu "Klan" z włączoną audiodeskrypcją - dialogi sztuczne i przesycone dydaktyczną łopatologią. Psuło mi to dość mocno odbiór na początku, później się już jakoś uodporniłem, albo autor trochę jednak dopracował styl.

Nie było aż tak źle jak sugerowały niektóre opinie. Mnie akurat wciągnęła historia Ariela i co do fabuły nie mam się do czego przyczepić. Oczywiście główne wątki, zresztą jak i poboczne, dałoby się rozwinąć i pogłębić, ale mimo tego kupuję opowieść o zakazanej miłości w czasach zagłady.

Faktem jest jednak, że narracja to najsłabsza strona tej książki, podobnie zresztą jak...

więcej Pokaż mimo to

91
avatar
972
272

Na półkach: , , , ,

Ciekawa książka, choć spodziewałam się trochę więcej samego wątku "romantycznego", więcej o samej relacji między bohaterami; tak na dobrą sprawę to to było tylko tło dla innej historii, historii życia głównego bohatera.

Ciekawa książka, choć spodziewałam się trochę więcej samego wątku "romantycznego", więcej o samej relacji między bohaterami; tak na dobrą sprawę to to było tylko tło dla innej historii, historii życia głównego bohatera.

Pokaż mimo to

3
avatar
122
108

Na półkach:

Infantylność stylu i naiwność fabuły sprawiają, że książkę tę można połknąć między obiadem, a kolacją - dosłownie!, niestety, nie jako deser.

Infantylność stylu i naiwność fabuły sprawiają, że książkę tę można połknąć między obiadem, a kolacją - dosłownie!, niestety, nie jako deser.

Pokaż mimo to

17
Reklama
avatar
0
0

Na półkach:

Co się stanie, gdy księżniczka Disneya wciągnie za dużo białego proszku? No cóż…gdyby palce mieszał w tym George R.R. Martin pewnie wiele ciekawych rzeczy. Jednak w naszym wypadku zamiast księżniczki mamy piętnastoletniego Żyda, a zamiast Martina, Andrzeja Selerowicza. Niezrażeni tym faktem brniemy dalej sprawdzając co oferuje nam książka Ariel znaczy lew: okupacyjny Kraków, żołnierza Wehrmachtu, młodego Żyda (do tego wybitnego skrzypka) i zakazaną miłość tejże dwójki. Z niewiadomych powodów, w moim pokręconym umyśle zrodziła się nadzieja, że będzie to niezwykle oryginalne połączenie dwóch książek, które swego czasu zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a mowa tu o Łaskawe (Jonathan Littell) oraz Spóźnionych wyznaniach (John Boyne). No i? No i? No i? No i chusteczka. Zdaje sobie sprawę, że na start postawiłem Arielowi dość wysoko poprzeczkę, dlatego też…nie mówię, że książka jest zła – fakt że jest słabo warsztatowo napisana (tak szkolnie poprawnie), że nie przypadł mi do gustu styl narracji i konstrukcja fabuły, że stara się poruszać ważne tematy, ale robi to tak nieudolnie, pobieżnie, po macoszemu, że jest momentami tak cholernie naiwna, to wszystko jeszcze nie świadczy na jej niekorzyść. Ale już fakt, że ktoś (podejrzewam autora) tak bardzo zmarnował potencjał na kawał dobrej prozy na półce LGBT (i oczywiście, co dużo ważniejsze – rozczarował mnie) wybaczyć nie mogę.

http://czytambolubie.pl/ariel-znaczy-lew-andrzej-selerowicz/

Co się stanie, gdy księżniczka Disneya wciągnie za dużo białego proszku? No cóż…gdyby palce mieszał w tym George R.R. Martin pewnie wiele ciekawych rzeczy. Jednak w naszym wypadku zamiast księżniczki mamy piętnastoletniego Żyda, a zamiast Martina, Andrzeja Selerowicza. Niezrażeni tym faktem brniemy dalej sprawdzając co oferuje nam książka Ariel znaczy lew: okupacyjny...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
115
7

Na półkach: ,

Temat świetny. Ogromny potencjał na doskonałą powieść. Realizacja - niestety fatalna. Dawno nie czytałem tak źle napisanej książki. Już pierwszy rozdział wywołał we mnie niechęć do dalszej lektury. Nie rozumiem jak można używać tak prostackiego języka? Na szczęście, w kolejnych rozdziałach było nieco lepiej, co pozwoliło mi dotrwać do końca.

Historia nawet ciekawa, ale poprowadzona w koszmarny sposób. Wszystko w tej książce jest oczywiste i przewidywalne. Fakty, na których opierała się opowieść, mogły rzeczywiście narzucać pewien oczywisty ciąg wydarzeń, z którego trudno byłoby się wyłamać, jednak autor dodatkowo odbiera czytelnikowi elementy zaciekawienia, podając w jednym zdaniu konsekwencje wydarzeń, które nie zostały jeszcze opisane. Tym samym napięcie zostało ograniczone praktycznie do zera. Kiedy czytelnik dochodzi do rzeczonego momentu, jakiegoś przełomowego wydarzenia, z góry wie co wydarzy się dalej. Żeby było zabawniej, ta parada oczywistości kończy się jakimś mizernym niedopowiedzeniem w ostatnim rozdziale, jakby autor chciał jednym, ostatnim zdaniem, podciągnąć jakość swojej książki.

Akcja utworu rozgrywa się w Krakowie. Jeszcze w pierwszych rozdziałach książki, liczyłem na to, że przynajmniej tutaj autor pokaże coś ciekawego. Opisy Krakowa z czasów okupacji, mogłyby być nie lada gratką. Niestety, prócz, dosłownie kilku zdań na temat ulic Kazimierza, czy Podgórza, które w zasadzie posłużyły tylko do zarysowania akcji, nie ma dosłownie nic. Zwyczaje ówczesnych mieszkańców miasta, czy społeczności żydowskiej doczekały się też tylko kilku słów. Wygląda to tak, jakby autor kompletnie nie przygotował się do pracy nad tą książką.

Podsumowując, uważam, że jest to zmarnowany temat. Szkoda, mógł to być kawał bardzo dobrej literatury.

Temat świetny. Ogromny potencjał na doskonałą powieść. Realizacja - niestety fatalna. Dawno nie czytałem tak źle napisanej książki. Już pierwszy rozdział wywołał we mnie niechęć do dalszej lektury. Nie rozumiem jak można używać tak prostackiego języka? Na szczęście, w kolejnych rozdziałach było nieco lepiej, co pozwoliło mi dotrwać do końca.

Historia nawet ciekawa, ale...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
512
24

Na półkach:

Spodziewałem się nieco bardziej skomplikowanej emocjonalnie historii. Wszystko jest tutaj trochę za proste. Temat, który porusza powieść na pewno nie był tak prosty jak go opisuje autor. Mimo wszystko książka mnie zaintrygowała.

Spodziewałem się nieco bardziej skomplikowanej emocjonalnie historii. Wszystko jest tutaj trochę za proste. Temat, który porusza powieść na pewno nie był tak prosty jak go opisuje autor. Mimo wszystko książka mnie zaintrygowała.

Pokaż mimo to

2
avatar
1714
480

Na półkach: ,

Cóż, miałam wielki apetyt żeby przeczytać tę książkę. I niestety jestem głodna. Kolejna zmarnowana historia. Kolejna historia z potencjałem ,,zamordowana" przez autora. Zbyt płytka, zbyt pobieżnie, bez emocji. Takie słabe szkolne wypracowanie napisane jakby pod przymusem. Szkoda.

Cóż, miałam wielki apetyt żeby przeczytać tę książkę. I niestety jestem głodna. Kolejna zmarnowana historia. Kolejna historia z potencjałem ,,zamordowana" przez autora. Zbyt płytka, zbyt pobieżnie, bez emocji. Takie słabe szkolne wypracowanie napisane jakby pod przymusem. Szkoda.

Pokaż mimo to

37
avatar
4252
354

Na półkach: ,

Nie powiem - opis historii przyciąga, rozwija wyobraźnię i podpowiada dwóch zakochanych vs. reszta świata. Ale tak... nie jest, i może to i lepiej, bo taka fantazyjna/bajkowa wizja byłaby w czasach IIWŚ nierealna.

Ariel jest tu zarówno starcem opisującym wyrostkowi swoje przeżycia, jak i dzieciakiem, nie mającym pojęcia czym jest widmo, a co dopiero życie podczas wojny. Początkowo irytuje, by wraz z biegiem wydarzeń zaskarbić sobie moją przychylność. Nie rozumiem jego przywiązania do muzyki, ale to tam tylko ja tak mam. Wolf, pierwsza miłość, zakazana, jak się okazuje jest wstawką - fakt, RATUJE i i COŚ ROBI, ale czytając widzimy, że więcej go nie ma, niż jest. Dzięki niemu Ari ma przyszłość, ale dziwi mnie DZIAŁANIE Niemca po gettcie. Są jeszcze rodzice i Hania, niby epizody, ale z całego grona postaci "na chwilę" najważniejsi i najmniej przeze mnie zrozumiani, po prostu pewne RZECZY widzę inaczej.

O dziwo niewiele jest o bohaterstwie, mordzie, głodzie i upodleniu. Jak sam Ari wspomina - napisano o tym wiele książek, a i ludzie oburzają się, kiedy Żyd, wspominając tamten czas, bardziej woli mówić o codzienności, niż o bestialstwie. Coś w tym jest, bo wiem co nieco o Światowej i faktycznie, trafiam wciąż na heroizm i poświęcenie, a opowieść o tym, jak się żyło przyziemnie jest trochę spychana. A tutaj jest po prostu życie, bo o dziwo życie toczyło się dalej i trzeba było je jakoś urządzić.

Zastanawiam się na ile to opis czyjegoś życia, a na ile interwencja autora. "Na podstawie" zwykle daje jakąś tam wolną rękę. Ale nie to jest ważne, ważne, że się wcale nie wczułam. I tu jest minus. Pewnie, dwa dni i przeczytane, żadnych refleksji, tęsknoty za książką - poza irytacją początku i przygnębieniem - nie poczułam nic. Czy to moja zatwardziałość, czy wina książki, nie wiem.

Zarzuty mam do wydania - zawiera błędy które w moim egzemplarzu są podkreślone. Nie wiem, edytor zapomniał się? Wiele tego nie ma, choć upierdliwe. Upierdliwe jest też zbicie kartek i skrzydełka, żeby czytać to muszę mocno się nagimnastykować (zwykle czytam leżakując, więc no).

Można przeczytać, by zobaczyć jak kręciło się życie Krakowa, życie Ariela. Polecam? Nie wiem, może.

Nie powiem - opis historii przyciąga, rozwija wyobraźnię i podpowiada dwóch zakochanych vs. reszta świata. Ale tak... nie jest, i może to i lepiej, bo taka fantazyjna/bajkowa wizja byłaby w czasach IIWŚ nierealna.

Ariel jest tu zarówno starcem opisującym wyrostkowi swoje przeżycia, jak i dzieciakiem, nie mającym pojęcia czym jest widmo, a co dopiero życie podczas wojny....

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
1124
230

Na półkach: , , ,

Młody mężczyzna, Robert, zbiera materiały do pracy dyplomowej. Ma ona dotyczyć nieznanych aspektów życia krakowskich Żydów w czasie II wojny światowej. W trakcie poszukiwań natrafia na szczątkowe informacje o romansie nastoletniego żydowskiego chłopca z młodym żołnierzem Wermachtu. Odszukuje starszego już dzisiaj mężczyznę, którego zaprasza do wspólnej rozmowy. Tym sposobem Artur Lipman otwiera przed swoim słuchaczem świat wojennego Krakowa i losy swej pierwszej, młodzieńczej miłości...

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ zaintrygował mnie temat. Opowieść o miłości, która tak naprawdę nie miała prawa się wydarzyć. Świat ogarnięty wojną a na tym świecie uczucie dwóch osób tej samej płci - chłopców, którym rzeczywistość nakazywała być śmiertelnymi wrogami. Książka budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony podejmuje ważki temat, z drugiej, podaje ten temat za pomocą dość lekkiego i współczesnego języka. Nie mniej, autor pisze dosyć ciekawie i jeśli szukacie opowieści z tłem historycznym, można po książkę sięgnąć. Jeżeli natomiast szukacie czegoś, co poruszy was do głębi, zatrzyma i zmusi do głębszej refleksji na temat miłości, seksualności czy wojennej rzeczywistości, niekoniecznie znajdziecie to w tej powieści.

Podsumowując, może niespecjalnie polecam, ale też nie zniechęcam. To, czy chcecie poznać historię Wolfa i Ariego, czy uznacie ją za interesującą, zależy tylko od Was...

Młody mężczyzna, Robert, zbiera materiały do pracy dyplomowej. Ma ona dotyczyć nieznanych aspektów życia krakowskich Żydów w czasie II wojny światowej. W trakcie poszukiwań natrafia na szczątkowe informacje o romansie nastoletniego żydowskiego chłopca z młodym żołnierzem Wermachtu. Odszukuje starszego już dzisiaj mężczyznę, którego zaprasza do wspólnej rozmowy. Tym sposobem...

więcej Pokaż mimo to

68
avatar
97
6

Na półkach:

Na pozycję przypadkowo trafiłam na portalu społecznościowym. Prawdę mówiąc kupiłam w ciemno z myślą, że humanistce wypada choć raz w życiu przeczytać coś historycznego. Jednak nieśmiały romans ukryty pod peleryną okupacji wciągnął mnie i zapewnił nieprzespane noce. Forma wspomnień Ariela pozwala wczuć się w jego odczucia, emocje, rozpacze. Jednak moim zdaniem książka mogłaby być o wiele dłuższa, ponieważ mam wrażenie, iż pod koniec jest pisana "byleby skończyć". Nagła, drastyczna zmiana nastawienia i spojrzenia na świat żołnierza przygasa radość czytelnika. Miłość w czasach okupacji, a zwłaszcza miłość jednopłciowa nie miałaby prawa mieć miejsca. Delikatna, wręcz młodzieńcza relacja między Żydem, a żołnierzem pozwala rzec, iż nawet w niesprzyjających czasach walczymy o to, co ludzkie.

Na pozycję przypadkowo trafiłam na portalu społecznościowym. Prawdę mówiąc kupiłam w ciemno z myślą, że humanistce wypada choć raz w życiu przeczytać coś historycznego. Jednak nieśmiały romans ukryty pod peleryną okupacji wciągnął mnie i zapewnił nieprzespane noce. Forma wspomnień Ariela pozwala wczuć się w jego odczucia, emocje, rozpacze. Jednak moim zdaniem książka...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ariel znaczy lew


Reklama
zgłoś błąd