Bura i szał

Okładka książki Bura i szał
Aleksandra Zielińska Wydawnictwo: W.A.B. Seria: ...archipelagi... literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
...archipelagi...
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2016-08-31
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-31
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328027350
Tagi:
literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Ziarno granatu. Mitologia według kobiet Katarzyna Boni, Elżbieta Cherezińska, Julia Fiedorczuk, Agnieszka Jelonek, Renata Lis, Weronika Murek, Grażyna Plebanek, Joanna Rudniańska, Barbara Sadurska, Dominika Słowik, Aleksandra Zbroja, Aleksandra Zielińska
Ocena 0,0
Ziarno granatu... Katarzyna Boni, Elż...
Okładka książki Kruk. Słuchowisko Jakub Korolczuk, Aleksandra Zielińska
Ocena 7,5
Kruk. Słuchowisko Jakub Korolczuk, Al...
Okładka książki Mapa Cieni. Opowieści z nawiedzonych miejsc Krzysztof Biliński, Sylwia Błach, Joanna Bujak, Rafał Christ, Bartłomiej Fitas, Michał Gacek, Marek Grzywacz, Dawid Kain, Magdalena Maria Kałużyńska, Kazimierz Kyrcz jr, Krzysztof Maciejewski, Łukasz Radecki, Piotr Roemer, Michał Stonawski, Michał J. Walczak, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,9
Mapa Cieni. Op... Krzysztof Biliński,...
Okładka książki Harde Baśnie Ewa Białołęcka, Krystyna Chodorowska, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Aneta Jadowska, Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Anna Nieznaj, Martyna Raduchowska, Milena Wójtowicz, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,9
Harde Baśnie Ewa Białołęcka, Kry...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
215 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1056
1057

Na półkach: ,

Bura, szał i testy Rorschacha

"Nikt mnie już nie znajdzie, myślę. Nikt. Nie znają nawet mojego imienia"

Dokładnie tak jest, przez całą książkę nie dowiadujemy się, jak Bura ma na imię. Jest Burą dla wszystkich, ojca, matki, siostry, kuzyna, terapeuty itd. Ale dlaczego akurat Bura, czy z racji włosów szaroburych i cieniutkich jak mysie ogonki. Które czynią ją ledwie zauważalną dla niektórych, a dla innych niewidoczną wcale.?

Czy może z racji tego, że jest jak suchy zimny wiatr schodzący z gór, który "gwarantuje" zmianę aury, załamanie się pogody i ulewne deszcze powodujące powodzie? A te zaś, wypłukując cmentarze, przynoszą zmarłych w progi ich rodzinnych domów...

Właśnie w czas szalejącej burzy spotykamy Burą po raz pierwszy, kiedy zmierza w kierunku rodzinnych stron. Do domu siostry i szwagra, bo przecież rodzinnego domu już właściwie nie ma. Zmoknięta, zmarznięta, brudna, pobita, z ogoloną głową i strupami niewiadomego pochodzenia.

Również, to z jej chaotycznych, rozedrganych, a jednocześnie dziwnie spójnych i zrozumiałych, strzępków wspomnień, przemyśleń i opowieści czytelnik dowiaduje się, skąd znalazła się na tej wiejskiej drodze i w jaki sposób doszło do tego, że wygląda tak, a nie inaczej. Bo Bura w zasadzie jest "normalna". Nawet jakiś czas studiuje matematykę, w Krakowie, pomieszkując kątem u kuzyna doktora i jego rodziny.

Jednak czyż, normalność Burej nie kończy się wtedy kiedy kuzyn Darek, codziennie wpycha swoje palce głęboko w usta dziewczyny, szperając w nich jak w kieszeni swoich portek, czy aby nie oszukuje i rzeczywiście połknęła właściwą dawkę litu i innych leków, jaką zaordynował jej psychiatra?. Palce Darka, wypychają Burej policzki, sprawdzają pod językiem i zaglądają w gardło, żadna zabłąkana piguła przed nimi się nie ukryje.

Czy więc Bura jest "nienormalna", czy tylko nadwrażliwa? Czy ojciec miał rację, wybijając dziewczynce z głowy fanaberie pasem, w dzieciństwie, czy ma ją terapeuta, do którego jakiś czas chodzi dziewczyna, mieszkając w Krakowie, który twierdzi, że Bura ma kłopoty, jak każdy, ale nie powinna izolować się od ludzi?

To trudna książka, ale po serii "Archipelagi", niczego prostego i cukierkowatego się nie spodziewałam. Nie każdemu podoba się ta seria, bo prezentowane w niej pozycje, to łatwych nie należą, ani nawet do przyjemnych. Raczej są dołujące i przygnębiające. Taka właśnie jest "Bura i szał", trzeba uważnie czytać. Zaglądamy wszak do umysłu nadwrażliwej osoby, w dodatku otumanionej przez psychotropy, trudno się dziwić, że widzi ona świat i "kleksy" z testu Rorschacha, w taki, a nie inny sposób.

Jest takie powiedzenie "Każdy sądzi według siebie". Właśnie ono mi przyszło na myśl, kiedy w pewnym momencie, Bura konstatuje.

"Skrzywienie każe mi oceniać ludzi po zawartości ich apteczek. Wystarczy, że spojrzę, a wiem, kto jest samotny, niekochany, gruby i stary".

i jeszcze bardziej dosadnie i ironicznie

"Prawie dziesięć lat od początku terapii, niemal żadnych zmian w schemacie leczenia, zmieniają się pudełka w zależności od tego, kto lepiej płaci"

Jednak Bura ma też i poczucie humoru, wprawdzie, specyficzne, ale jednak. Komentując zachowanie małej Ani mówi:

"Każdy ma takie dziecko, jakie sobie znalazł w kapuście" 😉

Zachęcam więc do zawarcia znajomości z Burą, bo to bardzo ciekawa i inteligentna osobowość. Jednak nie tych zachęcam, którzy liczyliby na dobrą zabawę, czy landrynkową, cieplutką, jak bamboszki od babci, historyjkę, przy której można się ogrzać jak przy kominku.

Ta historia jest czarna jak dno piekła, z tajemnicą, która nie daje normalnie żyć. Brzydka i opowiedziana bez ozdobników, bez wygładzania. Jednak moim zdaniem warta przeczytania. Bowiem, nikt z nas nie wie, jak silna jest jego psychika i ile mrocznych tajemnic może znieść, zanim się rozpadnie na kawałki.

Bura, szał i testy Rorschacha

"Nikt mnie już nie znajdzie, myślę. Nikt. Nie znają nawet mojego imienia"

Dokładnie tak jest, przez całą książkę nie dowiadujemy się, jak Bura ma na imię. Jest Burą dla wszystkich, ojca, matki, siostry, kuzyna, terapeuty itd. Ale dlaczego akurat Bura, czy z racji włosów szaroburych i cieniutkich jak mysie ogonki. Które czynią ją ledwie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
33
22

Na półkach:

Mocna książka jeśli chodzi o realność życia wiejskiego, chociaż miejscami przerysowana. Narracja okiem chorej Bury. Interesujący jest powód jej choroby. Bardzo spodobała mi się charakterystyczność bohaterów, bo każdy z nich jest inny i ma swój własny sposób bycia. Po tej książce inaczej patrzę się na świat. Książka ta jest ciężka, przygnębiająca i mocna. Posiada mroczność, tajemniczość i aż do końca nic nie wiadomo. Nawet na końcu nie wiadomo, co dokładnie dzieje się z bohaterką, gdy ujawnia prawdę. Zakończenie jest otwarte. Szczerze? Książka wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Nie chciałabym czytać jej ponownie, bo działa jak trucizna, zatruwa myśli i dobre myśli. To pięknie napisana jednorazówka, bardzo ciężka, ze względu na Burę i sposób jej mówienia, funkcjonowania. Nie wrócę do Bury nigdy! Niby mało stron (333), ale ciągnie się to wieki. Straszne historia, ponieważ opowiedziana z głowy Bury, a w jej głowie dzieje się masakra. Warto przeczytać, ale nie jest to łatwe.

Mocna książka jeśli chodzi o realność życia wiejskiego, chociaż miejscami przerysowana. Narracja okiem chorej Bury. Interesujący jest powód jej choroby. Bardzo spodobała mi się charakterystyczność bohaterów, bo każdy z nich jest inny i ma swój własny sposób bycia. Po tej książce inaczej patrzę się na świat. Książka ta jest ciężka, przygnębiająca i mocna. Posiada mroczność,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Najgorsza książka jaką czytałam. Zadko przerywam czytanie a tutaj musiałam. Bez ładu i składu. Okropna. Nie polecam, zmarnowany czas na 170 stron i więcej nie zmuszalam się

Najgorsza książka jaką czytałam. Zadko przerywam czytanie a tutaj musiałam. Bez ładu i składu. Okropna. Nie polecam, zmarnowany czas na 170 stron i więcej nie zmuszalam się

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
232
180

Na półkach:

Bura, Szara, nijaka dziewczyna z zaburzeniami psychicznymi powraca do rodzinnego domu by odnaleźć odwiedź na trudne pytania i by rozliczyć się z demonami przeszłości..

To surowa, zimna i brutalna niekiedy opowieść o odrzuceniu, chorobie psychicznej, odnajdywaniu swojego miejsca w świecie i próbie ulokowania się w nim.
To mroczna historia dziewczyny pragnącej akceptacji, miłości i bliskości.

Znów u Pani Zielińskiej, spotykamy bohaterów naznaczonych piętnem, jakąś tajemnicą i bólem. Tak wykreowani przedstawiają słabą, kruchą i mroczną stronę ludzkiej egzystencji. Autorka obnaża swoje postacie ukazując ich taką pierwotność, władające nimi żądze.

To ciężka lektura ale absolutnie warta uwagi. Jest REWELACYJNA, a język, styl autorki po raz kolejny zaskakują i ujmują czytelnika. Obszerna gra słów, metaforyczność, wieloznaczność to istna uczta dla zmysłów.
POLECAM

Bura, Szara, nijaka dziewczyna z zaburzeniami psychicznymi powraca do rodzinnego domu by odnaleźć odwiedź na trudne pytania i by rozliczyć się z demonami przeszłości..

To surowa, zimna i brutalna niekiedy opowieść o odrzuceniu, chorobie psychicznej, odnajdywaniu swojego miejsca w świecie i próbie ulokowania się w nim.
To mroczna historia dziewczyny pragnącej akceptacji,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1565
265

Na półkach: , , ,

Od dawna miałam ochotę przeczytać tę książkę i cieszę się, że w końcu mi się to udało, choć nie była to łatwa lektura. To smutna i dość przygnębiająca historia o braku miłości, akceptacji i wsparcia ze strony najbliższych. Ale mimo wszystko warto.

Od dawna miałam ochotę przeczytać tę książkę i cieszę się, że w końcu mi się to udało, choć nie była to łatwa lektura. To smutna i dość przygnębiająca historia o braku miłości, akceptacji i wsparcia ze strony najbliższych. Ale mimo wszystko warto.

Pokaż mimo to

avatar
753
454

Na półkach: ,

Coś w tej książce mocno mnie przyciągało.

Coś w tej książce mocno mnie przyciągało.

Pokaż mimo to

avatar
164
93

Na półkach:

"Bura i szał" jest pierwszą powieścią Zielińskiej, do której sięgnęłam, zachęcona jej opowiadaniem "Nazwałem go Erzet" (umieszczonym w niedawno wydanej antologii próz fantastycznych "Inne światy", skądinąd świetnej). Od pierwszych zdań urzekła mnie szorstkość i konkret jej stylu, połączone z nienachalną poetyckością. Znakomita pod względem językowym książka porusza niewygodny temat doświadczenia choroby psychicznej.

Bura, "córka marnotrawna", powraca do wiejskiego domu swojej siostry, Lulu. Niechęć, a wręcz nienawiść, jaką okazują jej siostra i szwagier każą się domyślać niełatwej przeszłości obu bohaterek. Prawda o naznaczonej wieloma traumami rodzinie dawkowana jest w tekście stopniowo; Zielińska każe nam czytać między wierszami i domyślać się coraz boleśniejszych zdarzeń. Bura, od dziecka naznaczona chorobą psychiczną, w wiejskiej rzeczywistości funkcjonuje jako przeklęte dziecko, kozioł ofiarny, na którego zrzucić można winę za niepowodzenia całej społeczności. Poszatkowana chronologicznie i narracyjnie historia opowiada o rodzinnym oswajaniu się z innością, na którą najłatwiej zareagować odrzuceniem i agresją. Powoli poznajemy losy Burej od czasów dzieciństwa, przez studia (i rodzinną stancję) w Krakowie po perturbacje, które doprowadziły ją do powrotu do miejsca narodzin.

Zielińska nie oszczędza swoich bohaterów, prezentuje nagą prawdę o ludzkiej małości, lęku i niezaspokojonych pragnieniach. Poprzez narrację pierwszoosobową pozwala wniknąć w głąb chorego umysłu, przerażonego i zagubionego lub otumanionego lekami. Wiele wydarzeń rozgrywa się gdzieś na pograniczu rzeczywistości i schizofrenicznej wizji, a w dialogach odzywają się niekiedy słyszane tylko przez Burą głosy.

Powieść napisana z wielkim wyczuciem stylu, powieść-trauma i terapia w jednym. Uwiera, niepokoi i boli. Zagnieżdża się w głębi umysłu i "myśli się" długo po zakończeniu lektury.

"Bura i szał" jest pierwszą powieścią Zielińskiej, do której sięgnęłam, zachęcona jej opowiadaniem "Nazwałem go Erzet" (umieszczonym w niedawno wydanej antologii próz fantastycznych "Inne światy", skądinąd świetnej). Od pierwszych zdań urzekła mnie szorstkość i konkret jej stylu, połączone z nienachalną poetyckością. Znakomita pod względem językowym książka porusza...

więcej Pokaż mimo to

avatar
387
245

Na półkach: , ,

Motyw szaleństwa i traumy z dzieciństwa - tak intensywnie eksploatowany w literaturze, że czasami powątpiewamy czy coś jeszcze może na nas zrobić wrażenie w tej kwestii. I wtedy zjawia się Aleksandra Zielińska ze swoją "Burą i szałem", która zachwyca stylem, plastycznym językiem, ciężkością wydźwięku.⠀

Bura będąc niezwykle wrażliwą dziewczyną zawsze marzyła o wyrwaniu się z rodzinnej wsi. Taka okazja nadarzyła się przy wyjeździe na studia do Krakowa. Niestety, bohaterce nie jest dane cieszyć się urokami miasta, bo demony przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Zapoczątkowany wiele lat wcześniej ciąg zdarzeń toczy się bezlitośnie, doprowadzając kobietę do punktu, w którym jedynym wyjściem jest rozliczenie się z przeszłością. I tak Bura wraca do domu, podczas burzy, w strugach deszczu. A za Burą nadchodzi szał.⠀

Narratorką powieści jest tytułowa Bura, która cierpi na bliżej nieokreślone zaburzenia psychiczne. Możemy się tylko domyślać co jej dolega. Schizofrenia? Być może. W każdym razie pierwszoosobowa narracja pozwala wczuć się w sytuację osoby dyskryminowanej, zepchniętej poza nawias z powodu swojej odmienności. Pojawiają się częste retrospekcje, wiele płaszczyzn czasowych, a w tym chaosie nawet nie do końca wiadomo co dzieje się naprawdę, a co tylko w głowie bohaterki. Stopniowe zatapianie się w tej subtelnej, onirycznej i mrocznej, a przy tym przejmującej opowieści sprawiło, że sama zaczęłam popadać w dziwną melancholię. Mamy tu do czynienia z piękną, a zarazem przygnębiającą i depresyjną powieścią psychologiczną. Tę historię opowiada się obrazami, językiem pełnym metafor. Warto wspomnieć o licznych nawiązaniach literackich, muzycznych i filmowych. Nie jest lektura na jedno popołudnie.

Motyw szaleństwa i traumy z dzieciństwa - tak intensywnie eksploatowany w literaturze, że czasami powątpiewamy czy coś jeszcze może na nas zrobić wrażenie w tej kwestii. I wtedy zjawia się Aleksandra Zielińska ze swoją "Burą i szałem", która zachwyca stylem, plastycznym językiem, ciężkością wydźwięku.⠀

Bura będąc niezwykle wrażliwą dziewczyną zawsze marzyła o wyrwaniu się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
98
97

Na półkach:

Trauma i uleczenie

Temat traumy z dzieciństwa i jej rezonowania w dorosłym życiu nie jest tematem nowym dla literatury. W czasach gdy problem ten rozłożony jest na czynniki pierwsze przez psychologię i psychiatrię, literatura może jeszcze coś na ten temat odkrywczego powiedzieć? I właściwie czy to dobry temat dla literatury, która chce być czymś więcej niż tylko rozrywką? O ile literatura popularna bazuje na ogranych motywach, przetwarza je, czasem podaje w znanej formie, to czy literatura wyższych lotów może sobie na takie ogrania pozwolić? Te i wiele innych pytań wywołuje lektura powieści Aleksandry Zielińskiej „Bura i szał” (tak, już tytuł zdradza o czym będzie rzecz, zupełnie nie pozostawiając miejsca na interpretację, a przecież po ambitnej literaturze raczej spodziewamy się tytułu metaforycznego i wieloznacznego).

Zaczyna się schematycznie, bo ileż to razy czytelnik miał do czynienia z sytuacją, gdy bohater wraca w rodzinne strony, aby rozliczyć się z własną przeszłością. Tytułowa Bura powraca więc do rodzinnej wsi, bliżej nieokreślonej geograficznie, ponadto że znajduje się gdzieś u zbiegu Wisły i Sanu. W domu rodzinnym została tylko siostra z mężem i dzieckiem. Rodzina ani wieś nie chce powrotu Burej, choć o ile niechęć siostry i szwagra jest wyraźnie zarysowana, o tyle trochę brakuje wyraźniejszego obrazu mieszkańców niechętnie nastawionych do dziewczyny, co zdecydowanie ubarwiłoby obraz wsi oraz podkreśliło wyobcowanie i odtrącenie Burej. A tak zdajemy się tylko na słowa Lulu, siostry.

Liczne retrospekcje, rekonstruowanie przeszłości powoli daje nam całościowy obraz losów Burej, historię jej dorastania, edukacji, a przede wszystkim szaleństwa. Trzeba przyznać, że choroba dziewczyny jest dobrze umotywowana – jej prawdziwy ojciec był chory psychicznie i właściwie Bura po nim odziedziczyła skłonność do choroby, która potrzebowała jedynie impulsu, aby się ukazać w pełnej krasie. Taki impuls pojawia się już w dzieciństwie, dodajmy do tego fakt, że Bura była zawsze tą gorszą córką, źle traktowaną, wyobcowaną i mamy już podłoże do rozwoju co najmniej zaburzeń psychicznych.

Cała narracja prowadzona jest z punktu widzenia Burej oraz w pierwszej osobie. I jakaż ona jest niesympatyczna! Przy całym współczuciu dla jej sytuacji – nie da się tej postaci lubić. Skupiona całkowicie na sobie i swoich traumach, nie ma zrozumienia dla tych, którzy starają się żyć normalnie, wywyższa się, widząc w codziennych sprawach i rytuałach zwykłych ludzi coś godnego pożałowania. Trudna osobowość, która chyba tak naprawdę nie potrafi nikogo do siebie dopuścić, poza terapeutą, ale i tu relacja zaczyna być trochę chora.

W powieści mamy też nawiązania literackie, muzyczne, filmowe. Ale dla czytelnika nawet średnio wyrobionego erudycyjnie są oczywiste. W porządku, może nie wszystkie, ale z pewnością większość. A jak już są, to wplecione w tok narracji, zupełnie nie są zaskakujące, finezyjne, lecz użyte w dość prosty sposób, jak choćby nawiązywanie do Świetlickiego.

Mam duży problem z książką Zielińskiej, bo z którejkolwiek strony chciałabym ją „ugryźć”, to zawsze wypada niesatysfakcjonująco. Gdyby podejść do niej czysto fabularnie, czytać tylko dla samej akacji, to schemat goni schemat, powieść nie wciąga, jakoś zbytnio nie zaskakuje. Gdyby czytać ją jak prozę ambitną, to też nie do końca wszystko leży na właściwym miejscu. Czegoś jest za mało. Dla samego języka? Jest coś oryginalnego w sposobie wypowiadania się Zielińskiej, ale nie na tyle wyjątkowego, aby chcieć do tej prozy powrócić. No i tak jak w przypadku nieskomplikowanego tytułu, tak w symbolice występującej w powieści jest coś prostego i niewyrafinowanego. Bo czy ogień i wodę można przedstawić bardziej oczywiście niż jako symbole odnowy, zniszczenia tego co wywoływało traumy? Po książkę sięgnęłam, bo czekała na swoją kolej już kilka lat. Niestety, autorka nie zdobyła mojej uwagi na tyle, abym zapragnęła sięgnąć po jej kolejne książki.

Ewelina Dyda

Blog:
http://poczytajnia.wordpress.com/

Facebook:
https://www.facebook.com/recenzjeliterackie

Instagram:
https://instagram.com/poczytajnia/

Trauma i uleczenie

Temat traumy z dzieciństwa i jej rezonowania w dorosłym życiu nie jest tematem nowym dla literatury. W czasach gdy problem ten rozłożony jest na czynniki pierwsze przez psychologię i psychiatrię, literatura może jeszcze coś na ten temat odkrywczego powiedzieć? I właściwie czy to dobry temat dla literatury, która chce być czymś więcej niż tylko rozrywką?...

więcej Pokaż mimo to

avatar
56
52

Na półkach:

Rzadko odkładam książki nie doczytawszy ich do końca, ale tej nie byłam w stanie przełknąć. Słaba fabularnie i językowo, pretensjonalna.

Rzadko odkładam książki nie doczytawszy ich do końca, ale tej nie byłam w stanie przełknąć. Słaba fabularnie i językowo, pretensjonalna.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Aleksandra Zielińska Bura i szał Zobacz więcej
Aleksandra Zielińska Bura i szał Zobacz więcej
Aleksandra Zielińska Bura i szał Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd