Ścieżka Gniewomira

Okładka książki Ścieżka Gniewomira
Piotr Skupnik Wydawnictwo: Psychoskok powieść historyczna
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Tytuł oryginału:
Ścieżka Gniewomira
Wydawnictwo:
Psychoskok
Data wydania:
2017-08-18
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-18
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381190077
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
346
139

Na półkach: ,

Bardzo ciekawa baśń historyczno - przygodowa osadzona na przełomie X i XI wieku.
Pan Skupnik pięknie połączył fikcję literacką z faktami historycznymi ówczesnej Europy. Wikingowie zawsze mnie fascynowali a "Ścieżka Gniewomira" doskonale oddaje ich życie i obyczaje w X wieku.

Bardzo ciekawa baśń historyczno - przygodowa osadzona na przełomie X i XI wieku.
Pan Skupnik pięknie połączył fikcję literacką z faktami historycznymi ówczesnej Europy. Wikingowie zawsze mnie fascynowali a "Ścieżka Gniewomira" doskonale oddaje ich życie i obyczaje w X wieku.

Pokaż mimo to

avatar
1131
685

Na półkach: ,

„Ścieżka Gniewomira” to powieść łącząca wątki normandzkie ze słowiańskimi. Bohaterowie historyczni (np. Olaf Tryggvason, Bolesław Chrobry, Otton III, Sygryda) występują obok postaci fikcyjnych, takich jak główny bohater Oli Egilsson vel Gniewomir Zuchwały.
Akcja rozpoczyna się w chwili, gdy 70-letni Gniewomir postanawia opowiedzieć o swoich przygodach kapłanowi Anzelmowi. Mamy tu opisy życia w norweskiej wiosce ukrytej wśród fiordów, polowania, morskie podróże, wyprawy na wiking, starcie flotylli duńsko-szwedzkiej, a także zjazd w Gnieźnie.
Książkę czyta się dobrze, z zainteresowaniem. Widać, że autor zadbał o wiarygodność opisów. Same wydarzenia są mało realistyczne, szczęśliwe przypadki mnożą się jak króliki, a główny bohater wychodzi zwycięsko z każdej sytuacji. W epilogu zabrakło mi nawiązania do prologu, czyli jakiegoś fragmentu, który niczym klamra spiąłby ze sobą opowieści krzepkiego starca.

„Ścieżka Gniewomira” to powieść łącząca wątki normandzkie ze słowiańskimi. Bohaterowie historyczni (np. Olaf Tryggvason, Bolesław Chrobry, Otton III, Sygryda) występują obok postaci fikcyjnych, takich jak główny bohater Oli Egilsson vel Gniewomir Zuchwały.
Akcja rozpoczyna się w chwili, gdy 70-letni Gniewomir postanawia opowiedzieć o swoich przygodach kapłanowi Anzelmowi....

więcej Pokaż mimo to

avatar
1945
1215

Na półkach: , ,

"Ścieżka Gniewomira" to powieść przygodowo-historyczna, której kanwą są losy i przygody głównego bohatera, opowiadane przez niego samego młodemu księdzu Anzelmowi w podgnieźnieńskim grodzie. Styl powieści sugeruje, że jest ona raczej adresowana do młodszych czytelników, którzy dopiero kształtują swoje literackie zainteresowania, co nie oznacza, że nie sprawi przyjemności też tym starszym. Połączenie w niej fikcji literackiej z faktami historycznymi czyni z książki ciekawą lekturę, wprowadzającą nas w dzieje wczesnego Średniowiecza.

Oli Egilsson, zwany później Gniewomirem Zuchwałym, urodził się w norweskiej osadzie Egilsgrad, położonej na skalnym klifie; jego ojcem był kowal i wojownik - Egil, zaś matką fińska niewolnica imieniem Alla. Oli opowiada o swoim wczesnym dzieciństwie, o codziennym życiu w osadzie, zdobywaniu kolejnych umiejętności we władaniu bronią, pierwszych wyprawach z ojcem, marzeniach o zdobyciu sławy. Z tych wspomnień wyłania się "ścieżka" jego życia, na której zetknął się z takimi postaciami jak: Olaf Tryggvason, królowa Sigrida Storrada- żona duńskiego króla Swena, Bolesław Chrobry, Otto III podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego w roku 1000 oraz wielu innymi. Dzięki opowieści Gniewomira poznajemy tamtejsze codzienne życie, wierzenia, obrzędy, ale też wyprawy wikińskie do Anglii, na Islandię czy do Grenlandii, uczestniczymy w bitwach morskich, poznajemy taktykę ich prowadzenia; słowem przenosimy się do czasów Europy z przełomu X i XI wieku.

Kto lubi takie powieści, nie koniecznie nafaszerowane faktami historycznymi, znajdzie w tej książce wiele przyjemności, a równocześnie wiedzy na temat tamtego okresu. Zachęcam.

"Ścieżka Gniewomira" to powieść przygodowo-historyczna, której kanwą są losy i przygody głównego bohatera, opowiadane przez niego samego młodemu księdzu Anzelmowi w podgnieźnieńskim grodzie. Styl powieści sugeruje, że jest ona raczej adresowana do młodszych czytelników, którzy dopiero kształtują swoje literackie zainteresowania, co nie oznacza, że nie sprawi przyjemności...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
261
183

Na półkach: , ,

Chętnie sięgam po książki inspirowane mitologią słowiańską. Dawne wierzenia to temat niezwykle obszerny i fascynujący. Autorzy mają ogromne pole do popisu - w oparciu o mity mogą tworzyć wciągające i zachwycające opowieści, które podbiją serca wielu czytelników. Doskonałym przykładem może być saga wiedźmińska Andrzeja Sapkowskiego. Któż o niej nie słyszał? Jednak nie tylko starodawne bóstwa i demony mogą być ciekawym motywem w literaturze. Interesujące jest również życie naszych dalekich przodków, ich zwyczaje, codzienność, a także wydarzenia historyczne, które miały wpływ na kształtowanie się narodu polskiego. Piotr Skupnik na tym właśnie skupił się w swojej książce. "Ścieżka Gniewomira" to powieść historyczna, której akcja toczy się w odległej przeszłości, na przełomie X i XI wieku. Przeplatają się tu elementy kultury wikingów i słowiańskiej. Czytelnik wkracza do świata, w którym pogaństwo ściera się z religią chrześcijańską. Nordyccy wojownicy, niebezpieczne wyprawy morskie, krwawe bitwy, a wreszcie zjazd gnieźnieński w 1000 roku. Brzmi ciekawie?

Głównym bohaterem powieści jest Oli Egilsson, syn norweskiego jarla, kowala i wojownika. Bohater, obecnie sędziwego już wieku, przystępuje do nietypowej spowiedzi. Odpoczywając w cieniu gruszy opowiada on historię swojego życia, poczynając od dzieciństwa spędzonego na nadmorskim klifie nieopodal norweskiej osady Egilsgard, przez młodzieńcze lata pełne niebezpiecznych wypraw i bitew, aż po wydarzenia, które miały miejsce na ziemiach słowiańskich w okresie zjazdu gnieźnieńskiego. Jego słowa spisuje w dzienniku ksiądz Anzelm. Oli snuje opowieść o swojej rodzinie, o poważnych decyzjach, o wrogach i przyjaciołach, o zwycięstwach małych i dużych, a także o zachodzących na świecie zmianach, które w dużym stopniu pokierowały jego dalszym życiem.

Czytelnik ma okazję poznać zwyczaje i codzienność dawnych ludów nordyckich oraz słowiańskich w zupełnie innej odsłonie. "Ścieżka Gniewomira" to książka, w której prawdziwe wydarzenia i postacie historyczne wplecione zostały w fikcyjną opowieść, niezwykle wciągającą i ciekawą. Można zatem czerpać z lektury i wiedzę i przyjemność, a wiele osób zapewne nie wspomina tak miło lekcji historii w szkolnej ławce. Autor, korzystając z własnej wiedzy i posiłkując się wyobraźnią, zadbał o wszelkie szczegóły tej powieści. Wygląd postaci, ich ubiór, uzbrojenie, zwyczaje, - wszystko to przedstawione zostało w sposób jak najbardziej zbliżony do rzeczywistości. Wiarygodnie wypadły też wyprawy morskie, opisy statków, broni i toczonych walk. Szybko można w tym dostrzec pasję autora, który z wykształcenia i zamiłowania jest historykiem, a interesują go w szczególności wyprawy Normanów.

Fabuła powieści, choć w dużej mierze fikcyjna, pełna jest odniesień do faktów historycznych. Wiele opisanych przez autora miejsc istnieje lub istniało naprawdę. W książce nie brakuje również rzeczywistych postaci, jak choćby Olaf Tryggvason, Swen Widłobrody, Sygryda, Mieszko I, Bolesław Chrobry czy Wojciech Sławnikowic. Poznając losy głównego bohatera czytelnik ma zatem możliwość poznać miejsca i zdarzenia, o których być może nie miał wcześniej pojęcia. Wszystko, co w swojej powieści zawarł Piotr Skupnik, tworzy jedną spójną całość. Jedyne, co mnie niepokoi, to kreacja głównego bohatera, według mnie odrobinę za mało wnikliwa. Sama postać Gniewomira poprowadzona jest dość logicznie, jednak autor skupił się przede wszystkim na przebiegu zdarzeń, pozostawiając sferę emocjonalną na dalszym planie. A szkoda, bo to, co myślał i odczuwał Oli, na pewno wzbogaciłoby tę historię i pozwoliło nawiązać z bohaterem bliższą więź. Myślę jednak, że to niedopatrzenie można autorowi wybaczyć przez wzgląd na wartość merytoryczną całej książki.

"Ścieżka Gniewomira" to historia niezwykle dynamiczna i wciągająca, lekka i przyjemna w odbiorze. Kiedy już się wkroczy w ten świat, jakże odległy od tego, który nas obecnie otacza, ciężko się oderwać od lektury. Jest tu miłość, przyjaźń, małe i duże bitwy, legendy, dawne wierzenia i obrzędy, a przede wszystkim klimat minionych wieków. To opowieść o dorastaniu, o męstwie i odwadze, o trudnych, lecz koniecznych wyborach. Książka Piotra Skupnika to fascynująca lekcja historii, która wzbudza apetyt na więcej. Mam nadzieję, że autor zdecyduje się opisać dalsze losy Gniewomira. Gorąco polecam miłośnikom powieści historycznych oraz wszystkim, którzy lubią poznawać przygody szlachetnych i odważnych wojowników.

Źródło: www.halmanowa.pl

Chętnie sięgam po książki inspirowane mitologią słowiańską. Dawne wierzenia to temat niezwykle obszerny i fascynujący. Autorzy mają ogromne pole do popisu - w oparciu o mity mogą tworzyć wciągające i zachwycające opowieści, które podbiją serca wielu czytelników. Doskonałym przykładem może być saga wiedźmińska Andrzeja Sapkowskiego. Któż o niej nie słyszał? Jednak nie tylko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1704
953

Na półkach: ,

,,Ścieżka Gniewomira" to opowieść, która rozpoczyna się w 1050 roku. Wtedy to tytułowy bohater, sędziwy już człowiek, postanawia się rozliczyć z przeszłością i zdecydował się opowiedzieć a także spisać swoje koleje losu. Gniewomir urodził się jako Oli w jednej z skandynawskich wiosek. Jego życie od początku obfitowało w wiele niezwykłych zdarzeń a kaprysy losu rzucały go zarówno po Skandynawii jak i po kraju Słowian. W szybkim czasie z młodzieńca musiał stać się mężczyzną a nawet jarlem odpowiedzialnym za życie innych. Los również sprawił, że dane mu było spotkać ważne postaci - zarówno króla norweskiego, duńskiego jak i służyć pod polskim księciem Bolesławem. Widział na własne oczy, najbardziej znaczące wydarzenie tego okresu Zjazd Gnieźnieński.

,,Ścieżka Gniewomira" to ciekawa opowieść, w której autor przeplata wątki skandynawskie i słowiańskie. Tworzy bohatera, który wiele doświadczył i którego odwaga, spryt i rozsądek pchały ku przygodzie. Zawsze znajduje się tam gdzie wiele się dzieje a przez to może sporo pokazać czytelnikowi. Szkoda tylko, że autor bardzo powierzchownie przechodzi nad poszczególnymi zdarzeniami, słabo się w nie wgłębiając. Kolejne epizody następują szybko jeden za drugim, sprawiając że czasem brakuje miejsca by lepiej przedstawić realia historyczne czy tło społeczne. Rozczarował mnie zresztą opis zjazdu gnieźnieńskiego - prawie nie wykracza on poza fakty znane z podręcznika do historii dla szkoły podstawowej czy gimnazjum co trochę dziwi bo autor w posłowiu podaje szeroką bibliografię.

Chyba nie jestem docelowym odbiorcą powieści. Ja w powieściach historycznych szukam jak najwięcej detali i szeroko odmalowanych realiów społeczno-obyczajowych. Chcę poczuć, posmakować, zrozumieć. ,,Ścieżka Gniewomira" mimo, że ciekawa to raczej nie pozycja dla mnie. Zdecydowanie nadawałaby się dla młodszych czytelników, takich którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z powieściami historycznymi.Szybkie tempo, niezwykłe zwroty akcji, delikatnie i w nienachalny sposób przemycana wiedza historyczna a oprócz tego walki, wyprawy i wikingowie - to wręcz idealna mieszanka, dla czytelników w wieku 13-16 lat. Sama takimi ekscytowałam się gdy byłam w tym wieku, podobnie jak moi bracia. Powieść Piotra Skupnika mogłaby zacząć całkiem niezły wikingowski cykl opowieści dla młodych czytelników bo wydaje mi się, że z tego tematu można jeszcze wiele wyciągnąć.

,,Ścieżka Gniewomira" to opowieść, która rozpoczyna się w 1050 roku. Wtedy to tytułowy bohater, sędziwy już człowiek, postanawia się rozliczyć z przeszłością i zdecydował się opowiedzieć a także spisać swoje koleje losu. Gniewomir urodził się jako Oli w jednej z skandynawskich wiosek. Jego życie od początku obfitowało w wiele niezwykłych zdarzeń a kaprysy losu rzucały go...

więcej Pokaż mimo to

avatar
617
552

Na półkach:

Autor zabiera nas w daleką przeszłość, do czasów naszych przodków, kiedy ścierają się ze sobą dwa światy: dawna wiara ... i rodząca się religia chrześcijańska. Pokazuje realia tamtej epoki, warunki życia, zasady międzyludzkie panujące w grodach i osadach.

Jest rok Pański 1050, majowy poranek. Posiadłość niedaleko Gniezna. W otoczeniu pięknej przyrody, pośród owocowych drzew poznajemy głównego bohatera - siedemdziesięcioletniego Oliego Egilssona zwanego Gniewomirem. Polskie ziemie nie są jego rodzimą ojczyzną, lecz daleka Norwegia. Droga do tego punktu była trudna, pełna przygód, wyzwań, emocji i niebezpieczeństw.

Odpoczywając pod gruszą, na wyściełanej skórami ławie, opowiada swoją historię. Obok zasiada ksiądz Anzelm, który zaczyna spisywać słowa płynące z jego ust...

To powieść działająca na wyobraźnię dzięki szczegółowym opisom walk, broni, statków, warunków bytowych i zwyczajów. Nastrój minionych wieków udziela się bardzo szybko, gdyż kolejne wydarzenia następują po sobie dynamicznie i często niespodziewanie. Fabuła została oparta na znanych faktach historycznych, zarówno z dziejów Norwegii, Anglii i Danii jak i naszego państwa. Jest w niej miłość, przyjaźń, legendy, dawne wierzenia, obrzędy, sceny walki i bitew, osadzone w realiach X wieku. To wszystko zostało okraszone szczyptą magii, fantazji, romantyzmu i urokiem minionych wieków.

To książka, którą dobrze się czyta!

Cała recenzja: https://ezo-ksiazki.blogspot.com/2017/10/380-sciezka-gniewomira.html

Autor zabiera nas w daleką przeszłość, do czasów naszych przodków, kiedy ścierają się ze sobą dwa światy: dawna wiara ... i rodząca się religia chrześcijańska. Pokazuje realia tamtej epoki, warunki życia, zasady międzyludzkie panujące w grodach i osadach.

Jest rok Pański 1050, majowy poranek. Posiadłość niedaleko Gniezna. W otoczeniu pięknej przyrody, pośród owocowych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
702
358

Na półkach: , ,

Byłoby lekkim niedomówieniem, gdybym stwierdził, że jestem ogromnym fanem zarówno mitologii nordyckiej, jak i słowiańskiej. Niestety nie przyłożyłem się nigdy do poznania obu z nich zbyt mocno, chociaż fascynują mnie historia ludów zamieszkujących zarówno obecne tereny Polski, Czech czy Słowacji, jak i Skandynawii. "Ścieżka Gniewomira" wydaje się więc trafiać idealnie w moje niezwykle wąskie, historyczne zainteresowania. Mamy tu bowiem do czynienia zarówno z elementami kultury wikingów, jak i słowiańskiej, a początek historii ma miejsce w okolicach wyzwolenia Czech przez księcia Kazimierza I Odnowiciela.

Oli Egilsson, którego ojcem był jeden z norweskich jarli, a matką niewolnica, przystępuje do niezwykłej spowiedzi. Ksiądz Anzelm spisuje ją na kartkach, aby pokazać historię życia tego niezwykłego wojownika, który sporą część swojego życia spędził pod rozkazami trzech kolejnych władców Polski. Począwszy od dzieciństwa gdzieś wśród norweskich fiordów, przez wiele walk oraz dowodów męstwa, aż po odpoczynek nieopodal Gniezna, wśród pięknej, wiejskiej natury.

Muszę przyznać, że "Ścieżka Gniewomira" spełniła moje oczekiwania. Nie miałem ich co prawda dużych, ale jednak liczyłem na ciekawą opowieść, która została przygotowana z dbałością o szczegóły. Cieszę się, że autor nie zawalił tak prozaicznych spraw jak np. ogólna budowa łodzi czy wykorzystanie wiosła sterowego. To na pewno mocna strona tej książki, nic tak bowiem nie psuje przyjemności jak niedociągnięcia w szczegółach. Nie ma się jednak czemu dziwić - autor jest z wykształcenia i zamiłowania historykiem, a jego konikiem są właśnie wyprawy Normanów. Na samym końcu znaleźć można bardzo obszerną listę źródeł, z których Piotr Skupnik korzystał podczas pisania swojej książki.

Prolog nie napawa optymizmem - wydaje się być napisany nieco chaotycznie i z mieszanym stylem. Wszystko się zmienia w momencie pojawienia się głównych zapisków księdza Anzelma, będących specyficzną spowiedzią głównego bohatera. To, co się rzuca w oczy, to całkiem sprytny sposób na dorzucenie autentyczności dziennika. Słownictwo, którego używa Oli Egilsson jako narrator, jest stylizowane na nieco archaiczne. Rzecz jasna językowi daleko do tego, czego używano w tamtych czasach, ale to akurat oczywiste. Mimo tego, że dałoby się spokojnie ten język odtworzyć, to dla wszystkich jest jasne, że byłby kompletnie nieczytelny dla zdecydowanej większości czytelników. Sama stylizacja jednak w wykonaniu Piotra Skupnika wyszła jednak w mojej opinii naprawdę zgrabnie.

Sporo do życzenia natomiast pozostawia sama budowa głównego bohatera oraz jego przygód. Sama postać wydaje się być sensowna i prowadzona dość konsekwentnie, jednak wszystko co wokół niej narasta zdaje się być wręcz mitem. Z pewnością ludzie w tamtych czasach mieli kompletnie odmienne spojrzenie na wiele aspektów niż my obecnie, jednak pewne sceny wołały wręcz o pomstę do nieba. Były tak nielogiczne, tak nierzeczywiste i tworzone pod fabułę, że głowa mała. Mam nadzieję, że to po prostu moja ignorancja i brak znajomości psychologii społecznej ludzi z przełomu X i XI wieku. Jeśli jednak to nie jest to, to niestety autor zrobił bardzo poważny błąd.

"Ścieżka Gniewomira" pełna jest historycznych odniesień do wydarzeń oraz postaci rzeczywistych. W sposób przyjemny można więc przypomnieć sobie lekcje historii, a także poznać miejsca oraz zdarzenia, o których wcześniej nie wiedzieliśmy. Pod tym względem Piotr Skupnik wykonał naprawdę świetną pracę, zwłaszcza, że udało mu się to zrobić w formie przystępnej i przyjemnej w odbiorze. Gdyby tak wyglądały podręczniki historii, uczniowie chętniej by się jej uczyli! W każdym razie ja byłbym wniebowzięty, nawet pomijając wspomniane przeze mnie minusy.

Podsumowując, jest to naprawdę fajna książka, której minusy zakrywane są przez wartość merytoryczną. Widać dużo pracy, którą autor włożył w jej stworzenie, jak również ile wiedzy musiał w swoim życiu posiąść, aby napisać ją w takim a nie innym stylu. Przyjemna do czytania, ciekawa, chociaż może nieco za krótka (aż się prosi o więcej wydarzeń z czasów służby dla władców Polski). Ma parę mankamentów, które ciężko całkowicie zapomnieć, jednak w całokształcie jest to naprawdę wartościowa i fajna lektura.

Byłoby lekkim niedomówieniem, gdybym stwierdził, że jestem ogromnym fanem zarówno mitologii nordyckiej, jak i słowiańskiej. Niestety nie przyłożyłem się nigdy do poznania obu z nich zbyt mocno, chociaż fascynują mnie historia ludów zamieszkujących zarówno obecne tereny Polski, Czech czy Słowacji, jak i Skandynawii. "Ścieżka Gniewomira" wydaje się więc trafiać idealnie w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
820
621

Na półkach:

„Ścieżka Gniewomira” to powieść o dorastaniu. Główny bohater – Oli Egilsson – z perspektywy lat opowiada o spędzonej w Norwegii młodości, dojrzewaniu i wierze. Początkowo był poganinem, modlącym się do wszechwiedzącego Odyna i gromowładnego Thora. Na tytułową ścieżkę wstąpił, aby zyskać nieśmiertelną sławę.
Powieść Piotra Skupnika to jednak książka niezwykła, ze względu na czas akcji, którą autor umieścił na przełomie X i XI wieku. Z perspektywy głównego bohatera czytelnik poznaje zaskakujące, często niebezpieczne przygody, jest świadkiem krwawych walk i morskich bitew oraz obserwatorem wydarzeń, jakie rozegrały się Gnieźnie w roku 1000.
Po latach tytułowy wojownik, zarówno w kraju Mieszka, jak i na ziemiach niemieckich, czeskich oraz ruskich, znany jest jako Gniewomir. Nazywany jest najlepszym wojownikiem księcia Bolesława. W jaki sposób Wiking związał się z władcą Słowian? Dlaczego został sługą syna Dobrawy i jakimi umiejętnościami musiał się wykazać, żeby zyskać przydomek Zuchwały? Lektura tej książki przyniesie odpowiedzi na wszystkie pytania.

„Ścieżka Gniewomira” to powieść o dorastaniu. Główny bohater – Oli Egilsson – z perspektywy lat opowiada o spędzonej w Norwegii młodości, dojrzewaniu i wierze. Początkowo był poganinem, modlącym się do wszechwiedzącego Odyna i gromowładnego Thora. Na tytułową ścieżkę wstąpił, aby zyskać nieśmiertelną sławę.
Powieść Piotra Skupnika to jednak książka niezwykła, ze względu na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
50
49

Na półkach:

"Ścieżka Gniewomira" to teleport do roku 1050, do wioski nieopodal Gniezna. Czytając, mamy szanse zapoznać się ze spowiedzią wojownika Gniewomira, która spisał ksiądz Anzelm. Książka opisuje pierwsze 20 burzliwych lat wojownika. Jego życie było usłane trudnościami. Urodzin się w niewielkiej chacie, wzniesionej na skalnym klifie. Jego ojcem był norweski Wiking, a matką fińska niewolnica. Los nie rozpieszczał Gniewomira, dlatego zanim zyskał tytuł wojownika, zmagał się z własnymi słabościami i dokonywać skomplikowanych wyborów. Jest to niesamowita podróż, którą naprawdę warto odbyć.

"Ścieżka Gniewomira" to teleport do roku 1050, do wioski nieopodal Gniezna. Czytając, mamy szanse zapoznać się ze spowiedzią wojownika Gniewomira, która spisał ksiądz Anzelm. Książka opisuje pierwsze 20 burzliwych lat wojownika. Jego życie było usłane trudnościami. Urodzin się w niewielkiej chacie, wzniesionej na skalnym klifie. Jego ojcem był norweski Wiking, a matką...

więcej Pokaż mimo to

avatar
162
150

Na półkach:

Niezwykłe połączenie prawdy i fikcji z pewnością dostarczy wielu emocjonujących przeżyć oraz pozwoli rozwinąć zainteresowania średniowieczną historią.

Niezwykłe połączenie prawdy i fikcji z pewnością dostarczy wielu emocjonujących przeżyć oraz pozwoli rozwinąć zainteresowania średniowieczną historią.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ścieżka Gniewomira


Reklama
zgłoś błąd