Rikszą do nieba

Okładka książki Rikszą do nieba
Krzysztof Beśka Wydawnictwo: Melanż Cykl: Autoportret z samowarem (tom 2) powieść historyczna
580 str. 9 godz. 40 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Autoportret z samowarem (tom 2)
Wydawnictwo:
Melanż
Data wydania:
2016-03-31
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-31
Liczba stron:
580
Czas czytania
9 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364378287
Tagi:
powieść polska okupacja Warszawa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
47 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
480
39

Na półkach:

Po wycięciu kilku wątków, książka ta naprawdę mogłaby być dobrą pozycją retro. Jej wadą jest nadmierna ilość niewiele znaczących epizodów oraz przesadna doza szczęśliwych przypadków, które spadają na bohatera prosto z nieba. Potocznie się mówi do trzech razy sztuka - nie więcej.
Jak dla mnie pozycja bardziej przygodowa, pomimo trudnych realiów lekka, zatem, kto lubi bajki tego z pewnością lektura tej książki zadowoli.

Po wycięciu kilku wątków, książka ta naprawdę mogłaby być dobrą pozycją retro. Jej wadą jest nadmierna ilość niewiele znaczących epizodów oraz przesadna doza szczęśliwych przypadków, które spadają na bohatera prosto z nieba. Potocznie się mówi do trzech razy sztuka - nie więcej.
Jak dla mnie pozycja bardziej przygodowa, pomimo trudnych realiów lekka, zatem, kto lubi bajki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
53
45

Na półkach:

Już dawno nie trafiłam na tak fascynującą opowieść. Zwrotów akcji chyba nie przesadzę jeśli okreslę je liczbą 50 a może i więcej. Przyspieszony puls i adrenalina przy przechodzeniu do getta.
Na olbrzymi plus zasługuje ukazanie miłości ojca do syna. Ta relacja powinna być wzorem dla wielu rodziców.
Podróż przez ulice Warszawy, przez małe Polskie miasteczka - czuję sentyment do stolicy dzięki takim pisarzom.
Autor wykonał kawał dobrej roboty. Od książki miałam problem się oderwać. Za minus uważam objętość - można było zrobić dwa tomy łatwiej by się przewoziło i czytało w podróży . A tak nadgarstki bolą.
Książkę polecam fanom II wojny światowej, czytelnikom lubiącym zagadki i kryminały.

Już dawno nie trafiłam na tak fascynującą opowieść. Zwrotów akcji chyba nie przesadzę jeśli okreslę je liczbą 50 a może i więcej. Przyspieszony puls i adrenalina przy przechodzeniu do getta.
Na olbrzymi plus zasługuje ukazanie miłości ojca do syna. Ta relacja powinna być wzorem dla wielu rodziców.
Podróż przez ulice Warszawy, przez małe Polskie miasteczka - czuję...

więcej Pokaż mimo to

avatar
35
33

Na półkach: ,

Jeszcze lepsza niż pierwsza część. Czyta się bardzo przyjemnie. Z pewnością sięgnę po trzeci tom. Autor zgrabnie wplata między perypetie Antka autentyczne nazwiska i fakty historyczne. Dla mnie naprawdę mocna ósemka! Polecam!

Jeszcze lepsza niż pierwsza część. Czyta się bardzo przyjemnie. Z pewnością sięgnę po trzeci tom. Autor zgrabnie wplata między perypetie Antka autentyczne nazwiska i fakty historyczne. Dla mnie naprawdę mocna ósemka! Polecam!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
768
687

Na półkach: , , ,

Bardzo długo chodziłem wokół tej książki. Kilka razy miałem ją w rękach i odkładałem na półkę, w końcu zdecydowałem się na nią i powiem szczerze nie żałuję. Świetna lektura. Pokuszę się o stwierdzenie, że Krzysztof Beśka wplótł w swoją historię bardzo dużo realizmu, nie wierzę w to, że to była tylko i wyłącznie fikcja literacka. Za dużo moim zdaniem prawdy w tej fantazji. Mamy tutaj przedstawioną bardzo szczegółowo ciężką sytuację mieszkańców Warszawy i okolic po przegranej kampanii wrześniowej. Mamy tutaj opisane życie wszystkich ludzi którzy mogli żyć naprawdę w tych ciężkich czasach, gdzie już za chwilę za moment mogło nas nie być, moglibyśmy zostać zastrzeleni, wywiezieni do Auschwitz, skatowani na Pawiaku czy też zagłodzeni w getcie warszawskim. Mamy opis ludzi honoru i ludzi którym należy się tylko i wyłącznie pogarda za swoje czyny. Pełno szmalcowników, donosicieli, całe mrowie ludzi którzy w ten czy inny sposób wysługiwali się okupantowi, mamy także ludzi którzy walczyli przeciwko najeźdźcom z tej zachodniej jak i wschodniej strony naszego kraju. Mamy tutaj szereg wszystkich komplikacji i implikacji jakie następują jedna po sobie w tych relacjach między ludzkich, wszystko jest tam tak pogmatwane i skomplikowane że przypomina rozżarzony kocioł który lada chwila wybuchnie. Kto jest przyjacielem, a kto naszym wrogiem, czy taka sytuacja między nami utrzyma się do końca wojny, jak to wszystko się skończy, czy to że dziś jesteśmy sobie blisko nie zmieni się już zaraz za godzinę, a może już za chwilę za moment ? Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie wiadomo komu ufać, a komu nie, a przykłady można tutaj mnożyć, są ich całe setki i to uświadamia mi osobiście jak wiele pracy kosztowało to autora żeby razem to wszystko zgrać aby miało sens. Dziesiątki wątków, wartka akcja, ciekawi bohaterowie, sposób w jaki Beśka opisał całą sytuację okupowanej Warszawy i okolic zapiera dech w piersiach, tak to wszystko jest w sposób rzeczywisty opisany, że książka przypomina mi oglądanie relacji na żywo gdzie całość jest wzbogacona dodatkowo słowami świadków którzy są lub byli uczestnikami tych wydarzeń.
Co tutaj jeszcze mamy ? Piękną aczkolwiek trudną miłość która ma swoje dalsze konsekwencje wiele lat później podczas strajków marcowych w 1968 roku . Miłość niczym w Czarnym Orfeuszu. On Polak ubiera się w mundur SS i schodzi do piekła po swoją ukochaną która jest żydówką i jest ,, za murem ,, jest ,,po tamtej stronie ‘’ czyli w getcie warszawskim które ma być lada moment zlikwidowane, zmiecione w powierzchni ziemi.
Piękna opowieść o pięknych i nie pięknych czynach w ciężkich czasach. Książka jest długa liczy sobie prawie 600 stron, ale całość czyta się niezwykle szybko, bo ciekawi, bo autor nie zanudza, bo historia ta / i mniejsze, większe które to składają się na całość , przeplatanie wątków lata 1939-40, 41, 42, 43…- 1968/ wszystko to łączy się w niezwykłą opowieść o ludziach którym przyszło żyć w tych trudnych czasach. Każdy chciał przeżyć za wszelką cenę, tą cenę płacił każdy, niektórzy płacili za to majątkiem, zdrowiem, życiem, ale także czymś jeszcze…….człowieczeństwem. Jak ciężko jest je zachować możecie przeczytać o tym i nie tylko o tym…..w książce Krzysztofa Beśki ,, Rikszą do nieba ‘’ .
Lektura wspaniała, taka która zapada na bardzo długo w pamięć, nie wykluczam, że zapadnie jej jakiś fragment do końca naszego życia. Jak dla mnie rewelacja. Nie znam innych części tej wielkiej opowieści, ale jeżeli będę miał ku temu okazję to nie omieszkam zapoznać się z wcześniejszym tomem , jak również liczę na przygodę z dalszymi przygodami i nie przygodami bohaterów którzy wystąpili w ,, Rikszy…..’’
Polecam ! Prawdziwa uczta dla czytelnika wymagającego.

Bardzo długo chodziłem wokół tej książki. Kilka razy miałem ją w rękach i odkładałem na półkę, w końcu zdecydowałem się na nią i powiem szczerze nie żałuję. Świetna lektura. Pokuszę się o stwierdzenie, że Krzysztof Beśka wplótł w swoją historię bardzo dużo realizmu, nie wierzę w to, że to była tylko i wyłącznie fikcja literacka. Za dużo moim zdaniem prawdy w tej fantazji....

więcej Pokaż mimo to

avatar
976
699

Na półkach: , , , , ,

„A może los byłby jednak dla mnie łaskawszy? Kto wie, czy nie zaczepiłbym się w filmie. I tak jak kiedyś, w latach licealnej młodości, ja odwiedzałbym warszawskie kina, by podziwiać aktorów, tak teraz ktoś chodziłby na filmy, by oglądać mnie. Zagrałbym u boku Leo Coxa, śpiewał piosenki, do których tekst napisałby sam Adam West… Ale ich już nie było. Tak jak tysięcy innych ludzi w tym kraju. A ja? Ja wciąż żyłem. Nie wiedziałem jednak, jak długo jeszcze mojry nie zerwą nici mojego żywota. Nie miałem pewności, czy zza zakrętu nie wyjedzie znów motocykl z grubymi żandarmami, a w tle u wylotu ulicy nie zamajaczy buda. Czy już wydobyto z ziemi gips, którym zatkają mi usta, bym w ostatniej chwili życia, stojąc przed plutonem egzekucyjnym na warszawskiej ulicy, którą kiedyś beztrosko przechodziłem za rękę z dziewczyną, nie krzyknął „Niech żyje Polska!”? Czy tam gdzieś daleko, w Zagłębiu Ruhry, ołów zastygł w formy pocisków, które rozerwą mi serce i wbiją się w mózg?” - fragment książki.

Antek, którego poznałam i zdążyłam polubić dzięki lekturze „Autoportretu z samowarem”, wraca w powieści „Rikszą do nieba” jako zdecydowanie bardziej doświadczony i dojrzały człowiek. Mamy rok 1941, okupowana Warszawa żyje w rytmie łapanek, wywózek do Oświęcimia oraz godziny policyjnej. Każdy z mieszkańców stolicy, ba! całej Polski ma jedno zadanie: przeżyć. By ten cel osiągnąć, Antek wraz z ojcem, który z początkiem wojny został wypuszczony z więzienia, zostają właścicielami rikszy – pojazdu, który okaże się nie tylko ich żywicielem, ale również narzędziem oporu przeciwko hitlerowcom. Niepewny los głównych bohaterów, poczucie zagrożenia oraz trwoga o to, czy uda się uniknąć śmierci, to elementy w sposób mistrzowski wykreowane przez Krzysztofa Beśkę, z powodzeniem przeplatającego w swojej prozie fakty historyczne z literacką fikcją.

Według mnie druga część perypetii Antka trzyma w napięciu zdecydowanie bardziej niż pierwsza, zwłaszcza że tempo akcji nie zwalnia ani na moment, od pierwszej do ostatniej strony gwarantując czytelnikowi pełen pakiet emocji – od rozbawienia sarkastycznymi wypowiedziami bohaterów, dzięki którym starali się oni oswoić ten nieludzki wojenny czas, przez wzruszenie – kiedy to po raz kolejny załamany ojciec porywa w ramiona cudem ocalałego syna, aż po gniew – że to, co stało się kanwą beletrystycznej opowieści Beśki, miało miejsce naprawdę… W „Rikszy” znajdziemy bowiem zarówno wątki związane z akcjami ruchu oporu i konspiratorów Polski Podziemnej, jak i z heroicznymi akcjami wyprowadzania ludności żydowskiej z getta. Do antyhitlerowskich eskapad bardzo sprawnie i spójnie autor włącza wątki obyczajowe, ukazujące codzienne życie Polaków, którzy łapią się każdego możliwego zajęcia, aby zdobyć pieniądze na chleb: od świadczenia usług przewozowych czy szmuglerstwa począwszy, a na kolaboracji z okupantem skończywszy. Zdecydowanie nie są to czasy kryształowe, w których zasady moralne przestrzegane są skrupulatnie przez każdego, ale szczęśliwie honor, przyjaźń i braterstwo pozostały w słownikach wielu osób, a przede wszystkim wartości te przełożyły się na realne działania wielu Warszawiaków.

Jako że autor perfekcyjnie wplótł w fabułę powieści odniesienia do mitologii greckiej, Antek niczym mityczny Herkules i Orfeusz w jednym, staje w obliczu wyzwań, powiedzieć wręcz można herkulesowych prac, w których stawką jest wartość najwyższa, czyli ludzkie życie. Życie zarówno obcych mu ludzi, którym często spontanicznie i bez zbędnych dywagacji decyduje się pomóc, bo po prostu „tak trzeba”, jak i osób mu najbliższych, w tym żydowskiej dziewczyny, która jako pierwsza z kobiet porusza nie tylko ciało naszego młodego bohatera, ale i jego serce… Lea staje się tym samym Eurydyką Antoniego…

Zakończenie „Rikszy do nieba” dosłownie wbiło mnie w fotel, ponieważ autor w genialny sposób połączył burzliwe wydarzenia z roku 1943 z wydarzeniami wiosny 1968, kiedy to młody asystent na Uniwersytecie Warszawskim przypadkowo zamieszany w rozruchy studenckie, brutalnie stłumione przez siły porządkowe Polski Ludowej, wchodzi w posiadanie takich informacji o swojej przeszłości, obok których nie może on przejść obojętnie. Z niecierpliwością więc czekam na wydany z końcem kwietnia 2017 roku trzeci tom cyklu tj. „Spowiedź w fotoplastikonie”, która mam nadzieję przyniesie wyjaśnienie kilku niedokończonych w „Rikszy” wątków, a póki co po raz kolejny przyciąga wzrok okładką, prezentującą się pięknie, podobnie jak w tomach pierwszym i drugim dzięki doskonale opracowanej grafice, jak dotąd idealnie oddającej treść powieści. Każda książka zasługuje na tak dopieszczone opakowanie!

Zachęcam Was serdecznie do lektury tej wojennej opowieści, pełnej zwrotów akcji, opisanej w sposób barwny, frapujący i bardzo obrazowy.

Z kolei Wydawnictwu Melanż bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki i okazane mi zaufanie.

„A może los byłby jednak dla mnie łaskawszy? Kto wie, czy nie zaczepiłbym się w filmie. I tak jak kiedyś, w latach licealnej młodości, ja odwiedzałbym warszawskie kina, by podziwiać aktorów, tak teraz ktoś chodziłby na filmy, by oglądać mnie. Zagrałbym u boku Leo Coxa, śpiewał piosenki, do których tekst napisałby sam Adam West… Ale ich już nie było. Tak jak tysięcy innych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
148
37

Na półkach:

Solidna porcja dobrej fabuły. Można się swobodnie zagubić w historię o różnych porach.

Solidna porcja dobrej fabuły. Można się swobodnie zagubić w historię o różnych porach.

Pokaż mimo to

avatar
149
33

Na półkach:

Dla mnie genialna..

Dla mnie genialna..

Pokaż mimo to

avatar
75
75

Na półkach:

Świetna książka! Trzyma w napięciu. Pokazuje trudy okupacji i wynaturzenia socjalistycznej Polski. Fajny wątek miłości ojca i syna. Młodzież w naszym kraju powinna przeczytać tą powieść!

Świetna książka! Trzyma w napięciu. Pokazuje trudy okupacji i wynaturzenia socjalistycznej Polski. Fajny wątek miłości ojca i syna. Młodzież w naszym kraju powinna przeczytać tą powieść!

Pokaż mimo to

avatar
498
400

Na półkach: ,

Lektura stresująca mimo nadmiaru szczęśliwych przypadków. Akcja prowadzona dwutorowo, przy czym wątek z roku 1968 w nikłej postaci w stosunku do historii wojennej.

Lektura stresująca mimo nadmiaru szczęśliwych przypadków. Akcja prowadzona dwutorowo, przy czym wątek z roku 1968 w nikłej postaci w stosunku do historii wojennej.

Pokaż mimo to

avatar
2338
1430

Na półkach:

Druga część nie odbiega poziomem od pierwszej. Zgodzę się z niektórymi recenzentami, że trochę zbyt dużo tych dziwnych sytuacji się przydarza Antkowi, ale trudno ;) Z chęcią wysłucham trzeciego tomu.

Druga część nie odbiega poziomem od pierwszej. Zgodzę się z niektórymi recenzentami, że trochę zbyt dużo tych dziwnych sytuacji się przydarza Antkowi, ale trudno ;) Z chęcią wysłucham trzeciego tomu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rikszą do nieba


zgłoś błąd