rozwińzwiń

Wyspa

Okładka książki Wyspa Sigríður Hagalín Björnsdóttir
Okładka książki Wyspa
Sigríður Hagalín Björnsdóttir Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie fantasy, science fiction
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Eyland
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2018-02-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308064719
Tłumacz:
Jacek Godek
Tagi:
debiut literacki głód Islandia literatura islandzka manipulacja niebezpieczeństwo oszustwo political fiction samotność strach thriller walka o przetrwanie wizja przyszłości
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Gdy za rogiem czai się apokalipsa



719 1 155

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
1709 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1142
1142

Na półkach: , , ,

Islandia leży na styku Oceanu Atlantyckiego i Oceanu Arktycznego. Od najbliższego lądu stałego oddalona jest około 970 km. To państwo nordyckie zamieszkuje blisko 390 tysięcy mieszkańców, dumnych ze swojej historii, kultury i prężnie rozwijającej się gospodarki. To państwo nordyckie od lat utrzymuje się w pierwszej dziesiątce krajów z największym PKB per capita. Kojarzy się z dobrobytem i godnym życiem, co sprawia, że z roku na rok rośnie tam liczba emigrantów, w tym Polaków, którzy stanowią już 6% całej populacji Islandii.
Co by się stało gdyby ten raj na ziemi stracił nagle łączność ze światem? Czy stałby się więzieniem dla swoich mieszkańców, czy wręcz przeciwnie - wrócił do korzeni i oparciu o tradycję budował nową tożsamość.

Takie pytanie zadaje czytelnikom Sigríður Hagalín Björnsdóttir. Jej książka "Wyspa" swego czasu wywołała spore poruszenie nie tylko w Islandii.
Jej wizja kraju, cywilizowanego, bogatego i otwartego, który nagle znajduje się w sytuacji ekstremalnej przeraża głównie dlatego, iż wydaje się wielce prawdopodobna.
Porządek zostaje zastąpiony chaosem, demokracja władzą autokratyczną, cenzura zaś pomaga manipulować informacjami docierającymi do ludności.
Zasady prawa zostają naginane do potrzeb rządzących, a gniew mieszkańców, którym racjonuje się wszystko od prądu po żywność, skupia się na cudzoziemcach, którzy postrzegani są jako, w tej sytuacji, jako balast, którego należy się pozbyć.
Sytuację tę obserwujemy z punktu widzenia dwójki bohaterów. Hjalti to uznany dziennikarz, żyjący dobrze z przedstawicielami władzy, Maria zaś jest z pochodzenia Hiszpanką, od lat mieszkającą w Islandii i tu wychowującą swoje dzieci. Kiedyś tę dwójkę łączyło uczucie, dziś zaś zdaje się stoją po dwóch stronach barykady. Gdy władze chcą deportować Marię wraz z dziećmi i wysłać statkiem w nieznane Hjalti stara się do tego nie dopuścić.
Z przerażeniem obserwuje swoich rodaków, którzy przez kilka miesięcy zmienili się w pozbawionych skrupułów prześladowców, myślących tylko o swoich partykularnych interesach.

Zmroziła mnie ta historia, zachwiała moją w wiarą w drugiego człowieka. Tak niewiele trzeba, żeby odrzucić na bok wartości, wydawać by się mogło, stanowiące kręgosłup współczesnego społeczeństwa: solidarność, empatię i otwartość. Instynkt przetrwania, walka o własne tu i teraz ma za nic przyjęte normy. Najważniejsze to przeżyć, koszty nie mają znaczenia.

Polecam tę książkę Wasze uwadze. Przeczytałam ją już jakiś czas temu a ciągle wracam pamięcią do tej historii.

Islandia leży na styku Oceanu Atlantyckiego i Oceanu Arktycznego. Od najbliższego lądu stałego oddalona jest około 970 km. To państwo nordyckie zamieszkuje blisko 390 tysięcy mieszkańców, dumnych ze swojej historii, kultury i prężnie rozwijającej się gospodarki. To państwo nordyckie od lat utrzymuje się w pierwszej dziesiątce krajów z największym PKB per capita. Kojarzy się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
113
49

Na półkach: ,

Dość ponura wizja społeczeństwa. Przypominają mi się namiastki Covid'owej rzeczywistości.
Historia zaciekawia na tyle, że cały czas zadawałem sobie pytania: "a co ja bym zrobił?".
Mocna historia, szybka akcja, jednak styl mało porywisty.

Dość ponura wizja społeczeństwa. Przypominają mi się namiastki Covid'owej rzeczywistości.
Historia zaciekawia na tyle, że cały czas zadawałem sobie pytania: "a co ja bym zrobił?".
Mocna historia, szybka akcja, jednak styl mało porywisty.

Pokaż mimo to

avatar
96
20

Na półkach:

Ta książka mogłaby być genialna, gdyby wprowadzić do niej lepiej skonstruowane i bardziej wielowymiarowe postacie. Niby wiemy o co im chodzi, rozumiemy motywację ale poziom emocji i skomplikowania jest tak płaski ze nie ma tu nikogo - mimo momentami brutalnych i okrutnych wydarzeń - z kim moglibyśmy się polubić solidaryzować czy w jakikolwiek sposób przywiązać. Nawet czarny charakter nie podnosi ciśnienia. Mam wrażenie że autorka strasznie się uparła, żeby stworzyć tutaj przekaz że podobna sytuacja może zdarzyć się w każdym społeczeństwie. Ja tego nie kupuję.

Ta książka mogłaby być genialna, gdyby wprowadzić do niej lepiej skonstruowane i bardziej wielowymiarowe postacie. Niby wiemy o co im chodzi, rozumiemy motywację ale poziom emocji i skomplikowania jest tak płaski ze nie ma tu nikogo - mimo momentami brutalnych i okrutnych wydarzeń - z kim moglibyśmy się polubić solidaryzować czy w jakikolwiek sposób przywiązać. Nawet...

więcej Pokaż mimo to

avatar
165
34

Na półkach:

Wstrząsająca i przerażająca lektura o zatraceniu człowieczeństwa...

Wstrząsająca i przerażająca lektura o zatraceniu człowieczeństwa...

Pokaż mimo to

avatar
487
440

Na półkach:

Książka mnie nie zachwyciła. Dosłownie ją zmęczyłam. Nie zainteresowała mnie.

Książka mnie nie zachwyciła. Dosłownie ją zmęczyłam. Nie zainteresowała mnie.

Pokaż mimo to

avatar
420
265

Na półkach:

Szokujące aż, że nikt nie podjął wcześniej tego samograja: a co byłoby, gdyby Islandia straciła łączność ze światem? Z pewnością mogłoby być gorzej niż podpowiada wstępna intuicja, może nawet gorzej niż w powieści, która rozgrywa się na nieodległych od siebie planach minionym (gdy kryzys eskalował) i obecnym, gdy nieliczni przetrwali na pustkowiu. Wartościowe, że dostajemy perspektywę jednej "rodziny" i szerszą panoramę społeczną. Bardzo dobra powieść.

Szokujące aż, że nikt nie podjął wcześniej tego samograja: a co byłoby, gdyby Islandia straciła łączność ze światem? Z pewnością mogłoby być gorzej niż podpowiada wstępna intuicja, może nawet gorzej niż w powieści, która rozgrywa się na nieodległych od siebie planach minionym (gdy kryzys eskalował) i obecnym, gdy nieliczni przetrwali na pustkowiu. Wartościowe, że dostajemy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
686
426

Na półkach: , ,

Zaskakująco dobre, choć nie wiem czy zaskakująco, czy po prostu dobre. Książka niepozorna, okładka dyskretna. Niby postapo-fantastyka, zawiązaniem fabuły jest odcięcie Islandii - tytułowej wyspy - od świata. Całkowite odcięcie, nikt nic nie wie, kilkaset tysięcy ludzi, Islandczyków i przyjezdnych, turystów, zostaje pozostawionych samym sobie.

I trochę jest to książka o przeżyciu w warunkach niedoboru, głodzie, depopulacji. Ale autorka bardziej idzie w stronę polityki, socjologii, tego jak będą wyglądać rządy, jak utrzymać społeczeństwo w ryzach, co zrobi władza, by utrzymać spokój, porządek i dobrobyt. I - oczywiście - władzę.

Trochę mi ta książka przypomina "Całą prawdę o planecie Ksi" Zajdla, ale literacko jest lepsza. Autorka pokazuje nam wydarzenia z różnych punktów widzenia, oczami ludzi bardziej lub mniej zbliżonych do kręgów władzy. I choć komunikaty medialne rządu przypominają te znane z telewizji czasów słusznie minionych , to w pewnym momencie w rozmowach pojawia się słowo "faszyzm". Czy to nasz dobrobyt powstrzymuje nas od dzielenia na "nas" i "ich"? Czy możliwe jest/byłoby przejście przez trud i głód solidarnie i w miłości bliźniego?

I jeszcze trochę "Władców much" mi "Wyspa" przypomina.

Zaskakująco dobre, choć nie wiem czy zaskakująco, czy po prostu dobre. Książka niepozorna, okładka dyskretna. Niby postapo-fantastyka, zawiązaniem fabuły jest odcięcie Islandii - tytułowej wyspy - od świata. Całkowite odcięcie, nikt nic nie wie, kilkaset tysięcy ludzi, Islandczyków i przyjezdnych, turystów, zostaje pozostawionych samym sobie.

I trochę jest to książka o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
27
24

Na półkach:

Wyspa autorstwa Sigridur Hagalin Björnsdottir określona została jako „najważniejsza islandzka książka ostatnich lat”. Dlaczego, na czym ten fenomen polega? – takie pytania zadałam sobie jeszcze przed rozpoczęciem lektury. W tym miejscu należałoby nadmienić, że tekst, który poddam analizie, nosi znamiona thrillera, dystopii i fikcji politycznej. Spróbujcie wyobrazić sobie obraz społeczeństwa zamieszkującego wyspę, które nagle zostaje całkowicie odcięte od świata. Zapewne natychmiast przemknie Wam przez myśl, że skończy się to fatalnie. Przede wszystkim ta powieść jest historią o ludziach i moralności. Autorka w ciekawy, innowacyjny sposób podeszła do tematu apokaliptycznego. Muszę także przyznać, że całości pięknie dopełnił jej styl – estetyczny i niekiedy wręcz poetycki.

Muszę przyznać, że trudno było się przywiązać do bohaterów. Dużym atutem było jednak to, że przypominali mi ludzi z krwi i kości, którzy nie zawsze podejmowali mądre i dobre wybory. Hjalt, jedna z głównych postaci prędko okazał się egoistycznym tchórzem i konformistą. Maria to jedyna osoba, którą zdołałam obdarzyć sympatią. Z pochodzenia była hiszpanką z islandzkim obywatelstwem, w czasie kryzysu należała więc do grupy pogardzanej. Ale przede wszystkim była matką, która budzi w odbiorcy podziw.

Świat opisany w powieści Björnsdottir to tylko pozornie świat, który znamy. Po odcięciu Islandii rzeczywistość staje się brutalna, szerzy się głód, a ludzie dziczeją, zupełnie jakby stawali się zwierzętami. Władza zręcznie manipuluje narodem, oczywiście mydląc mu oczy pięknymi słowami takimi jak hasło: Naprzód, Islandio!

To nie jest łatwa w odbiorze książka. Wywołała we mnie szok i obudziła sprzeciw. Wiele scen dotykało trudnych tematów, nawet jeżeli nie każde wydarzenie pokazano dosłownie. Autorka przedstawiła emocje postaci w niezwykle sugestywny sposób, co bardzo mi się podobało.
Fabuła została przedstawiona zwięźle i spójnie. Każda zmiana perspektywy następowała płynnie i czytelnik nie gubił się w akcji, nie miał poczucia chaosu lub przypadku. Całości dopełniały także dopiski z artykułów z gazet, uważam, że ten zabieg był strzałem w dziesiątkę, bo pozwalał orientować się odbiorcy w upływie czasu.

Napisać, że ta książka mi się podobała to tak, jakby nic nie powiedzieć. Mimo że czegoś mi w niej brakowało, to nadal jest to świetna i skłaniająca do myślenia proza. Myślę, że zasługuje na większy rozgłos, więc szczerze polecam!

~Gosia

Wyspa autorstwa Sigridur Hagalin Björnsdottir określona została jako „najważniejsza islandzka książka ostatnich lat”. Dlaczego, na czym ten fenomen polega? – takie pytania zadałam sobie jeszcze przed rozpoczęciem lektury. W tym miejscu należałoby nadmienić, że tekst, który poddam analizie, nosi znamiona thrillera, dystopii i fikcji politycznej. Spróbujcie wyobrazić sobie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
776
304

Na półkach: , , ,

Akcja wciągnęła, ale po drodze pojawiło się tak wiele bzdur, w które nie dało się uwierzyć, że w mojej głowie wyskoczyło sporo czerwonych flag. Przede wszystkim autorka nie zbudowała sensownego wyjaśnienia, dlaczego odcięta od świata współczesna Islandia nie może użyć statków, kompasów i map, żeby dostać się do Europy kontynentalnej. To zepsuło mi całą zabawę. Miałam nadzieję na dobre wyjaśnienie na końcu, ale się go nie doczekałam.

Sama opowieść to taki współczesny niedorobiony Orwell. Zdecydowanie za mało, żeby powiedzieć: to była dobra książka.

Akcja wciągnęła, ale po drodze pojawiło się tak wiele bzdur, w które nie dało się uwierzyć, że w mojej głowie wyskoczyło sporo czerwonych flag. Przede wszystkim autorka nie zbudowała sensownego wyjaśnienia, dlaczego odcięta od świata współczesna Islandia nie może użyć statków, kompasów i map, żeby dostać się do Europy kontynentalnej. To zepsuło mi całą zabawę. Miałam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
112
9

Na półkach: ,

Książka całkiem fajna, ale mało wyjaśnia bardzo mi przypomina Ostatni Brzeg połączony z Blackoutem.

Książka całkiem fajna, ale mało wyjaśnia bardzo mi przypomina Ostatni Brzeg połączony z Blackoutem.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    2 033
  • Chcę przeczytać
    1 557
  • Posiadam
    290
  • 2018
    142
  • 2021
    49
  • 2019
    48
  • Teraz czytam
    43
  • Audiobook
    38
  • 2020
    30
  • 2022
    29

Cytaty

Więcej
Sigríður Hagalín Björnsdóttir Wyspa Zobacz więcej
Sigríður Hagalín Björnsdóttir Wyspa Zobacz więcej
Sigríður Hagalín Björnsdóttir Wyspa Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także