Obfite piersi, pełne biodra. Tom 1

Okładka książki Obfite piersi, pełne biodra. Tom 1
Mo Yan Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Kolekcja Jubileuszowa W.A.B. literatura piękna
559 str. 9 godz. 19 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Kolekcja Jubileuszowa W.A.B.
Tytuł oryginału:
Feng ru fei tun
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2016-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2007-04-05
Data 1. wydania:
2011-01-01
Liczba stron:
559
Czas czytania
9 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328036734
Tłumacz:
Katarzyna Kulpa
Tagi:
powieść chińska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
900 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
32
24

Na półkach:

Męczyłam ten tom ponad dwa lata. Zupełnie nie zaciekawiła mnie ani historia ani żaden bohater. Całkowicie bezpłciowa książka.

Męczyłam ten tom ponad dwa lata. Zupełnie nie zaciekawiła mnie ani historia ani żaden bohater. Całkowicie bezpłciowa książka.

Pokaż mimo to

avatar
712
107

Na półkach:

Trudna książka.

Trudna książka.

Pokaż mimo to

avatar
1499
641

Na półkach: ,

W wyzwaniu Book Trootter przyszedł czas na zaległe wyzwanie literatura chińska i zabrałem się do dzieła. W sumie książkę noblisty Mo Yana zatytułowaną "Obfite piersi, pełne biodra", czytam prawie trzy miesiące, bo zacząłem jeszcze w marcu, no i tak na ostatnie dni maja się wyrabiam z czytaniem. Czyli jest to książka, która najdłużej była czytana w ramach tego wyzwania. Ale niewątpliwie warto przeczytać, poznajemy szerokie spektrum historii współczesnych Chin, począwszy od wojny z Japonią ( 1937- 45 ) , po rewolucję kulturalną ( 1966- 1976 ), czyli w sam raz, żeby opowiedzieć historię głównego bohatera i narratora tej powieści jednocześnie Shanguann’a Jintonga, zwanego też krócej Ju, brata ośmiu sióstr, które tutaj dla uproszczenia są po prostu numerowane. Retrospektywnie poznajemy jeszcze wcześniejszą, niż właściwy czas akcji, historię rodu Shanguann, którego przedstawicielki charakteryzują się tytułowymi obfitymi piersiami i pełnymi biodrami, które sam narrator interpretuje jako element witalny, po prostu dający życie. Jest w tym też w tym zapewne element nieco innej fascynacji kobiecymi kształtami samego Ju.

Książka jest monumentalna, przypomina troszkę twórczość Gabriela Garcii Marqueza, połączenie motywów magicznych z tymi jak najbardziej realnymi. Tam w książce „Sto lat samotności” mamy historię rodu Buendiów, tutaj niewiele mniej, bo de facto początek tej historii Shanguan datuje się na rok 1900, czyli upadek dynastii Qing a końcówkę szacować trzeba na lata 80 XX wieku, czyli mamy jedną z form komunizmu chińskiego zmierzającego do tego co mamy dzisiaj, czyli szybkiego rozwoju gospodarczego w państwie środka połączonego nadal z doktrynalnym i politycznym komunizmem, który przetrwał upadek komunizmu w wielu krajach na przełomie lat 80/90 XX wieku i to jest pewien fenomen kultury chińskiej. Mo Yan śmiało pisze w swoich książkach o problemach dręczących jego ojczyznę i w przepiękny sposób ubarwia te wszystkie motywy realno –magiczne.

Książkę czyta się z zaciekawieniem, tym bardziej, że kultura, mentalność i wszystko co związane z Chinami jest stosunkowo mało znane dla nas ludzi z Zachodu. Niby jest globalizacja, intelektualne spekulowanie o globalnych wsiach czy miastach, ale jednak okazuje się, że te regionalne kultury poszczególnych regionów świata wciąż mają znaczenie, mimo, że praktycznie wszyscy zajadamy się hamburgerami z MacDonalda i pijemy Coca Colę. Dowodzi to chociażby ta wojna Rosji z Ukrainą, że wychodzi na to, że świat wcale nie jest łatwy prosty i ładnie poukładany, jak my wszyscy byśmy chcieli. Dlatego też tego typu akcje literackie jak Book Trotter są przydatne, bo przynajmniej z perspektywy literackiej my uczestnicy wchodzimy w jakąś formę poznawczą dotyczącą wielu zagadnień i problemów przy okazji wczytywania się w literatury wielu krajów świata i to niewątpliwie jest nie do przecenienia. A co do Chin to wiemy przecież, że są znaczącym graczem geopolitycznym i rola tego kraju będzie rosła w przyszłości i warto coś tam wiedzieć, co za licho tam, w tym wielkim kraju na rzeką Yangcy siedzi. Dlatego dobrze, że trafiło na wyzwanie chińskie w tym wyzwaniu. A co do książki to warto dodać, że polecam czytanie książki zatytułowanej „Obfite piersi, pełne biodra”, jest niewątpliwie ciekawa, bardzo interesująca i zdecydowanie warto przeczytać.

W wyzwaniu Book Trootter przyszedł czas na zaległe wyzwanie literatura chińska i zabrałem się do dzieła. W sumie książkę noblisty Mo Yana zatytułowaną "Obfite piersi, pełne biodra", czytam prawie trzy miesiące, bo zacząłem jeszcze w marcu, no i tak na ostatnie dni maja się wyrabiam z czytaniem. Czyli jest to książka, która najdłużej była czytana w ramach tego wyzwania. Ale...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
8
8

Na półkach:

Ciekawa lecz bardzo trudna, ilość wątków imion zdarzeń jest bardzo trudna do zapamiętania, ale pozwala chociaż trochę się zorientować w realiach kraju środka. Polecana do przeczytania dla osób które się wybierają do Chin.

Ciekawa lecz bardzo trudna, ilość wątków imion zdarzeń jest bardzo trudna do zapamiętania, ale pozwala chociaż trochę się zorientować w realiach kraju środka. Polecana do przeczytania dla osób które się wybierają do Chin.

Pokaż mimo to

avatar
794
499

Na półkach: ,

Dotarłam do 230 strony i odłożyłam. Nie stronię od trudniejszych lektur, ale ta wydała mi się nie tyle trudna, co nudna. Potencjalnie ciekawe wątki utonęły dla mnie w ogólnej monotonii, mnogości postaci, których imion nawet nie da się spamiętać, i obsesji narratora na temat kobiecych piersi. Widocznie nagradzana literatura jednak jest nie dla mnie (bo to nie pierwsze moje rozczarowanie noblistą).

Dotarłam do 230 strony i odłożyłam. Nie stronię od trudniejszych lektur, ale ta wydała mi się nie tyle trudna, co nudna. Potencjalnie ciekawe wątki utonęły dla mnie w ogólnej monotonii, mnogości postaci, których imion nawet nie da się spamiętać, i obsesji narratora na temat kobiecych piersi. Widocznie nagradzana literatura jednak jest nie dla mnie (bo to nie pierwsze moje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1817
215

Na półkach: , ,

Nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Jest chaotyczna, nierówna, w pewnym miejscu, ni z gruszki, ni z pietruszki, narracja zaczyna być prowadzona w udziwniony sposób. Przystąpiłam do lektury z dużym zaciekawieniem, bo to "prawdziwy" chiński autor, w dodatku noblista, no i porównywany do Márqueza - zapowiadało się coś super. Niestety, niewypał. Wymęczyłam się tylko okrutnie.

Nie rozumiem zachwytów nad tą książką. Jest chaotyczna, nierówna, w pewnym miejscu, ni z gruszki, ni z pietruszki, narracja zaczyna być prowadzona w udziwniony sposób. Przystąpiłam do lektury z dużym zaciekawieniem, bo to "prawdziwy" chiński autor, w dodatku noblista, no i porównywany do Márqueza - zapowiadało się coś super. Niestety, niewypał. Wymęczyłam się tylko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
34
19

Na półkach:

PS. Opinia dotyczy książki wydanej w jednym tomie.
Epicka powieść o losach zwykłej chińskiej rodziny toczących się na przestrzeni kilku pokoleń. Książka jest w treści bardzo plastyczna, czuć brud i biedę wsi, czuć niesprawiedliwość i niekompetencję urzędniczą... Mi podobała się przede wszystkim ze względu na to, że nie jest to typowa powieść, gdzie pierwsze skrzypce grają bohaterowie - oni są tutaj tłem, pretekstem do narracji o tym, jak zmieniały się Chiny i ich obywatele. A to jest naprawdę fascynująca opowieść, która w formie beletrystyki okazuje się bardzo wciągająca. 9/10 ze względu na sposób pisania, który nie jest przykładem lekkiego pióra (ale co się dziwić kiedy tyle chińskich nazw własnych tutaj mamy).

PS. Opinia dotyczy książki wydanej w jednym tomie.
Epicka powieść o losach zwykłej chińskiej rodziny toczących się na przestrzeni kilku pokoleń. Książka jest w treści bardzo plastyczna, czuć brud i biedę wsi, czuć niesprawiedliwość i niekompetencję urzędniczą... Mi podobała się przede wszystkim ze względu na to, że nie jest to typowa powieść, gdzie pierwsze skrzypce grają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1590
1589

Na półkach:

Poczułam się wywołana do tablicy, kiedy moja koleżanka, przyzwyczajona do posiadania przeze mnie gorących nowości, poprosiła o pożyczenie cokolwiek tego autora, tuż po ogłoszeniu laureata Literackiej Nagrody Nobla 2012. Zawiodłam ją moją odmowną odpowiedzią, a ponieważ, jako polonistka, poczuwała się do zapoznania z twórczością autora już i natychmiast, zdecydowała się na kupno właśnie tego tytułu. Tak na chybił trafił z dwóch dostępnych w języku polskim. Ostatecznie skorzystałam czytelniczo na tym szybciej, niż planowałam, bo raczej nastawiałam się na odległe w czasie możliwości finansowe mojej biblioteki publicznej, a tu książka trafiła do mnie po przeczytaniu przez nią zaledwie 60 stron z komentarzem, że jakoś nie bardzo, że sceny straszne, że nie jej klimaty, że może później do niej wróci. Może. Dla mnie to był ostatni przerażający sygnał, czy ja sobie aby z tą powieścią poradzę, tak bardzo wydała mi się odklejona od rzeczywistości i monumentalna w swoim odchyleniu od realiów. A wcześniej dotarły do mnie jeszcze kontrowersje polityczne wokół samego autora, którego zdjęcie znalazłam na okładkowym skrzydełku,
nastawiające mnie może nie negatywnie, ale na pewno uprzedzająco. No i ostatni gwóźdź do trumny mojego pozytywnego nastawienia – powieść halucynacyjna. Pojęcie napotkane w którejś z czytanych opinii, uzasadniającej przyznanie tej, znaczącej dla świata literackiego, nagrody.
Po takiej zniechęcającej dawce informacji wstępnych wyobrażałam sobie, że przede mną opowieść w stylu "Nadepnęłam na węża" Hiromi Kawakami, ale trzykrotnie dłuższa! Niemalże czułam, jak drży mi ręka przy odchylaniu okładki. Byłam jednak świadoma, na co się porywam i gotowa na przebrnięcie przez nią.
Faktycznie początek okazał się mocny, ponieważ bez uprzedzenia wrzucił mnie w centrum chaosu wydarzeń, ludzi, zwierząt i przyrody. Wszystkie te elementy od tego momentu towarzyszyły mi niezmiennie, choć zmienne w charakterze. Zwłaszcza dwa pierwsze w liczbie niekończącej się i wręcz rosnącej w tempie geometrycznym. Szybko pojęłam, że nie wolno mi się przywiązywać do bohaterów, bo mrą po kolei, jak muchy po aerozolu, który zabija na śmierć, w wyniku jeszcze bardziej śmiertelnych wydarzeń, przypominających Ragnarok, apokalipsę i Armagedon w jednym na skalę osobistą, rodziny Shangguan, w której "powiązania rodzinne opierają się na jednym: ktoś z kimś poszedł do łóżka…", chińskiej wioski Dalan i wreszcie kraju. Byłam wdzięczna autorowi za pominięcie świata i kosmosu, chociaż jakbym się uparła, to i ich elementy mogłabym wskazać.
Realistyczny, jeśli wręcz nie naturalistyczny, i ekspresyjny charakter tworzonych obrazów, zawrotnie zmiennych i szalenie dynamicznych, trochę mnie przeraził. Powszechność i powszedniość śmierci, jej przejawów, objawów i skutków wśród ludzi i zwierząt, ze szczegółowymi i w wielkim zbliżeniu, niczym pod mikroskopem, opisami, po których widziałam nie tylko krew, siny język, sterczące kości, szarą masę rozbryzgiwanego mózgu i wyprute, parujące jelita, ale również ich kolor, strukturę tkanek i… odór. To dlatego moja koleżanka nie mogła czytać dalej.
I to był jej ogromny błąd!
Bo z czasem ta przejmująca groza zamieniła się w groteskę podszytą czarnym humorem. To właśnie dzięki tym ostatnim cechom powieści byłam w stanie znieść ocean nieszczęść, morze cierpienia i cały ból istnienia towarzyszących rodzinie Shangguan, a nawet wchłonąć go w dwa dni, nie mogąc oderwać się od książki. Jeśli ten katorżniczy, człowieczy los potraktować jako pierwszą i najważniejszą warstwę powieści, to przebrnięcie przez nią było możliwe tylko i wyłącznie dzięki warstwie drugiej i trzeciej. Druga, przepojona ironią, absurdem i dystansującym mnie humorem, wywoływała u mnie uśmiech i rozbawienie. Te ambiwalentne odczucia towarzyszyły mi przez cały czas, nie wzbudzając we mnie wyrzutów sumienia, że tak naprawdę śmieję się z czyjegoś nieszczęścia. Z czasem nauczyłam się, że za sceną chwilowej, złudnej radości na pewno nastąpi piekło i to z tych niższych pięter. Zastanawiałam się tylko, jak wielkie i z której strony nadciągnie. Trzecia warstwa, pomagająca mi unieść ciężar nieszczęść, to doznania estetyczne. Piękne przerywniki malowane słowem pełne subtelnej urody zaklętej w człowieku i przyrodzie, wyczarowywanej przed oczami mojej wyobraźni. Malownicze, metaforyczne, oniryczne, magiczne i… halucynacyjne. A pomyśleć, że bałam się tego pojęcia. Od dzisiaj go uwielbiam!
A gdzieś tam w tle tych wszystkich przenikających się warstw, unoszących mnie niczym nurt rzeczny w tej panoramie tragicznych losów ludzkich, toczyła się wielka historia Chin – powstanie bokserów, klęski głodu i powodzi, zmiany ustrojowe, reformy rolne i gospodarcze, inwazja Japończyków, czas komunistów, obozy reedukacji, rewolucja kulturalna, Kuomintang i przemiany polityczne, których echa docierały na prowincję, próbującą żyć normalnie, a których skutki zmuszały do walki o przetrwanie. Miałam okazję przyjrzeć się, jak wielka historia wpływała na życie konkretnego człowieka i jego rodziny, obserwowane oczami dziecka, dorastającego chłopca i wreszcie mężczyzny, przez cały wiek XX. I mimo że w głównej mierze to, uzależniony od kobiecych piersi obfitych w mleko, Jintong był narratorem i główną postacią, to cichym, ale najważniejszym bohaterem, a raczej bohaterką, była kobieta, której symbolem stała się jego matka i osiem sióstr. Nie nadużyję stwierdzenia, jeśli napiszę, że to powieść-pomnik postawiony chińskiej kobiecie. Uwikłanej w wir dziejów historycznych, uzależnionej od mężczyzny, wyzwalającej się spod jego władzy, przebiegłej w walce o przetrwanie rodziny, odważnej w ochronie życia dzieci i gotowej do poświęceń (kosztem godności, zdrowia i życia) w imię ich przetrwania. Jednym słowem – niezłomnej, której przejmującą historię zmiany roli w społeczeństwie z przedmiotowej na podmiotową, zawarł we wniosku z rozmyślań jeden z męskich bohaterów – "Czy kobiety rzeczywiście są wspaniałą rzeczą? Może i są. Owszem, kobiety są wspaniałą rzeczą, ale w istocie wcale nie są „rzeczą”".
I tak jak brzydota plecie się z pięknem w tej powieści, tak ja nie mogę jednoznacznie napisać, że to powieść piękna. Zbyt wiele tu cierpienia, bólu, śmierci i agonii, ale na pewno mogę napisać, że przepięknie ukazanych. Podane w tak przebiegły, a zarazem subtelny sposób, że skalę i wymiar ich ciężaru odczułam dopiero po ostatniej kropce, ostatniego zdania.
Miałam przed sobą historyczną panoramę Chin XX wieku ujętą w losie człowieczym. Bohaterską i plugawą – jak przeczytałam na tytułowej okładce. Piękną i okrutną – dodam od siebie.
naostrzuksiazki.pl

Poczułam się wywołana do tablicy, kiedy moja koleżanka, przyzwyczajona do posiadania przeze mnie gorących nowości, poprosiła o pożyczenie cokolwiek tego autora, tuż po ogłoszeniu laureata Literackiej Nagrody Nobla 2012. Zawiodłam ją moją odmowną odpowiedzią, a ponieważ, jako polonistka, poczuwała się do zapoznania z twórczością autora już i natychmiast, zdecydowała się na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
171
38

Na półkach:

Silnie osadzona w realiach, a jednocześnie ponadczasowa. Otwierająca oczy na inną kulturę, i dzięki temu, na ponadkulturową, uniwersalną naturę człowieka.
Wciągająca, o wartkiej narracji. Zasłużony Nobel.

Silnie osadzona w realiach, a jednocześnie ponadczasowa. Otwierająca oczy na inną kulturę, i dzięki temu, na ponadkulturową, uniwersalną naturę człowieka.
Wciągająca, o wartkiej narracji. Zasłużony Nobel.

Pokaż mimo to

avatar
3304
620

Na półkach: ,

Nie da się ukryć, że wygląd zewnętrzny ma znaczenie dla tego, jak postrzegamy daną osobę. Pierwsze wrażenie często bywa złudne, ale jednak tak jest, że opieramy swoje opinie na tym jak ktoś wygląda, czy tego chcemy czy nie, to po prostu wypływa z naszej natury.

Mo Yan już samym tytułem szokuje, a wczytując się w kolejne strony tej niebanalnej opowieści, jest tylko goręcej. Pierwsze wrażenie, jakie można odebrać to, to że autor ma poważny problem(kompleks) na punkcie kobiecych piersi, kolejne to jakaś dziwna anomalia w przywiązaniu jednego z głównych bohaterów do zachowań, których pozbywamy się jeszcze we wczesnym dzieciństwie, a która tutaj praktycznie rujnuje mu życie.

Pełen podziw dla kobiety-matki, która tak wiele przeszła w swoim raczej mało udanym życiu osobistym, a której zadano wiele bólu i upodlenia, i która sama też w pewnym sensie musiała zadawać swoim bliskim cierpienie, aby o ironio, uratować rodzinę.
Wszystko to dzieje się na kanwie wydarzeń politycznych i historycznych dotykających bardzo dotkliwie chińską rodzinę, a właściwie kobiety z niej wywodzące się.

Lektura trudna, momentami nużąca, czy nawet denerwująca, zawierająca pełen wachlarz barwnych i bogatych postaci z mocno skonstruowanym psychologicznym tłem.
Dobro równoważy się ze złem, aż nie chce się wierzyć, że tak wiele tragizmu spotyka jedną rodzinę z niewielkiej wioski.

Polecam

Nie da się ukryć, że wygląd zewnętrzny ma znaczenie dla tego, jak postrzegamy daną osobę. Pierwsze wrażenie często bywa złudne, ale jednak tak jest, że opieramy swoje opinie na tym jak ktoś wygląda, czy tego chcemy czy nie, to po prostu wypływa z naszej natury.

Mo Yan już samym tytułem szokuje, a wczytując się w kolejne strony tej niebanalnej opowieści, jest tylko...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Mo Yan Obfite piersi, pełne biodra Zobacz więcej
Mo Yan Obfite piersi, pełne biodra Zobacz więcej
Mo Yan Obfite piersi, pełne biodra Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd